Gość: scorpio1956
IP: *.internetdsl.tpnet.pl
12.05.06, 13:06
Tyle tu na forum napisano złych rzeczy o rezydentach.Oberwało się wszystkim
praktycznie B.P.Eximowi też(sławna sprawa Grzegorza).
Ja chcę napisać ,że można inaczej traktować turystów.Przykładem jest
Abdalla,z Eximu,który obsługiwał w Sharmie rejon hoteli od Sharks Bay po
Nabaq.
Był nieprzyzwoicie punktualny.Cztery razy w tygodniu o 16tej był w moim
hotelu.Raz,gdy musiał się pewnym Polakiem zaopiekować w szpitalu(gość
rozwalił poważnie nogę na rafie)przełożył spotkanie na 20.30.
Broszurkę z fakultetami rozdał po wylądowaniu i powiedział,żeby
poczytać ,zastanowić się i jak ktoś ma ochotę coś wybrać.Następnego dnia nie
nagabywał,odpowiedział na pytania.Nie był nachalny.Starszym ludziom
tłumaczył ,że na górę Mojżesza jest trudno wejść ,nawet na cameli.O łodzi
podwodnej(i słusznie )mówił,że nie warta wycieczka tych pieniędzy.
I teraz najważniejsza dla mnie sprawa,bo moja prywatna.Mieliśmy z żoną
wykupione w Eximie nurkowanie.O 3-ciej na ranem,czyli 4 godziny przed
zbiórką,żona dostała "zemstę faraona" i to w tej postaci najgorszej z wysoką
temperaturą.Zostało mi tylko o 7rano powiedzieć Egipcjaninowi,który po nas
przyjechał,że nie mogę jechać.Pomyślałem ,że mam 90$ w plecy,o przyjemności
nurkowania skromnie nie wspomnę.
O 16tej przyjechał Abdall.Powiedziałem mu o tej sytuacji.Powiedział"to po
ptakach"ale...coś spróbuję załatwić.A wcale nie musiał.Za 3godziny SMS:macie
nurkowanie w niedziele.Jeszcze wieczorem,już do hotelu zadzwonił,czy aby ten
termin nam pasuje.
Więc można inaczej.
Jak przypomnę sobie w tamtym roku ,Grzesia-rezydenta ze sławnej Triady i jego
super powiedzonko: " Co ja mogę ,proszę Państwa,ja NIC nie mogę",to mnie do
dzisiaj jeszcze rusza,choć z natury jestem spokojny.
Ja wiem,napiszecie,że tak powinno być,jak zachowywał się Abdalla,że to
powinna być norma.Ale NIESTETY tak nie jest.Czułem się komfortowo w takiej
sytuacji,kiedy mogę na kogoś liczyć.
Proszę nie piszcie,że jestem rezydentem Eximu itp.Opisałem ,jak było,co mi
się bardzo podobało.