Dodaj do ulubionych

boję się!

IP: *.chello.pl 21.06.06, 07:26
podobno nie da się uchronoć przed zemstą faraonów! czy to prawda? zaczynam
zastanawiać się, czy nie zmienić jednak kierunku!
Obserwuj wątek
    • Gość: Karolka Re: boję się! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.06.06, 08:14
      Eeee tam! Nie ma się czego bać! Za pierwszym razem chorowałam już w kraju 3
      tygodnie, za drugim - tam na miejscu jeden dzień, za trzecim i czwartym już
      nic. Daj spokój - to spokojnie da się przeżyć. Co prawda nie miałam chyba
      najostrzejszej odmiany z wysoką gorączką, ale przecież nawet Ci którzy mieli
      przeżyli i latają do Egiptu nadal. Przestań się bać i ciągle o tym myśleć i po
      prostu ciesz się wakacjami.
      • platynka.iw Nie boj sie !! :-) 21.06.06, 08:37
        W przeciwienstwie do Karolki, ktora niestety chorowala-ja nie chorowalam nigdy,
        ani moj synek. Bylismy w Egipcie ogolem 7 tygodni. jedlismy i pilismy czesto na
        miescie. I nic nam nie bylo.
        Wiec jak widzisz-nie ma reguly :-)
        Pozdrawiam cieplutko zyczac duuuzo zdrowia :-)
        Iwonka
        • Gość: Jola Re: Nie boj sie !! :-) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.06.06, 09:25
          Byliśmy w Egipcie pierwszy raz. Zapobiegawczo przed wyjazdem zażywaliśmy
          Trilac.Już na miejscu, przez pierwsze dni nie jedliśmy surówek i owoców których
          się nie obiera / tzw miękkich/ Nie zachorowaliśmy mimo że mieszkaliśmy w kilku
          hotelach i na statku podczas rejsu . Nasz przewodnik w Kairze powiedział nam o
          jeszcze jednej przyczynie o której wczesniej nie słyszałam, a mianowicie picie
          bardzo zimnych napoi w czasie upałów. Było to już w 2-gim tygodnia pobytu i
          tego nie stosowaliśmy. Zabezpiecz się na wszelki wypadek a Antinal i
          ruszaj.Egipt jest cudowny /nawet z "zemstą faraona"/Warto jechać i zobaczyć ten
          piękny kraj.
          • Gość: Q Re: Nie boj sie !! :-) IP: *.PROJCOM / *.internetdsl.tpnet.pl 21.06.06, 10:12
            A mnie zemsta dopała. Jeden dzień w plecy. Jednak to chyba było z powodu ilości
            jedzenia a nie jakości. ;)
    • Gość: mgurniak Re: boję się! IP: 194.181.197.* 21.06.06, 10:19
      hhhmmm nie zgodzę się ze od ilosci jedzenia mozna zachorować .....ogólnie inna flora bakteryjna i tyle .... u nas w hotelu np. moja rodzinkę dopadła zemsta ale tylko biegunka wiec jechalismy na antinalu i było O.K , znajomi z tego samego hotelu jedli wszystko i nic im nie dolegało , ale np dowiedzielismy sie ze po burzy piaskowej "coś wisi w powietrzu" i ze zaczyna chorowac wiekszosc ludzi nie tylko w naszym hotelu ale w innych też....
      radze zaopatrzyc sie w antinal za 5 funtów i bedzie dobrze :-)
      • Gość: Grzesiek Re: boję się! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.06.06, 10:39
        Przedmównica ma rację - inna flora bakteryjna, a reakcja indywidualna! W
        zeszłym roku byłem w Egipcie 5 razy i nie dopadło!!! Zazwyczaj (ale tu też nie
        ma reguł) "zemsta" trwa 3 dni. Skądinąd wiem, ze niektórym pomaga zwykły węgiel
        pochłaniany w dużych ilościach...
        Dla mnie nie jest to argument wstrzymujący przed wyjazdem, bo albo Cię
        dopadnie, albo nie!!!
        Pozdrawiam
        • Gość: Kaja Re: boję się! IP: *.chello.pl 21.06.06, 11:56
          wow! jak miło przeczytać tyle ciepłych słów!chyba dzięki wam znowu cieszę się z
          wyjazdu! dzięki!
        • ewka50 Re: boję się! 21.06.06, 12:01
          Mnie na szczęście "zemsta" nie dopadła ale chyba zdecydowana większość
          wycieczki odchorowała swoje. Jadłam chyba wszystko, no oprócz ciast i to w
          umiarkowanych ilościach. Piłam wodę, colę (prosto z lodówki też). Nie piłam
          wątpliwej jakości (według mnie)soków podawanych bodajże do śniadania.
          Co mnie uratowało?? Nie wiem - może szklaneczka whisky z colą wypijana po
          kolacji??
      • platynka.iw Re: boję się! 21.06.06, 12:03
        Niestety, ale Q moze miec racje.
        Widzialam jak rodacy rzucaja sie w hotelach na pelne polmiski... cos na
        cieplo... salatka... cos na slodko... owoc... na koncu jeszcze troche makaronu
        czy rybke...
        Normalnie tak w domu nie jadaja. Wiec zoladek nie wytrzymuje takiej ilosci i
        takiej mieszanki-i od tego rowniez moga sie zaczac sensacje zoladkowe I Ci
        ludzie chorowali.
        Wiec umiar jak najbardziej wskazany.

        Jednak to ichniejsza flora bakteryjna (inna od naszej) zazwyczaj rozwala
        zoladki. Jednak jak pisze-jedni choruja inni nie. Ja byulam kilka razy i nic mi
        nie bylo. Radkowi tez. Rzes chorowal raz-zjadl na lodzi kawalek pomaranczy. Mial
        jednodniowa biegunke.

        A teraz paradoks. Bedac pierwszy raz uwazalam na moje dziecko-przez pierwszych
        kilka dni nie dawalam owocow, salatek itd. I co z tego?? Skoro moj malec
        regularnie wypijal wode z basenu, oblizywal lapki z piasku... odpuscilam sobie
        diete. Bic mu nie bylo.

        zycze duuuzo zdrowka nie tylko w Egipcie :-)
        Iwonka

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka