Dodaj do ulubionych

Żony Egipcjan - pytanie do Was!!!

22.03.08, 00:44
Drogie Żony Egipcjan... Po lekturze tego forum i doświadczeniach
własnych i koleżanek wiadomo, że Egipskie obiekty naszych westchnień
i miłości są bardzo kochliwi. Tendencje do rozkochiwania turystek na
każdym trunusie czy miłość obiecywana kilku dziewczynom na raz
przestaje mnie dziwić...
A jak to jest w Waszych związkach, tych już sformalizowanych? Czy
także i wtedy zdarza się Wam mieć konkurencję o której np. nagle się
dowiadujecie, czy przez przypadek odkrywacie? Czy do Waszego Habibi
przychodzą smsy od innych zakochanych? Czy chociaż po ślubie można
im bardziej wierzyć? Ciekawa jestem jak to z nimi jest, i z Wami
też...
Obserwuj wątek
    • martaelgouna Re: Żony Egipcjan - pytanie do Was!!! 08.04.08, 21:06
      ja na razie jestem narzeczona;) od 5 lat w zwiazku z egipcaninem,
      chrzescijaninem. sama moge nazwac sie bardziej z temperamentem niz moj chlopak;)
      tu nie ma reguly, jest mnostwo wspanialych mezczyzn ktorym wystarczy tylko jedna
      kobieta. jak sie dobrze trafi i facet naprawde kocha to niewazne czy jest z
      polski, chin czy egiptu i dziewczyna sie o konkurencje nie musi martwic;)
      • nefretete79 Re: Żony Egipcjan - pytanie do Was!!! 14.12.08, 01:07
        Ponawiam temat. Może teraz znajdzą się chętnę Panie do odpowiedzi na
        moje wątpliwości...
    • agisiacandy Re: Żony Egipcjan - pytanie do Was!!! 14.12.08, 08:30
      Przeczytaj dokladnie forum na stronie hurghada.pl tam jest multum wpisow na ten
      temat, miedzy innymi bardzo madry wpis bylej rezydentki z hurghady ktora
      napisala ze zna bardzo duzo malzenstw Polki z Egipcjaninami z Hurghady pisala ze
      mieszka tam okolo 200 Polek zon Arabow i ze generalnie wszystkie dziela sie
      tylko na te w ktorych panie chca wiedziec z kim ich maz je zdradza oraz takie
      ktore nie chca tego wiedziec i wola zyc w blogiej nieswiadomosci. A ze wiekszosc
      Polek zwiazana jest z facetami pracujacymi w turystyce to okazji do zdrad maja
      czeste. Ale w mentalnosci nas kobiet jest cos takiego ze chcemy pamietac tylko
      pozytywne rzeczy to ze sa np. dwa dlugoletnie malzenstwa mieszane a to ze w tym
      czasie dziesiatki takich mazenstw sie rozpadly nikt niechce wiedziec :). Wszak w
      momencie zaslubin zadna kobieta nie mysli o tym ze za kilka lat moze sie
      rozwiesc :) wszak kazda liczy na to ze jej zwiazek jest tym jedynym ktory
      przetrwa i bedzie udany a jej facet tym jedynym uczciwym i kochajacym tylko nas :)
      • shakirra1 Re: Żony Egipcjan - pytanie do Was!!! 14.12.08, 21:37
        agisiacandy napisała:

        > Przeczytaj dokladnie forum na stronie hurghada.pl tam jest multum
        wpisow na ten
        > temat, miedzy innymi bardzo madry wpis bylej rezydentki z hurghady
        ktora
        > napisala ze zna bardzo duzo malzenstw Polki z Egipcjaninami z
        Hurghady pisala z
        > e
        > mieszka tam okolo 200 Polek zon Arabow i ze generalnie wszystkie
        dziela sie
        > tylko na te w ktorych panie chca wiedziec z kim ich maz je zdradza
        oraz takie
        > ktore nie chca tego wiedziec i wola zyc w blogiej nieswiadomosci.
        A ze wiekszos
        > c
        > Polek zwiazana jest z facetami pracujacymi w turystyce to okazji
        do zdrad maja
        > czeste.

        Agisiacandy,skad jedna dziewczyna moze wiedziec co sie dzieje w 200
        zwiazkach?? Czy sledzila tych facetow? Ma jakies konkretne dowody na
        to, ze oni zradzaja swoje zony?? Watpie :-)
        Czyli kolejny raz mamy do czynienia ze stereotypem - kazdy Arab
        zdradza, a kazda Polka z nim zwiazana to naiwna idiotka. Najlepsze
        jest to, ze tak pisza o sobie wzajemnie tylko Polki. Na innych
        forach poswieconych Egiptowi i zwiazkom z Egipcjanami (np.
        Niemieckich czy angielskich)nigdzie nie widzialam, zeby kobiety sie
        tak wzajemnie obrazaly. Ta pani rezydentka widocznie miala pecha, ze
        spotykala takich facetow. Ja tez wiem, ze tacy sa. Ale znam naprawde
        wiele szczesliwych zwiazkow i nie zauwazylam,zeby faceci w tych
        zwiazkach obsesyjnie latali za turystkami i szukali mozliwosci
        zdrady.
    • shakirra1 Re: Żony Egipcjan - pytanie do Was!!! 14.12.08, 19:01
      nefretete79 napisała:

      > Drogie Żony Egipcjan... Po lekturze tego forum i doświadczeniach
      > własnych i koleżanek wiadomo, że Egipskie obiekty naszych
      westchnień
      > i miłości są bardzo kochliwi. Tendencje do rozkochiwania turystek
      na
      > każdym trunusie czy miłość obiecywana kilku dziewczynom na raz
      > przestaje mnie dziwić...
      > A jak to jest w Waszych związkach, tych już sformalizowanych? Czy
      > także i wtedy zdarza się Wam mieć konkurencję o której np. nagle
      się
      > dowiadujecie, czy przez przypadek odkrywacie? Czy do Waszego
      Habibi
      > przychodzą smsy od innych zakochanych? Czy chociaż po ślubie można
      > im bardziej wierzyć? Ciekawa jestem jak to z nimi jest, i z Wami
      > też...

      Nefretete, ja poki co nie dowiedzialam sie, ze mam jakas
      konkurencje:-)) Moj maz jest na 99,9% ;-) monogamista i jesli jest
      szczesliwy z jedna kobieta nie bedzie szukal drugiej. Zanim
      zdecydowalam sie z nim zwiazac robila wywiad na jego temat u wielu
      osob. Najwiecej dowiedzialam sie od jego kolezanki z pracy (wtedy
      pracowal jeszcze jako kapitan na lodzi) i powiedziala mi, ze on ma
      dystans do kobiet, nie lubi narzucajacych sie panienek i nigdy nie
      widziala go z turystka. Moj maz nie lubi dyskotek, nie jest lalusiem
      i jakos nie wyobrazam sobie takiej sytuacji, ze za moimi plecami
      moglby obracac turystki. Za dobrze go znam. Zanim mnie poznal mial 3
      powazne zwiazki - jeden z Arabka, a dwa z dziewczynami, ktore
      pracowaly w HRG (Francuzka i Niemka). Jest dosc wierzacym
      muzulmaninem i polnagie panienki nie kojarza mu sie dobrze. Chociaz
      szanuje wszystkie kobiety i nigdy nie powie o zanej zlego slowa - to
      mi sie w nim bardzo podoba.
      Ma bardzo duze poczucie humoru i jest troche zlosliwy w zwiazku z
      tym czasem na ulicy obejrzy sie za ladna dziewczyna, ale robi to
      zeby mnie zdenerwowac i wzbudzic moja zazdrosc:-) Takze mam z nim
      wesolo:-)
      • olga917 Re: Żony Egipcjan - pytanie do Was!!! 14.12.08, 22:17
        Hey Co prawda nie jestem żona egipcjanina ale dziewczyna. Jesteśmy
        ze soba od 2 lat niestety ja zdecydowałam sie zkączyć szkołe w
        Polsce on został w Grecji tam gdzie pracuje mieszka i ma brata
        staramy sobie dawać rade, przyznam sie szczeże że czasem mam obawy
        że mnie zdradza tymbardziej że ja jestem w Polsce ale nie często sie
        widzimy.Niestety on nie chce przyjechać do Polski nawet na urlop
        myśle że wynika to z obawy ponieważ nie oszukujmy sie ale polacy
        nie są przyzwyczajeni do oglądania na co dzień obcokrajowców
        jesteśmy krajem nie tolerancyjnym jedni wyrażają to słownie dródzy
        maja to tylko w sercu,a trzeci sie z tym nie zgadzają Moja rodzina
        nie jest przychylna temu związkowi próbowali już wszystkiego nawet
        wysyłali mnie na rozmowy z psychologiem nic nie poskutkowało.Więc ja
        jeżdze i spędzam tam każdą wolną chwile. Gdy jestem w Polsce jest mi
        starsznie cięzko czuje że to nie ty powinnam być i czasem mam myśli
        żeczy czasem żucić szkołe ale wiem że w dzisiejszych czasach to nie
        jest dobre rozwiązanie. Uważam iż Mój facet nie potrafiłby mi
        spojżeć w oczy jak by mnie zdradził za dobrze go znam, ale mam
        czasem pewne obawy które wynikaja z presji mojej rodziny, która
        twierdzi że nie powinnam sie z nim wiązać bo on mam tw krwi wpojane
        pewne przyzwyczajenia. Ja natomiast twierdze że to nie ma znaczenia
        Każdy ma prawo do normalnego życia i byćia z kim chce. Co wy
        myślicie na ten temat??? bardzo prosze o komętarze i porady Jak mam
        przekonać rodzine?
        • elba49 Re: Żony Egipcjan - pytanie do Was!!! 13.06.09, 17:40
          Ty najpierw skończ szkołę !Na facetów zzagranicy zawsze masz
          czas,oni biorą w każdym wieku.Stara,młoda wsio rawno.Ty jestes na
          poziomie pierwszej klasy szkoły podstawowej.Wstyd panna !











          1


      • dinah33 Re: Żony Egipcjan - pytanie do Was!!! 14.12.08, 22:18
        Cały czas mówimy o nas turystkach,
        a mnie zastanawia fakt...co tak naprawdę myślą o nas arabki /matki,zony,kochanki/?
        Przecież nie są głuchymi i ślepymi kobietami.
        Doskonale zauważają nagłe ożywienie każdego faceta na widok jakiejś bladolicej
        bebeczki,
        więc albo są już tak znieczulone???,albo z pokora akceptują fakty ???
        • shakirra1 Re: Żony Egipcjan - pytanie do Was!!! 14.12.08, 22:27
          dinah33 napisała:

          > Cały czas mówimy o nas turystkach,
          > a mnie zastanawia fakt...co tak naprawdę myślą o nas
          arabki /matki,zony,kochank
          > i/?
          > Przecież nie są głuchymi i ślepymi kobietami.

          Moge pisac tylko o moich doswiadczeniach, bo oczywiscie nie mozna
          generalizowac. Arabki uwazaja nas za zagrozenie i za kobiety lekkich
          obyczajow. Bardzo czesto (co pewnie bedzie dla niektorych lekkim
          szokiem) szkoda nas im:-) Uwazaja, ze kobiety zachodu musza byc
          bardzo nieszczesliwe np. bedac samotne i majac dzieci po 30-tce. Nie
          rozumieja tego, ze wiele kobiet na zachodzie woli robic kariere i
          np. woli od malzenstwa niezobowiazujace uklady. Jak widac wszystko
          ma swoje plusy i minusy.
          Natomiast pewne jest to, ze Egipcjanki nie sa takie nieszczesliwe,
          jakie nam sie wydaja. My patrzymy na nie przez pryzmat zycia w
          Europie np., a one nie maja np. potrzeby chodzenia na dyskoteki w
          mini i w dekolcie do pasa, bo sa tak wychowane. Ja np. nie wyobrazam
          sobie chodzenia w hijabie przy 50 stopniowym upale, a one bez:-)
          • paulina_gido Re: Żony Egipcjan - pytanie do Was!!! 30.12.08, 14:20
            Jestem od kilku dni u mojego narzeczonego w domu. Teraz Gido jest w
            pracy a ja spędzam cudowny dzień z jego najstarszą siostrą.
            Przeglądamy forum i photobloga. Z jej ust padły bardzo wążne
            słowa... W Egipcie to mężczyzna jest tym "ważniejszym" i to tylko od
            niego zależy jak będzie traktował żonę, czy będzie ją zdradzał, czy
            będzie ją bił. To on decyduje o tym czy kobieta pracuje czy zostanie
            w domu. Ale pomyślcie czy tak nie jest też w Polsce? Znam wiele
            rodzin gdzie mężczyzna, zdradza, bije, pije czy upokarza. Sabrina
            opowiada o tym, że w Egipcie facet kocha tak samo jak w polsce, że
            jakiś procent tych sku...li którzy chcą od turystek tylko sexu i
            kasy mieszka czy też pracuje np. w Sharm (w małym miasteczku nie
            mają szans na "rozwój") ale jest też tam spora część normalnych
            facetów. Cały czas podkreśla, że dla nas szokujące jest ich życie
            ich normy społeczne a one nie potrafią wyobrazic sobie naszego
            zycia. I na koniec coś co mnie w jakimś stopniu zasmuciło.
            Powiedziała, że jej wielkim szczęściem jest fakt, że Mohamed (jej
            mąż) jest dobrym człowiekiem, który ją szanuje i stara się pomagać.
    • paulina_gido Re: Żony Egipcjan - pytanie do Was!!! 30.12.08, 15:51
      hmm nie przyszło mi to pytanie do głowy:) Wieczorem mamy się spotkać
      z przyjaciółmi, może dziewczyny (egipcjanki) udzielą jakiś
      wskazówek. Jak będę coś wiedziała to napiszę...
      • gosia0409 Re: Żony Egipcjan - pytanie do Was!!! 19.06.09, 17:15
        egipcjanie sa bardzo kochliwi,wystarczy wyslac sms z innej komurki,aby sie
        przekonac,ja tak zawsze robilam i dali sie nabrac,wystarczy im podeslac
        kolezanke ona pokreci tylkiem i juz leca na nia,tez to zrobilam nigdy araba za
        meza,oni zdrade maja we krwi
        • rubio.3 Re: Żony Egipcjan - pytanie do Was!!! 19.06.09, 17:38
          gosia0409 napisała:

          > egipcjanie sa bardzo kochliwi,wystarczy wyslac sms z innej komurki,aby sie
          > przekonac,ja tak zawsze robilam i dali sie nabrac,wystarczy im podeslac
          > kolezanke ona pokreci tylkiem i juz leca na nia,tez to zrobilam nigdy araba za
          > meza,oni zdrade maja we krwi

          to nie kochliwość, to business. nie narobić się a zarobić i jeszcze przyjemność
          z tego mieć. żeby u nas się dało taki super interes wymyślić to by było fajnie.
          • dinah33 Re: Żony Egipcjan - pytanie do Was!!! 20.06.09, 12:32
            rubio.3 napisała:

            to nie kochliwość, to business. nie narobić się a zarobić i jeszcze przyjemność

            hm..... czyli nie tylko ja mam takie spostrzeżenia...
      • 2009wa-wa Re: Żony Egipcjan - pytanie do Was!!! 20.06.09, 13:03
        Kochliwosc? nie!!!to meska prostytucja w celu zarobienia latwego
        grosza, na utrzymanie rodziny, no bo jak mozna latwiej zarobic?
        • dinah33 Re: Żony Egipcjan - pytanie do Was!!! 20.06.09, 15:10
          2009wa-wa napisała:

          > Kochliwosc? nie!!!to meska prostytucja w celu zarobienia latwego
          > grosza, na utrzymanie rodziny, no bo jak mozna latwiej zarobic?

          2009wa-wa powiem tak
          jeśli facet uczciwie pracuje na utrzymanie swojej rodziny to tylko chwała mu za
          to że jest odpowiedzialnym facetem i porządną głową rodziny,
          jeśli próbuje kombinować,sprzedawać swoje ciało i przy tym oszukiwać kobiety -
          dla takich typów nie mam żadnego szacunku
          To fakt, bieda w Egipcie ma ogromną skalę, ale to nie znaczy że od razu trzeba
          trudnić się prostytucją ...
          • women85 Re: Żony Egipcjan - pytanie do Was!!! 29.07.09, 18:59
            Wydaje mi śie ze tak, wystarczy popatrzec na sklepikarzy,,,bo robią gdy widza
            turystki przypuszczam że wiekszosc z nich jest w stałuch zwiazkach

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka