jacoslav
03.11.08, 08:31
Ostrzegam wszystkich przed tym pseudo biurem podróży. Ja straciłem
dużo zdrowia i nerwów a kto wie czy inna osoba mniej zdrowa ode mnie
nie straciłaby życia w takiej sytuacji.
Sytuacja wyglądała tak że w pierwszym dniu pobuytu w hotelu Empire
poczułem się bardzo słabo, podskoczyło mi ciśnienie do 160/120 i
zacząłem dosłownie "odpływać"!
Żona skontaktowała się z rezydentem (egipcjaninem) aby ten wezwał
lekarza a najlepiej pogotowie gdyż sytuacja była poważna. Czekaliśmy
poł godziny na przyjazd lekarza! ...okazalo się że lekarza nie ma
tylko przyjechał po nas jakiś młody egipcjanin samochodem osobowym,
który miał nas zawieść do miejscowego szpitala. Po prawie 40
minutach !!! szalonej jazdy przez całą Hurghadę dotarliśmy do czegoś
co miało być szpitalem a okazalo się jakimś przybytkiem niby
prywatną lecznicą z jednym, brudnym pokojem i rozsypującym się
łóżkiem szpitalnym. Na miejscu zostałem zbadany EKG, które
kilkakrotnie nie chcialo działać i przepiasano mi leki podobno na
nadciśnienie... Niestety popołudniu znów poczułem się źle a lek nic
mi nie pomagał (w międzyczasie żona sprawdziła w Internecie że
przepiasane lekarstwo to klasyczny lek przeciwbólowy!) dlatego
ponownie zadzwoniliśmy do rezydenta i poprosiliśmy go o ponowny
przyjazd lekarza, w odpowiedzi usłyszeliśmy: czy przyjechaliśmy do
Egiptu odpoczywać czy może chorować i że będziemy musieli za
leczenie zapłacić! Powiedziałem że nie czuje się najlepiej i w tym
momencie pieniądze nie są najważniejsze i proszę go aby nas zawiózł
do jakiegoś normalnego szpitala! On na to że nie będzie z nami
jeździł bo musi być cały czas w hotelu bo ma do sprzedania wycieczki
i czeka na klientów! Spytaliśmy się w końcu czy nam jednak pomoże
gdyż jesteśmy po nieprzespanej nocy i mamy już dość jeźdzenia po
jakis dziwnych lecznicach. Powiedział że Alfa Star ma podpisaną
umowę z jedną lecznicą i on nie będzie nas woził po drogich
szpitalach prywatnych i życzy nam powodzenia... Byłem w tym momencie
u kresu swych sił, żona była nerwowo wyczerpana i nie byliśmy w
stanie sami nic zrobić. Sytuacja unormowała się dopiero gdy sami
zadzwoniliśmy z recepcji do szpitala i łamaną angielszczyzną
poprosiliśmy o przyjazd pogotowia. Cała sytuacja trwała kilka godzin
i gdyby nie to że mój ogólny stan zdrowia jest dość dobry i mam
dopiero 32 lata nie wiem jak mogło by się to wszystko skończyć.
Zastanawiam sie czy nie założyć sprawy sądowej tej firmie ale po
tych wszystkich przejściach chyba mam już dość.
Ostrzegam wszystkich przed BP Alfa Star, w przypadku choroby nie ma
co liczyć na pomoc ich rezydentów, jeżeli w przypadku tego BP słowo
rezydent nie jest zbyt na wyrost. Zatrudniają miejscowych egpipcjan
z bardzo znikomym zasobem słów i każda rozmowa wykraczająca poza
wycieczki fakultatywne jest dla nich niesamowitym wyzwaniem, nie
wspominając już o kompetencjach i arabskiej mentalności która w
skrajnych sytuacjach napewno nie jest pomocna.
Wcześniej byłem dwa razy z Triady i wiem z opinii że to biuro
również mialo sporo wpadek ale wiedziałem że opieka lekarska była na
normalnym poziomie a rezydent mimo że dla niego najważniejsze były
wycieczki to w sytuacji zagrożenia zdrowia i życia starał sie pomóc
i można było się z nim porozumieć w ojczystym języku.
Podsumowujac nie chcę nikogo zrazić do pięknego kraju jakim jest
niewątpliwie Egipt ale po tym wszystkim wiem że takie BP jak Alfa
Star nie powinno istnieć w normalnym kraju i radzę unikać jak ognia
ich niby promocyjnych ofert. Lepiej dopłacić kilkaset złotych, nie
martwić się o zdrowie i nie spieprzyć sobie wakacji - naprawdę nie
warto.