damian2323 03.05.09, 22:34 czy ktoś z forumowiczów wynajmował kiedyś auto w egipcie? z góry dzięki za opis doświadczeń z jazdy i podróży Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
yallamark Re: wynajęcie samochodu w egipcie 03.05.09, 23:10 Odpuść, mówię poważnie. Znasz język, zwyczaje,jechałeś gdzieś na własną rekę ? Auto, to kolejny kłopot, nie ułatwienie. Jesli nie jechałeś chociaż raz, bez biura, z samym biletem w reku- daj spokój- wpadniesz w koszty, nic nie zobaczysz, zabijesz się, albo nabawisz kłopotów. Uwierz, wiem co piszę. Skąd taki pomysł wogóle ? Nie jesteś w stanie jechać na własną rekę autobusem, załatwić noclegów, jedzenia, i kupy innych rzeczy, i nagle ni z tego ni z owego uznałeś że samochodem będzie łatwiej ? Zezwolenia, konwoje, ochrona, język inne problemy- zansz temat, czy ot tak palnąłeś ? To nie europa. Jedź na wczsy i ciesz się plażą. Jak chcesz więcej- jest dobra komunikacja. I nie pisze złośliwie, jeśli znasz temat, wiesz o tym. Jesli nie znasz, uwirz na słowo, po co ci kłopoty Odpowiedz Link Zgłoś
veronica3d Re: wynajęcie samochodu w egipcie 04.05.09, 12:06 Jakmieszkalam rok w HUrghadzie to wynajelismy sobie autko i zwiedzilismy cala polnoc,az do Aleksandrii.Nie wiem tylko czy jest teraz jakas wypozyczalnia samochodow bo tez nasz znajomy to juz sie dawno zwinal.Ale jak juz wypozyczysz to jadac na pn musisz ruszyc razem z konwojem do Kairu mowiac wszystkim,ze jedziesz do kairu do kolegi ze studiow,ktory byl na wymianie w PL lub cos w tym stylu.Jak juz konwoj ruszy to nie zatrzymujesz sie na pierwszym postoju tylko jak najszybciej jedziesz dalej.Na pozniejszych check pointach niky nas nigdy o nic nie pytal wiec byl luz.A jakby co to ta sama gadka co wczesniej.Polecam Kair na wlasna reke,pozniej Aleksandrie,a w drodze powrotnej na trasie Aleksandria-Kair po prwaej stronie skreca sie do najstarszych klasztorow koptyjskich w egipcie.Piekne i magiczne miejsce,mnisi mowia po ang i sami cie oprowadza.Super sprawa.Jak chcesz jechac na pd to musisz wymyslec jakas bajeczke o koledze z aswanu:-)))) Odpowiedz Link Zgłoś
yallamark Re: wynajęcie samochodu w egipcie 06.05.09, 20:16 Zapomnieliście o jednym- Synai to wręcz pustki na drodze, przy czym na grupie nurkowanie kolega wpominał, że każdy jego znajomy miał tam wypadek- co dalej, gdzie ruch jest nieporównywalny ? I to są ludzie, którzy tam mieszkaja, więc jakies realia, sygnały, znaki znają Jak chcesz jechac na pd to musisz wymyslec jakas bajeczke o > koledze z aswanu:-)))) Zapomniałaś ( ?) mu tylko napisać, że ta bajeczkę na wielu czekpointach na południu, począwszy od Luksoru, będzie musiał wygłosić po arabsku, bo na wielu z nich - angielskiego nie znaja. Poza tym to strefy, na które potrzebne sa zezwolenia , ochrona itp itd. Północ to inna łatwiejsza sprawa, bez kombinacji które uskuteczniałaś. Tyle, że każdy posterunek ma prawo nie zezwolić na przejazd, jesli np twierdzi, że sobie nie poradzisz i będa mieli kłopoty, bo to oni za to odpowiadają. Jeśli kolega "pytajacy" jazde po angli czy europie uważa za wyczyn i wystarczającą by i tam jeździć ........ Wypadek, awaria, nocleg, ludzie którzy nie znają innego języka niż arabski- to tylko kilka z setek rzeczy które powinien znac . Ale życze powodzenia Odpowiedz Link Zgłoś
sinaiscuba Re: wynajęcie samochodu w egipcie 05.05.09, 03:02 Jesli udajesz sie do Sharmu i tam chcesz wynajac samochod, to radze Ci odwiedzic stronke www.sharmwomen.com i tam w dziale Pin Board znajdziesz sporo ogloszen wypozyczalni samochodow. Mozesz takze zajrzec na strone www.sinaiweekly.com tam takze oglaszaja sie wypozyczalnie samochodow. Osobiscie nie wyobrazam sobie zycia w Sharm bez samochodu (czlowiek szybko sie przyzwyczaja do dobrego), podobnie moja zona szczegolnie ze dosc czesto jezdzimy do Nabq. Jesli chodzi o bezpieczenstwo jazdy... No coz uwazam, ze jest podobnie jak w Polsce, czlowiek szybko sie adaptuje. Inna historia to Kair, ale tam po pierwszym dniu mija szok i nie jest tak zle. Z innej beczki. Niedawno czytalem artykul w ktorym przytoczono liste 215 miast i jakosci zycia w nich. Brano pod uwage takze komunikacje, drogi, itd. Warszawa byla na 85 miejscu, a Kair na 93... Odpowiedz Link Zgłoś
n-att Re: wynajęcie samochodu w egipcie 04.05.09, 12:21 Widziałeś jak jeżdzą egipscy kierowcy? Po Hurghadzie bym się chyba nie odważyła jezdzić autem, zresztą co trzy sekundy jezdzą busy - więc po co. A gdzieś dalej to się zaczynają problemy. Wprawdzie w lutym już nie było konwojów do Kairu czy Luksoru, ale co chwile jakieś bramki, sprawdzanie, kontrolowanie....chyba lepiej sobie odpuścić stres i wybrać autobus. :) A i wypożyczalni nie widziałam. Odpowiedz Link Zgłoś
damian2323 Re: wynajęcie samochodu w egipcie 05.05.09, 22:29 dzięki za wszystkie odpowiedzi! co do porad yallamark to chyba nie skorzystam, bo byłem w Egipcie i widziałem jak tam jeżdżą kierowcy, sam zajechałem z Polski do Paryża trzy razy polonezem, dwa razy do Anglii i raz do Berlina, więc jazda mi niestraszna nawet po lewej stronie....a temat na forum poruszyłem ponieważ wybieramy się do Marsa el Alam i chcemy zwiedzic Asuan i Abu Simbel i żeby było ciekawiej z tego miasta nie ma lotów do Abu simbel czy Asuanu ani wycieczek autokarowych! jedyne co znalazłem to indywidualna wycieczka samochodowa dla 2 osób za 300 $ od osoby to wg. mnie stanowczo za drogo!!! przy egipskich cenach paliwa przejechanie ok. 1000km( w sumie tam i z powrotem) plus koszt wynajęcia auta na pewno wyjdzie dużo taniej, więc jeżeli ktoś zna bieżące ceny paliwa w egipcie i koszt wynajęcia samochodu będę wdzięczny! więcej odwagi yallamark! Odpowiedz Link Zgłoś
yallamark Re: wynajęcie samochodu w egipcie 06.05.09, 15:59 <Ale jak juz wypozyczysz to jadac na pn musisz ruszyc <razem z konwojem do Kairu mowiac wszystkim,ze jedziesz do kairu do <kolegi ze studiow,ktory byl na wymianie w PL lub cos w tym <stylu.Jak <juz konwoj ruszy to nie zatrzymujesz sie na pierwszym postoju tylko <jak najszybciej jedziesz dalej.Na pozniejszych check pointach niky <nas nigdy o nic nie pytal wiec byl luz.A jakby co to ta sama gadka <co wczesniej.Polecam Kair na wlasna reke,pozniej Aleksandrie,a w <drodze powrotnej na trasie Aleksandria-Kair po prwaej stronie <skreca <sie do najstarszych klasztorow koptyjskich w egipcie.Piekne i <magiczne miejsce,mnisi mowia po ang i sami cie oprowadza.Super <sprawa. Widzisz , już masz kombinacje . Tam gdzie tak naprawdę ich nie ma - np. język, obycie itp . A ja po prostu, po samym Twoim pytaniu, nie jestem w stanie odgadnąć- Twej wiedzy, znajomości realiów i wielu innych rzeczy . Napisałem Ci jak jest, reszta -pewnie z przekory- zbagatelizowała temat. Oboje tam mieszkali. I nie biorą poprawki na kogoś kto sam nie podróżował po tym kraju. <Jak chcesz jechac na pd to musisz wymyslec jakas bajeczke o <koledze z aswanu:-)))) Bajeczka może nie pomóc. Piszmy o faktach,nie co nam się wydaje > dzięki za wszystkie odpowiedzi! co do porad yallamark to chyba nie > skorzystam, Czy ja Ci każę korzystać ? zrobisz co zechcesz przecież < bo byłem w Egipcie i widziałem jak tam jeżdżą kierowcy, Hurghada i Sharm, to wersal na drodze, gdzie indziej, szczególnie południe- to całkiem inna sprawa > sam zajechałem z Polski do Paryża trzy razy polonezem, dwa razy do > Anglii i raz do Berlina, więc jazda mi niestraszna nawet po lewej > stronie.... nie obraź się , ale to całkiem inna melodia jeżeli ktoś zna bieżące ceny paliwa w > egipcie ok 1,4 le 90, ok 0,9 le 80, ok 0,7 le On. Dla turysty cena nieraz bywa inna (różnice są pomijalne, małe kwoty, więc tak mniej więcej) < koszt wynajęcia samochodu będę wdzięczny! Koszt mogę Ci podać mniej więcej dla turysty, bo np. moja cena jest dla Ciebie nieoiągalna. Ok 50 $ jak ktoś pisał za małe auto + limit 100km dziennie. powyżej ok 1le/km. 3 dni = 150$ + ok 50zł paliwo (zależy jak szybko jeździsz) + 700le za kilometry . Czy wyjdzie taniej ? licz więcej odwagi > yallamark! Ja taki trochę bardziej strachliwy jestem ( ;)))))))) , więc wolę pisać Ci jak jest i co Cię może spotkać. Optymizm w wypowiedziach jest pożądany, ale lepiej byś znał i gorsze strony, i był na nie przygotowany Odpowiedz Link Zgłoś
yallamark Re: wynajęcie samochodu w egipcie 06.05.09, 16:02 Napisz coś jak wrócisz, a ja już nie będę Ci "radził" skoro sobie nie życzysz- bez względu co i kto Ci poradzi ( nie piszę o przedmówcach- raczej o teoretykach forumowych) . Pzdr Odpowiedz Link Zgłoś
damian2323 Re: wynajęcie samochodu w egipcie 06.05.09, 23:56 dzięki yallamark za wszystkie informacje i uwagi, bedą mi naprawdę pomocne, z egiptu wracamy na początku lipca to opiszę czy udało nam sie wyruszyc samochodem do abu simbel, teraz biorę sie liczenie ewentualnych kosztów podróży! Odpowiedz Link Zgłoś
yallamark Re: wynajęcie samochodu w egipcie 08.05.09, 08:31 Jeśli puszczą Cię na czekpointach (różne metody skutkują- język, żarty, przyjazne nastawienie, pewność siebie, swoboda w zachowaniu- masz się tam czuć jak u siebie, jak będziesz miał obłęd w oczach ze strachu- nikt Cię dalej nie puści) . Od Luksoru rządzi wojsko- nieraz trudno ich przekonać- zezwolenie i ochrona, to pierwsze pytanie zazwyczaj. Jeśli stwierdzą , że dalej nie pojedziesz- nie poradzisz nic. Krzykiem i wyzwiskami też nic nie załatwisz- ich decyzja jest ostateczna, turystyczni nie mają nic do powiedzenia. Tankuj jak najczęściej- od Luksoru rządzi diesel- bywa, że NIE MA pb90 ! . 80 lej w ostateczności- nie nadaje się do nowych aut- auto "nie jedzie"- i raczej na dolewkę na dojazd, nie na full. Gesty, znaki dawane sobie na drodze, ręką, klaksonem, światłami - poznaj to Weź bańki z paliwem- nie zaszkodzi + duuuużo wody (przegrzanie, peknięcie, wyciek itp) . Licz się z noclegiem w polu jakby coś z autem- weż folie Al (słońce ) wodę, latarkę itp rzeczy przydatne gdyby coś. I apteczka. Pewnie to wszytko się nie przyda- ale będziesz miał spokojną głowę gdyby co. W Asuanie możesz pozdrowić majora na otatnim czekpoincie, i w AbuSimbel komendanta turytycznych- czarny matrix na Kairskich blachach - będą pamiętać ;). Jeśli Cię puści- będzie afera na ostatnim czekpoincie wojskowym- długo się gimnastykowałem by wojaka przekonać, by mnie puścił samego bo do Sudanu jest parenaście kilometrów - wojsko odpowiada gdyby coś się stało. I tak turystyczni dostali opierz, ze jade bez konwoju. Muszę leciec. Pzdr Odpowiedz Link Zgłoś
damian2323 Re: wynajęcie samochodu w egipcie 08.05.09, 17:56 dzięki yallamark za konkretną odpowiedź - o czymś takim myślałem, znalazłem informację na necie o wypożyczalni aut w Marsa El Alam ale nic nie pisze jakie mają samochody, więc zobaczymy na miejscu a i na necie jeszcze pogrzebie. pozdr. Odpowiedz Link Zgłoś
yallamark Re: wynajęcie samochodu w egipcie 11.05.09, 13:35 Widzę, że się rwiesz, więc mam nadzieję, że nie tracę czasu i to zrealizujesz ;) . Masz dalej. Mnie nikt nie pomagał bo właściwie chyba pierwszy objeździłem cały Egipt ( jako turysta, nie rezydent) , więc i informacji było niewiele. Problemy na południu mają nawet ludzie którzy tam pracują. Nie mówię o Hrg i Sharm, ale takich normalnych nieturystycznych miejscach. Bo sporo tych pracujących w kurortach, najczęściej nie ma za wiele pojecia o egipcie, gdyż urzędują tylko w tych enklawach- często nigdy samodzielnie ich nie opuszczając. Zezwolenie, prywatne (swoje ) auto , i też ktoś pisał, że jadąc służbowo- było wydzwanianie do firmy, robienie problemów, nakaz jazdy z ochroną itp. Synaj jest właściwie wyludniony- ruch prawie żaden. Północ- Kair, Aleksandria- to cywilizacja i kultura na drodze. Południe- dżungla bez zasad. Właściwie z zaadami- ale nieco innymi, musisz je znać po prostu. Dlatego robią problemy- wypadków z turystami byłoby multum. Nieoświetlone auta to norma. Uważaj na wszystko - dzieci latające po drodze, osły, wozy, pickupy i całą resztę. Jeśli komuś coś zrobisz- możesz nie doczekać przyjazdu policji, może być różnie. Ubezpieczenia nie masz- zerknij na OWU, ale większość wyklucza ubezp. kiedy prowadziz pojazd. Może wypożyczalnia da Ci również NNW na Ciebie, lub kup w polsce. Na miejscu też da radę. Twój pasażer- oczywiście ma ubezpieczenie "wczasowe". Ale doczytaj Owu, różne warunki, różni ubezpieczyciele. Ja jeździłem co prawda bez ubezpieczenia (na auto zreztą też - lol ) ale lepiej miej- spokojniejsza głowa Ustaw sobie światła- przydadzą się kiedy nie będziez miał "sponsora" przed sobą- zazwyczaj wszystkie ustawione są w niebo ;). Za sponsorem wytarczą postoje, by go nie denerwować, i tych z przeciwka Zmora - nieoczekiwane nieraz "hopki" i dziury w drodze- można łatwo rozwalić auto. szczególnie w nocy Im większe auto, tym ma "większe" pierwszeństwo ;) Autobus, bus - te mają je zawsze. Ot taki zwyczaj ;). Ogólnie- jedziesz "na intuicję". Różnie w zalezności od rejonu. Północ, południe, oazy - wszędzie jeździ sie trochę inaczej ( objeżdżanie rond np. ;) ) Radarów stacjonarnych nie ma. Za to zasadzają się w krzakach z przenośnymi- ale to raczej rejon północny. Kierowcy "mrugają" kiedy jest kontrola. Drogówka jest dosyć zasadnicza i służbowa. Pożartują ale niekoniecznie może być dobrze jak coś nawywijasz. Jak Cię trafią - 1 le za 1 km ponad dozwolone. Ale rzadko na południu polują. Nie jeżdżę wolno, i na szczęście nie miałem okazji testować tolerancji- tylko głowa troche lata od wypatrywania ;) Sporo ponad dozwolone, może się skończyć zabraniem dowodu, lub auta na lawecie- ale coś za coś, zdecydujesz czy wolisz frajde czy spokojną jazdę. Od Asuanu, jeśli Cię puszczą, możesz jechać ile Ci pasuje. Poza bazami wojskowymi i kilkoma czekpointami- nie ma po drodze nic. Dlatego piałem o folii aluminiowej itp. Kilka godzin w temperaturze gdzie jajko wylane na ziemie zrobi sie sadzone- nie jest za miłe kiedy by Ci sie coś przytrafiło. A nikt nie bedzie Cię tam nianczył jak turystę- jedziesz bo masz kaprys- więc i martwisz się o siebie i auto. Jesteś wtedy na takich samych zasadach jak każdy egipcjanin. W AbuSimbel, mimo tego co piszą przewodniki- jest kilka hoteli. Jeden problem jaki może wyniknąć, to czy turystyczni pozwolą Ci nocować (bliskość Sudanu ). Jeśli nie zdążysz na odjazd konwoju- dostaniesz indywidualny- koszt 600le do Asuanu. Samego Cię nie puszczą. (Jechałem bez- ale to inna melodia ) Wszystko da się załatwić- humorem, żartem, kilkoma arabskimi słowami. Poza panicza na urlopie w "dzikim kraju", niemiłe zachowanie, agresja, lekceważenie itp - spowoduje tylko problemy. Usmiechnięta gęba i przyjazne nastawienie- pomogą Ci w wielu sytuacjach, głównie - czy wogóle pojedziesz dalej.Arabski, długie prawko, swoboda, humor- to czynniki które otwierały drogę. Jak będzie w Twoim przypadku- napizez po powrocie ;) Bywa różnie- na czekpointach wydawałoby się bezproblemowych- robił sie kosmiczny problem. Z brakiem zezwoleń, ochrony, konwoju itp itd. Na tych wydawałoby sie ważnych- nie było problemu. Zależy na kogo sie trafi i jaki ma humor. I od rejonu. W Asuanie (jak i na kilku innych) - jeden celny żart otworzył mi dalszą drogę, gdy kilka minut słyszałem tylko kategoryczne - nie ! I nie było to "nie" w żartobliwym tonie. Z waznych rzeczy chyba wszystko. Ale epistoła mi wyszła ;) Jak coś jeszcze - pisz może na priv (mail gazety) , to raczej nie temat na to forum. Pzdr Odpowiedz Link Zgłoś
janusz.amir Re: wynajęcie samochodu w egipcie 11.05.09, 15:29 No cóż! Ja się zdecydowałem na jeżdżenie samochodem dopiero po pół roku mieszkania w Egipcie. Ale pamiętaj o jednym! W razie kolizji to Ty będziesz winny - niezależnie od zdarzenia i sytuacji. Policja to interpretuje tak... Jakby Ciebie tu nie było to wydarzenia by nie doszło!! No to powodzenia. Janusz Odpowiedz Link Zgłoś
yallamark Re: wynajęcie samochodu w egipcie 11.05.09, 21:17 > No cóż! Ja się zdecydowałem na jeżdżenie samochodem dopiero po pół roku > mieszkania w Egipcie. Ale nawet wtedy poza Hurghadę nie wyjechałeś. I nie najeżdżam na Ciebie- jeżdża jak jeżdżą, każdy ma inne kryteria bezpieczeństwa i ewent. ryzyka, mieszkając tam, znając realia- wiesz jak jeżdżą, Hurghada to wersal, uznałeś że lepiej poza Hrg- lokalnymi środkami i słusznie, szczególnie na południe. Ja zostałem uznany za wariata ;) - bliskość Sudanu, jazda po ich drogach, nie mieszkałęm tam nawet, ot tak- jeździłem nie na wczasy, kilkanascie razy. Więc faktycznie- sam pomysł laika jesli chodzi o Egipt , i jazdę samochodem potraktowałem za bezsensowny i dla niego niebezpieczny+ czekpointy - loteria- przejedzie, nie przejedzie. Ale jeśli nie znając egiptu chce jechać i nie jest z gatunku- wczasowicz- może mu się udać. Sporo osób,( nie piszę akurat o Tobie Damian- ale jakby nie patrzec- to inny świat, przynajmniej na początku- trzeba się trochę zaadoptować, nie mając opieki nianiek/rezydentki, które "nie są potrzebne", ale wtedy kiedy nie są. Kiedy są- okazuje się, że jednak są potrzebne. a jadąc sam- będziesz zdany sam na siebie) to turyści, którym "dreszcz" chodzi po plecach przy którymś z kolei wyjeździe, na spacerze po Daharze, czy Kairze, w "dzielnicach gdzie białych nie widzieli" (sami o tym piszą ;))) - tu chodzi głównie o Hrg, bo w Kairze, gdzie indziej- takie miejsca bywają. Dla nich, często, są to te- gdzie ludzie "z plecakiem" idą do "cywilizacji" by kupić obiad ;), a wycieczkowicze zrobili wypad w "dzikie rejony" ;)))))) ale oki, dla każdego "dziki rejon" znaczy coś innego. Prawda jest taka, że 10 razy na wczasach, NIE RÓWNA się- chociaż raz, samemu, na zadupiu typu np. Matruh, inne nieturystyczne mieściny, gdzie nie ma turystycznych i jak nawywijasz- to radź sobie sam, na równych prawach. I wogóle- radź sobie sam. Nie ma pani rezydent, hotelu itp itd- jesteś sam i arabowie. Wielu bywalcom kurortów zmiękłyby spodnie, gdyby w nocy znaleźli się sami wśród arabów, np w Esnie czy gdziekolwiek. Na ciemnym zadupiu, gdzie pośród glinianek, świeci 1 nędzna żarówka i zdani są sami na siebie- nie podpierając się noclegiem, żarciem i telefonem do pani rezydent, któa niepotrzebna- ale jak coś - dzwonimy i pani załatwi brak srajtaśmy ;) . I oto mi chodzi- trzeba się z tym oswoić, później jest to naturalne. Dodatek auta bez takich doświadczeń- to kłopoty. Ze wszystkim- ceną paliwa (wyższa- nie gadasz po arabsku, jesteś turysta= płać więcej, proste, i co zrobisz ? zapłacisz, bo turystycznych nie będzie, nie pomogą. ) hotelem, noclegiem, czarnymi gębami wokoło gdzie najbliższy biały jest daaaaaleko. ;) Chodzi właśnie o to obycie, bez niego + auto , mogą być problemy. Janusz jako ten który nie tylko siedział w kurocie, ale jeździł- to potwierdza. Z kolei ja- NIGDY nie siedziałem- zawsze jeździłem, bo Hrg i Sharm, to porażka dla kogoś kto nie jedzie "na wczasy" wypocząć, a poznać kraj. Inne głosy in plus - to hurra optymizm z kombinacjami z jednej strony (gdzie ich nie potrzeba- bo po prostu mówisz kim jesteś i gdzie jedziesz, i tyle, angielski na tych trasach znają hrg-kair) , po jazdę po Synaju- a to pustynia motoryzacyjna i świat z zasadami i cywilizacją w porównaniu do południa. Można na wariata- zgadza się. Ale że to się uda, bez obycia itp, znajomości ruchu, przepisów, i możliwości przejazdu dalej na czekpointach, poniżej Luksoru jest mało prawdopodobne. Nie wykluczam fartu. Może się udać, dlaczego nie. Tyle, że trzeba się liczyć, że rezydent nie pomoże Naprawdę, zrób sobie chociaż jeden wypad autobusem, pociągiem, z samym biletem w ręku. Oswoisz się, zobaczysz co i jak. Od razu z wczasów- tego będzie za dużo- arabowie i ty sam ;) , hotel, jedzenie, ciemno itp itd ;) . I auto na dodatek. > Ale pamiętaj o jednym! > W razie kolizji to Ty będziesz winny - niezależnie od zdarzenia i sytuacji. > Policja to interpretuje tak... Jakby Ciebie tu nie było to wydarzenia by nie > doszło!! Zgodzę się.Z jednym wyjątkiem. Ktoś obyty, nie da się tak wmanewrować. Turysta prosto z kurortu, bez języka, obycia, znajomości tamtejszych zasad na drodze, jest z góry na pregranej pozycji- będzie dojną krową. Bo nie znając zasad- jechał źle, mimo tego, że wg np. naszych przepisów było ok. Ale tam są inne przepisy, i trzeba się stosować do nich. Złe/dobre, nie nam oceniać, są jakie są, ale są. Tu m.in. znajomość realiów, języka itp itd jest pomocna i pozwala uniknąć takich atrakcji. Zresztą, jak pisałem, jeśli dojedziesz wogóle do Asuanu- graj w totka, bo jesteś szczęściarzem. Jeśli pozwolą Ci jechać samemu dalej- cud, albo napaleni trawą na czekpointach ;) . Jeśli już- pojedź sobie na północ- tam przynajmniej Cię puszczą i możesz coś planować. Południe dla Ciebie- to będzie loteria- przejedziesz dalej, zawrócą, czy każą czekać/płacić na konwój . Jeśli się nie rozwalisz- tam wyskok z osobówki na twoim pasie zza zestawu w ostatniej chwili- to norma. Przy szybkościach rzędu 130-160, na reakcję masz ułamek sekundy. O tym, że nawet na ułamek sekundy nie możesz odwrócić wzroku od drogi jeśli coś jedzie- nie muszę wspominać, bo tak samo powinien robić i u nas, tyle, że tam dochodzi- insza Allach, więc i zakręt brany na trzeciego gdzie nic nie widać- jest uznawany za normalny manewr- nie pojedziesz- bedziesz spychany na pobocze , otrąbiony itp itd. Właściwie to co napisał Janusz- wystarczyłoby za całą puentę- jedź sam (tylko bilet) czy pojedź gdziekolwiek bez fakultetów, i wtedy próbuj autem znając trochę realia. Wcześniej - to tylko potencjalne kłopoty. Ale jak pisałem, jesli masz jaja i rzeczywiście pojedziesz, pisz na priv jeśli masz pytania. Pomogę Ci. Na priv dlatego, że tu na 100 osób które chcą jechać same ( nie autem ) - jedzie 1 , więc szkoda czasu, a i niektórym te "rady" mogą przysporzyć kłopotów jeśli na wariata stwierdzą, że pierwszy raz w Egipcie i pojadą sobie autem Pzdr Odpowiedz Link Zgłoś
yallamark Re: wynajęcie samochodu w egipcie 12.05.09, 07:44 Damian, napisz z innego maila, nie wiem dlaczego, ale ten z którego napiałeś- wraca do mnie . Odpowiedz Link Zgłoś
damian2323 Re: wynajęcie samochodu w egipcie 12.05.09, 18:32 napisz do mnie na damian94@op.pl ja nie mogę inaczej jak tylko przez stronę Gazeta.pl i cos jest nie tak z tymi emailami Odpowiedz Link Zgłoś