Dodaj do ulubionych

bezpieczne???

28.07.09, 18:48
Zastanawiam się nad pewną sprawą. Dostałam propozycję pracy jako
animatorka, mieszkanie wynajmowałabym razem z osobą, która załatwiła
mi pracę (facet)głównie ze względów finansowych. Oczywiście jeśli by
mi nie odpowiadało to mogę wynająć sama. Powiedziałam mu, że niczego
mu nie obiecuję i nie ma co liczyć na wdzięczność w postaci sexu.
Mimo to deklaruje mi pomoc. Zastanawiam się czy może mieć jakiś
ukryty cel. W końću jeśli chodziłoby o sex to ma codziennie wiele
okazji i nie musiałby się wysilać. O pieniądze też nie, bo wiadomo
ile w Hurghadzie mogę zarobić. Na wizie też mu chyba nie zależy, bo
chciałby w przyszłości pracować w innej części Afryki. Więc o co
chodzi?? Zaczęłam się nawet zastanawiać czy nie chce mnie sprzedać,
zabrać paszport itp. Może to głupie, ale po tym co przeczytałam na
tym forum nie do końca wierzę w czyste intencje.
Obserwuj wątek
    • jasneniebo Re: bezpieczne??? 28.07.09, 19:30
      W żadnym wypadku to nie jest dobry pomysł.Nie widziałam tego rodzaju układów to
      nie jest normalne , nikt tam nie będzie patrzył na Ciebie z szacunkiem wręcz
      przeciwnie . Nie decyduj się na takie rozwiązanie.
      Pozdrawiam
    • szalonaburza Re: bezpieczne??? 28.07.09, 19:32
      Moim zdaniem zależy mu na miłym współlokatorze. Nie dość, że będziesz się
      dokładać do mieszkania, to a nuż coś się trafi dodatkowego.

      <b>Zakwaterowanie w hotelu i wyżywienie animatorzy mają gratis!</b>
    • 2009wa-wa Re: bezpieczne??? 28.07.09, 21:22
      hobi777 napisała:

      > Zastanawiam się nad pewną sprawą. Dostałam propozycję pracy jako
      > animatorka, mieszkanie wynajmowałabym razem z osobą, która
      załatwiła
      > mi pracę (facet)głównie ze względów finansowych. Oczywiście jeśli
      by
      > mi nie odpowiadało to mogę wynająć sama. Powiedziałam mu, że
      niczego
      > mu nie obiecuję i nie ma co liczyć na wdzięczność w postaci sexu.
      > Mimo to deklaruje mi pomoc. Zastanawiam się czy może mieć jakiś
      > ukryty cel. W końću jeśli chodziłoby o sex to ma codziennie wiele
      > okazji i nie musiałby się wysilać. O pieniądze też nie, bo wiadomo
      > ile w Hurghadzie mogę zarobić. Na wizie też mu chyba nie zależy,
      bo
      > chciałby w przyszłości pracować w innej części Afryki. Więc o co
      > chodzi?? Zaczęłam się nawet zastanawiać czy nie chce mnie
      sprzedać,
      > zabrać paszport itp. Może to głupie, ale po tym co przeczytałam na
      > tym forum nie do końca wierzę w czyste intencje.
      Jestes odwazna, ja na Twoim miejscu nie poszla bym na takie uklady,
      nie wiem na ile go znasz, ale to moze byc niebezpieczne no i nie
      wiadomo co on sobie wymysli.
      Znajdz sobie mieszkanko lub pokoj tylko dla Ciebie lub z jakas
      kolezanka, ale nie z facetem, gdyz jest to niezbyt dobry uklad, a
      jezeli chodzi o paszport to dobrze go pilnuj zebys nie miala z tego
      powodu problemow.
      • miriam.5 Re: bezpieczne??? 28.07.09, 22:36
        a ja słyszałam ze w Egipcie nie moze mieszkac w jednym mieszkaniu
        meszczyzna z kobieta jesli nie sa małzenstwem
      • kxena Re: bezpieczne??? 28.07.09, 22:37
        powiem tak hobi777
        nikt tam nie robi bez interesownie mam przyjaciela egipcjanina i
        powiedział że każdy gest z ich strony kryje się z korzyściami
        finansowymi - ponieważ ich życie jest ciężkie i małymi krokami
        prubują dojść do celu i sa bardzo cierpliwi dla pieniędzy zrobią
        wszystko nawet będą uprawiać sex z facetem i jest to normalne lecz
        po tem wypierają się że to nie prawda lecz byłam świadem takiech
        sytuacji lepiej będzie jak będziesz nie zależna że by nie było że to
        dzieki jemu masz przywileje .
        A z drugiej strony mieszkając z nim po jednym dachem nie będąc jego
        żoną w oczach facetów egipskich będziesz "dziwką" ponieważ jest ich
        tak mętalność .
    • hobi777 Re: bezpieczne??? 29.07.09, 09:18
      :( Trochę mi skrzydła opadły. Nie będzie mnie stać na wynajem mieszkania w
      pojedynkę, a akurat ten hotel nie oferuje zakwaterowania animatorom, jedynie
      posiłki. Dodam, że nie pisałam o Egipcjaninie, a o Tunezyjczyku, ale
      podejrzewam, że ma to niewielkie znaczenie. Znowu nie wiem co robić, a tak
      bardzo chciałabym tam zapuścić korzenie na jakiś czas :(
      • just-girl Re: bezpieczne??? 29.07.09, 11:18
        Witam serdecznie!
        Ja rwoniez chciałabym Ci odradzic taki układ, gdyż jak juz ktos wczesniej napisał, Europejka nie moze mieszkac w mieszkaniu prywatnym z Egipcjaninem lub Tunezyjczykiem (nie ma znaczenia), bo jest to dla nich prostytucja i na pewno odwiedzi Was policja turystyczna, a po co Ci tego rodzaju kłopoty? wiadomo, ze za odpowiednie pieniądze nie bedzie afery, ale to jest Egipt i tam wszytsko jest mozliwe. Ale skoro jest to praca w hotelu to powinni Ci zaproponowac pokoj w hotelu, a jesli nie to nie ma co sobie głowy zawracac i moze sprobuj wysłac CV do biur podrózy :))
        Pozdrawiam!
        • just-girl Re: bezpieczne??? 29.07.09, 11:24
          chciałam jeszcze dodac, ze wspolne mieszkanie jest mozliwe, ale wtedy gdy
          jestescie parą i związek jest potwierdzony na papierku tzw Orfi, a z tego co
          mówiłas to ma byc tylko układ partnerski, ja osobiscie nie zdecydowałbym sie na
          cos takiego, tym bardziej, ze nie jest to Europa... Tobie szczerze tez tego
          odrazam.
          Negocjuj pokoj w hotelu lub mieszkanie z innymi animatorami (europejczykami)
          jesli tacy istnieją, a jesli nie... to nie pakuj sie w cos takiego.
    • hobi777 Re: bezpieczne??? 29.07.09, 15:26
      :( :( :( Zawsze pod górkę! A może znacie kogoś kto chciałby wynająć wspólnie
      mieszkanie? Z drugiej strony jeśli chodzi tylko o moją opinię to może nie warto
      się przejmować. Jeśli chodzi o związek to nigdy nic nie wiadomo, nie wykluczam
      tego, ale też nie planuję.
      • kxena Re: bezpieczne??? 29.07.09, 17:17
        a nie myślałaś o wynajęciu mieszknia z kimś z europy jest tam bardzo
        dużo obywatelek rosyjskich np.
        arabowie wynajmują mieszkamnie w kilka do kilkanaście osób tyle ile
        się da nawet jest ponad stan tak aby było jak naj taniej
        dasz sobie radę i będzie dobrze tylko potrzeba czasu lub tak jak
        było pisane wcześniej negocjować warunki pracy może nie chcą ci
        zapewnić kwatery w hotelu ze względu na to że sypiają tam egipcjanie
        którzy tam pracują i dla zachowania bezpieczeństwa ich kultury

        piszesz że nie wykluczasz związku z tym panem jeśli macie być razem
        to jakoś to ujdzie mieszkanie razem jeśli chodzi o duże miasta
        turystyczne choć mogą być małe kłopoty że sąsiad do niesie na
        policje bo tak sama policja bez donosu nie za puka wam do drzwi
        najwięcej będzie miał kłopotu twój kolega nie ty a kasa tam czyni
        wielkie CUDA życzę powodzenia i głowa do góry

        do jakiego miasta jedziesz pracować
        • hobi777 Re: bezpieczne??? 29.07.09, 18:12
          niestety nie mam w Egipcie znajomych z Europy. Zamierzam jechać do
          Hurghady. Nie podjęłam jeszcze ostatecznej decyzji, ze względu na
          swoje obawy. Mam pracę w Polsce i dodam, że nie jestem już
          nastolatką ;) Jednak zawsze marzyłam, zeby poznać tą kulturę u
          źródeł. Wyjeżdżając, będę musiała zrezygnować z mojej pracy, a boję
          się, że po miesiącu wrócę z powodu nieprzewidzianych okoliczności
          zostanę na lodzie. Rozmawiałam przed chwilą ze sprawcą całego
          zamieszania i mówi, że mam się nie martwić, bo on nie jest
          Egipcjaninem i nie będziemy mięli z tego powodu problemów. Martwi
          mnie natomiast jeszcze jedna sprawa. On uważa, że nie powinnam
          wchodzić w relacje z tubylcami. Czy to tylko arabska zazdrość i
          zaborczość czy może faktycznie lepiej tego unikać?
          • jasneniebo Re: bezpieczne??? 29.07.09, 18:25
            Witaj!
            Nie wiem czy znasz arabski, co dokładnie wiesz o realiach życia tam. Jeśli nie znasz języka , a to ma być sposób na poznanie tej części świata u źródeł---
    • miriam.5 Re: bezpieczne??? 29.07.09, 18:49
      Ja mysle ze egipcjanin czy tunezyjczyk to jedna maść ,a poza tym to
      oni czesto zmieniaja zdanie w zaleznosci jak im pasuje.Mój facet za
      kazdym razem mówi co innego ,zmienia zdanie co chwile -dotyczace
      spraw waznych -i przekonałam sie ze nie moge na nim polegac ani mu
      ufac.Byłam w podobnej sytuacji( tylko z ta róznica ze on nie był
      animatorem )nie zdecydowałam sie i ciesze sie ze tak
      postapiłam .Masz trudna decyzje przed soba i musisz właczyc rozum i
      rozsadek na fulla a uczucia odłozyc na bok.
    • hobi777 Re: bezpieczne??? 29.07.09, 19:11
      Nie znam arabskiego, poznanie tego języka jest jednym z powodów,
      dla których chcę wyjechać, realia znam bardziej w teorii niż w
      praktyce. I to właśnie chęć poznania tej kultury przyciąga mnie
      najbardziej. Z pewnością mój wyjazd byłby pewnego rodzaju
      szaleństwem, boję się tylko, żeby nie był katastrofą :) I przyznam
      szczerze, że przeraża mnie to, że nie mam tam znajomych(poza "moim"
      Tunezyjczykiem i dwoma Egipcjanami, z którymi utrzymuję kontakt).
      Podejrzewam, że część z was mieszka w Hurghadzie. Ciekawa jestem ja
      wy sobie z tym wszystkim radzicie i jak wygląda wasze codzienne
      życie:)
      • szalonaburza Re: bezpieczne??? 29.07.09, 20:06
        Nie znam firmy, która zatrudniłaby Europejkę jako animatorkę i nie zapewniłaby
        zakwaterowania w hotelu. Ja bym na Twoim miejscu tym się trochę przeraziła...
        Ktoś napisał wyżej, że bez dobrych kontaktów w Hurghadzie ciężko jest tu żyć. To
        prawda - ale takie kontakty niełatwo zdobyć.
        Twój znajomy ma rację, mówiąc też, żebyś nie wchodziła za bardzo w relacje z
        Egipcjanami - też ma rację, bo większość mieszkających ludzi w Hurghadzie to
        krętacze i oszuści (nie tylko Egipcjanie;).

        Jeżeli chcesz pracować i zamieszkać w Egipcie, nie mając zbyt wielu znajomych,
        najbezpieczniej będzie, kiedy firma, która Cię zatrudni, zapewniła Ci pokój w
        hotelu, w którym będziesz pracować.
        • hobi777 Re: bezpieczne??? 29.07.09, 20:13
          niestety z tym pokojem nie da rady. Żaden z animatorów tam
          pracujących nie mieszka w hotelu. Dostanę 100$ na dofinansowanie
          mieszkania :(
          Tak się cieszyłam i znowu opadły mi skrzydła :(
          • szalonaburza Re: bezpieczne??? 29.07.09, 20:21
            Poszukaj w innym hotelu. Nie możesz mieć też pewności, że pensję będziesz
            dostawać na czas, a wtedy problem z opłatami za mieszkanie może się pojawić (co
            zdarza się niezwykle często, jak również zwolnienie z pracy bez wypłacenia
            pensji, szczególnie nowym, niezorientowanym w terenie:).
            Zabezpiecz się jak najlepiej na samym początku, poznasz nowych ludzi,
            Hurghadę i dopiero wtedy będziesz mogła sobie pozwolić na bardziej ryzykowne kroki.
            Powodzenia:)
          • 2009wa-wa Re: bezpieczne??? 29.07.09, 20:24
            Dam Ci dobra rade jezeli masz prace w Polsce, to nie rezygnuj z niej
            gdyz obecny rynek pracy to wielka niewiadoma.
            Dam Ci tylko jeden przyklad, mojej znajomej z pracy corka (bladynka
            niebieskie oczy ladna i madra dziewczyna), pracowala w Tunezji w
            hotelu jako animatorka dla dzieci, chciala sobie dorobic i zmienic
            klimaty,miala umowe na pol roku, niestety po miesiacu wrocila do
            domu, gdyz nachalnosc tunezyjczykow byla nie do zniesienia.
    • hobi777 Re: bezpieczne??? 29.07.09, 20:45
      jeśli chodzi o inny hotel to odpada, z tego względu, że chcę
      pracować tylko z nim :) Nie mam doświadczenia w takiej pracy, w
      Polsce zajmuję się zupełnie inną działką, a "mój animator" nauczyłby
      mnie wszystkiego. Poza tym hotel jest niewielki i praca nie byłaby
      tak wymagająca jak w innych miejscach. Nie ukrywam, że liczę bardzo
      na jego pomoc. Obiecał, że może nawet utrzymywać mnie zanim dostanę
      pierwsze pieniądze. A jeśli chodzi o uciążliwą adorację to myślę, że
      też skutecznie mógłby odstraszać niechcianych adoratorów. A taka
      ochrona byłaby mi bardzo na rękę.Spytałam go wczoraj dlaczego chcę
      żebym przyjechała. Powiedział, że dlatego, że siebie szanuję.
      • lusia-2 Re: bezpieczne??? 29.07.09, 21:11
        dlaczego sie wahasz? Do odważnych świat należy .Najwyżej wrocisz do
        Polski z bagażem doświadczeń i się z nami podzielisz . Jedż.
      • jasneniebo Re: bezpieczne??? 29.07.09, 21:34
        Wyobraź sobie taką sytuację. Pracujesz na początek masz swoje pieniądze- wpłacasz kaucję za mieszkanie lub czynsz z góry- Twój znajomy pomaga na początku - nic nie rozumiesz co mówią wokół Ciebie - pieniądze zabrane z Polski się kończą- facet nagle nieoczekiwanie musi pojechać do chorej matki - oczywiście przed terminem wpłaty za kolejny miesiąc za mieszkanie- jedzie zostajesz sama nie znasz nikogo-jesteś obca- pensja nie wypłacona, bo płacą kiedy chcą i ile chcą- właściciel mieszkania już nie czeka na pieniądze- masz się wyprowadzić lub pomoże Ci policja
        • gosia0409 Re: bezpieczne??? 29.07.09, 22:01
          ja tez nie mieszkam w polsce ,ale podejmujac decyzje o opuszczeniu kraju na
          zawsze dokladnie sie rozejrzalam,jak mam zyc w obcym dla mnie
          kraju,przedewszystkim trzeba znac jezyk i prawa panujace w danym kraju,nie byc
          na lasce faceta bo predzej czy pozniej dojdzie do konfliktu,pytanie jak dlugo
          znasz tego goscia?gdzie sie podziejesz jezeli bedziesz miala go dosc,kto ci
          pomoze,egipt to inna kultura,religia,inny swiat,niewiem ile masz lat,jedz tam na
          wakacje,wynajmji sama mieszkanie,poszukaj wspolniczki,ale nie mieszkaj z facetem
          ,nie w kraju arabskim gdzie kobieta mieszkajaca bez slobu jest wytykana
          palcami,i w dodatku bez jezyka,pamietaj na obczyznie jest ciezko,a gdzie
          pojdziesz jak jak oszukaja cie tak jak pisala jasneniebo,co zrobisz jak kasy
          braknie,pomysl,trzeba miec duzo pieniedzy aby w egipcie czuc sie pewnie,i byc
          niezalezna,pozdrowienia
      • szalonaburza Re: bezpieczne??? 29.07.09, 22:30
        > Spytałam go wczoraj dlaczego chcę
        > żebym przyjechała. Powiedział, że dlatego, że siebie szanuję.

        Dla mnie to nie jest przekonywujący argument...
        Za to, że ktoś się szanuje nie załatwia się pracy, sprowadza do zupełnie innego
        kulturowo kraju, oferuje pomoc oraz wspólne mieszkanie...
        Tunezyjczyk, na dodatek animator nie jest dla nikogo dobrym oparciem i pomocą w
        Egipcie.
        Nie uzależniaj się od niego już od samego początku. Możesz go poznawać powoli i
        z miejsca osoby niezależnej, większy będziesz miała dystans i obiektywizm w tej
        sprawie.
      • 2009wa-wa Re: bezpieczne??? 31.07.09, 20:12
        hobi777 napisała:

        > jeśli chodzi o inny hotel to odpada, z tego względu, że chcę
        > pracować tylko z nim :) Nie mam doświadczenia w takiej pracy, w
        > Polsce zajmuję się zupełnie inną działką, a "mój animator"
        nauczyłby
        > mnie wszystkiego. Poza tym hotel jest niewielki i praca nie byłaby
        > tak wymagająca jak w innych miejscach. Nie ukrywam, że liczę
        bardzo
        > na jego pomoc. Obiecał, że może nawet utrzymywać mnie zanim
        dostanę
        > pierwsze pieniądze. A jeśli chodzi o uciążliwą adorację to myślę,
        że
        > też skutecznie mógłby odstraszać niechcianych adoratorów. A taka
        > ochrona byłaby mi bardzo na rękę.Spytałam go wczoraj dlaczego chcę
        > żebym przyjechała. Powiedział, że dlatego, że siebie szanuję.

        Praca Animatora w hotelu to bardzo ciezki kawalek chleba, za marne
        grosze od rana do 3 w nocy,w tej pracy nie poznasz kultury Egiptu
        oraz zycia ich mieszkancow, poznasz turystow, ktorzy sa wymagajacy
        gdyz chca sie bawic, sa na urlopie takie ich prawo, a ty jako
        Animatorka robisz z siebie blazna zeby ich zabawic.
        A jaki to hotel jesli moge spytac?
    • hobi777 Re: bezpieczne??? 30.07.09, 09:21
      Pewnie macie rację. Tylko problem polega na tym, że języka najłatwiej nauczyć
      się na miejscu. Tu nie mam takiej szansy. Znajomości też nie można zdobyć na
      odległość. Powstaje więc błędne koło. Padło pytanie o mój wiek - 27 lat.
      • lusia-2 Re: bezpieczne??? 30.07.09, 15:38
        i dziewczyna nie pojedzie.Szkoda.Łatwo zrezygnowala.
      • szalonaburza Re: bezpieczne??? 30.07.09, 17:56
        hobi777 napisała:

        > Pewnie macie rację. Tylko problem polega na tym, że języka najłatwiej nauczyć
        > się na miejscu. Tu nie mam takiej szansy. Znajomości też nie można zdobyć na
        > odległość. Powstaje więc błędne koło. Padło pytanie o mój wiek - 27 lat.

        Nikt nie mówi Ci, żebyś nie jechała. Chodzi o to, żebyś tylko nie uzależniała
        się od nikogo.
        Zamieszkaj sama lub poproś znajomego, aby znalazł Ci współlokatorkę Europejkę,
        jeśli nie stać Cię na wynajem całego mieszkania.
        • hobi777 Re: bezpieczne??? 30.07.09, 18:07
          współlokatorka to najlepszy pomysł. Może jest jakaś chętna osoba? :)
          • agaargus Re: bezpieczne??? 31.07.09, 13:12
            wiesz co? tak sobie czytam właśnie to forum, dawno nie zaglądałam... tez myślałam tak jak ty, wyrwać się z tej polski, poznać ich kraj, ich religie, kulturę... i może coś więcej...mam dobrą prace w polsce ale byłam juz prawie przekonana żeby to rzucić w diabły...
            ale Bogu dzięki wygrał mój rozsądek :) tez mam 27 lat i trochę bagażu doświadczeń, w hurgadzie byłam 2 krotnie, mam tam znajomych i nawet mogłabym powiedzieć że przyjaciół...

            ale przytocze przypadek z mojego ostatniego wyjazdu... byłam z kumplem na mieście, kupiliśmy mc donalda i poszliśmy do niego zjeść (podkreślam - kolega, byłam już u niego wielokrotnie wcześniej i nigdy nie było problemów) on chciał wziąść prysznic i mieliśmy dalej lecieć po barach :P i wiecie co? ledwo co weszliśmy do domu puka sąsiad z pretensjami!!! że jak on może sobie laski przyprowadzać i że zara dzwoni po policje... mój kumpel go olał :P ale... ten natręt stał cały czas pod drzwiami i pukał ... więc zaprosiliśmy go do środka na mc donalda :P zjadł z nami i poszedł :P

            jaki morał? zawsze może ktoś zapukać... pamiętaj by dać łapówkę :) chociaż mc donalda :)

            ale tak na serio... zastanów się jeszcze 10 razy!!! jak nie masz tam przyjaciół którzy mogli by ci pomóc - nie ryzykuj!!!

            i nigdy nie zgadzaj się na wynajęcie mieszkania z mężczyzną... bo jeśli planujesz zostać tam dłużej musisz pamiętać o swojej reputacji... a dziewczyny mieszkające z arabem (nawet wchodzące do domu tylko na herbatę) są traktowane jak prostytutki...

            chcesz być szanowana? chcesz mieć prawdziwych przyjaciół? pamiętaj o przysłowiu - "gdy wejdziesz między wrony, kracz tak jak i one..."

            no i jeszcze bardzo ważna sprawa - jeśli chcesz poznać prawdziwy Egipt - to nie w Hurgadzie :P
    • sayok000 Re: bezpieczne??? 31.07.09, 17:29
      Nie myślałaś o innym hotelu, lub żeby lecieć z biura podróży? A może by coś było
      w Sharm?
      • hobi777 Re: bezpieczne??? 31.07.09, 22:50
        Już pisałam o tym, ale powtórzę się: chcę pracować z nim z kilku
        powodów 1. nie mam doświadczenia, a on nauczy mnie wszystkiego 2.
        chcę pracować akurat w tym hotelu ze względu na kameralną atmosferę,
        która mi odpowiada 3. zwyczajnie potrzebuję kogoś bliskiego z kim
        będę mogła porozmawiać a przy okazji kogoś kto będzie odstraszał
        potencjalnych adoratorów.
        Nie rozumiem tego dlaczego mam się tak uniezależniać. Wiem, że tam
        są inne realia, ale prawda jest taka, że w Polsce też jestem zależna
        od wielu osób. Choć prawdą jest, że przydałoby się więcej znajomych,
        żebym miała na kogo liczyć w razie potrzeby.
        A jeszcze takie pytanie. Jeśli mieszkałabym z facetem i bylibyśmy
        parą, nie mając ślubu, to też byłabym uważana za dziwkę?
        Myślałam dzisiaj o tym, że dam sobie spokój z tym pomysłem i zostanę
        w Polsce, bo po co mi to wszystko i chodzę struta i nieszczęśliwa :(
        • gosia0409 Re: bezpieczne??? 31.07.09, 23:17
          najpierw mosisz odpowiedziec sobie dlaczego jestes nieszczesliwa? i co chcesz?
          czy byc z nim ? czy byc w egipcie?jaka kobieta jestes,czy dajesz sobie rade w
          kazdej sytulacji,czy potrzebujesz meskiego oparcia,czy to jest twoj pierwszy
          wyjazd do innego kraju,czy w wielu panstwach juz mieszkalas,czytam ten watek bo
          ja zamieszkalabym sama,nie potrzebuje faceta,mieszkam juz w 4 kraju,i w kazdym
          kraju mosialam sie dostosowac,ta w krajach arabskich kobieta nie moze mieszkac z
          facetem bo jest to zle odbierane,ale ma szacunek jezeli mieszka sama i jest
          samodzielna,pozdrawiam
          • hobi777 Re: bezpieczne??? 31.07.09, 23:27
            A ja nigdy sama nie mieszkałam. Zawsze miałam współlokatorów i nie
            wyobrażam sobie nawet, że wracam do pustego domu. I przyznaję, że
            nie tylko z powodów towarzyskich, ale po prostu potrzebuję do
            szczęścia drugiej osoby i boję się samotności. Potrzebuję wsparcia i
            ramienia, na którym można się oprzeć. Tym bardziej w obcym miejscu.
            Na pewno nie jestem typem samotnika i chyba wolałabym mieć opinię
            dziwki niż nie mieć z kim pogadać wieczorami.
            • gosia0409 Re: bezpieczne??? 31.07.09, 23:37
              a wiec rob tak abys byla szczesliwa,niewarto sie meczyc ,trzeba byc soba,ale
              przed pewnymi sprawami trzeba miec respekt
              • hobi777 Re: bezpieczne??? 31.07.09, 23:41
                Dzięki za rady i wsparcie :) Zanim podejmę decyzję przemyślę
                wszystko na spokojnie. A gdybyście miały kogoś, kto szuka
                współlokatorki w Hurghadzie to pamiętajcie o mnie :)
                • rubio.3 do hobi777 01.08.09, 09:31
                  sprawdz tą stronę www.prostaff.sk/pl/Oferty-Pracy/Praca-w-Egipcie.alej ,
                  jeśli nie masz doświadczenia to tu ci pomogą zdobyć i nie potrzebne będzie Ci
                  wsparcie faceta i zapewnią pracę , mieszkanie i wyżywienie myślę, że jak na
                  egipskie warunki to nawet nieźle płacą. Zgadzam się z Gosią , że na podstawowe
                  pytanie po co jedziesz do Egiptu czy do faceta musisz sobie odpowiedzieć sama,
                  bo to jest dość istotne w rozpoczęciu tam życia. Powodzenia
                  • lusia-2 Re: do hobi777 01.08.09, 10:45
                    hobi777 dlaczego tak sie przejmujesz tym co tu piszą.Rady w formie
                    wizjonerstwa to już czyjaś obsesja .Nie przejmuj sie opiniami
                    polakow .Chcesz zrezygnowac z marzeń???? Trzymaj się.
                    • rubio.3 Re: do hobi777 01.08.09, 11:38
                      Nie przejmuj sie opiniami
                      > polakow .Chcesz zrezygnowac z marzeń???? Trzymaj się.

                      lusia nikt nie karze rezygnować z marzeń absolutnie nie, tylko żeby je
                      zrealizować to trzeba się trochę do tego przygotować tym bardziej , że ta
                      realizacja ma się uskutecznić w zupełnie innym kraju a nie w miasteczku obok. I
                      wypowiedzi być może trochę zniechęcają ale pewnie też dużo można się dowiedzieć
                      konkretnych rzeczy od osób , które tamtejszą rzeczywistość znają. Pozdrawiam
                      • lusia-2 Re: do hobi777 01.08.09, 12:01
                        zobacz co hobi777 napisala jak zakladala watek" Może to głupie, ale
                        po tym co przeczytałam na
                        > tym forum nie do końca wierzę w czyste intencje.""
                        Kazdy ,czytając to forum ,traci nadzieję już na starcie. Cholercia,
                        gdzie piszą te szczęsliwe? może ktoś wie?

                        • rubio.3 Re: do hobi777 01.08.09, 12:22
                          lusia nadzieja zawsze umiera ostatnia i myślę , że nawet jak się czyta te
                          wszystkie nasze dołujące wywody to trzeba ją mieć do końca. A szczęśliwych parę
                          pisało na tym forum, czy takie są w rzeczywistości nie wiem ale mam nadzieję że
                          tak jest. Każda z nas podejmie decyzję o swojej przyszłości związanej z Egiptem
                          sama niezależnie od tego co tutaj przeczyta.Buziaki
                          • lusia-2 Re: do hobi777 01.08.09, 14:17
                            Moja historia nie jest zwiazana z Egiptem a z Tunezją tylko trochę.
                            Ja podjęłam decyzje czytając to forum. Wierzylam we wszystko co tu
                            pisano.
                            • hobi777 Re: do hobi777 01.08.09, 15:31
                              Lusia o opowiedz swoją historię. Mam wrażenie, że w Twoim przypadku
                              żałujesz czegoś czego nie zrobiłaś. Zawsze trochę lżej jak się
                              człowiek uzewnętrzni :) A mi dziś tak źle. Myślałam, że mi po czasie
                              przejdzie, ale jest coraz gorzej. Tęsknię i tęsknię...
                        • szalonaburza Re: do hobi777 01.08.09, 16:45
                          > Kazdy ,czytając to forum ,traci nadzieję już na starcie. Cholercia,
                          > gdzie piszą te szczęsliwe? może ktoś wie?

                          Mieszkanie w Hurghadzie to zupełnie co innego niż wakacje tutaj. Nikt tu nie
                          oferuje bezinteresownej pomocy. Z pracą też jest różnie - można zostać oszukanym.
                          Mieszkanie z Egipcjaninem (Tunezyjczycy są podobni) pod jednym dachem, to
                          zupełnie co innego niż spędzenie z nim kilku dni podczas dwutygodniowego
                          wyjazdu. Trzeba się liczyć z tym, że to on będzie dyktował co, jak, z kim i gdzie.
                          Mieszkając też z mężczyzną pod jednym dachem dostanie się nazwę "żona" lub
                          "dziewczyna", co jest znacznie lepsze niż "koleżanka" (bo wtedy będzie dużo
                          innych samców też chciało spróbować). Z kolei byłe żony, dziewczyny mają z
                          reguły nieciekawe życie, jeżeli będą chciały się związać z kimś innym. Arabowie
                          są bardzo zazdrośni i zawistni i mogą swojej ex narobić trochę koło d.
                          Czy w Polsce wprowadziłabyś się do mieszkania faceta, którego prawie wcale nie
                          znasz? A jeśli po kilku, kilkunastu dniach okaże się, że kolega prosi Cię o
                          kilka godzin w nocy wolnego, bo akurat jakaś jego "przyjaciółka" ma ochotę
                          spędzić z nim parę miłych chwil, lub będziesz miała na głowie dzień i noc jego
                          kolegów (a to normalne w Egipcie), okaże się, że jednak jest to facet, z którym
                          na początku fajnie się gadało, ale tematy rozmów szybko się wyczerpały itp. I co
                          wtedy?
                          Pracujesz z nim, mieszkasz z nim i nie masz możliwości poznać nowych ludzi (on
                          już to hobi777 zapowiedział i na pewno się postara, żeby nie poznała). W ten
                          sposób się właśnie uzależniasz od niego.
                          Dlatego, jeśli zależy Ci na mieszkaniu w Egipcie/byciu z tym człowiekiem,
                          zaaklimatyzuj się najpierw, naucz życia w tym kraju. Będziecie się spotykać,
                          poznawać. Wszystko w swoim czasie. A jak wszystko będzie ok, to zamieszkacie
                          razem. Ale w razie czego zawsze będziesz miała swój własny, wypracowany
                          samodzielnie grunt.
                          • lusia-2 Re: do hobi777 01.08.09, 18:44
                            widzisz hobi777 ,masz gotowy scenariusz co ciebie czeka jak tam
                            pojedziesz. Teraz pytanie , czy zaryzykujesz? Niektóre
                            forumowiczki powinny zostać wróżkami.
                            • szalonaburza Re: do hobi777 01.08.09, 19:09
                              Niektóre "forumowiczki" mieszkają w Egipcie wiele lat i znają tutejsze realia.
                              Nie podają gotowych scenariuszy, nie zniechęcają przed wyjazdem i zamieszkaniem
                              w Egipcie, a jedynie doradzają w sprawach zachowania zdrowego rozsądku.
                              Tylko kobieta niezależna może sobie pozwolić na normalne życie w Egipcie i
                              szacunek.
                              • sayok000 Re: do hobi777 01.08.09, 19:48
                                Nie masz doświadczenia? Hm... a myślałaś o jakimś szkoleniu dla początkujących?
                                Poza tym nie na wszystkich stanowiskach wymagane jest doświadczenie. Jeśli
                                akurat uparłaś się na ten hotel... to chyba nic już na to nie poradzisz. Znajdź
                                sobie koleżankę, lub jakąś dziewczynę która też pracuje w tym hotelu... może ona
                                też nie ma z kim mieszkać. A jeśli chcesz mieszkać z kolegą, to pilnuj paszportu
                                i weź sobie jakieś pieniądze na tzw. czarną godzinę. ;) W każdym razie jedź! :D
                                Tylko się zabezpiecz. :P :)
                                • hobi777 Re: do hobi777 01.08.09, 20:00
                                  zdecydowałam wstępnie, że jadę. Kupie wycieczkę na 2 tygodnie, w
                                  razie gdyby było coś nie tak będę miała bilet powrotny (nie wspomnę
                                  o tym koledze). Może to głupota, ale w razie czego zawsze mogę
                                  wrócić. Na polskim koncie zostawię sobię kasę, żebym w razie czego
                                  miała na bilet. A jeśli ktoś jest chętny do pracy to jest jeszcze
                                  jedno wolne miejsce do obsadzenia :)
                                  • sayok000 Re: do hobi777 01.08.09, 22:19
                                    I dobrze, że jedziesz! Powodzenia. :D Chętnie bym z Tobą, a raczej z Panią ^^
                                    pojechała. Szkoda, że za młoda jestem. :(
                            • jasneniebo DO.......LUSIA - 2 02.08.09, 12:26
                              Czytam Twoje posty i mam wrażenie,że albo jesteś totalnie zagubiona albo próbujesz kierować życiem innych zamiast zająć się własnym. Tu nie ma wróżek i wizjonerek, poza osobami szukającymi wsparcia lub pomocy są osoby znające życie w Egipcie i dlatego dzielą się swoimi obserwacjami i doświadczeniem. MOŻE SKORZYSTAJ sama z własnych rad i skocz na głęboką wodę tunezyjskiego morza.Nic z tego o piszesz nie wskazuję żebyś miała cokolwiek do powiedzenia.
                        • 2009wa-wa Re: do hobi777 02.08.09, 11:41
                          lusia-2 napisała:


                          > Kazdy ,czytając to forum ,traci nadzieję już na starcie.
                          Cholercia,
                          > gdzie piszą te szczęsliwe? może ktoś wie?

                          Najpierw zapytaj czy wogole sa takie? bo jezeli nic nie pisza to
                          znaczy ze ich nie ma, gdyby byly to by pisaly.
                          • bahebak_k Re: do hobi777 02.08.09, 11:49
                            2009wa-wa napisała:
                            > Najpierw zapytaj czy wogole sa takie? bo jezeli nic nie pisza to
                            > znaczy ze ich nie ma, gdyby byly to by pisaly.

                            Są, są. Ja jestem żywym przykładem. Ale zauważyłam na kilku moich
                            poprzedniczkach, że na tym forum nie warto się chwalić bo jest się
                            jedynie krytykowanym i dostaje się czarny scenariusz dalszego życia.
                            Pozdrawiam
                            • 2009wa-wa Re: do hobi777 02.08.09, 11:54
                              Kazdy pisze co wie i co przezyl, jedni maja dobre drudzy zle
                              doswiadczenia, kazde partnerstwo jest jak listek na wietrze, "albo
                              sie utrzyma albo spadnie."
                              • lusia-2 do jednej z moderatorek forum 02.08.09, 14:43
                                jak nie chcesz żebym tu pisala ,to zablokuj mnie.Masz taką"wladzę" .
                                Przez to ,że masz tu "władzę"pewnie jestes tu najmądrzejsza.
                                Nikogo celowo nie obrażam ani nie jestem wulgarna.Szanuję inne
                                religie. A ,że nie przeczytalam reguleminu odnośnie zamieszczania
                                prywatnych zdjęć to nie jest powod do zabronienia mi pisania na tym
                                forum.
                                • jasneniebo Re: do jednej z moderatorek forum 02.08.09, 15:05
                                  "Władza" to odpowiedzialność a nie siła, piszesz , to pisz zastanów się jednak
                                  jakiego rodzaju wypowiedzi tu kierujesz. Twoje posty nie obrażają nikogo jednak
                                  nakręcają nie potrzebne nikomu kolejne wątpliwości. Napisałaś o analizach
                                  psychologicznych , wróżkach i wizjach to Twoja opinia o osobach tu piszących
                                  jeśli uważasz ,że to nie obraża to ok , pamiętaj jednak ,że Twoje wypowiedzi też
                                  podlegają ocenie. Nic nie napisałaś o sobie jedynie dajesz dobre rady i
                                  poddajesz w wątpliwość inne wypowiedzi. Gdybym uznała,że przekroczyłaś
                                  dopuszczalne granice zablokowałabym Cię ale dialog polega na wymianie opinii
                                  moja jest taka jak napisałam.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka