krzysztof19791
27.07.08, 12:33
"Mam" mieszkanie lokatorskie. W spółdzielni powiedzieli mi że mogę
je sprzedać ale najpier muszę je wykupić. Okolo 1992 r. w czasie
szalejącej inflacji, przemian itd. spółdzielnia by dokończyć budowę
zaciągnęła jakiś kredyt. Moje zadłużenie wynosi jakieś 200 tys, ale
jeśli spłaciłbym to jednarazowo to byłoby koło 50 tys. Oczywiście
nie mam takich pieniędzy. Pytanie, czy jest jakaś możliość sprzedać
to mieszkanie tak, żeby kupujący spłacił ten kredyt a mi zostanie
też coś z tego co od niego dostanę. Czy ktoś taki dostanie kredyt?
Tzn. czy bank zgodzi się wypłacić kredyt na 2 cele - kasa dla mnie i
na spłątę tego długu spółdzielni i mojego? Przy czym nie wiem jak
chronologicznie by to było, najpierw chyba spółdzielnia musi dostać
te 50, potem ja mogę wykupić mieszkanie za przysłowiową "złotówkę" a
potem mieszkanie staje się własnością kupującego (chyba tak?)
Możliwe?