Gość: noma IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19 lat temu W jakiej wysokośći miesięczne kieszonkowe dla 17-latka? Rodzina na poziomie średniej krajowej. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: IzabellaK. Re: Kieszonkowe dla 17-latka IP: *.proxy.aol.com 19 lat temu a ile sobie zyczy 17 latek? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: noma Re: Kieszonkowe dla 17-latka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19 lat temu Może inaczej. Dostaje 50 i marudzi, że inni dostają więcej:) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Łodzianka Re: Kieszonkowe dla 17-latka IP: *.4web.pl 19 lat temu Nie wiem skąd jesteś (bo może np. w W-wie jest inaczej), ale myślę, ze syn chce cię naciągnąć. Mój w tym samym wieku dostaje 50 zł i nie narzeka. Są oczywiście tacy, co dostają więcej, ale i tacy, co dostają mniej:))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tezmamusia Re: Kieszonkowe dla 17-latka IP: *.icpnet.pl 19 lat temu co to znaczy naciagnąć?ma takie potrzeby i koniec Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Łodzianka Re: Kieszonkowe dla 17-latka IP: *.4web.pl 19 lat temu Potrzeby ma każdy, ale nie znaczy to, że wszystkie musi zspokoić, prawda? A każdy chce mieć więcej pieniędzy, ty - o ile pracujesz - też chciałabyś mieć większą pensję, prawda? Młody po prostu sonduje matkę, czy nie uda się uzyskać wyższego kieszonkowego a argumentem ma być to, że wszyscy rzekomo dostają więcej. Nie jest to prawdą, więc jest to "naciąganie". Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kop Re: Kieszonkowe dla 17-latka IP: *.wsb-nlu.edu.pl 19 lat temu Tym więcej im więcej wydaje na rozwój (książki, gazety, rozwijanie swojej pasji itp.). Tym mniej im więcej wydaje na używki, prostą konsumpcję itp... Poleć mu tego arta i pokaż, że on też może coś zarobić, jak chce mieć więcej: www.osiagacz.info/artykuly/niezaleznosc-finansowa/bogaty-ojciec-biedny-ojciec.html Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: eMMeS Re: Kieszonkowe dla 17-latka IP: *.lubin.dialog.net.pl 19 lat temu te 50zł, to oczywiście w przeliczeniu na tydzień?? bo jak nie, to mu się nie dziwie, że chce więcej. Sam mam 16 lat, a kieszonkowe w przeliczeniu miesięcznym wychodzi mi 120zł... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Tata Mój 16-to letni syn daje nam co miesiąć 600zł - IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19 lat temu co zarobi (telepraca) ponadto to jego kieszonkowe (przeważnie 200-500zł). Sam się uparł na taki "układ" i od prawie roku składamy to w banku. Na początku było to dla nas dość szokujące, ale praca nie przeszkadza mu w nauce, więc na razie nie ma problemu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: qwerty Re: Kieszonkowe dla 17-latka IP: 213.17.175.* 19 lat temu kiedyś to byłoby dla mnie dużo, ale teraz, kiedy pomyślę że np. bilet do kina w łykend kosztuje 16-20 zeta... poza tym, czy kupuje sobie sam ubrania? czy dostaje je? od wielu rzeczy to zależy Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ergiel 50+niech zarobi więcej. IP: *.chello.pl 19 lat temu Może np. rozdawać ulotki w minimalnym wymiarze (dodatkowe 50 pln to ok 5-10h, zależy od płacy - nie jest to dużo). Może też "pracować" dla ciebie, pod warunkiem, że nie będzie to praca, w której powinien mieć udział jako domownik i członek rodziny (może np. myć i sprzątać ci samochód raz na tydzień - 2h tygodniowo, to 8h miesięcznie i całkiem normalna stawka godzinowa). Niech się uczy jak smakują zarobione pieniądze, oraz to, że rodzina jest od wsparcia, a nie wyręczania w zaradności. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: hm Re: Kieszonkowe dla 17-latka IP: *.aster.pl 19 lat temu 50zł miesięcznie to przeciez mniej niż 2zł na dzień...rozumiesz Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: hm Re: Kieszonkowe dla 17-latka IP: *.aster.pl 19 lat temu 50zł miesięcznie to przeciez mniej niż 2zł na dzień...rozumiesz Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jaro Re: Kieszonkowe dla 17-latka IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19 lat temu 50 zł to 5 paczek fajek (po 6 zł.) oraz 8 piw (po 2,50 zł.). Kiepściutko jak na cały miesiąc... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Anka Re: Kieszonkowe dla 17-latka IP: *.chello.pl 19 lat temu Było niedawno w wysokich obcasach coś na ten temat kobieta.gazeta.pl/wysokie-obcasy/1,53663,3650147.html przeczytałam sobie z zainteresowaniem, więc może się przyda Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: En person Re: Kieszonkowe dla 17-latka IP: *.chello.pl 19 lat temu Ja miałam 150, starczało akurat. Musiałam sobie za to kupić ciuchy, plecaki, ale było ok Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: eter Re: Kieszonkowe dla 17-latka IP: *.autocom.pl 19 lat temu jak wydaje na chipsy, zignoruj,jeśli kupuje sobie gazetę (komputer/sport) idzie za to z dziewczyną do kina...Daj więcej, bo nie wyrobi :).A poważniej jak ma konstruktywne wydatki a Ty kupujesz mu ubranie itp to czemu nie? gazeta o kommputerach 1/miesiąc to min 19zł.W razie czego go delikatnie rozliczaj - mi to bardzo pomogło.Mi nie narzekali, tylko pytali na co.Żadnego komentarza.Glupio mi bylo jak poszło na zupełne głupoty :).Pozdrawiam i powodzenia. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ania Re: Kieszonkowe dla 17-latka IP: 213.199.235.* 19 lat temu ja dostawałam od 50 do 100 zł tygodniowo, czyli 200-400 miesięcznie, ale nie mieszkałam z rodzicami, a tam gdzie mieszkałam nie było co jeśc, więc potrzebowałam na jedzenie i cotygodniowy wyjazd do domu (20-45 zł w obie strony razem w zależności od rodzaju pociągu). było w sam raz- wtedy kupowałam sobie tylko kosmetyki i książki w antykwariacie. ubrań prawie nie potrzebowałam, bo do szkoły chodziłam w mundurku, a z internatu nie można było wychodzić po 17, więc nie miałam za bardzo jak wydać (nie lubię też łazić po sklepach). moim zdaniem 100 zł na miesiąc powinno być w miarę, ale to dwa wyjścia ze znajomymi i już nic sobie nie kupi. wszystko zależy od tego, co ma sobie finansować z tych pieniędzy. na same przyjemności można wydać mnóstwo, a można wydać mało i nic się nie dzieje (czasami tylko człowiek czuje się wyłączony z towarzystwa, jak nie ma na wspólne wyjście). jeśli ma dziewczynę, też by się jakis bonus przydał czasem. kiedy ma się za mało wydaje sie tylko na najważniejszą w danej chwili potrzebę, ewentualnie odkłada na jakieś marzenie. nic poza tym. czy zaiteresowania, hobby syna kosztuje? jeśli jest rozwijające, może warto je dofinansować. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: noma Re: Kieszonkowe dla 17-latka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19 lat temu Dziękuję za wszystkie opinie. Dla uściślenia, młody dostaje te 50 pln tylko i wyłącznie na swoje zachcianki. Ciuchy, ksiązki, bilety do kina, koncerty itp są przez nas finansowane oddzielnie. Mieszkamy w Warszawie więc ceny wysokie i sporo pokus. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Łodzianka Re: Kieszonkowe dla 17-latka IP: *.4web.pl 19 lat temu Tak właśnie rozumiem "kieszonkowe". Dlatego uważam, że 50 zł jest wystarczające:) Pozdrawiam warszawiankę :))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: No nie mogę ... Ludzie ... koło 40zł to wydawałem na antykoncepcję IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19 lat temu jak miałem 17 lat ... chcecie żeby narobił kłopotu jakiejś dziewczynie ??? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jezozwierz Re: Ludzie ... koło 40zł to wydawałem na antykonc IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19 lat temu gratuluje lekkich obyczajow. tak, tak, wiem, mlodziez szybko teraz dojrzewa, a ty bylas nadzwyczaj odpowiedzialna i dorosla juz w wieku 10 lat. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: No nie mogę ... Re: Ludzie ... koło 40zł to wydawałem na antykonc IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19 lat temu > gratuluje lekkich obyczajow. Sympatyk LPR ? Czy internauta urodzony przed I-szą wojną ? > tak, tak, wiem, mlodziez szybko teraz dojrzewa, a ty bylas > nadzwyczaj odpowiedzialna i dorosla juz w wieku 10 lat. Gratuluję umiejętności czytania, może i nie byłem nadzwyczaj odpowiedzialny, ale w wieku 10 lat umiałem czytać. A 17-sto latek to fizycznie dorosły mężczyzna, także twoje podejście typu 'lekkie obyczaje' uważam za dewiację :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Maruisz Re: Ludzie ... koło 40zł to wydawałem na antykonc IP: *.stk.vectranet.pl 19 lat temu Facecie 17-letni... masz tylko lata... rozumu za grosz, więc na miejscu Twoich rodziców nie dałbym Ci nawet grosza... masz rozum, więc pomyśl dlaczego... ;-) chcesz się kochać, wiec na to zarób, a jeśli nie potrafisz, to jak utrzymasz kiedyś rodzinę...? żałosny jesteś, smarkaczu-..zu... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Nie smarkacz :) Pewnie mówisz swojemu dziecku, żeby zarobiło IP: *.chello.pl 19 lat temu na wakacje, kino, samo utrzymało się na studiach ... Można i tak. Widzę sporo goryczy w twoich słowach, czyżbyś miał kłopoty z utrzymaniem rodziny ? A może Ciebie rodzice też tak traktowali a Ty także idziesz po tej linii ? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: qwerty Re: Ludzie ... koło 40zł to wydawałem na antykonc IP: 213.17.175.* 19 lat temu Ciebie to chyba rodzice skrzywdzili... faktycznie, w ogóle nie pomyślałem o takich wydatkach, chyba że akurat w środki antykoncepcyjne zaopatrują rodzice (tak jak w bilety do kina itd. ) :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: matka Moj dostaje 200zł wlasnie min na antykoncepcje IP: *.ac.tuniv.szczecin.pl 19 lat temu 40 zł dla 17 latka???? Sorry ale to jakis abnsurd. Chyba ze wszystko łaczniez biletami do kina kupuja mu rodzice. 40 zł to 1,30 dziennie sorry ale nawet paczek jest drozszy. Mimo ze jestem matka i zarabiam w budzetowce to kieszonkowew wysokosci 40zł dal 17-18 latka uwazam za zawstydzajace. No chyba ze dziecko pracuje po szkole. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ania Re: Moj dostaje 200zł wlasnie min na antykoncepcj IP: *.icpnet.pl 19 lat temu po pierwsze w wieku 17 lat wiele osób współżyje. po drugie w wyniku przemian ostatnich wieków większość osób w wieku 17 lat nie ma rodziny i nie utrzymuje się samo, niestety. po trzecie pozbawianie młodego człowieka podstawowych środków pieniężnych spowoduje u niego tylko frustrację (najprawdopodobniej - bo znam takich, którzy zupełnie niezgodnie z prawdą uznają siebie za ogromne obciążenie dla rodziców i boją się powiedzieć, że chcieliby mieć jakieś swoje pieniądze z wydawania których nie musieliby się tłumaczyć). będzie chciał współżyć, to prawdopodobnie będzie. wyobrażanie sobie, że pozbawienie pieniędzy spowoduje, że w jego życiu nie będzie alkoholu, narkotyków, seksu i wielu innych strasznych rzeczy jest bardzo naiwne. bałabym się raczej, co jest gotowy zrobić, żeby mieć pieniądze (przecież właśni rodzice nie mają do niego za grosz zaufania - czyli być może ów człowiek ma skłonności). jak miałam 17 lat antykoncepcję finansowaliśmy z chłopakiem na spółkę. się wypowiedziałam... ogólnie chodzi mi o to, że: 1. kieszonkowe, nawet skromne, to wyraz zaufania, służący do zapewnienia młodemu człowiekowi pewnego komfortu (mam pieniądze, z których nikt mnie nie rozlicza i nie muszę się ciągle prosić na takie drobnostki jak pączek), 2. stosowanie antykoncepcji jest wyrazem odpowiedzialności (a seks jest naturalny, tylko pewne fakty społeczne powodują, że młodym ludziom się go odmawia; dzieci też są naturalne - w rodzinie). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: QLAQ Kieszonkowe jest na antykocepcje ...??? buahahaha IP: 88.156.63.* 19 lat temu KIESZONKOWE JEST DLA DZIECI !!! A NA ANTYKONCEPCJE MOGLES ZAROBIC SAM JESLI BYLES TAKI STRASZNIE DOROSLY PODOBNIE JAK NA ALKOHOL I INNE SRODKI PSYCHOAKTYWNE. JESLI NIE POTRAFILES SAM ZAROBIC TZN ZE BYLES ZBYT MLODY ALBO ZBYT GLUPI NA SEX. NIC TYLKO WSPOLCZUC WYBORU TWOIM PARTNERKOM. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: No nie mogę ... Re: Kieszonkowe jest na antykocepcje ...??? buah IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19 lat temu To nie twoja sprawa na co moi rodzice dawali mi kieszonkowe. Jeżeli nie potrafisz pojąć, że nie wszyscy rodzice (tak jak pewnie robili twoi) dają 17-to latkom po 5zł na tydzień (pewnie się bali żebyś nie zaszalał z "środkami psychoaktywnymi" :) to znaczy, że jesteś zbyt młody lub zbyt ograniczony żeby dyskutować na ten temat. Mam zaufanie do swoich dzieci i nie muszę stosować chorych metod p/t: "Jak chcesz to idź i zarób". Nic tylko współczuć twoim dzieciom :( PS. Nieźle się ubawiłem "JESLI NIE POTRAFILES SAM ZAROBIC TZN ZE BYLES ZBYT MLODY ALBO ZBYT GLUPI NA SEX" - rozumiem, że w twojej rodzinie seks uprawiają tylko zarabiający :))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: warszawski cwaniak Re: Kieszonkowe jest na antykocepcje ...??? buah IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19 lat temu rozumiem, że w twojej rodzinie seks uprawiają > tylko zarabiający :))) A w twojej nie? Współczuję. Ja w wieku 18 lat miałem żonę, dziecko w drodze, własny biznes, samochód i budowałem dom. Masz coś jeszcze do powiedzenia? Odpowiedz Link Zgłoś
jamtoja Re: Kieszonkowe jest na antykocepcje ...??? buah 19 lat temu a ja w wieku 18 lat, miałem dziewczynę, dużo wolnego czasu, mnóstwo przeczytanych książek, tysiące godzin spędzone na sali, objechane pół polski i kupę przyjaciół.... teraz mam 27 lat, żonę, mnóstwo wspomnień, tych samych przyjaciół co 10 lat temu, zamiłowanie do książek i kilka inych hobby z czasów nastoletnich, i wielką wdzięczność do rodziców, że dawali mi pieniądze na "zachcianki".... naprawdę to świetne nie być zmuszonym pracować zbyt wcześnie.... napracować naprawdę zdążę jeszcze, moim dzieciom też mam zamiar pomagać tak jak moi rodzice pomagali mi.... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ??? Re: Kieszonkowe jest na antykocepcje ...??? buah IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19 lat temu Ja w wieku 17 lat sama zarabiałam pięniadze na tzw. promocjach. Do głowy mi nie przyszło, żeby w tym wieku wyciągać ręke do rodziców, bo czułam sie na to za dorosła. Uwłaczałoby to mojej godności. W tej chwili sie doktoryzuję, więc w nauce mi to nie przeszkodziło. na kino? na imprezę? na ubrania? Od mamy i taty?. Mamusie kochane, chcecie utrzymywac swoich synków do śmierci, kupować im prezerwatywy, załatwic pierwsza pracę, dać w prezencie mieszkanie? później się dziwimy, ze tak dużo jest singielek. W życiu nie związałabym sie z maminsynkiem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ojciec A mojej godności uwłaczałoby dawanie 17-sto lat- IP: *.chello.pl 19 lat temu kowi 50zł albo nie dawanie nic. Jak chce zarabiać to mu nie bronię - spędza tak 3/4 czasu wakacji od 3 lat. A to, że jest dużo "wygodnych" singielek to już inna sprawa (już w wieku 17-tu lat były 'dorosłe' i 'miały godność' zarobioną na promocji, teraz się 'doktoryzują' i mają swoje wymagania, a więc matki - UWAŻAJCIE JAK WYCHOWUJECIE swoich synów !!!) LOL Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ... Re: Kieszonkowe jest na antykocepcje ...??? buah IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19 lat temu > A w twojej nie? Współczuję. Ja w wieku 18 lat miałem żonę, dziecko w drodze, > własny biznes, samochód i budowałem dom. Masz coś jeszcze do powiedzenia? Np. to, ze edukacja seksualna byla u ciebie na zenujacym poziomie i kasa na antykoncepcje nie bylaby zlym wydatkiem. Bo nigdy nie uwierze,ze dziecko w drodze przy nastoletnich rodzicach to cos planowanego. Odpowiedz Link Zgłoś
olga85 Re: Ludzie ... koło 40zł to wydawałem na antykonc 19 lat temu to złóż się z dziewczyną pół na pół na plastry antykocnepcyje i wyjdzie ci taniej. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gloom Re: Kieszonkowe dla 17-latka IP: 84.234.123.* 19 lat temu ciuchy i książki, rozumiem, biletów do kina czy na koncert niebardzo czym innym jak nie zachcianką jest wyjście do kina, więc nie wiem dlaczego sponsorujecie mu coś takiego jeżeli powiecie że taki bilet na koncert jest drogi i nie byłby sam w stanie za niego zapłacić, to przecież właśnie gdyby sam musiał uzbierać i odmawiać sobie jakichś codziennych przyjemności, wtedy byłby on cenniejszy a koncert bardziej przeżywany zresztą, przyda się dokładna wiedza na co młody chce spożytkować dodatkowe pieniądze; 17 lat to okres w którym młodzież, jeśli jeszcze nie zaczęła, to zaczyna pić i palić... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: eter Re: Kieszonkowe dla 17-latka IP: *.autocom.pl 19 lat temu to daj mu jeszcze max 20 zł - żeby nie miał na piwo ::). Odpowiedz Link Zgłoś
aniaczepiel Re: Kieszonkowe dla 17-latka 19 lat temu Te 50 złotych dla 17-latka to na tydzień, czy na miesiąc? Jeśli na tydzień, to zazdroszczę, że możesz sobie na to pozwolić. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: larry Re: Kieszonkowe dla 17-latka IP: *.chello.pl 19 lat temu ja mam 22 lata, studiuje dziennie i utrzymuje sie sam, mieszkanie(wszystkie media), jedzenie, telefon, kino, imprezy, raty za kompa, aparat i drukarke i inne pierdoly. starczy mi na wyjazd w gory jak chwile odłożę. w liceum nie mialem kieszonkowego, mama po prostu nie miala. czasami dostalem cos od babci Jestem na drugim roku dziennych studiow na UJ, studia w stolicy przerwalem po 1. semestrze. pracuje 2,5 roku. do tego mam rente po zmarlym ojcu. taki paradoks, jakby zyl nie mialbym za co zyc w K-wie, tym samym nawet bym nie studiowal.ale ja go nawet nie znalem, wiem tylko jak wygladal i w sumie tyle. odszedl jak mialem 1,5 roku,zmarl 2 lata temu. matka wychowala mnie i siostre. Jezeli mozesz dac 17latkowi 100 zl, to zrob to. nie pozałujesz, uwierz mi. okaz troche zaufania, jezeli dobrze wychowalas syna, macie dobry kontakt ze soba, to bedzie ci bardzo wdzieczny, naprawde. no i porozmawiaj z nim na temat jakiejs drobnej pracy. na poczatku moze miec jakies male opory, ale pozniej bedzie ci jeszcze bardziej wdzieczny. pamietaj,ze to wszystko kreci sie wokol relacji jakie Was łacza, wielu rodzicow o tym zapomina. oczekuj rowniez zrozumienia z jego strony, relacje dwubiegunowe. czas spac, rano na zajecia. pozdr Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ojciec Re: Kieszonkowe dla 17-latka IP: *.centertel.pl 19 lat temu mój syn , jak miał 17 lat, ( teraz 19lat ) dostawał 400 zł na miesiąc kieszonkowego, płacone raz w miesiącu na jego konto, na początku miesiąca, alimenty, Jego Mama w wysokości 1000 zł. kieszonkowe było tylko dla Niego, na kino, browce, imprezy, zachcianki...etc. wyjazdy na wakacje finansował sobie sam, z kaski zarobionej w mojej firmie ( z lekkim przymrużeniem oka, ale i z małą faworyzcją, której mam nadzieję nigdy nie odkrył). zimowe ferie ( deska, strój - kupa kasy, dostał, ale to frajda ogromna i chłopak jest w tym sporcie de beściak) zgred zawsze fundował. no i pointa: żadnego rozpuszczenia, syn jest rozumnym człowiekiem, nie chce ode mnie kieszonkowego , teraz, po maturze, chce jak ja znaleźć swoją drogę, ciężką, ale własną... nie ma reguły!!! a to mój najlepszy kumpel!!! pozdrawiam r Odpowiedz Link Zgłoś
rosaliza Re: Kieszonkowe dla 17-latka 19 lat temu Sorki, ale ta dyskusja jest bzdurna. Utknęłam na pierwszej stronie postów i powiem Ci, że Twój post był najrozsądniejszy. Sama wychowuję syna (VI klasa), prowadzę firmę, młody widzi kiedy kasa jest, a kiedy są gorsze miesiące. Kiedyś wszystko przejmie i musi się uczyć. Dostaje codziennie 3-5 zł do szkoły (tyle kosztuje litrowy napój, drożdzówka, czekolada - przecież wody z kranu w kiblu szkolnym pić nie będzie, bo szkoda dziecka). Jak się to przeliczy to jest średnio 4 zł x 20 dni szkolnych, czyli 80 zł. CD Action plus jakieś inne o komputerach to około 25 zł miesięcznie. Już poza 100 wyjechaliśmy. Plus wyjście na skate park i ewentualny mały głód w KFC (z 50 zł, jeśli kino to więcej, bo bilet od 12 zł), lody czy inne pierdoły (kulka loda 2 zł, jedną na miesiąc się nie nacieszysz), książki fantasy (ze dwa tytuły miesięcznie, około 50 zł), o grze na PC czy Xboxa nie wspomnę, bo to dostaje extra, jak jest kasa jeden tytuł na 2 m-ce. Alimenty od Taty 400 zł, z tego powyższe potrzeby plus ciuch jakiś, 50 zł ekstra się rozejdzie, reszta to pizza, cola czy inne słodycze, jak przyjdą do niego zgrają koledzy, a bestia jest towarzyska i dom w weekend zawsze pełny dzieciaków. Nie przesadzajmy z tym dziadowaniem na dzieci, z tą nieufnością i kontrolą. Jak się żyje z dzieckiem na co dzień, rozmawia, dzieli problemy, to ono ma inne podejście do wszystkiego. Samo wie, o co może i kiedy może poprosić. Teraz dostał pierwszą prywatną kartę kredytową (limit 250 zł miesięcznie), ukrył w pokoju i nie rusza, bo wie, że to jego limit na wydatki na wakacje (jedzie na obóz RPG, gdzie są karty i inne figurki do kupienia, które dla niego są atrakcyjne) i sam będzie ten nadkąśnięty limit spłacał. Zgredy są od tego, żeby pomagać i wspierać w rozsądnych granicach. Jak piszesz, deska i reszta to lekką ręką ze 3 tys zł, zamin to na ulotkach uzbiera, zima przeminie. Dzieci trzeba bezwzględnie uczyć szacunku dla pieniędzy, pracy i wysiłku, bez wzgledu na to, ile sami zarabiamy. Ale nie wolno też uczyć ich sępienia, kombinowania, oszukiwania. Oraz sprzedawać im poczucia rozpaczy i bezsilności, że coli nie kupią, pisemka nie kupią, na koleżków pod kinem poczekają, aż się seans skończy... uważam, że własnych traum z młodości dzieciom należy oszczędzić. Pozdr, Rosa Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mlodyyounger Re: Kieszonkowe dla 17-latka IP: *.elb.vectranet.pl 19 lat temu Ludzie..mieszkam w miescie. w miesciacu nie dostaje wiecej niz 30zl...poprsto nie stac na wiecej moich rodzicow...i nie narzekam..wiadomo chcialoby sie wiecej...ale jak juz to ide zarobic...oczywiscie ubrania kupuja mi oni ale jezeli chodzi o dziewczyne to jush troche krucho jest... wiec jak mozna narzekac gdy dostaje sie po 100zl na miesciac...ja bym sie cieszyl Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Tomek Re: Kieszonkowe dla 17-latka IP: *.pbpolsoft.com.pl 19 lat temu A mówią że to Poznaniacy są skąpi. Moja ośmiolatka wytargowała (wynegocjowała ;) 6 zł na tydzień, a 17 latek ma chyba większe potrzeby. Pozdrowienia z Poznania Odpowiedz Link Zgłoś
wesoly_siewca_pesymizmu Re: Kieszonkowe dla 17-latka 19 lat temu 50zł jest ok.Resztę niech sam zarobi. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: v.i.p. Re: Kieszonkowe dla 17-latka IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19 lat temu mi nie dawali nic jak mialem 17 lat. sam kombinowalem i to bylo zle. osobiscie twierdze ze powinno byc 50 podstawy bez pytan, na co, po co, a zawsze mozliwosc ze moze poprosic jak powie na co i nie za duzo. obecnie mam 19 lat, pracuje. zarabiam 1500 i wspieram mlodsze rodzenstwo. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tze Re: Kieszonkowe dla 17-latka IP: *.chello.pl 19 lat temu no jasne, niech sie chlopak skupi na nauce a nie bedzie kombinowal jak zarobic - jeszcze wpadnie na zly pomysl i bedzie dramat. co innego wakacje Odpowiedz Link Zgłoś
wesoly_siewca_pesymizmu Re: Kieszonkowe dla 17-latka 19 lat temu Ja tam jakoś problemów z tego powodu nie miałem. A to się książki telefoniczne rozniosło w weekend, a to ulotki, jakiś projekt zrobiło. Nawet jako nieletni można sobie dorobić nie mając problemów ze szkołą. Powiedziałbym nawet, że za dużo "łatwej" kasy (od rodziny) może być przyczyną wielu problemów. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: uczennik Re: Kieszonkowe dla 17-latka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19 lat temu No tak, ja mam 16 lat, i 20 zł/mc. Fakt, że jeśli na coś potrzebuję, dostaje bez problemu. Poza tym, kieszonkowego praktycznie nie wydaje. Na drobne wydatki, jak piwo z kolegami mam pieniądze z "innych źródeł". Ale szczerze mówiąc dla kogoś w moim wieku 50 zeta powinno starczyć. Jeśli umie gospodarować pieniędzmi starczy mu na wszystko Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: 9-3turbo Re: Kieszonkowe dla 17-latka IP: 217.153.207.* 19 lat temu Mój syn (17 lat) dostaje 15 PLN na tydzień plus 70 PLN na miesiąc od dziadków. Poza tym codziennie 2,5 - 4,0 PLN do szkoły na picie, kanapkę. Mieszkamy w Warszawie. Nie jest to mało, ale jak przekonał mnie mój syn z jego punktu widzenia nie jest to dużo. Przecież gazeta czy jakikolwiek tygodnik kosztuje kilka złotych, nie mówiąc o książkach. Jeden baton przcież kosztuje 1,5 PLN, Cola ze 2 PLN. Wydaje mi się, że młody człowiek w tym wieku powinien mieć przy sobie chociaż kilka złotych. Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: we Re: Kieszonkowe dla 17-latka IP: *.aster.pl 19 lat temu Ja osbiście nigdy nie miałem kieszonkowego. Jak na coś potrzebowałem, prosiłem rodziców. Zasze miałem poczucie, że nie powinni mi dawać pieniędzy, że w sumie to nic nie potrzebuje. Niegdy mi też "nie płacili" jak wielu moim kolegom i koleżankom za pomoc domową. Uważali, że to niepedagogiczne. W sumie mieli i mają rację. Dużo rzeczy robi się przecież bezinteresownie. Teraz jestem na studiach. Od dłuższego czasu mam dostęp do kąta taty. Chyba mi ufa. Staram się rodziców za bardzo nie doić. Sam narzucam sobie limity, których staram się nie przekraczać. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Hmm Re: Kieszonkowe dla 17-latka IP: *.4web.pl 19 lat temu A co robisz w tym kącie? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: hehe Re: Kieszonkowe dla 17-latka IP: 217.17.38.* 19 lat temu ufa pewnie hhehehe Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ja Re: Kieszonkowe dla 17-latka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19 lat temu Gość portalu: Hmm napisał(a): > A co robisz w tym kącie? Stoi za karę, jeśli przekroczy narzucony sobie limit. Karne dziecko - tak trzymać! Gdyby tak jeszcze nad ortografią chciało popracować, jak nad gospodarnością... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: 6 Re: Kieszonkowe dla 17-latka IP: 213.199.198.* 19 lat temu do mcdonalda na pół etatu Odpowiedz Link Zgłoś
lori2 Re: Kieszonkowe dla 17-latka 19 lat temu Po co młody człowiek ma tracić czas i energię na pracę w fast foodzie? Lepiej byłoby, żeby ten czas spędził na powietrzu. 50 zl miesiecznie to nie jest nawet 2 zl dziennie. Wiele zależy od tego,czy dużo czasu spędza poza domem. Nie ma co marzyć o biletach do kina dysponując takimi środkami. Sprawa pieniędzy jest bardzo ważna, nie tylko sama suma, ale też wszystko co się z tym wiąże. Ale pamiętam, że w liceum znajomi, którzy dostawali 100 zl tygodniowo większość wydawali na papierosy- w tym nie widzę sensu. Odpowiedz Link Zgłoś
wampirius Re: Kieszonkowe dla 17-latka 19 lat temu hmmm... w tym wieku przydałoby mu się może więcej - w Warszawie jednak drogo, a dziewczynę wypadałoby gdzieś zaprosić i zapłacić czy coś, jednak jeśli płacisz za wszystkie inne rzeczy to tak najwyżej do 100 - 150 zł - ja dostawałem 8 lat temu 100 i było wszystko ok Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: 19lat Wrocław Re: Kieszonkowe dla 17-latka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19 lat temu ja odkąd skończyłem 16 lat dostaję 160zł miesięcznie. Ma mi to wystarczyć na własne potrzeby (wyjścia ze znajomymi, kino, czasem zjem coś na mieście, pójdę z koleżanką do kawiarni). Gdy mi nie starcza to zawsze mogę poprosić o jakieś 'drobne' dodatkowo, więc zawsze mam przy sobie jakies 10-20 zł 'na wszelki wypadek'. Poza tym rodzice opłacają mi abonament za telefon (60zł) i siłownię (170zł). Wydaje mi się, że 50zł miesięcznie to trochę za mało. Kawa/herbata to koszt ok 5-10zł. Jakis magazyn/gazeta do 10zł. Napój do 5zł. Wyjście w weekend ze znajomymi to już wydatek w granicach 20-40zł. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jacek Re: Kieszonkowe dla 17-latka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19 lat temu w sierpniu skoncze 17lat. Generalnie w moim domu nie funkcjonuje słowo kieszonkowe. Nie jestem rozrzutny a rodzice to doceniają i jak mi coś potrzeba to finasują mi to. Oczywiscie mowie o kwotach do 200zł. Jak chce sobie kupic cos 'ekstra' to musze dołozyc ze swoich. W szkole wydaje dziennie ok 3-4zl na jedzenie i napoje. A jak wychodze gdzies z kolegami to wydaje ok 15zł. I wydaje mi sie ze to dobry uklad, bo gdy pojawiają sie jakies ograniczenia może zaczac sie podbieranie lub szukanie oszczedności np. Na ubezpieczenie w szkole trzeba zaplacic 35zł to w domu mozna powiedziec ze 40zł itd Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zeebee Re: Kieszonkowe dla 17-latka IP: *.acn.waw.pl 19 lat temu Hej. Ja jak mialem 19 lat dostawalem 600zl miesiecznie + 300 od dziadkow (po 150). Za to musialem oplacic sobie benzyne do samochodu (2 tankowania po 160zl), kupic ubranie, oplacic komorke (100zl), odlozyc na wakcje (w ktore pracowalem, wiec nie musialem odkladac :D) no i oplacic sobie wszystkie pierdoly, w stylu kino, czasem ksiazki, rzeczy do komputera, pizze itp. Rodzice mi oplacali codzienne jedzenie i w sumie tyle. Uwazam, ze byl to dobry pomysl z ich strony. Niby w sumie dostawalem majątek w porownaniu z 50zl, ale jak sie dziecku podliczy wszystko to pewnie taka kwota tez wyjdzie. Ja musialem sie sam uczyc gospodarowania, i chyba sie jakos udało :) Pozdrówki Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pieniądze-tak Re: Kieszonkowe dla 17-latka IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19 lat temu Tak, dostawałam 300 złotych, do tego miałam jeszcze stypendium. Uczyłam się gospodarowania, odkładałam na wakacje, dużo podróżowałam, mając 17, 18 lat. Jeśli "dziecko" chce palić, to i tak znajdzie papierosa. Pieniądze/niepiendiądze o tym nie decydują. Jeśli ma dobry przykład w domu, to się na pewno nie zagubi. Trzeba dać młodym ludziom pieniądze, aby się mogli nauczyć odpowiedzialności i samodzielności. pzdr Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Nonsens Re: Kieszonkowe dla 17-latka IP: *.4web.pl 19 lat temu Jak można dawać dzieciakowi za nic 900 zł miesięcznie??? Ludzie tyle nie zarabiają pracując ciężko. To jakiś absurd, a ty jesteś pewnie nieźle roszpuszczony, no chyba że masz przyzwoity charakter i nie wypaczyło cię dposatwanie kasy za nic-nie-robienie! Odpowiedz Link Zgłoś
tut_ets1 Re: Kieszonkowe dla 17-latka 19 lat temu widzisz, ale placil SAM za wszystko - ubrania, benzyne, wyjscia, komorke, odlozyc na wakacje i oplacic sobie wszystkie pierdoly, w stylu kino, czasem ksiazki, rzeczy do komputera. Te ostatnie wynosza niemalo. Jak podliczysz ile dziecko wyciaga od ciebie na gry, aktualizacje oprogramowania, bilety autobusowe, pizze, kino, ksiazki i w ogole, no to wyjdzie ci rownie duza suma. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: karadka Re: Kieszonkowe dla 17-latka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19 lat temu Ja nie dostawałam kieszonkowych mając 17 lat (co bylo całkiem niedawno). Zresztą nigdy ich nie dostawałam. Jak czegoś potrzebowałam to po prostu mówiłam mojej mamie i jeśli były na to pieniądze w danym czasie to dostawiałam. A jeśli nie to musiałam sie obejść. A jakieś drobniaki zawsze miałam. Zazwyczaj jak szłam po zakupy to "ukręcałam" sobie jakiś procent reszty, żeby mieć przy sobie zawsze jakieś drobne. Nie narzekałam :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: a. Re: Kieszonkowe dla 17-latka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19 lat temu mam 15 lat i nie dostaję kieszonkowego. na ubrania, książki, gazety, kino i inne tego typu rzeczy (które kupuje chyba każdy gdy może) po prostu dostaję pieniądze gdy potrzebuję (jeśli oczywiście są). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bobrek ooo... nie ma nowobogackich IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19 lat temu W mojej dzielnicy, do ktorej sie posprowadzala ostatnio nowobogacka holota, norma to 1500-2500 kieszonkowego dla malolata. Moze trudno w to uwierzyc, ale 15-latki tyle dostaja i nie potrafia sobie wyobrazic, ze mozna dostac mniej. Odpowiedz Link Zgłoś
derduch Re: ooo... nie ma nowobogackich 19 lat temu Zazdrościsz, nic więcej. Moja córka lat 11 dostaje 150 na miesiąc plus doładowanie telefonu za 100, na rzeczy potrzebne dostaje od nas osobno. Nikt mi nie wmówi że to dużo, byle płyta czy film kosztuje z 50, a gdzie kino czy pizza? Gra do Playstation 3 czy PSP kosztuje 200. Generalnie Kieszonkowe, telefon, pianino, ciuchy i pierdoły, na córkę idzie spokojnie ponad 1000 miesięcznie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: T. Re: ooo... nie ma nowobogackich IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19 lat temu 50 zł? Moim zdaniem - odpowiednio. Ale tylko jeśli jeśli potrzebuje na wyjście, ciuchy, czy coś, to dostanie. Ja dostaję 40 zł miesięcznie, ale rodzice zawsze płacą za wyjazdy, ciuchy, jeśli potrzebuję troszkę więcej, to też dostanę. Dlatego 50 zł wydaje mi się odpowiednią kwotą. I, tak ogólnie, to wydaje mi się trochę głupie dawać dziecku kieszonkowe 100 czy 200 zł. Rozumiem, opłacać dziecku wyjazdy, ciuchy, trochę sponsorować na boku, ale 200 zł do wyłącznej dyspozycji? Owszem, płyty, filmu, książki itp są drogie, ale bez przesady. Można trochę zaoszczędzić. Dziecko powinno nauczyć się gospodarować własnymi pieniędzmi. A jeśli ma ich za dużo, to potem będzie strasznie rozrzutne i nie będzie kontrolować swoich wydatków Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ja Re: ooo... nie ma nowobogackich IP: *.n4u.krakow.pl 19 lat temu ja dostaje 700zl czasem troche wiecej ale wydaje z tego moze z 200 ,a reszte inwestuje Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jajacek Na dwa wina tygodniowo IP: *.hsd1.wa.comcast.net 19 lat temu Powinno wystarczyc na dwa wina tygodniowo i 6 kondonow miesiecznie (jestem skromny) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Sky Nie ma łatwo... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19 lat temu Ja mam 15 lat.Dostaje 50 zł miesięcznie na ciuchy,kino,żarcie i ogólnie wszystko.Muszę chodzić po wodę ,i działa to tak: -przyniosę jest ok -nie przyniosę -10 zł Średnio woda się konczy co jakies 4 dni.Czesto nie chodze bo jest dla mnie obciachem to ze ja musze isc po wode kiedy moi kumple grają w piłke albo obiskają sie z dziewczynami.Jakos sobie radze dostajac 10-20 zł miesiecznie.U mnie w szkole srednia to 200 zł.Ciezko jest ale rodzice wiecej mi nie dadzą...Nawet nie wiem jak od nich to wynegocjowac...jak probowac ;/ ? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Koziołek Re: Na dwa wina tygodniowo IP: *.4web.pl 19 lat temu Matołku, mówi się "kondoMów" Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ethnoe Re: ooo... nie ma nowobogackich IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19 lat temu wow, ja studiuje w wwa i miesiecznie dostaje 400~450zl na przezycie (oczywiscie nie liczac mieszkania, oplat za prad itp.) i starcza.. 7 stowek kieszonkowego?! :| Odpowiedz Link Zgłoś
spajnek Re: siedemnaście lat .. kiedy to było .. 19 lat temu przed liceum czyli w gimnazjum miałem zawsze co miesiąc 40zł ... tylko dla siebie bo ubrania wyzywienie i komunikacja miejska była finansowana osobno ... jęsli coś większego ( droższego ) chciałem m,ówiło sieo tym rodzicom ale nie korzstałem z tego bo wiem jak cxiężko z kasą wtedy było.. cóż jak sięposzło do liceum wtedy doszły jeszcze trzy dychy co miesiąc. i tyle dostawałem aż do czxasu pójścia na studia. teraz przenmiosłem siena zaoczne, kasę mam swoją bo pracuję .. 1100 / m-c ale jestem najmłodszym pracopwnikiem. jestem zadowolony a z kasa za młodu nie warto przesadzać. 70zł - to moja maximum. pozdro Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ale jaja Re: ooo... nie ma nowobogackich IP: *.4web.pl 19 lat temu Derduch, ty chyba chory jesteś. 11-latce dawać tyle kasy? Spójrz no w lustro, bo coś mi się zdaje, że z koniem na łeb sie zamieniłeś! Płytkę czy książkę (o ile to rozpuszczone dziewczę w ogóle czyta) można kupić osobno, a kieszonkowe jak sama nazwa wskazuje to drobna kwota na drobiazgi typu guma do żucia, lizak, pluszaczek itd. Doładowanie telefonu za 100 zł....Naucz smarkulę, że telfon służy do załatwiania spraw a nie ględzenia godzinami lub wysyłania tysięcy SMS-ów. Rośnie ci rozwydrzony bachor, który nie będzie miał szacunku dla ludzi, którym gorzej się powodzi. Acha, i nie zazdroszczę ci,bo pewnie zaraz mi to zarzucisz. Stać by mnie było na płacenie takich kwot dziecku bez problemu, ale w przeciwieństwie do ciebie uwazam, ze dzieci należy wychowywać a nie tylko dawać im pieniądze!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bobrek Re: ooo... nie ma nowobogackich IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19 lat temu Zgadzam sie z przedmowca w 100% mysle tak samo. Nie wiem, jak wychowuje Derduch swoja corke, nie zazdroszcze tez mu dochodow. W kazdym razie na co dzien widze 15-latki, ktore dostaja nawet 2500 PLN miesiecznie wylacznie na zasadzie: masz kase i odp... sie, bo tatus i mamusia zajeci sa dorabianiem sie. Tak to wyglada. Dodatkowo, jak sa problemy z nauka - tatus daje lapowke dyrekorce szkoly, jak sa problemy z policja - lapowke panu dzielnicowemu. To jest robienie krzywdy dziecku, ktore wyrosnie na nie szanujacego nikogo chama. Wyrosnie w przekonaniu, ze wszystko "zatalwia" sie korupcja. W dodatku, gdy kiedys zabraknie kasy od tatusia i mamusi, bedzie kompletnie bezradne. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jedna taka Re:mój 11 latek dostaje 7 zł tygodniowo IP: *.adsl.inetia.pl 19 lat temu Mój 11-latek dostaje dokładnie 7 zł na tydzień + jakieś reszty rzędu 2-3 zł, gdy idzie do sklepu zrobić drobne zakupy. I spokojnie mu wystarcza na gumę, lizaka, chipsy itp. Wszystkie płyty, gazety, księzki, gry, kino, telefon (20 zł miesięcznie) my finansujemy. Też mnie stać by wypłacać synowi nawet 500 zł. Tylko po co? 11 lat to jeszcze dziecko. To co dostaje może wydac na co chce. Pozostałe zachcianki raczej spełniamy ale wolimy mieć to pod kontrolą. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: RomanBarbarzynca Re: ooo... nie ma nowobogackich IP: *.chello.pl 19 lat temu Teraz powiem wam najlepszy nr, mam znajomego na studiach 22 lata, dostaje 10tys zl miesiecznie:) to sie dopiero nazywa kieszonkowe:), bez jaj, z reka na sercu:) Chlopak ma narabene we lbie:) W zyciu nie dal bym szczylowi takiej kasy, no ale to zalezy od rodzica albo wychowuje cie Mamusia i Tatus, albo pieniazek. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jolka re IP: *.ser.netvision.net.il 19 lat temu no, rzeczywiscie ten kolo ma dziwnych rodzicow. Nie musi pracowac, stac go na wszytko, ale pewnie wyszedl na niezaradnego zyciowo lamage... ;(( Ja od 19 roku zycia jestem na wlasnym utrzymaniu - z wyboru. Wybylo sie za granice, zaczelo pracowac na siebie i na wlasne utrzymanie wlacznie z wydatkami. I sie nie narzeka. :) Pomaga sie tez rodzenstwu. I moim zdaniem - tak trzeba. Gdyby rodzice za mlodu rozpieszczali mnie kasa a nie uczyli oszczedzania i rozumnego wydawania kasy - nie sadze, ze byloby mi teraz latwo. Kieszonkowego rodzice mi nie dawali, ale zawsze dawali na "konieczne wydatki" jak kino, teatr, wyjscia itp. No i drobne od dziadkow z okazji swiat czy urodzin wydawalo sie takze oszczednie na hobby, ksiazki i prezenty. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ja Re: re IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19 lat temu Czasem, bardzo rzadko, dostanę od rodzicow 10-20 zł, i to na pare miesięcy, a przeciez stac ich byloby na więcej. Mam siedemnascie lat i swoje potrzeby, choc, wiadomo - na pewno nie ogromne. nie kupuję plyt ani ksiązek, bo nmie na to nie stać, wolę isc do biblioteki. Nie dostaję tez na zadne jedzenie do szkoly, sama robię sobie w domu, albo robi mi Mama (wieeeem ;/ wstyyd ;)) Ubrania kupuję sobie sama, choc czasem rodzice sypną stowką. Czasopism nie kupuję - nie stac mnie nawet na te za 2,3 zl nie mowiąc juz o czasopismach komputerowych lub innych za 10-20 zl. Na kino, teatr, wypad do fastfooda? Niet! mam średnią 5,0 w 1 liceum, ale za naukę tez nie dosrtaję zadnych pieniędzy. Tak więc rodzice jak widac, nie rozpieszczają mnie kasiorą, nie mowiąć nawet o dziadkach cy babciach - jak ktoras przysle 25 na rok na urodziny, to jest all ;]] komorkę doladowuję miesięcznie za 30 zl Dziwię się slysząc, ze ktos dostaje nie wiadomo ile kasiory, no ale to nic dziwnego - ja tyle nigdy nie dostawalam. U mnie w domu nie ma czegos takiego jak regularne kieszonkowe. A poza tym to wszystko rzeczywiscie opiera się na relacjach - mozna dac nastolatkowi 700 (!!!) zl, a na pewno nie wyda na nic zlego, tylko dobrze "zainwestuje", jesli tylko zaufamy, rozmawiamy, mamy dobry kontakt. Tyle Odpowiedz Link Zgłoś
yavorius doładowanie 100 zł miesięcznie???? 19 lat temu Ona jest jakąś przedsiębiorczą businessgirl, że tak spytam? Bo ja za 80 zł mam 160 minut i nie jestem w stanie tego wygadać... Odpowiedz Link Zgłoś
sasanka40 Re: doładowanie 100 zł miesięcznie???? 19 lat temu Też jestem zszokowana lekko tą kwotą. Czy to jest naprawdę życiowa konieczność rozmawiać bez przerwy przez komórkę? Będąc matką nastolatka wydaję na telefon komórkowy ok. 230,- zł rocznie !!! i nie widzę powodu, żeby moje dziecko, które mieszka w pobliżu szkoły i w wszystkich swoich znajomych miało wydać więcej. Wobec tego, mój 15-latek też dostaje 200-zł rocznie i ew. na koniec roku, w nagrodę za dobre oceny - 50,- zł. (bez stałego kieszonkowego, tylko w razie potrzeby) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: agent śledczy Derduch, twoja córka od 2 lat ma 11 lat i 150 pln IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19 lat temu Ciągle piszesz ten sam post. Tylko, że rok temu to była Nokia N-gage, a teraz Playstation. To się robi nudne. Czuć od ciebie trollem. Wątpię, aby ktokolwiek zazdrościł ci czegokolwiek. Co najwyżej twojemu psychiatrze dobrego klienta. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: quazi Re: Kieszonkowe dla 17-latka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19 lat temu jeśli na średniej krajowej to powinien uszanować jak dostanie 15 zł na tydzień czyli 60 na miesiąc. Przecież nie ma sobie opłacać sam komórki, kupować ciuchów czy dawać na korepetycje, szkolne wycieczki, starczy na jakieś pismo, przejeść tego nie musi. I na piwo też mu wystarczy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: student Re: Kieszonkowe dla 17-latka IP: *.sggw.waw.pl 19 lat temu ja dostawałem 50 zl miesięcznie + 500 zł na korki, bo teraz jest tak, że wszyscy na korkach przed maturą jadą. Ciężko było, ale trzeba było znaleźć te pieniądze. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ??? Re: Kieszonkowe dla 17-latka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19 lat temu 500 zł na korki? Nigdy w życiu nie byłam na korkach, a maturę zdałam na piątki. Kwantyfikator "wszyscy" uważam za zbędny. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Domeroth Re: Kieszonkowe dla 17-latka IP: *.acn.waw.pl 19 lat temu Do osiemnastego roku życia miałem dość ciekawy system dostawania pieniędzy. Co tydzień (w niedzielę) dostawałem złotówkę + 1% tego, co już zaoszczędziłem. W ten sposób nie wydawałem zbyt wiele pieniędzy na różne głupoty, ponieważ każde 10 zł się liczyło (szczególnie na początku). W porównaniu z systemami 50zł miesięcznie/tygodniowo może się wydawać, że moi rodzice są jakimiś okropnymi sknerami, ale w rzeczywistości jestem im wdzięczny, że nauczyli mnie oszczędności. Poza tym im więcej pieniędzy miałem, tym większe były moje dochody tygodniowo. Należy pamiętać, że w roku są 52 tygodnie :) Komórki nie miałem (bo po co?), szkolne wycieczki i wyjścia do kina (1-2 razy na rok) finansowali mi rodzice, ubrań nie kupowałem, korepetycji nie musiałem brać (bo miałem sporo wolnego czasu na naukę), na jedzenie nie opłacało mi się wydawać... Dzięki temu systemowi miałem dużo wolnego czasu do spędzenia w domu, mogłem czytać sobie książek do woli. Ale po 18 urodzinach zostało mi założone konto bankowe i skończył się okres ciułania grosza do grosza. A szkoda. Chętnie bym wrócił do tamtych czasów. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: michall Re: Kieszonkowe dla 17-latka IP: *.aster.pl 19 lat temu ciekawy sposób:) aż zrobiłem sobie symulację w excellu... dobry pomysł, ale mimo wszystko kasy trochę mało... przy założeniu, że przez 8 lat nie będziesz nic wydawać i wszyskto odkładasz, po 8 latach masz 6176,12zł czyli 14,84zł średnio na tydzień po 10 latach 17565,03zł czyli 33,77na tydzień... czyli jak na takie wyrzeczenia żadna rewelacja;-) ALE jakbyś przez całe 18 lat tak zbierał, od urodzenia, to na 18-tke masz 1108579,10zł (1184,37 tydzień) czyli kupujesz sobie niezłą furę i chałupę w ciepłych krajach :) a gdybyś wrzucił jeszcze te pieniądze na lokatę 5% z kapitalizacją odsetek co 12 miesięcy, to po 18 latach masz 2492900,26zł - czyli ponad 2 razy wiecej niż bez lokaty. pozdrawiam, i dzieki za pomysł. jak będę miał kiedyś dzieci to może pomyślę o podobnym sposobie? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jorge.martinez Re: Kieszonkowe dla 17-latka IP: *.adsl.inetia.pl 19 lat temu Pomnożyć przez 2 to co sobie jako 17 latek zarobi. Jeśli 0 to oczywiście 0. Jeśli 500, to dodać mu 500. (choć pewnie tyle nie zarobi...). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: voy_Tec Re: Kieszonkowe dla 17-latka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19 lat temu A gdzie ma pracować? W markecie rozładowując towar? Minimum 4 godz dziennie, a najlepiej żeby miał jeszcze dobre wyniki w nauce. Ja mam teraz 17 lat. Rozglądałem się za pracą, ale dla niepełnoletnich nie ma dużo ofert (w Katowicach przynajmniej). Były, ale takie, które czasowo pokrywały się ze szkołą, więc odpadają. Dodatkowo, przynajmniej dla mnie, potrzeba około 10 godzin tygodniowo na same rozwiązywanie zadań z matematyki, żeby się porządnie nauczyć. I jak tu połączyć to z pracą. Dla nieświadomych w niektórych szkołach (jak w mojej) lekcje kończą się np. dwa razy w tygodniu o 16:30, a nie którzy znajomi kończą tak 4x/tydzień. Oczywiście jeżeli masz jakiś pomysł na pracę (po za roznoszeniem ulotek) to bardzo proszę o pomysł, bo może jednak będzie się dało skorzystać. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Keramzyt Re: Kieszonkowe dla 17-latka IP: *.chello.pl 19 lat temu ja mam 20 lat, dostaje 10 zł dziennie w tygodniu i coś weekend biore i starcza mi, pomimo że dużo pale, a to jak wiadomo sporo kosztuje :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: RomanBarbarzynca Re: Kieszonkowe dla 17-latka IP: *.chello.pl 19 lat temu Nie dawaj dzieciakowi kieszonkowego, moi rodzice tak robili, poprostu dawali mi pieniadze jak byly mi na cos potrzebne, mozna powiedziec, ze kontrolowali w pewnym stopniu moje zakupy, i wiem jedno, swoje dzieci tez bede tak traktowal. No i oczywiscie jakies drobniaki do szkolnego sklepiku sie dostawalo. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: filomata Re: Kieszonkowe dla 17-latka IP: *.transpost.com.pl 19 lat temu uważam że kieszonkowe to patologia. Dziecko powinno dostawać (oczywiście poza zaspokojeniem podstawowych potrzeb jak np. ubranie) pieniądze niespodziewanie, nieregularnie i ew. za wykonanie określonych niestandardowych czynności w domu np. umycie samochodu, koszenie trawnika etc. Inaczej będzie nauczone tylko brać. Jestem tak nauczony i nie narzekam. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tralalalala Re: Kieszonkowe dla 17-latka IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19 lat temu z tego co pamiętam w wieku 17 lat nie dostawałam już kieszonkowego (wczesniej, w podstawowce dostawałam po 20 zł/mies.) - to co dostałam na urodziny czy swięta zostawało do mojej dyspozycji i mogłam kupić za to co chciałam. wikt, opierunek, ubrania i książki do szkoły opłacali rodzice, więc za to nie płaciłam. w sumie większość kasy zostawała na "w razie czego" - reszta na jakieś jedzenie czy czasem ciuch. myslę że 100 zł na sytuację warszawską to będzie dobrze - z drugiej strony młody przecież może dostawać od święta kasę od babć, dziadków, rodziców itd. i zebrać niezłą sumkę, a którą będzie mysiał sobie roadzić. chociaż wiem, że czasem zdarzały się podbierania kasy przeze mnie czy moją siostrę, np. 2 zł na jakieś słodycze jak nie chciało się rozmieniać 100 zł...a posty w stylu: "ma dziewczynę - dać mu więcej" uważam za głupotę. dlaczego? bo jak jest na tyle dorosły, by mieć dziewczynę, i, nie owijajmy w bawełnę - sypiać z nią, to powinien być na tyle odpowiedzialny by zapewnić jej tą pizze, kawiarnie, kino czy cokolwiek. ja będąc zaledwie rok starsza od niego musialam się utrzymać za powierzone przez rodziców 500-700 zł na studiach: opłacić bilety, mieszkanie, jedzenie, pomoce naukowe, wyjścia, ciuchy. i jeszcze mi często zostawało. chłopaka miałam (obecny mąż), ale on miał jeszcze mniej kasy (200 zł + oplaconą stancję i 1 w miesiącu kupione trochę żarcia z hurtowni), więc nie wydawaliśmy jakiś bajońskich sum. jak dasz swojemu synowi więcej, ale bez kupowania biletów (niech ogląda DVD), ksiażek (można wypożyczać), gazet (są czytelnie w bibliotekach) i ciuchów (za kieszonkowe sobie kupi) - to zobaczymy jak to będzie. lub zróbcie eksperyment: dasz mu kasę za poprzedni miesiąc po okazaniu paragonów na co poszło - coś w stylu rozliczenia, jak z podatkiem :) zobaczy ile to wszystko kosztuje. powodzenia! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jednorazowa Re: kieszonkowe to patologia IP: *.lodz.dialog.net.pl 19 lat temu Gość portalu: filomata napisał(a): > uważam że kieszonkowe to patologia. To jak dziecko nauczyć gospodarowania pieniędzmi? Znasz jakiś inny sposób niż kieszonkowe? A Ty chciałbyś dostawać pensję nie regularnie co miesiąc, tylko niespodziewanie? jak się szefowi przyśni, żeby wypłacić? zastanów się, to bzdura co piszesz Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: szadoka Re: kieszonkowe to patologia IP: 212.160.172.* 19 lat temu Pensje dostajesz za codzienna prace a nie za sam fakt istnienia. Moja 13 letnia corka od zeszlego miesiaca dostaje od nas 50 zl ( plus doladowanie telefonu raz na 3 miesiace 50 zl, jakd dla niej swiati ludzie , zawsze jej zostaje kasa na karcie). Oczywiscie nie musi sobie kupowac ubran ani biletow miejskich. Dla mnie kieszonkowe sa pieniedzmi na przyjenmosci czyli w tym rowniez np kino. Nie uwazam, ze jesli dzieciak pali to nalezy mu dac wiecej pieniedzy bo potrzebuje na papierosy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: blblb Re: Kieszonkowe dla 17-latka IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19 lat temu Nie zgodze sie. Dwie sprawy: Primo: w "doroslym swiecie" wyplata tez jest raz na miesiac. Jak dzien po wydasz wszystko to przez miesiac zeby w sciane. Smutne ale prawdziwe i dziecko tez sie tego musi nauczyc. Na wlasnych pieniadzach nauczy sie najlepiej. Jakies ciacho w szkole, cos do picia, czasem wyjscie z kumplami na pizze czy o kina, komputerowy (czy inny, zalezy od hobby) magazyn - sam przypominam sobie swoje czasy licealne (o podstawowce nie mysle, to byl PRL wiec i ewentualna konsumpcja byla ograniczona kiepska podaza :) i wiem ze wtedy kieszonkowe bardzo mi sie przydawalo. Kwoty niestety nie pomne. Secundo: placenie za wykonywanie czynnosci w domu to czysta korupcja. Jesli jest domownikiem, nalezy do rodziny (a przeciez jest i nalezy) to sa tez niestety jakies obowiazki ktore sie z tym wiaza. Wyniesc smieci, pomoc przy jakies malej domowej naprawie, cos tam innego zrobic. To jest proza zycia. Podobnie jest IMHO z placeniem za oceny, co tez sie czasem pojawia. Piszesz ze bedzie nauczone brac? Wlasnie w ten sposob pojawi sie poza "zrobie jak mi zaplacicie" albo w lepszym wypadku "zrobie, bo mi zaplacicie". Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Czikita Re: Kieszonkowe dla 17-latka IP: *.mofnet.gov.pl 19 lat temu Mój syn ma 15 lat dostaje 10 zł. tygodniówki ( płatna w poniedziałek )i 10 zł. weekendówki (płatne w sobotę rano)czyli ma po 2 zł. dziennie do szkolnego sklepiku i 10 na weekend np. na składkową pizzę. Wiem , że to ani za dużo ani za mało a syn nie czuje się wśród kolegów dobrze bo nigdy nie chodzi bez grosza i nie musi kombinować skąd wziąć. Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: karakas Re: Kieszonkowe dla 17-latka IP: *.csk.pl 19 lat temu mam osiemnaście lat, kieszonkowego nie dostaję, ale za to mam co miesiąc po 100 zł od dwóch babć, czasem, przy świętach, wpadnie coś więcej. a pieniądze od mamy? czasem daje, czasem nie, generalnie nie ma problemu z zakupem książki, ubrań, czasem też biletu na koncert czy do kina, ale pieniędzy do pubu to mi nie da, a przynajmniej nie przypominam sobie takiej sytuacji. czasem sypnie resztą ze spożywczego, też fajnie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gosc Re: Kieszonkowe dla 17-latka IP: *.pioneer.com.pl 19 lat temu Wyszystko zalezy gdzie mieszkasz... :) ja w wieku 12-15 lat dostawalem 50 zł miesięcznie, ale ciuchy i książki, wyjscia szkolne sponsorowali mi rodzice. W wieku 16-19 (przeprowadzka do Warszawy) dostawlem 100, ale i tak wiekszosc odkładalem - pilo sie najtansze piwo ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kakola Re: Kieszonkowe dla 17-latka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19 lat temu My mamy taki system, że z każdym rokiem nauki dziecka dajemy mu ciut większe miesięczne kieszonkowe. W pierwszej klasie zaczynamy od 4 zł. Czyli bardzo skromnie. Ale z tego i tak moje córy robią oszczędności, bo praktycznie na nic nie wydają. Ponieważ do szkoły zabierają kanapki z domu, wszystkie wyjścia, kina, zajęcia dodatkowe mają opłacone. Jedynie czasem kupią jakąś słodkośc w szkolnym sklepiku. Natomiast przy większych zachciankach, na które juz ich nie stać - negocjują dofinansowanie od nas, rodziców. Uważam, że dziecko powinno mieć własne pieniądze, żeby nauczyło się nimi gospodarować, ale powinny być one bardzo skromne, żeby nie uczyć rozrzutności i nie liczenia się z groszem. Odpowiedz Link Zgłoś
kozunia13 Re: Kieszonkowe dla 17-latka 19 lat temu jestem mamą trójki nastolatków, sama ich wychowuję i utrzymuję. Każde z dzieci ma swoje różne potrzeby i czasem zachcianki, na które w miare możliwości dostają ode mnie pieniądze na bierząco. Kieszonkowe dostają po naprawdę niewielkie w porównaniu z wieloma piszącymi na tym forum nastolatkami. Jest to kwota rzędu 20zł miesięcznie, jednak nie narzekają, potrafią nawet zaoszczędzić. Jeżeli chcą wyjść ze znajomymi do kina czy na pizzę, jub kupić coś o czym marzą to zawsze uzgadniają to ze mną i otrzymują wsparcie finansowe. Tak jak jeden z forumowiczów wspomniał - "Kieszonkowe" to KIESZONKOWE a nie WYPŁATA za NIC. Takie kwoty jak 100, 200 czy jeszcze więcej "kieszonkowego" jedynie psują dzieci i nie uczą niczego dobrego, poza tym, że łatwo przyszło łatwo poszło. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gruby Re: Kieszonkowe dla 17-latka IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19 lat temu Swięte słowa!!!!U nas jest co miesięczna narada odnośnie wydatków,zakupów i kieszonkowego.Jak jest kiepski miesiąc to dzieciaki nie dostają zbyt wiele bo są ważniejsze rzeczy niż kieszonkowe a jak w jednym miesiącu nie dostanie to nic sie chyba nie stanie.A poza tym te narady bardzo cementuja rodzinke bo w końcu nawet z małymi dzieciakami tez trzeba rozmawiać i pokazać im priorytety życia codziennego.Jak nie dostają kieszonkowego to i tak po części te pieniądze idą na ich potzreby(ciuchy,buty,książki)ale niech wiedzą że oprócz przyjemności są też zwykłe przyziemne wydatki. Odpowiedz Link Zgłoś
helikopter2 Re: Kieszonkowe dla 17-latka 19 lat temu Ja w wieku 16 lat trzymalam wszystkie pieniadze rodzicow przeznaczone na jedzenie i ogolne potrzeby. Wynikalo to z rozrzutnosci mojej mamy. Jak tylko dostawala pieniadze, to po ok 10 dniach od wyplaty w domu nic nie bylo. Mama ma problem z jedzeniem, jesli jest go za duzo w lodowce to jej zdaniem musi szybko zniknac jest rowniez chora na cukrzyce i nie powinna duzo jesc. Dostawalam 600 - 900zl na podkreslam jedzenie oraz chemie - bylo to 8 lat temu i wbrew pozorom wystarczalo bo musialo wystarczac Oplaty byly robione oddzielnie przez mame. Codziennie wydawalam mamie 15 - 30zl, a raz na tydzien 50 - 40. Oczywiscie jesli goscie przyjezdzali to byly wieksze potrzeby, ale i tak dawalam pieniadze w ratach np codziennie po 100 50, wtedy tez wiecej dostawalam. Rozwiazanie to okazalo sie bardzo dobre, od tego momentu jedzenia nie barkowalo do konca wyplaty, dodam jeszcze, ze w ciagu roku zaoszczedzilam 1000zl i potem nie musialam bac sie ze nie mam pieniedzy na kurs przygotowawczy na studia. Jesli chodzi o wyniki w szkole to nigdy rodzicom nie musialam mowic jakie mam oceny, ale jak bylam wkurzona, ze dostalam pale, no to mowilam. Po tym jak poszlam na studia moj tata zaczal wydawac mamie pieniadze, raczej tak raz lub 2 razy w tygodniu. Dodam, ze przed tym ukladem w domu bylo na prawde zle. Jedzenie bylo kupowane bezsensu, szybko sie konczylo i wszyscy zyli kiepsko do konca miesiaca. Ten uklad wniosl wiele dobrego dla naszej rodziny. Piszac to chce tylk uswiadomic wszystkich, ze 16 latka stac na odpowiedzialnosc. A kieszonkowe w wysokosci 50zl na miesiac jest wystarczajace. Wiele osob pisze o dawaniu pieniedzy na posilki w szkole 3 - 4 zl, rozumiem, ze teraz szybciej sie zyje, ale ja bylabym z tym ostrozna, chociaz sama wydawalam pieniadze w szkole najczesciej na chipsy i napoje gazowane, chyba lepiej zrobic pyszna kanapki dla dziecka i dac butelke wody 0.5l lub 1l( w zaleznosci od potrzeb i od wieku) lepiej preferowac zdrowy styl zycia. Rozumiem, ze czasami jest to nierealne i trudne szczegolnie jak sie ma 6, 7 do pracy. Pamietam, ze mama zawsze mi robila kanapki, ja za pozno wstawalam i nie mialabym czasu, ale czasami nie mialam kanapek, najgorzej to jest jak dziecko w szkole jest glodne, na szczescie w podstawowkach sa jeszcze stolowki. Tak na prawde to sam rodzic zna swoje dziecko widzi jego potrzeby, ale czasami dzieci maja to inna gorsza strone. duzo pieniedzy to tez latwy dostep do uzywek pamietajmy o tym. Z drugiej strony malo pieniedzy to pretekst, jak dobrze sklamiesz to pieniadze dostaniesz. Robilo tak wielu moich znajomych. Czy dobrze na tym wyszli nie wiem Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Mero Re: Kieszonkowe dla 17-latka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19 lat temu Heh Troche to Banalne Ja dostawałem 30 zł tygodniowo ale teraz ustaliłem że dostaje moją ręte ( 520 ) zł ale wzamian za to musze kupowac ubrania płacić rachunki za mój telefon komórkowy (abonamet) i zrobiono mi w pokoju odzielny licznik prądu zebył płacił za prąd no i za internet ale to i tak wsumie po zapłaceniu rachunków zostaje mi 300 zł na ubrania czy ksiązki ( wkońcu niedługo koniec roku szkolnego ). Dawaj mu nie tyle ile wynosi srednia ale tyle ile poprostu potrzebuje a jeśli wydaje na głupoty to powiedz mu że musiz sie z toba rozliczać poprzez faktury czy rachunki np w sklepach. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Hej Re: Kieszonkowe dla 17-latka IP: *.4web.pl 19 lat temu To świetnie, że masz tyle kasy. Kup sobie zatem słownik ortograficzny, bo robisz tyle błędów, że trudno się czyta te twoje wypociny. Odpowiedz Link Zgłoś
slash02 Re: Kieszonkowe dla 17-latka 19 lat temu Ja mam 19 lat dostaje 180 zl(od babci 100 od brata 30 i od rodzicow 50) Pomyslicie sobie ze jest to duzo tez tak bym sadzil jak bym nie mieszkal za miastem w internacie. Na dojazdy i internat z jedzeniem daja mi rodzice. Wiec 180 zl mam na caly miesiac zycia w tym burdelu :) Czyli musze sobie kupic doslownie wszystko, cos do picia cos do jedzenia, wychodzi cos okolo 25 zl na tydzien. Z tym ze sa jeszcze weekendy trzeba gdzies wyjsc cos wypic itp. Rodzice nie daja mi na kino jak chce i mam pieniadze to ide. Przez caly rok oszczedzam, w wakacje pracuje, i zawsze mam na koncie jakies 200-300 zl. Zaoszczedzona kase wydaje na wakacjach. A i jeszcze jezeli kupuje sobie jakies ciuchy to zazwyczaj zawsze z rodzicami na pol to dzielimy. Buty sobie sam kupuje ale to nie jest duzy wydatek bo zamawiam sobie zawsze ze stanow. Jezeli bym mieszkam w swoim miescie to spokojnie z tych 180 moglbym odlozyc okolo 100 zl tak lekko, a jako ze mieszkam na obczyznie zaleznie od miesiaca raz 30-50 zl. Sorry za haotyczna prace. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kicker Re: Kieszonkowe dla 17-latka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19 lat temu Ja jak miałem 17 lat to już zarabiałem.W tej chwili nie proszę rodziców o żadne pieniądze.Wyjeżdzałem do UK i starałem się zarobić.Wszystko wpłaciłem na rachunek inwestycyjny i grałem na giełdzie.Z 5000 na początek zrobiło się 124 tys.(Spółka GANT)Teraz mam 21 lat i jako taki start życiowy.Naucz chłopaka samodzielnośći. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: hsp Re: Kieszonkowe dla 17-latka IP: *.adsl.inetia.pl 19 lat temu W gimnazjum dostawałem 200 pln/ miesiąc, w liceum 150 pln (ojciec stracił dobrą pracę). Teraz mam 20 lat, jestem na 2. roku studiów dziennych, mieszkam z rodzicami. Od rodziców dostaję normę "obiadową" 12.5 pln dziennie, do tego stypendium naukowe 280 pln co miesiąc. Gram maksymalnie dwoma kontraktami terminowymi na giełdzie i przy dość zachowawczej strategii miesięcznie zarabiam 1800 - 2500 pln. Jeśli chodzi o wydatki - komórka około 60 pln miesięcznie, jedzenie - ok. 15 pln dziennie (dość zróżnicowane, bo raz kebab u taniego turka, raz obiad 'u Szwejka' :]). Wyjścia z dziewczyną (przynajmniej 2 razy w tygodniu) - co najmniej 50 pln/ tydzień. Inne spotkania ze znajomymi (kino, bilard, imprezy) to jeszcze miesięcznie 200 pln. Do tego jakaś książka/ płyta raz na miesiąc - 40 pln. Ach, i żeby nie było... wydaje mi się, że moje dochody i wydatki są wyższe niż u przeciętnego Warszawiaka. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ania kit wciskasz? IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 19 lat temu dostawales 200zl, a po stracie dobrej pracy przez ojca 50zl mniej? To biednemu ojcu pensja zmiejszyla sie tak, ze dawanie synowi co miesiac 150zl nie bylo problemem? No ale tak, 50zl mniej, och, wspolczuje wam, musialo byc wam strasznie ciezko. Ajajaj. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ddd rodzice syniusiow daja? IP: 81.19.200.* 19 lat temu no nie...niby zarabiasz 1800-2500 na miesiac, mieszkasz u rodzicow i jeszcze od nich na obiadki ciagniesz? niezly z ciebie maminsynek.. ja bym syna z domu juz wywalil, albo kazal mu si edo zycia dokladac jezeli by w wieku 21 lat zarabail 2500. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sunnypol Do pracy wyślij:) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19 lat temu Ja zaczełam zarabiac chyba od 10 roku życia. Zawsze prosiłam rodziców "zapytaj, moze ktoś potrzebuje pomocy w ogrodzie, przy zbiorach, przy opiece nad dziecmi, pomagając młodszym w nauce itd." itp. Rany, w wieku 17 lat byłoby mi wstyd prosić o pieniadze, z resztą u mnie w domu nie było kieszonkowego. A 50 zł, no fakt mało, ale to uczy tego że pieniądze nie są z księżyca i gdy sie chce wiecej to trzeba zacząć coś z tym robić. Dzieki temu w wieku 30 lat zwiedziałm pół świata, mam prawie 10 letni staż pracy, prowadze firmę, skończyłam studia itd. i nikt mi w tym nie pomagał :) Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ania Re: Kieszonkowe dla 17-latka IP: *.man.czest.pl 19 lat temu Hmm ja mam 14 lat i dostaję 1000 zł od taty co 3 miesiące i 60 zł od mamy co miesiąc + z 40 zł na taksówki a jak poprosze na kino to i tak zawsze dostanę. Nigdy nie przepuszczam niewiadomo jak pieniędzy i jest oki P.S Wcale nie nieszkam w pięęknym dużym domu, przez co inni myslą że jestem mega bogata. Pozdro! :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: 111 Re: Kieszonkowe dla 17-latka IP: 81.19.200.* 19 lat temu juz widza jak dostajesz 1000 PLN... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: matka 17-latka Re: Kieszonkowe dla 17-latka IP: 212.244.24.* 19 lat temu 17-latek powinien sam sobie zapracować na kiesoznkowe- polecam to rozwiązanie- doceni każdy zdobyty praca grosz Odpowiedz Link Zgłoś
piotr.eckhardt Re: Kieszonkowe dla 17-latka 19 lat temu Daj więcej i rozliczaj: Księga przychodów i rozchodów na podstawie paragonów, przyjmij że powiedzmy 10% może być nierozliczone, bo wiadomo, że nie wszędzie dostanie paragon/fakturę, a jeśli więcej będzie nierozliczone, to na następny miesiąc obcinaj o tyle, ile jest nierozliczone ponad normę. To uczy gospodarności i porządku w pieniądzach. Przyda mu się kiedyś w prowadzeniu biznesu ;-) A Ty wiesz, że nie przepije. Odpowiedz Link Zgłoś