id.kulka
19.09.08, 16:42
Witam :-)
Syn kilka dni temu skończył 4 miesiące. Waży obecnie 9 kg. Wzrostu
ma prawie 70 cm (moje osobiste pomiary, bo w przychodni nie był
mierzony), obwód główki 44 cm, więc też ledwo się mieści w siatce
centylowej. No a poza tym jest rzeczywiście pulchny, nie da się
ukryć :-)
Urodził się z wagą 3400, po 6 tygodniach było 5150, w wieku 2,5
miesiąca 7 kg (przez miesiąc przybrał 2 kg, o zgrozo), w wieku 3
miesięcy 8 (znów 1 kg w 2 tyg), no i teraz 9.
Do trzeciego miesiąca karmiony piersią, od 3 tygodni na mleku
modyfikowanym (Nan). Jada różnie, przeważnie 6-7 razy dziennie w
mniejszych porcjach (rada pediatry - by nie rozpychać mu żołądka),
na dobę nieco powyżej 800 ml, czasem dobije do 900.
Może bym się tak nie martwiła, bo starszak też szybko przybierał na
wadze i był okrąglutki, a teraz (3 lata) już mu przeszło:-)
Ale wciąż słyszę naokoło, że on taki pulchniutki, wielki i czemu go
tak pasę (a wydaje mi się, że jednak go nie przekarmiam -
przynajmniej teraz, bo z piersi jadł na żądanie). No i nasza
rehabilitantka (mały ma nieznacznie obniżone napięcie mięśniowe)
przyznała, że łatwiej by mu było, gdyby ważył nieco mniej.
Pediatra złapała się za głowę, ale stwierdziła, że porcje, jakie
dostaje, są odpowiednie, no i mamy mu wprowadzać zupki.
Dała też skierowanie do endokrynologa. Ja mam niedoczynność
tarczycy, w czasie, gdy karmiłam synka piersią miał tsh 2,4, kilka
dni temu 4,8 (ale to nadal w normie).
Jaka jeszcze może być przyczyna takich dużych przyrostów? A może
taka już jego uroda i nic na to nie poradzę?