Właśnie przemęczyłam "Rzeź bezkręgowców"... Poł roku temu bez zapału
przeczytałam "Zapalniczkę", "Rzeź" czekała do tej pory...
Albo mi się zmieniły upodobania, albo... autorka mi się zepsuła
Jakoś tak bez polotu i do przewidzenia. I poczucie humoru nie to...
i brak nowych powiedzonek...
Matudzę?