Dodaj do ulubionych

Beatyfikacja...

IP: 89.231.150.* 06.06.10, 22:54
Na wstępie uwaga: ten post nie jest skierowany przeciwko komukolwiek
ale też nie adresuję go do fundamentalistów Kościoła lecz do ludzi
myślących, nie doktrynerów, na codzień targanych różnymi
wątpliwościami.
Jestem jako wierny, członek Kościoła zatroskany w jakim kierunku
jego hierarchowie go prowadzą. Jaki jest sens celebrowanych
ostatnimi czasy stadnych beatyfikacji i kanonizacji ludzi, którzy
bez watpienia czymś się wyróżnili ale żeby od razu dziwgać ich na
ołtarze? Ponad 3.000 !!! takich przypadków podpisanych przez JP II,
teraz też strumień nie mały a kolejka jak stąd na księżyc, bo
niedługo każda parafia zostanie " wyposażona" w swojego świętego.
Ostatni przykład Popiełuszki - niewątpliwie inteligentnego polityka
w sutannie zamordowanego przez milicyjnych siepaczy. Żal człowieka,
rodziców ale czy ta tragiczna śmierć to wystarczająca przepustka do
świętości? Działalność polityczna - niewątpliwie kierunkowo słuszna,
choć trzeba sobie zdawać sprawę z tego, że był on cęgami purpuratów
w targaniu po szczękach komunistycznego reżimu. Dziś kiedy reżim
komunistyczny skonał, czasy się zmieniły, to po co ten szum nad tą
trumną? Niech mi ktoś odpowie , jaki cud dokonał się za
wstawiennictwem Popieuszki? / nie wspomnę jakie cyrki są z tą
materią w przypadku JP II , a kto odważy się porównywać te postaci?/
O jakim kulcie osoby mowa w przypadku Popieuszki? O urzędowo
załatwianych kwiatach w Górsku, czy paru babkach nad grobem
inspirowanych przez miejscowych proboszczów? Na pogrzebie Popieuszki
z potrzeby serca a i z politycznej demonstracji było ok. 1,5 mln
osób / nawet jeśli liczący przesadzili/ a na beatyfikacji - dzięki
obowiązkowym frekwencyjnym autobusom z każdej parafii, mobilizacji
szkół klerykalnych , telewizyjnej nadonce TVP - zgromadzono 140 tys.
osób / przy życzliwym liczeniu/. Tu jasno widać, że ludzie -
wierzący,członkowie Kościoła - nie akceptują wszystkigo co im
hierarchowie kościelni fundują. Niech mi ktoś odpowie dlaczego mam
modlić się do wątpiwego błogosławionego czy świętego z ligi
prowincjonalnej jak mam wolną wolę zwrócenia się bezpośrednio do
świętego z ekstraklasy? Niewątpliwie wśród wierzących potrzebna jest
dyskusja nad formami trwałego upamiętniania i historycznego
honorowania ludzi wybitnych i zasłużonych dla Kościoła , i nie mylmy
ich z biblijnymi świętymi zasłużonymi dla religii katolickiej , bo
jak widać te dwa byty coraz bardziej istnieją dwutorowo.
Obserwuj wątek
    • Gość: Marek Re: Beatyfikacja... IP: *.ip.netia.com.pl 06.06.10, 23:12
      Ja wyznaję Ojca Szatana i nie mamy takich problemów z beatyfikacją w
      naszej parafii. Pozdrawiam.
    • Gość: ICH Re: Beatyfikacja... IP: 94.254.235.* 06.06.10, 23:43
      Zostawmy Kościół i spójrzmy na wyniki medycyny lekarskiej. Aby dana osoba mogła
      zostać błogosławionym czy świętym, musi spełniać m.in. warunki cudów, jakie
      dokonały się za wstawiennictwem tej danej osoby.
      I takie cuda za wstawiennictwem Księdza Jerzego zostały dokonane- są
      potwierdzone wieloletnimi badaniami lekarskimi, zostały zbadane zarówno przez
      Medycynę jak i przez Watykan. Takie cuda są opisane- poszukaj sobie w internecie
      i zapewniam Ciebie całym sobą, że Kościół w ogóle nie wpłynął na wyniki
      lekarskie- żeby nie było głupich spekulacji, że może "kler" przycisnął lekarską
      komisję- nie, nie, nie, nic z tego !!! Żeby mógł być dzisiejszy dzień, to MUSI
      być pozytywna opinia Komisji Medycznej- wierz mi, że bez tego, dziś nie było by
      tej dzisiejszej beatyfikacji, bez tej opinii.
      A dla czego akurat Ks. Jerzy, czy JP II ??? za pracę duchową na rzecz Kościoła i
      Jego Wiernych- czy jako papieża, czy jako Kapelana Związków Zawodowych. A co to
      za praca??? To już sobie poszukaj sam w necie.
      A więc po pierwsze, po śmierci, jak zasłyniesz dla Kościoła, po drugie jak
      dzięki tobie wyzdrowieje kilkanaście osób, i jeszcze po kilku innych czynnikach,
      to też może zostaniesz błogosławionym lub może nawet święty.
      No i byś musiał być znany (najlepiej na całym świecie !!!)
      A co ks. Jerzy mógł za to, że o jego męczeńskiej śmierci wie cały świat, albo
      np., że Karol Wojtyła Został Papieżem??? Widocznie Taka jest Wola Samego
      Najwyższego Boga!!!
      A po co nam dziś we współczesnym świecie błogosławieni czy święci??? Jak jesteś
      wierzący, to za Ich wstawiennictwem możesz zyskać bardzo wiele dobrego- tylko
      musisz w to wierzyć i ufać. A jak nie wierzysz, to zostaw to tym, którzy wierzą.
      Ty masz prawo- jak chcesz, nie wierzyć, to nie wierz- i z tym się zgadzam, myślę
      że inni też, ale jednocześnie my też mamy prawo wierzyć w to, w co chcemy- czy
      ty się z tym zgadzasz, czy nie, czy tobie się to podoba, czy nie...
      Daj spokój nam- my damy spokój Tobie... i ... damy spokój tobie, to i Ty nie
      będziesz miał powodów, żeby niepokoić nas. Jasno i klarownie.
      Nara :)
      • Gość: MK Re: Beatyfikacja... IP: *.chelmno.mm.pl 07.06.10, 09:01
        Muppet Show...
      • Gość: lis Re: Beatyfikacja... IP: *.chelmno.mm.pl 07.06.10, 11:07
        Wierz nadal w cuda i w wyniki "komisji lekarskiej"Ciesz się dobrym
        zdrowiem bo "cuda świętych" w przypadku choroby napewno Tobie nie
        pomoga.
    • Gość: fds Re: Beatyfikacja... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.06.10, 09:20
      Był miernym księdzem, dobrym politykierem. Nie zginął za wiarę. A zresztą kudy
      mu do JP 2.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka