Dodaj do ulubionych

Redukcja szamaństwa

IP: *.pskovline.ru 17.03.12, 13:00
Z sondażu z sondażu SMG/KRC Millward Brown dla "Faktów" wynika, że tylko 39% pytanych zgodziłoby się na przekazywanie na rzecz kościołów i związków wyznaniowych 0,3% podatku.
Z sondy internetowej wynika, że takich było by tylko 23%.
wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114883,11360849,Tylko_39_proc__Polakow_odda_Kosciolowi_0_3_proc__podatku.html
Obserwuj wątek
    • Gość: jot Re: Redukcja szamaństwa IP: *.dynamic.mm.pl 17.03.12, 13:25
      To tak, mniej więcej, pokrywa się z elektoratem PiSu. Dlatego blogi.newsweek.pl/Tekst/polityka-polska/613470,kaczynski-kto-atakuje-kosciol-ten-atakuje-polske.html i wszystko jasne. I mnie nic do tego, że oni chcą płacić. Od moich pieniędzy wara!
      • Gość: mk Re: Redukcja szamaństwa IP: *.adsl.inetia.pl 17.03.12, 13:38
        Od dawna przecież wiadomo, że PiS i mohery, to jeden i ten sam elektorat występujący dla spotęgowania wrażenia swej ilości pod dwoma sztandarami.
        • Gość: SD Re: Redukcja szamaństwa IP: *.olsztyn.mm.pl 17.03.12, 13:55
          Jestem katolikiem i wyborcą PO. W Polsce kościół (mój kościół tj. kościół Życimskiego, Bonieckiego,Tisznera albo Pieronka, przechodzi już do historii) opowiedział się po jednej stronie konfliktu - po stronie PiS. W zw. z tym nie chcę by moje pieniądze wspierały kampanię wyborczą PiS, albo trafiały do p. Głódzia, z którym w dużej części się nie zgadzam. Jeśli nie będę mógł oddać 0,3 % konkretnie np. na katedrę w Olsztynie, a ma to trafić do wspólnego worka, to ja swojego 03% kościołowi nie dam.
          • Gość: jot Re: Redukcja szamaństwa IP: *.dynamic.mm.pl 17.03.12, 14:49
            A wiesz, że to co mówisz jest rozsądne? Ja również gotów jestem dać (jeśli taka będzie możliwość prawna) na niektóre wybrane cele kościelne. Na takiej samej zasadzie, jak daję 1%. Na konkretny (z nazwy) cel i koniecznie patriotycznie, czyli w obrębie szuwarowo-bagiennego województwa... Nie wiem, jak to zinterpretowałby Twój Kościół, ale pewnie z tym się nie liczysz. Ja takiego problemu nie mam, bo jestem agnostykiem. Ale przyznam, że mnie trafia, że z moich podatków ogłupia się dzieci w szkole. Nie przeraża mnie to, co mówi się w kościele, bo tam chodzą ci, co tego chcą, ale w szkołach niekoniecznie. Ta presja jest czymś fatalnym.
            • edico Re: Redukcja szamaństwa 17.03.12, 19:33
              Też być może dałbym na ściśle określony cel, ale chciałbym mieć pełne rozeznanie, na co idą moje pieniądze. Nie lubię być robiony w bambuko. A tak jest przecież z każdą złotówką przekazywaną Kościołowi. Dopóki nie będę miał gwarancji i możliwości sprawdzenia, na co idą moje pieniądze, będę bronił własnej kasy przed roztrwanianiem jej przez pasibrzuchów bez względu na to, jakimi dzwonkami będą dzwonili.
              • Gość: b wychowujmy bandytów,łeb wam urżna jak dorosną IP: *.adsl.inetia.pl 17.03.12, 19:42
                bez religi
                • Gość: mix Re: wychowujmy bandytów,łeb wam urżna jak dorosną IP: *.adsl.inetia.pl 17.03.12, 19:57
                  Jakoś tak się dziwnie składa, że znakomita większość kryminalistów to katolicy. A więc o jakim wychowaniu bździsz?
                • Gość: jot Re: wychowujmy bandytów,łeb wam urżna jak dorosną IP: *.dynamic.mm.pl 17.03.12, 20:01
                  „Mitologia to tylko bajki ludów, które wygrały, bo miały większe miecze”. Terry Pratchett (Carpe Jugulum). Zaręczam Cię, że w laickiej Francji czuję się bezpieczniej niż w katolickiej Polsce. Zbyt wielką wagę przywiązujesz do bajek zamiast do ekonomii. Poczytaj troszkę Marksa bo u Tomasza z Akwinu takich problemów nie znajdziesz.
                  • Gość: mix A na kogo wychowuje religia w kościołach? IP: *.adsl.inetia.pl 17.03.12, 20:28
                    Skoro mniejszości wyznaniowe mogą wychowywać religijnie w swych kościołach, to dla czego wycofanie religii katolickiej ze szkół do kościołów ma uczynić z wychowanków bandytów? Jeżeli z tej religii przyzwoitość ma wykrzesać dopiero szkoła, to bardzo źle to mówi zarówno o samej religii jak i zdolnościach wychowawczych kościoła katolickiego wyręczającego się za moje pieniądze oświatą państwową. Tym bardziej taki stan powinien być bezzwłocznie uzdrowiony w warunkach zdecydowanie eliminujących takie naleciałości religijne. Tym bardziej, że nic tak nie zabija religii, jak jej zinstytucjalizowanie. Ostatnie 20 lat jest tego najlepszym dowodem
                    • privus Zmieniły się czasy i zmieniły się role 17.03.12, 20:47
                      Niestety kościół nadal tkwi w swojej średniowiecznej ortodoksji. Otóż teraz wierni potrzebni są kościołowi więc należy do nich z ukłonem a nie jak do stada baranów. Wręcz tragiczną koniecznością staje się dla Kościoła powrót do korzeni, wejście w lud, a nie epatowanie nad wyraz niezasłużenie wysokimi emeryturami ze wspólnej społecznej kasy w sytuacji, gdy zwykły lud jest w biedzie. Rola i utrzymywanie urzędników Pana B. musi mieć zupełnie inny wymiar i inne podstawy.
                      natemat.pl/5871,na-tacy-1-50-zl-a-limuzyny-za-400-tysiecy-o-kosciele-ktory-gubi-swoja-wiarygodnosc
                • edico Mam poważne wątpliwości 17.03.12, 20:53
                  czy w ogóle jesteś w stanie zdać sobie sobie sprawę z tego co piszesz, powtarzając najbardziej ogłupiające banały trafiające do ludzi niezbyt zdolnych do samodzielnego myślenia.
    • privus Całe szamaństwo polega na tym, że 17.03.12, 20:16
      pod hasłem obrony religii, której nikt nie zabrania, o utrzymanie kościelnej indoktrynacji dzieci na koszt podatnika. Jeśli komuś potrzebne jest zamulanie mózgu własnych dzieci, niech to czyni na własny rachunek. Ja nie godzę się na to w państwowym systemie oświaty zarówno w stosunku do własnych potomnych jak i innych małolatów. Księża uczący religii kosztują 350 oświatę milionów złotych. Cywilni katecheci dwa razy tyle czyli w zaokrągleniu lekcje religii w szkołach kosztują budżet około 1 miliarda zł w sytuacji, gdy często brakuje na kredę. Chociaż z drugiej strony biorąc po takiej wieloletniej edukacji katechetycznej młodzież coraz częściej wyrasta co najmniej na agnostyków. Kościół wtłaczając religię do szkół poleciał na pieniądze zupełnie zaniedbując kwestię metodologii nauczania pozostawiając proces jej organizacji zupełnie nie przygotowanym do tego przypadkowym katechetom, których jedyną zaletą była oddana kościółkowatość na każde skinienie proboszcza. Uważam, że najpierw te sprawy powinien Kościół uporządkować wewnątrz swojej instytucji a dopiero później podjąć ewentualne rozmowy na temat formy wprowadzenia nauki najpierw religioznawstwa a dopiero później religii do systemu oświatowego.
    • Gość: mk Warunkiem redukcji szamaństwa jest edukacja IP: *.adsl.inetia.pl 21.03.12, 23:50
      I to stało się główną przyczyną walki o maksymalne opanowanie oświaty i wzięcie jej pod swoja kuratelę. Zbyt wielkie ambicje i zbyt mała umiejętności pedagogiczne kadry kościelnej doprowadziły do ośmieszenie religii w szkołach a tego nadrobić się już nie da żadnymi kolejnymi naciskami czy przymuszeniami. Tym bardziej, że tolerancja nigdy nie należała do uznanych wartości w tej religii.

      Związek pomiędzy uzależnieniem od religii (a podobno jest to religia dobra i sam Bóg w tej religii uczy ludzi samego dobrego w stosunku do innych) a religijną agresywnością w stosunku do innych wierzących (inne religie uznające nawet tego samego Boga) oraz niewierzących daje się zauważyć na każdym kroku. Jeśli jest to "religia dobra" a nie czyni ludzi dobrymi, to po co nam nam taka religia? Żeby nadal nurzać się w hipokryzji? Czy możemy być dobrymi tylko dlatego, że sami się tak określiliśmy?

      Jestem człowiekiem niewierzącym. Moja niewiara to również niewiara w to, że "dobra religia" czyni ludzi dobrymi. Jeżeli takimi są i rzeczywiście jest inaczej niż oceniam, to dlaczego tak fatalnie się zachowują np. tutaj na forum? Nie ma to związku z religijnością? Czy może mi ktoś wytłumaczyć tę religijną symbiozę przeciwieństw?
    • Gość: mix Szamaństwo w odwrocie, czyli obraz wiary Michalika IP: *.adsl.inetia.pl 22.03.12, 09:45
      wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114883,11360849,Tylko_39_proc__Polakow_odda_Kosciolowi_0_3_proc__podatku.html?
    • Gość: jot Re: Redukcja szamaństwa IP: *.dynamic.mm.pl 22.03.12, 12:20
      To szamaństwo ma również konkretny wymiar w ciemnogrodzie prawnym upowszechnianym przez Kościół. Otóż nie jest prawdą, że Kościół nie będzie płacił odszkodowań za pedofilię księży. Wystarczy spojrzeć na standardy międzynarodowe, sprawdzone w akcji, w której zbankrutowało kilka diecezji. Rzecz ma się następująco:
      Ksiądz odpowie karnie za pedofilię, a cywilnie – parafia, diecezja. Trzeba tylko w procesie cywilnym udowodnić zaniedbania Kościoła, że sprawę zamiatano pod dywan, co nie będzie takie trudne. Listy do kurii, świadków powiadomienia, wizyty duchownych wymuszające zaniechanie, uporczywe przenoszenie pedofila z parafii na parafię, ustawiczne kierowanie pedofila do pracy z dziećmi, itp. innymi słowy, trzeba dowieść, że przełożeni pedofila przyczyniali się do zwiększenia rozmiaru szkody. Wtedy zastosowanie mają artykuły 23 i 24 kodeksu cywilnego.
      I chwała Bogu, że pod naszego szamaństwa prawnego można się jeszcze odwołać do trybunałów międzynarodowych. Skrzywdzona Polsko, do dzieła!
      • privus Re: Redukcja szamaństwa 22.03.12, 16:34
        Kościół zbierał od wiernych pieniądze za grzechy przez 2 tys. lat. Czas teraz zacząć płacić wiernym za własne grzechy a nie łapać się za kadzidła. Czas czarów już minął.
      • edico Między logiką, mitami a szamaństwem 19.01.16, 01:54
        W moim przekonaniu szamaństwo w swoim historycznym wymiarze jest swego rodzaju medycyną ewolucyjną odkrywaną po przez kultury, religie oraz zwyczaje i praktyki szamańskie.
        Np. samo słońce w tradycjach szamańskich występuje pod bliżej nigdy nie spracyzowanym symbolem tzw. lepszego świata. Dla jednych na dzień dzisiejszy takim symbolem może być jeszcze Watykan. Inni upatrują go w Moskwie a jeszcze inni w ruchach ISIS-o podobnych. Każde z tych szamańskich "słońc" przy braku jakiejkolwiek refleksyjności może w sprzyjających warunkach stać się środowiskowym wielkim przebudzeniem, apokalipsą, nową erą, ponownym nadejściem mesjasza itp. opierającym się na zasadach pojęcia kwadratury koła znanego już starożytnym Grekom wyrażanym złotą liczbą proporcji i podziału "phi" (fi). Pojawiające się wszelkiego rodzaju kancery takiego poglądu owocują z kolei nieuchronną cyfrologią, której znakomitym przedstawicielem np. w Biblii może być Apokalipsa Jana. A dalej... pozostają już chyba tylko niezbadane czeluści średniowiecza, w których załamują się wszelkie proporcje nie tylko cyfrowej logiki znajdującej swe wytłumaczenie jedynie w ciągu Fibonacciego odnoszącym się do rozwiązania zadania o rozmnażaniu się królików. Chociaż na pozór wydaje się, że naszych paleolitycznych przodków, zamieszkujących umiarkowane i tropikalne ekosystemy nie dosięgały choroby związane z dietą, to jednak cierpieli oni z powodu różnych dolegliwości i powszechnie mieli swoich "uzdrawiaczy" znanych wśród antropologów jako zjawisko "szamaństwa". Do dzisjaj - by nie zatrzymywać się tylko na katolicyzmie - każdego roku 14 listopada Prawosławna Cerkiew świętuje dzień biezsrebrenikow, darmo leczących świętych męczenników Kosmy i Damiana. W Ewangelii w tym dniu czytanej Chrystus mówi do apostołów: "Uzdrawiajcie chorych, wskrzeszajcie umarłych, oczyszczajcie trędowatych, wypędzajcie złe duchy. Darmo otrzymaliście, darmo dawajcie. Nie zdobywajcie złota ani srebra, ani miedzi do swych trzosów" (Mt 10,8-9).

        I ponownie chcąc nie chcąc wracamy do wspomnianego Fibonacciego. Fibonacci to człowiek i który już dawno umarł. Jeżeli nawet jest w tzw Niebie, to nie jest żadną niebiańską "nieskończonością", bo to atrybut przysługujący jedynie Bogu. Jeśli do tego wszystkiego dodamy świętych wznoszonych i kasowanych z tego nieba przez ponoć boski Watykan, okaże się, że nie wiele różnimy się w tej kwestii od naszych paleolitycznych plemiennie żyjących przodków. Czy wszelkie schizmy chrześcijaństwa poczynając od katolicyzmu a kończąc na muzułmanach wierzących w tego samego Boga nie potwierdzają starych plemiennych mitów poczynając od Chin przez Europę, Ameryką i kończąc na Japonii??? Czy polski katolicyzm nie jest czasem w sprzeczności z boskim wymiarem jedynie słusznej prawdy głoszonej przez aktualnego zastępcę Boga na ziemi w postaci wybranego przez wierchuszkę religijną papieża Franciszka w sprawach wiary i religii???

        Nie znajduję nigdzie żadnego logicznego potwierdzenia głoszonym bajkom, że Wisła wpada do Wołgi a Łyna jest dopływem Orinoko!!!

        Stąd też głoszone ryżo-kacze paleolityczne poglądy nawet dla dobra ich zwolenników powinny w moim odczuciu być korygowane w każdym czasie i w każdym miejscu. Stąd też sam tytuł wątku traktujący o konieczności redukcji obserwowanego na co dzień szamaństwa uważam za w pełni uzasadniony.
        Patrz:
        www.wykop.pl/link/150254/w-polsce-kazdy-placi-na-kosciol-1-04-podatku-dochodowego/
    • edico Redukcja szamaństwa jest nieuchronna 23.03.12, 16:28
      Jest to tylko kwestia czasu i mam nadzieję, że wcale nie takiego odległego. Na dzień dzisiejszy jest to jeszcze trudny problem. Jednak nowe pokolenie już ma inne zapatrywania i inny poziom wykształcenia. Musi się więc zmienić wiara w kanony nieomylności tego latającego w swoich przestworzach ziemskiego personelu. Skończy się wcześniej czy później scena dla szamanów, udających posiadanie mocy z za światów do swojej dyspozycji. Starsze pokolenie jeszcze w to wierzy tak jak tonący w rzuconą line, której i tak nikt nigdy z drugiej strony nie trzymał. Umysł ścisły i umiejętność posługiwania się logiką nie każdemu jest dana. W naturze ludzkiej istnieje potrzeba bezpieczeństwa, akceptacji, uznania, poszanowania. Ludzie w przeszłości zbyt często wypierali ze swej świadomości niewygodne im informacje akceptując łatwe wyjaśnienia - bo to nieporównywalnie upraszcza ich świat i pozwala widzieć samego siebie w pozytywnym świetle. Jeśli do takiej osoby podchodzi się z logiką, burzy się jej dużo wcześniej ułożony świat białych i czarnych mocy. Reakcja bywa taka, jaką niejednokrotnie obserwujemy na forum. Z wielką trwogą świadomie odrzucają odrzucają logikę i z jeszcze większym zacietrzewieniem broniąc swoich "cogito ergo sum" czy "prawd" nie przebierając w środkach wyrazu. Łapka w górę i trollowanie z braku innej możliwości wyartykułowania swego stanowiska może być jedną z form próby zachowania tego walącego się świata urojeń. Na pewnym poziomie rozwoju kulturowego i świadomości, ludzie potrzebują takich czarów, magii, egzorcyzmów czy przestróg nazywanych bardzo wzniośle przepowiedniami. Świadczy o tym jeszcze wielka ilość ogłoszeń w prasie i TV różnego rodzaju wróżek, uzdrowicieli anielskich i diabelskich czy wszelkiej maści innych oszustów. W wielu wypadkach wystarczy tylko wywołać atmosferę tajemniczości czy pozaziemskich zdolności i taki obiekt jest ugotowany stosownie do swoich potrzeb. Byłem kiedyś przekonany, że przyspieszony rozwój nauki i nowy wiek XXI położy temu kres... a tu widzę, że magia i czary mają się bardzo dobrze. Nałożona blokada na oświatę niestety wydłużyła ten okres dochodzenia do bardziej światłego spoglądania na świat.
    • Gość: bajan Walka z szatanem w Gdyni-Chyloni IP: 69.65.43.* 24.03.12, 18:51
      Aleksander Posacki przyjął święcenia u jezuitów. i dziś jest znawcą demonologii o międzynarodowej renomie.

      "- Tam dopiero można się nasłuchać - mówi ks. Kowalczyk. - Ostatnio jeden z uczestników opowiadał, jak opętana kobieta zwymiotowała malutkiego pieska, który zaczął biegać po sali. A potem ten piesek zniknął czy gdzieś uciekł.

      "- Ksiądz naprawdę wierzy, że to jakiś piesek, a nie konfabulacja rozmówcy? - pytam.

      - Dla mnie to oczywistość - odpowiada. - Opętani potrafią wymiotować nawet gwoździami, przy czy one nie wylatują z żołądka, lecz materializują się dopiero gdzieś przy ustach. Wiem, że w oczach niedowiarków narażam się na śmieszność, ale nie przejmuję się. Toczy się bezwzględna walka między złem a Bogiem, która od początku ludzkości przybiera różne formy i będzie trwała do końca."


      Więcej... wyborcza.pl/1,87648,11305744,Walka_z_szatanem_w_Gdyni_Chyloni.html?as=2&startsz=x#ixzz1pxllckPB

      I taką religię wpuszczono do szkół!!! ;(
      • edico Re: Walka z szatanem w Gdyni-Chyloni 25.03.12, 12:50
        Jeżeli mówi to ksiądz, którego zarówno religia jak i wykształcenie zobowiązują do prawdy a nie średniowiecznych banialuk, to co mówić o katechetach z kruchtowego naboru? Nie może być tu mowy o pomyłce, kiedy mylący się nie jest świadom popełnionego błędu. Jest to pogląd jasno i wyraźnie wyartykułowany.
    • Gość: wujek_dobra_rada Wspomnienia kociaka40 IP: *.revip2.asianet.co.th 26.03.12, 17:27
      Wypadki autentyczne, chociaż poznałem je tylko z opowiadania swojego dobrego znajomego. Ten przypadek wydarzył się w jego najbliższej rodzinie i wszystko w szczegółach zostało mi dokładnie przekazane. Jak jeszcze nie poznałem finału sprawy, sam zwróciłem się o pomoc na forum, gdzie uczestniczą osoby bardzo religijne, licząc na ich pomoc. Chodzi o pomoc dla duszy cierpiącej w czyśćcu, o pomoc najbardziej efektywną. Niestety takiej pomocy nie było.
      Oto co się wydarzyło. Rodzona siostra, żony mojego kolegi, (który relacjonował mi wydarzenie) mieszkała ze swoim mężem i matką, w małym domku z ogródkiem w Legionowie pod Warszawą. Żyli sobie wspólnie bardzo skromnie, bo tylko z jednej emerytury. Czas umilali sobie urządzając grilla w ogródku przy jednej flaszce. Facet (czyli mąż siostry żony kolegi) bardzo nie lubił swojej teściowej, bo jedna flaszka na trzy osoby wydawała mu się zbyt mało. Stale kłócił się z teściową, a nawet złamał jej rękę. Tu muszę nadmienić, bo może ma to jakieś ważne znaczenie, że teściowa była bardzo dużej tuszy, była bardzo obszerną kobietą. Nagle teściowa zmarła i nawet facet nie zmartwił się tym zbytnio, a nawet, jak przekazał mi kolega, ucieszył się, bo flaszka na dwie osoby jest lepsza niż na trzy.
      Niestety, radość była przedwczesna. Jak tylko zasiadali do grilla w ogródku, to ta zmarła teściowa ukazywała się im w pełnej postaci. Można to w pewnym sensie zrozumieć, w końcu w czyśćcu flaszek nie dają, a ją być może „suszyło”? (uwaga moja). Strasznie się tego wystraszyli, to za mało powiedziane – przeraziło. Facet był cały czas rozdygotany ze strachu.
      Można się w to wczuć, w końcu nie jest przyjemnie jak we własnym ogródku flaszki nie można wypić, bo zmarła teściowa się ukazuje. Fakt, prawdziwa tragedia. Pognali do proboszcza prosząc o pomoc. Ksiądz wysłuchał ich, przemyślał sprawę i zdecydował, że najskuteczniejszą pomocą będzie wykupienie mszy gregoriańskiej (30 kolejnych mszy) za duszę zmarłej teściowej, to powinno radykalnie pomóc. Zapożyczyli się u znajomych bliższych i dalszych, i uzbierali 1200 zł. Znowu biegiem do księdza i tu niestety, okazało się, że suma jest zbyt mała na 30 mszy, może tylko wystarczyć na 10 mszy i pełnej gwarancji nie ma. Ksiądz bezradnie rozłożył ręce, nic nie może poradzić, cennik, to cennik (widać „wyżej” ustalony), może tylko oferować 10 mszy, w końcu spróbować można, bez gwarancji, może się uda. Zdecydowali się, przekazali te 1200 zł księdzu i uczestniczyli w tych 10 mszach. Niespodziewanie pomogło, choć tylko częściowo, teściowa dalej się ukazywała w ogródku ale już tylko w połowie (czy „góra”, czy „dół” teściowej, tego już nie wiem, nie dopytałem się). Tu mogła odegrać rolę duża tusza teściowej, na całą posturę 10 mszy nie starczyło. Facet dalej był przerażony, choć tylko widział połowę teściowej, oddałby wszystkie pieniądze (o ile by miał), w końcu każdych pieniędzy jest warte to, aby teściowa znikła w całości. Znajomi zaczęli upominać się o zwrot pożyczek, zaczęli grozić, a tu dalej trzeba zbierać na następną transzę dla księdza, bo jednak pomoc okazała się w jakiejś części skuteczna. Z tych nerw, facet dostał wylewu i sparaliżowało mu prawą nogę i część ręki. Już nie wychodził do ogródka, bo o kulach trudno było mu uciekać, pił w domu, w łóżku. Niestety, teściowa zaczęła mu się ukazywać w jakimś lufciku, taka uparta! (jak to teściowa). Nerwy nie opuszczały faceta i w końcu zmarł. Ciekawe, co będzie między nimi w czyśćcu? Trudna sprawa z tymi cierpiącymi duszami czyśćcowymi, droga jest pomoc dla nich, nie każdego finansowo na to stać. Mnie wydaje się, że było to delirium tremens ale ksiądz jednak wini tu cierpiącą duszę czyśćcową, w końcu bierze pieniądze za usługę takiej pomocy dla tej duszy.
      Nie wchodząc już w zawiłości, co to było, można wyciągnąć jeden wniosek dla wszystkich.
      Jak mamy się żenić, to wybierajmy teściową raczej małej tuszy, taką raczej filigranową, taką na 10 mszy, a nie 30. W razie czego, tańsza będzie dla niej przyszła pomoc do czyśćca, a to się liczy.

      --
      "Czas spędzony z kotem, nigdy nie jest stracony" - najwyżej podrapie :)
      • Gość: rea Z religią... IP: *.toya.net.pl 26.03.12, 18:11
        " Z religią czy bez niej dobrzy ludzie będą postępować dobrze, a źli źle, ale złe postępowanie dobrych ludzi to zasługa religii". (Weinberg Steven)
        • Gość: mk Re: Z religią... IP: *.adsl.inetia.pl 26.03.12, 18:26
          O ile można jeszcze spoglądać z przymrużeniem oka na tego typ[u prostaczków, to prezentowane walory przez sukienkowy personel Boga nie dają się ni jak strawić:
          www.fakt.pl/Zwariowal-Byly-ksiadz-chce-zbawiac-psy-,artykuly,135083,1.html
          www.se.pl/msza-dla-zwierzat,89505/
          w tym zestawieniu psów z wiernymi. Aczkolwiek o owcach i baranach mówiono dawno a teraz poszli o krok dalej :)
          • Gość: mix Bez religii IP: *.adsl.inetia.pl 06.04.12, 08:38
            Lekcje religii są w interesie Kościoła i Stolicy Apostolskiej – niechaj więc płaci za nie Kościół albo prowadzi w swoich salach katechetycznych pozamienianych na hurtownie. Ja sobie nie życzę takiej kościelnej edukacji realizowanej w państwowych placówkach oświatowych:
            wiadomosci.dziennik.pl/wydarzenia/artykuly/125765,ksiadz-uderzyl-ucznia-na-religii.html
      • edico Re: Wspomnienia kociaka40 15.10.15, 13:01
        "Będąc przekonanym, że pomagam tej biednej, cierpiącej Duszy, zawołałem:
        - "Będziesz w Niebie jutro rano, w czasie gdy będę celebrował Msze św."
        - "To okrutne!" krzyknął Duch, po czym zapłakał i znikł."

        Mógł przecież tę Duszę natychmiast posłać do Nieba a tymczasem skazał Ją na jeszcze jedną noc w straszliwym ogniu Czyśćca.
        Z opowiadań Ojca Pio.
    • akant_ol Religijy lobbing biskupów w polskiej oświacie 14.10.15, 11:02
      Na początku polskiej transformacji ustrojowej nowo wprowadzona katecheza była bezpłatna, nieobowiązkowa i nie wliczała się do średniej ocen. Później, krok po kroku, kolejne rządy - i prawicowe i "lewicowe" - ulegały lobbingowi biskupów katolickich i szły na kolejne ustępstwa.

      Przeczytaj fragmenty dokumentów nt. katechezy w szkołach państwowych na podstawie książki Pawła Boreckiego i Czesława Janika [b]Komisja Wspólna Przedstawicieli Rządu Rzeczypospolitej Polskiej i Konferencji Episkopatu Polski w archiwaliach z lat 1989-2010 (Wydawnictwo Sejmowe, Warszawa, 2011)."[/b]
      • privus Teraz jak wampiry 06.01.16, 16:11
        Działają nocą :)
        • edico Re: Teraz jak wampiry 06.01.16, 17:53
          Polska jako pierwszy kraj wyszła z komunizmu i teraz popychana przez Kaczyńskiego jako pierwszy kraj do niego powraca, chociaż w odwróconej geografii politycznej. Polski kościół katolicki widzi, że na zachodzie nie ma nic do powiedzenia i wie że to samo czeka go w Polsce. Stąd też w interesie polskiego kościoła katolickiego są rządy ciemnoty i zacofania.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka