izabellaz1
10.10.09, 15:37
Wytłumaczcie mi, bo może jestem z księżyca...
Jak zwykle wychodzę zdegustowana z takich forum jak "dziecko", "przedszkola" -
w konsekwencji zaglądam tam sporadycznie.
Dlaczego rodzice są tak obłudni? Wszyscy tam IDEALNI! Nikt nie krzyczy, o
klapsach nie wspomnę. Wszyscy cierpliwi, nastawieni pokojowo do świata i
bliźnich. Poświęcający max czasu swoim pociechom. No idylla jak z reklamy...
Dlaczego rodzice tak często wypierają się człowieczeństwa, owijając
rodzicielstwo w jakiś kosmiczny mit?
Dlaczego nie przyjmują do wiadomości, że np. agresja jest naturalna dla
człowieka i do tego aby ją kontrolować potrzeba DOJRZAŁOŚCI EMOCJONALNEJ,
której człowiek 4, 5-letni jeszcze nie posiada. Potrzebny mu rodzic, który
granice wyznacza ale i przez agresywne zachowania MUSI przejść po to aby umieć
sobie z nimi radzić.
Jak napisałam, że dziecko jest człowiekiem i MUSI jakoś nauczyć się radzić,
CZASEM nawet kosztem odebranej siłą zabawki (bo jakiś Jaś mu zabiera po raz
dziesiąty, ale my jako rodzice idealni nie możemy się przyznać, że jak w końcu
nasze dziecko zareaguje bardziej asertywnie, czy nawet agresywnie to odczuwamy
skrywaną satysfakcję), to wzbudziłam ogólną niechęć.
Kurna! Tylko potem jak chodzę na zajęcia dodatkowe z córą, to jestem JEDYNYM
rodzicem, który włącza się w zabawę jak widzi, że dziecko jeszcze nieśmiałe w
grupie itd. Inni siedzą pod ścianą i "wykopują" swoje dzieci bo im się tyłka
nie chce ruszyć i porobić z siebie przez 30 minut "głupka"? (;) Albo oglądam
zniecierpliwioną mamę (jak z katalogu - taką w stylu "nie rusz, nie dotykaj")
krzyczącą na dziecko w centrum handlowym, albo dzieci bojące się własnego
cienia, "bo to, bo tamto" - według rodziców wciąż robią coś nie tak. Albo
milczących kiedy dziecko pyta "Dlaczego?" po raz dziesiąty. Ogólny DOOPOŚCISK
(jak dobrze kiedyś Dorota Zawadzka określiła) I to nie są ludzie z tzw. rodzin
dysfunkcyjnych, patologicznych.
Dlaczego ludzie tłumią własne emocje i nie przyznają się do nich???
A potem czytamy o depresjach, bo młode matki wpadają w matnię tych kłamstw i
mitów o rodzicielstwie...
Sorry, wiem że tu większość nie-dzieciatych, ale mnie to bardzo bulwersuje.