Dodaj do ulubionych

podryw a la Iwaszkiewicz

18.10.09, 16:09
Jerzy żeby nie było :]
taki leciwy dziennikarz sportowy troche, troche motoryzacyjny

wiec on przedstawił (dzis w tvn warszawa przylukałem) 2 wersje tekstu
zagajającego, teksty są z młodosci Iwaszkiewicza więc nieco retro no ale:

wersja delikatna
"Czy mógłbym poszerzyć grono pani znajomych?"

wersja twardsza
"Czy mógłbym panią wypożyczyć na dzisiejszy wieczór?"
tu podobno zarywał 3 razy po pysku ale 5 kobiet szło na to więc wychodził
spokojnie na swoje ;]
Obserwuj wątek
    • elderlane Re: podryw a la Iwaszkiewicz 18.10.09, 17:01
      kiedyś już była o podrywie tu mowa.jeśli kobiecie spodoba się facet,który
      podchodzi to cokolwiek powie(w granicach zdrowego rozsądku) podryw mu się uda.a
      jeśli facet jest mało ciekawy na pierwszy rzut oka to nawet najwymyślniejszy
      tekst mu nie pomoże...
      • forumowicz_pospolity Re: podryw a la Iwaszkiewicz 18.10.09, 19:26
        elderlane napisała:

        > kiedyś już była o podrywie tu mowa.jeśli kobiecie spodoba się facet,który
        > podchodzi to cokolwiek powie(w granicach zdrowego rozsądku) podryw mu się uda.
        > a
        > jeśli facet jest mało ciekawy na pierwszy rzut oka to nawet najwymyślniejszy
        > tekst mu nie pomoże...

        no tak
        to kompletnie rozleniwiające;]
    • z_malej_litery Re: podryw a la Iwaszkiewicz 18.10.09, 17:06
      myslałam, ze jednak chodzi o WIELKIEGO Iwa :)

      Ten od motoryzacji .... ja wiem? MOże natykał się na co bardziej spragnione?

      Zdecydowanie mocniej zaintrygowałby mnie Iwaszkiewicz, zwłaszcza w czasach jego
      młodości i zwłaszcza w jego sławetnej garsonierze ;)
      • forumowicz_pospolity Re: podryw a la Iwaszkiewicz 18.10.09, 19:27
        z_malej_litery napisała:

        > myslałam, ze jednak chodzi o WIELKIEGO Iwa :)
        >
        > Ten od motoryzacji .... ja wiem? MOże natykał się na co bardziej spragnione?
        >
        > Zdecydowanie mocniej zaintrygowałby mnie Iwaszkiewicz, zwłaszcza w czasach jego
        > młodości i zwłaszcza w jego sławetnej garsonierze ;)

        on chyba w kobietach nie gustował z tego co mi wiadomo
        ale nie wiem na 100 proc:)
        • 2szarozielone Re: podryw a la Iwaszkiewicz 18.10.09, 19:49
          Lubił i chłopców, i dziewczynki. Ale jakoś by mnie nie kręcił ;) Ja to bym
          pewnie poleciała na takich sukinkotów jak Witkacy, czy Przybyszewski (ten
          ostatni to nawet w Toruniu mieszkał) i pluła sobie w brodę.

          Chociaż nie, przecież jestem mądra dziewczynka :)

          Iwaszkiewicz zresztą też sukinkot.
          • forumowicz_pospolity Re: podryw a la Iwaszkiewicz 18.10.09, 20:08
            2szarozielone napisała:

            > Lubił i chłopców, i dziewczynki.

            łosz
            "male, female, sometimes camel" ;]

            Ale jakoś by mnie nie kręcił ;) Ja to bym
            > pewnie poleciała na takich sukinkotów jak Witkacy, czy Przybyszewski (ten
            > ostatni to nawet w Toruniu mieszkał) i pluła sobie w brodę.
            >
            > Chociaż nie, przecież jestem mądra dziewczynka :)
            >
            > Iwaszkiewicz zresztą też sukinkot.
          • z_malej_litery Re: podryw a la Iwaszkiewicz 18.10.09, 21:09
            widziałaś Przybyszewskiego na starość? jest takie jego zdjęcie, na którym siedzi
            z ostatnia zoną na ławeczce. oboje starzy, zmęczeni życiem, smutni na twarzach.
            trzymają ręce jak ta para z obrazu Chełmońskiego...

            nie Szaro, Przybyszewski nie był demonem, byl tylko opiumistą :)
            • 2szarozielone Re: podryw a la Iwaszkiewicz 18.10.09, 21:15
              Był alkoholikiem i narkomanem, który ma na sumieniu trochę ludzi... m.in.
              samobójstwo ciężarnej żony i trójkę córek w przytułku (jak mogły skończyć te
              dziewczęta z przytułku?). Życie z nim to raczej nie była bajka, chyba że taka
              jak braci Grimm ;)
              • z_malej_litery Re: podryw a la Iwaszkiewicz 18.10.09, 21:26
                zdradził najbliższego przyjaciela, odbierając mu żonę. odepchnął córkę. nie ma
                nic na swoje usprawiedliwienie.

                a mimo to był przełomem. tak samo, jak przełomem była Joanna d'Arc
                :)
                • 2szarozielone Re: podryw a la Iwaszkiewicz 18.10.09, 21:28
                  A pewnie. Już gdzieś niedawno napisałam, że artysta nie musi być ani mądry, ani
                  dobry - i najczęściej nie jest.

                  Tylko że mnie ciagnie do artystów i musze się regularnie kopać w tyłek, żeby
                  sobie życiorysu nie spaprać. Na razie skutecznie ;)
                  • z_malej_litery Re: podryw a la Iwaszkiewicz 18.10.09, 21:36
                    nie przejmuj się, widać tak masz zakodowane tam, w przestrzeni.

                    mnie ciągnie również nie w tę strone, gdzie bezpiecznie, tylko tam, gdzie boli.
                    chyba tak musi być...

                    a wracając na chwilę do Iwaszkiewicza - lubię go za to, że umiał być
                    romantykiem, pomimo, że całe życie starał się byc pragmatycznym pozytywistą :)

        • z_malej_litery Re: podryw a la Iwaszkiewicz 18.10.09, 21:06
          forumowicz_pospolity napisał:

          > on chyba w kobietach nie gustował z tego co mi wiadomo
          > ale nie wiem na 100 proc:)

          gustował i nie gustował. Kiedy był mlody, przyrównywano go do efeba. Nałkowska
          zachwycała się nim, kategorycznie i bez cienia wątpliwości. z żoną Anna spłodził
          dwie córki :)

          A dlaczego pociąga? bo inny, bo ta mgiełka niepewności przyzwala snuć nadzieje,
          że własnie ja udowodnię ( a zawsze jest coś do udawadniania:) ... to COŚ.

          i tak to działa na kobiety.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka