Dodaj do ulubionych

akcja - reakcja

18.11.09, 00:15
powiedziałam dzisiaj coś, a raczej rzuciłam luźnym tekstem i nie musiałam
czekać zbyt długo na reakcję, gdyż tekst ów został aż ZA szybko podchwycony i
mój luźny pomysł ekspresowo wcielony w życie

ja to chyba już będę uważała na to co mówię ;)

no to pytanie: zawsze szybciej myślicie niż mówicie? :D
Obserwuj wątek
    • liisa.valo Re: akcja - reakcja 18.11.09, 00:20
      Ale to chyba fajnie, że taka kreatywna jesteś? :)

      W odpowiedzi na Twoje pytanie: nie zawsze, ale często. Zwłaszcza w sytuacjach
      półprywatnych i półoficjalnych.
      Paradoksalnie jestem chyba w czepku urodzona, bo moje najgłupsze pomysły
      przeważnie okazują się najlepsze :)
      • baba_krk Re: akcja - reakcja 18.11.09, 00:23
        Taaaak, jestem bardzo kreatywna i w nagrodę będę musiała popyrtalać kilkaset
        kilosów. To ja już podziękuję za taką kreatywność :P

        A jakaś historyjka jak to palnęłaś coś za szybko, zostało podchwycone i wyszło
        wszystkim na dobre? Pociesz mnie :D
        • liisa.valo Re: akcja - reakcja 18.11.09, 00:35
          Hmm, niech pomyślę...

          Zdarzyło się to, kiedym jeszcze studentką była. Kiedyś jeden z naszych
          wykładowców rozpaczał, że te najmłodsze roczniki to się kompletnie niczym nie
          interesują. On - miłośnik jazzu, a my jakieś hip-hopy i Timbalandy. A rozmowa
          między nim a mną toczyła się przy automacie z kawą, więc tak od niechcenia. Więc
          wyjechałam z tekstem, że moja kuzynka zna właściciela Blue Nota i może dałoby
          się zrobić takie spotkanie jazzowe dla wykładowców i studentów, jakiś krótki
          wykładzik z historią jazzu, potem popis praktyczny...
          Bardzo miły wieczór z tego wyszedł. A ja dostałam od niego buzi. Ech... w
          policzek niestety tylko :)
          • baba_krk Re: akcja - reakcja 18.11.09, 00:37
            Ładnie :) Ale czy to nie jest tak, że rzuciłaś taką propozycją, bo wiedziałaś,
            że da się zrealizować Twój pomysł?
            Ja to sobie teraz wszystko pokomplikowałam i będę musiała poćwiczyć stawanie na
            rzęsach ;)))
            • liisa.valo Re: akcja - reakcja 18.11.09, 00:42
              Nie, to nie był tak, że ja wiedziałam, że on to podchwyci. Po prostu czułam, że
              muszę stanąć w obronie studentów, którzy "niczym się nie interesują" i "o jazzie
              nie mają pojęcia", że jak my mamy mieć pojęcie, skoro te bilety na koncerty są
              takie drogie, a Blue Note do najtańszych klubów nie należy.
              Zresztą, to też było trudne, bo się okazało, że moja kuzynka nie zna właściciela
              Blue Note'a, tylko krótko po rozwodzie przez jakiś czas umawiała się z facetem,
              który znał właściciela czy tam dziewczynę właściciela skądś. Całe szczęście, że
              ona miała z tym swoim byłym dobre kontakty :D
              • baba_krk Re: akcja - reakcja 18.11.09, 00:46
                No to git, że Ci się udało :)
    • niski.oktan Ooo, pani Prezesówna? :D 18.11.09, 00:29
      Przy jednej z wielu nadarzających się wciąż okazji ktoś ze sportu GW podsumował prezesa PZPN Latę:

      ... chłopski rozum nader często zwodzi go na manowce, a słowo wyprzedza myśl...

      Spodobało mi się. :)
      • baba_krk Re: Ooo, pani Prezesówna? :D 18.11.09, 00:35
        no i u mnie wyprzedziło... a wiedz o tym, że od dawna już nie wyprzedzało :>
        • niski.oktan Re: Ooo, pani Prezesówna? :D 18.11.09, 00:36
          Ale za piniondze ta podróż/te podróże, prawda? Przecież inaczej byś się nie chwaliła... :D
          • baba_krk Re: Ooo, pani Prezesówna? :D 18.11.09, 00:38
            Za żadne piniondze, bo to nie pracowo :P
            • niski.oktan Re: Ooo, pani Prezesówna? :D 18.11.09, 00:45
              Nonsens! :D
              • baba_krk Re: Ooo, pani Prezesówna? :D 18.11.09, 00:47
                teraz mi to mówisz? pffffffff za późno o kilka godzin :P
                • niski.oktan Re: Ooo, pani Prezesówna? :D 18.11.09, 01:13
                  A było to się szlajać gdzieś po ksiutach zamiast w spokojności pykać w klawiaturę? :D

                  Dobra, zadam ci jeszcze coś na uspokojenie: klik

                  i spadam do domu. :)
    • to.niemozliwe Re: akcja - reakcja 18.11.09, 14:55
      Następnym razem zastanów sie, zanim rzucisz koledze w złości..."A
      pocałuj mnie w dupę!" :D

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka