Dodaj do ulubionych

a na święta

08.12.09, 21:46
nawet nie zamierzam w tym roku już jechać.
Będę sobie siedzieć sama, powieszę sobie lampki na gałązkach i zrobię sobie sałatkę jarzynową, obejrzę Brydżit Dżons i będę słuchać "ol aj łont for kristmas is jó" i "dó dej noł its kristmas" i "last kristmas" i jeść pomarańcze. I orzechy włoskie.
Obserwuj wątek
    • cookie_monsterzyca Re: a na święta 08.12.09, 21:47
      Gwoli ścisłości : gałązki będą choinkowe. Nie moje.
      • simon_r Re: a na święta 09.12.09, 13:43
        zapomniałaś jeszcze o "oll baj majself"
        • cookie_monsterzyca Re: a na święta 09.12.09, 15:01
          To Bridżyt śpiewa na początku filmu :)
    • g.r.a.f.z.e.r.o Re: a na święta 08.12.09, 21:54
      Jak to sama?
      Tak zupełnie? W święta? Ja bym się chyba zupełnie rozkleił.
      • cookie_monsterzyca Re: a na święta 08.12.09, 22:05
        Tak. Nie jadę do domu nawet mimo tego, że święta będą już tylko z rodziną ze strony mamy. Traumę mam po tylu latach, źle mi się kojarzy i nie jadę.
        W ciągu dnia pewnie będę w pracy a popołudniami będę realizować plan z pierwszego posta.
    • stedo Re: a na święta 08.12.09, 22:01
      Jak nie chcesz do nich, to może oni do Ciebie zjadą, tzn. mama i brat. Jakoś się pomieścicie chyba. A i Trójmiasto zwiedzą. A Ty do pracy międzyczasie skoczysz, rozumiem.
      • cookie_monsterzyca Re: a na święta 08.12.09, 22:06
        Nie. Oni spędzą sobie święta w trójkę, z Babcią jeszcze. I ewentualnie kuzyn z narzeczoną z doskoku.
        A ja sobie egoistycznie zostanę sama.
        • stedo Re: a na święta 08.12.09, 23:15
          Aa, to taki Twój wybór. A to spoko. Bo myślałam, że coś się porobiło u babci i nie możesz tam jechać. A tak, to sobie jeszcze zarobisz. Ale może, wobec tego, kogoś z pracy zaprosisz kto jest w analogicznej sytuacji i chociaż wigilię spędzicie wspólnie. Bo wtedy jest najbardziej przykro samemu w domu.
          • cookie_monsterzyca Re: a na święta 08.12.09, 23:32
            Nie, to mój czysty egoizm i dbałosc o kondycje psychiczną.
            Nie ma tam nikogo raczej w takiej sytuacji, tzn ja nie znam nikogo takiego.
            Niewiem czy przykro. Spokojnie, cicho, po mojemu.
    • zloty.strzal Re: a na święta 08.12.09, 22:10
      Zacny pomysł. Ja to nie bardzo mam się gdzie podziać, więc jak co roku
      opierniczę karpia (którego nie lubię) z dziadkami, a resztę pewnie przed kompem.
      Tzn. na drugi dzień świąt miałam plany ambitne, ale się posypały.
      • cookie_monsterzyca Re: a na święta 08.12.09, 22:13
        Karp śmierdzi jak błoto.
    • puszysta_gimnazjalistka Re: a na święta 08.12.09, 22:47
      Też mam taki plan.
      • cookie_monsterzyca Re: a na święta 08.12.09, 22:52
        Ale z Bridżyt Dżons i Mariah Carey włącznie?
        • puszysta_gimnazjalistka Re: a na święta 08.12.09, 23:12
          Aż tak to raczej nie. Pink Floyd, Rolling Stones, Deep Purple a do oglądania
          może "Kolejarskie słowo" Munka :)
          • cookie_monsterzyca Re: a na święta 08.12.09, 23:18
            A tak to ja drugi dzień świąt :)
            Mój plan jest na wigilię bądź pierwszy dzien, w zależności od tego, które spędzę w robocie.
            • niski.oktan Re: a na święta 09.12.09, 14:20
              Kóki, siedź w robocie, ile się da - we Śfienta każden chętnie odda swoją
              szychtę, a ty więcej kasy natrzepiesz. :cool: :)
              • cookie_monsterzyca Re: a na święta 09.12.09, 15:02
                Oktanó, dokładnie tak zamierzam zrobić, pozamieniać wolne na pracujące, nawet wigilijnego lejta mogę wziąść na siebie z chęcią :)
    • justysialek Re: a na święta 08.12.09, 22:55
      A my z mamą wyprawiamy wieczerzę dla 11-12 osób!
      ... aż sobie 2 dni urlopu wzięłam na gotowanie! ... a poza tym to
      będę na 2 wigiliach, bo na 16-tą jedziemy do teściowej a potem
      wracamy do moich na 19tą. Jesteśmy świątecznie trzaśnięci ;DD
      Jakbyś mi jakimś cudem zazdrościła, to wejdź na forum w przedzień
      świąt, poczytasz jak będę bluźniła ;)
      • cookie_monsterzyca Re: a na święta 08.12.09, 22:57
        Nie nie, pamiętam co się działo jak moja Mama robiła od lat wigilię na tyle osób :) I jak bluźniła, i jak by jej się przydało z 15 dodatkowych par rąk.
        • justysialek Re: a na święta 08.12.09, 23:00
          Ano widzisz, my z mamą mamy krótką pamięć! ;)
    • 8n Re: a na święta 09.12.09, 11:01
      o, ja tez. ale bez sluchania tych piosenken i bez bridget, jeszcze nei doroslam,
      zeby zapoznac sie z tym filmem. i bez salatki jarzynowej. ale myslalam o
      konserwie rybnej. i wczoraj zawiesilam lampki. swiatelka choinkowe moglabym miec
      w domu przez caly rok!
    • conena Re: a na święta 09.12.09, 11:23
      wiesz co, chyba trochę Ci zazdroszczę:-(
      ja, stara baba, jak se pomyślę o tegorocznej wigilii to mi się usta w podkówkę
      wyginają. pierwszy raz nie spędzę wigilii z moimi rodzicami. idziemy do rodziny
      męża, gdzie będzie towarzystwo, które niestety muszę tolerować.
      • athroposs Re: a na święta 09.12.09, 13:48
        a nie dało się jakoś podzielić... ?
        ja też w tym roku chyba poza domem rodzinnym - za daleko żeby dzielić dzień na
        pół :(
    • hermina26 Re: a na święta 09.12.09, 14:09
      No nie! Nie podoba mi się Twój pomysl! Ja byłam raz sama w Wigilię i
      wcale a wcale mi sie to nie podobało!
      Generalnie niby byłam wyluzowana, miałam do dyspozycji calą
      dyskografię Led Zeppelin, gigantyczną pizze i dwie paczki ciastek
      czekoladowych! No i było mi smutno!!!
      Nie wiem skąd jesteś ale w razie co to przyjdz do mnie:) Jestem
      potwornie!!! fajna i moja mała rodzina też:), a koty zajebiste!:)
      Zupełnie poważnie mówie, bo to się tak nie godzi wigilie wpieralać
      pomarańcze, zamiast uszek i pierogów!!!:)
      • niski.oktan Re: a na święta 09.12.09, 14:16
        Jak człowiek głodny, to i pomarańczy się nawpierdala. :cool:
        • hermina26 Re: a na święta 09.12.09, 14:35
          Ale lepiej wperdalć uszka i pierogi!!!:)
          • athroposs Re: a na święta 09.12.09, 14:44
            e tam lepiej, wszystko to pojęcie względne jest.
            w tym roku woli pomarańcze i orzechy, w przyszłym będzie chciała uszek, albo i
            nie ;)
            • hermina26 Re: a na święta 09.12.09, 15:17
              athroposs napisała:

              > e tam lepiej, wszystko to pojęcie względne jest.
              > w tym roku woli pomarańcze i orzechy, w przyszłym będzie chciała
              uszek, albo i
              > nie ;)
              >

              Wiesz! Ja jestem ograniczoną tradycjonalistką i poprostu moje
              horyznoty myślowe nie obejmują tematu "nie mam ochoty na uszka"!
              Uszka rules!!!!
              • athroposs Re: a na święta 09.12.09, 15:29
                spoko, wyrośniesz ;P
                • hermina26 Re: a na święta 09.12.09, 15:34
                  athroposs napisała:

                  > spoko, wyrośniesz ;P
                  >

                  Z uszek? No way!!!:)
      • cookie_monsterzyca Re: a na święta 09.12.09, 15:05
        snad moża jezdem :)
        Ale ja lubię wpierdalać pomarańcze :D
        Co też właśnie czynię :D

        <każdy ma zajebistego kota , też kurwa chcę! > :)
        • hermina26 Re: a na święta 09.12.09, 15:09
          Ja też snad morza - z Gdańska!!!:)

          cookie_monsterzyca napisała:


          > <każdy ma zajebistego kota , też kurwa chcę! > :)

          podziele się swoimi:)
          • cookie_monsterzyca Re: a na święta 09.12.09, 15:42
            No to ja zza miedzy :)
            Już pisałyśmy o tym chyba, jak się objawiłaś tutej :P

            Ile masz tych kotów ? :D
        • wiarusik Re: a na święta 09.12.09, 15:18
          za PRL to dopiero była flota...
          trawlery przetwórnie pływały aż do morza ochockiego
    • wiarusik Re: a na święta 09.12.09, 14:46
      widzisz kuki co ten materializm robi z ludzi? tnie więzy społeczne

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka