eilenn_ardenn
02.02.10, 00:40
Jutro T. się broni. I z tej okazji postanowiłam upiec ciasto (ja!), zmotywowana dodatkowo faktem, że ostatnio robił mi kolację i śniadanie. Dostałam przepis od koleżanki, cieszyłam się, bo teraz mam termometr w piekarniku (wcześniej nie było i ciasta nie wychodziły). Zrobiłam zgodnie z przepisem, trzymałam dłużej w piekarniku, sprawdzając patyczkiem czy się dopiekło. Wyciągnęłam, przychodzę za 15 minut a tu z ładnie wyrośniętego ciasta zrobił się kapeć z zakalcem. Cholera, a T. miał zawieźć to ciasto rodzinie... :( Nic to, inspiruję się utworem Aaaliyah i Timbalanda "Try again", wstaję jutro godzinę wcześniej i robię od nowa. Dziś czytałam porady nt. unikania problemów z ciastami, trzymajcie kciuki żeby jutro się udało, prosze... Będę beznadziejną kucharką. Albo i nie, jeśli nie będę gotować :)