Dodaj do ulubionych

Łiskiskolom już czas

08.05.10, 18:27
bo sobota jest. :D
Obserwuj wątek
    • 2szarozielone Re: Łiskiskolom już czas 09.05.10, 00:47
      a beskolislodem?
    • forumowicz_pospolity Re: Łiskiskolom już czas 09.05.10, 22:55
      ja z kolei z flegaminą
      nie zeby choroba sie ulatniała w cudowny sposób ale organizm lepiej sie trzyma w
      kupie, nawet pokrecic na rowerze mozna
    • zloty.strzal Re: Łiskiskolom już czas 10.05.10, 13:13
      Ja się wyspałam i wszelkie katary same odeszły.
    • forumowicz_pospolity Re: Łiskiskolom już czas 10.05.10, 13:46
      thank_you napisała:

      > A gdzie Ty się dorobiłeś? Na rowerze?

      nie mam pojecia, nie moge tego punktu zapalnego w czasie zlokalizowac
      samo przypełzło :]

      >
      > Napiszę to samo co złotemu strzałowi:
      >
      > 1 tabletka ibupromu zatoki
      > 2 tabletki guarany
      > 2 tabletki polopiryny S
      > 2 tabletki witaminy C
      > Filiżanka kawy
      >
      > Do łóżka
      >
      > Ta szpryca stawia na nogi. :-)
      >
      > A jeśli masz kaszel to zalej kilka łyżek płatków owsianych gorącą wodą, zaparz
      > pod jakimś spodeczkiem i wypij powstałe mleczko. To lepsze niż flegamina. :-)


      dzięki
      mija tydzien wiec tak czy siak zaczynam wychodzic z tego
      ostatni pomysł wykorzystam bo zawsze po paru dniach przeziebienia
      pokasłuje jak krzepcy bohaterowie nowelek pozytywistycznych (słabe oskrzela),
      moze to pomoze
    • forumowicz_pospolity Re: Łiskiskolom już czas 12.05.10, 12:45
      thank_you napisała:

      > I jak? Lepiej się czujesz, chłopaku? :-)

      dzięki, dużo lepiej
      jeszcze troche z nosa mi sie leje ale to juz pikuś
      wczoraj wypłoszyłem resztki przeziebienia małą gierką w piłke
      a tera na bajka i do lasu potestować nowe gumy:]
    • wilowka Re: Łiskiskolom już czas 12.05.10, 21:50
      Forumowiczu zglucony (niesłusznie i niepotrzebnie zresztą) Moje gruźlicze
      doświadczenie mówi mi , że na odkasływanie nie masz jak Flavamed. Syrop
      obrzydliwy i szybko się kończy, ale szybciej działa. Ale są i tabletki, też
      działają, moim zdaniem lepiej niż flegamina i Erdomed np.


      Choć mam nadzieję, że dziś przekazana przeze mnie wiedza jest CI zbędną, czego
      szczerze życzę :)
      • forumowicz_pospolity Re: Łiskiskolom już czas 13.05.10, 00:13
        wilowka napisała:

        > Forumowiczu zglucony (niesłusznie i niepotrzebnie zresztą) Moje gruźlicze
        > doświadczenie mówi mi , że na odkasływanie nie masz jak Flavamed. Syrop
        > obrzydliwy i szybko się kończy, ale szybciej działa. Ale są i tabletki, też
        > działają, moim zdaniem lepiej niż flegamina i Erdomed np.
        >
        >
        > Choć mam nadzieję, że dziś przekazana przeze mnie wiedza jest CI zbędną, czego
        > szczerze życzę :)

        dzięki, dzięki zachowam na pozniej
        teraz to standardowo sobie smarkam bo zatoki mam lekko zajechane
        nic wielkiego
    • forumowicz_pospolity Re: Łiskiskolom już czas 13.05.10, 00:14
      thank_you napisała:

      > No to dobrze, uważaj na halny, atakuje właśnie naszą stolnicę. :D

      w rowerowym slangu to jest "wmordewind", zapozyczenie z zeglarstwa :)

      ps. raport pogodowy na teraz: leje!
    • forumowicz_pospolity Re: Łiskiskolom już czas 14.05.10, 23:22
      thank_you napisała:

      > Zanurkuj! :D Mnie wczoraj koncertowo wyczyściło. :D

      a gdzie ty nurkujesz, można tam smarkać do akwenu ?;]
      ja nurkuje raz w tygodniu w basenie, tzn pływam pod wodą scisle mowiac żeby
      podciągnac wydolnosc betzlenowa i przy okazji troche stawy i sciegna
      zrelaksowac, ale jak mi sie mega leje z nosa to odpuszczam w trosce o higiene
      osób trzecich :)
    • forumowicz_pospolity Re: Łiskiskolom już czas 15.05.10, 10:03
      thank_you napisała:

      > W Pekinie. W Pałacu Młodzieży. :DDD
      >
      > Jak się okazuje - przy nurkowaniu nie da się nie smarkac. Wielokrotnie powtarza
      > łam na forum, że brzydzę się basenów, bo moja wyobraźnia podpowiada mi, co potr
      > afią zostawiac w nich ludzie. No i niestety we wtorek okazało się, że ja równie
      > ż mam w tym swój udział. Jak i 20-30 stu innych nurków. I nie, że chcesz, ale t
      > o coś bezwiednie z Ciebie wypływa i nie da się nad tym zapanowac. Nawet nie wie
      > sz jak i kiedy, dopada Cię to z partyzanta.
      >
      > Ile potrafisz wytrzymac bez oddychania? I jakim stylem wtedy pływasz?

      kraulem:F

      no jak pod wodą to jakąś rachityczną żabką, ręce do żabki a nogami oszczędniej,
      żeby nie trwonic energii, jak sie zepne to przeplyne 1 długosc czyli 25m pod
      wodą ale ważniejszy jest wpływ basenu na stawy jak dla mnie, takie ukojenie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka