zloty.strzal
13.01.11, 21:47
Macie jakiś sposób jak sobie czas zorganizować, żeby starczyło na obowiązki i przyjemności? Bo mi z ambitnych planów na dzisiaj udało się tylko wyspać. Nie poszłam do pracy, żeby zrobić kilka innych rzeczy i pouczyć się i właśnie szukam dla siebie usprawiedliwienia w sumieniu, żeby można je było przesunąć na łikęd (te rzeczy, bo na naukę za późno), a nawet nie mam złudzeń, że w łikęd do tego usiądę. No może ewentualnie do jednej rzeczy, w której się o pieniądze rozchodzi.
Kurwa.
Jak to się robi, żeby mi się chciało tak jak mi się nie chce?