Dodaj do ulubionych

Powiem Wam cuś.

13.04.11, 23:46
Że w sumie jak sobie tak policzę, to 3 miesiące tu jestem.
I mój angielski na pewno się poprawił, o niebo.
Ale tak naprawdę, to zauważyłam poprawę, odkąd Dżordża poznałam.

Kurna, bo z dzieciakami i z Pąstwem Właścicielstwem to ciągle w zasadzie o tym samym mówię.
A z Romeło się nie da tak, bo tu trzeba już coś o sobie powiedzieć, historie życia wywlekać, coś zbajerować na temat swojej świetlanej przyszłości.
I o ile w kwestii smsów to to pikuś jak mam czas pomyśleć nad odp i sklecić zdanie, o ile na żywo też jakoś leci bo sobie mogę mimiką i gestykulacją pomóc, tak rozmów telefonicznych się bałam i nie pozwalałam mu do siebie dzwonić jak dzikus. A od jakiegoś czasu zakaz zniosłam i nawet paplanie przez telefon jestem w stanie udźwignąć.
I jestem z siebie dumna.

Tylko jak to kurde jest, że po dwóch miesiącach z dzień w dzień z małolatami-gadułami poprawa niewielka, a tu po paru randko-cholera-wie-czym duży skok w przód.
Że motywacja jakaś specjalna, co by wioski lingwistycznej przed chłopem nie odstawić, czy ki cholera?

btw, Pąstwo wraca rano ze swoich karaibów czy innego dubaju.
ehh. koniec wolności. a tak cicho było i spokojnie...
Obserwuj wątek
    • puszysta_gimnazjalistka Re: Powiem Wam cuś. 14.04.11, 00:29
      Z własnego doświadczenia mogę powiedzieć, że największy postęp w angielskim robi się w głośnym pubie :)
      • kkuki Re: Powiem Wam cuś. 14.04.11, 10:25
        O to to, też! :D
        No, po ostatniej impreze też mi bariera zmalała znacznie :)
    • zloty.strzal Re: Powiem Wam cuś. 14.04.11, 08:45
      A jak tam ten absztyfikant?
      • puszysta_gimnazjalistka Re: Powiem Wam cuś. 14.04.11, 09:28
        Chyba nieźle skoro nawet pozwoliła mu do siebie dzwonić :)
        • kkuki Re: Powiem Wam cuś. 14.04.11, 10:41
          Tak, to przełomowa zmiana :D
      • kkuki Re: Powiem Wam cuś. 14.04.11, 10:40
        No absztyfikant jest uroczy.

        Widujemy się raz w tygodniu tylko na pół dnia, ale nie ma bata żeby nie napisał czy nie zadzwonił codziennie.
        To takie dziwne jest, bo on jako pierwszy ze wszystkich absztyfikantów mi nie słodzi na każdym kroku, za to stara się rozmawiać i zauważyłam, że zacząl słuchać tego co mówię - i za te dwie rzeczy ma plusa. Dodatkowego za cieprliwość, że mu się chce ze mną rozmawiać mimo mojej kulawizny językowej :D

        I tak sobie trwam bo fajnie jest i sobie tylko myślę czasem, czegóż to on chce w końcu zważywszy na nierandkowo zapowiadający się początek znajomości.

        • berta-death Re: Powiem Wam cuś. 14.04.11, 12:09
          A powiedział w końcu o co z tymi butami chodziło? ;)
          • kkuki Re: Powiem Wam cuś. 14.04.11, 12:14
            Hah nie, ale zakładam jednak, że to bucik do kolekcji, jako, że wciąż jest jeden tylko i stoi sobie gdzieś tam na podłodze na widoku ciągle :)
    • forumowicz_pospolity Re: Powiem Wam cuś. 14.04.11, 12:40
      pewnie przed obywatelem DŻordzem nie masz oporów by mówic, nie mówisz na hamulcu, bojac sie ze walniesz jakis bład

      a przed pracodawcami no to wiadomo, spinka większa


      inni nie mają takich problemów
      zawsze leje jak mi znajomy opowiada o koledze co podczas wypadów za granice kompletnie bez krępacji nawija po polsku i m w doopie czy go rozumieja czy nie
      normalnie, jakies niemieckie miasto a ten podchodzi z mapa jak na Marszałkowskiej i pyta
      "panie jak tu dojechac do tego hotelu bo nie mozemy trafic?" i podobno ma dużą skuteczność
      komunikacyjną heh
      • nexstartelescope Re: Powiem Wam cuś. 14.04.11, 12:55
        forumowicz_pospolity napisał:

        podczas wypadów za granice kom
        > pletnie bez krępacji nawija po polsku i m w doopie czy go rozumieja czy nie
        > normalnie, jakies niemieckie miasto a ten podchodzi z mapa jak na Marszałkowski
        > ej i pyta
        > "panie jak tu dojechac do tego hotelu bo nie mozemy trafic?" i podobno ma dużą
        > skuteczność
        > komunikacyjną heh


        Na pewno jest o wiele znośniejszy w odbiorze i spotyka się z większą sympatią, niż taki, co zna dwa słowa i zgrywa cwaniaka, próbując nawijać szybciej niż jego zagramaniczny rozmówca :>

        Kóki, ja to myślę, że: jak gadasz z pracodawcami, kioskarzem, panią na przystanku czy bibliotekarką, to generalnie masz gdzieś, trajkoczesz automatycznie dbając tylko o to, żeby było w miarę poprawnie i żebyście się wzajemnie zrozumieli. Natomiast rozmowy z Dżordżem mają podtekst emocjonalny i nawet, jeśli gadacie o tym samym,to zwroty i nowe słówka podświadomie same zapisują Ci się w makówce, bo tak naprawdę nie zależy Ci wtedy na nauce, nie zmuszasz się do tego. Pewnie działa to na takiej zasadzie, jak te kursy SITA, że jak Twój umysł jest w stanie relaksu i czilałtu, to zapamiętuje słówka o wiele szybciej i bez wysiłku :)
      • kkuki Re: Powiem Wam cuś. 14.04.11, 13:58
        No właśnie na odwrót, z młodymi nawijam mając w dupie poprawność, a przed nim się spinam i staram się mówić poprawnie i tym samym na początku mówiłam prawie nic, on mnie ciągnął za język, teraz jest neiwielka poprawa ale głównie to on podtrzymuje rozmowę.
    • redundant Re: Powiem Wam cuś. 14.04.11, 14:02
      Stara londyniara, nie pogadasz. :cool: A hajsu to się ile przycięło, a? :D
      Żarty żartami, Kóki, ale nie zapominaj przykisić paru groszy na wypadek, gdyby jednak przyszło opuścić Swiss Cottage w okolicznościach zgoła (albo i z ubrana - któż to może wiedzieć?) nieoczekiwanych. Żebyś miała deczko luzu przy wyborze nowych life arrangements. :|

      > Tylko jak to kurde jest, że po dwóch miesiącach z dzień w dzień z małolatami-ga
      > dułami poprawa niewielka, a tu po paru randko-cholera-wie-czym duży skok w przó
      > d.

      Nie pękaj, że cholera-wie-czym. :cool: Wielkie mecyje, jakby miało pójść nie w te strone, najwyżej się na forum wyżalisz, i znów będzie git! :D

      A z leszczarnią (trzylatką w szczególności) masz przynajmniej lysynin kompryhenszyn. :cool:
      Gdyż jak uczy mądrość pokoleń: kto opczaja gadkę mówiącego przez telefon, jedzącego, jak również małego dziecka - ten już nie zginie. :)
      W tymże to kraju, zasadniczo. :P
      • kkuki Re: Powiem Wam cuś. 14.04.11, 16:17
        Ba! ;)

        No coś tam staram się przykisić z tych moich poket manyj.
        Na nowe life arrangemenrs to bym musiała z rok cały każdy jeden penny do skarpeciochy kitrać ;)

        Dyć nie pękam, właśnie tak na to patrzę, że się trafiło niespodziewanie i jest fajnie. A byłoby jeszcze fajniej jak by poszło w tą stronę co trza :)
        A ja nie to trudno, dokonałam zaskakującego odkrycia, że na brak powodzenia tu nie będę narzekać raczej gdyby co, więc luz. Co było ze mną nie tak w trójmieście? ;P


        Ej, trzylatka mówi bardzo ładnie i wyraźnie, to jedynastolatka napieprza tak szybko i niewyraźnie, że udaje mi się wyłapywać tylko słowa klucze :D
        • redundant Re: Powiem Wam cuś. 15.04.11, 13:59
          > A ja nie to trudno, dokonałam zaskakującego odkrycia, że na brak powodzenia tu
          > nie będę narzekać raczej gdyby co, więc luz. Co było ze mną nie tak w trójmieśc
          > ie? ;P

          Byłaś porzuconą kópką nie szczeńścia? :P Subiektywnie, ma się rozumieć, in your mind's eyes. A teraz ty coś zrobiłaś ze sobą, ruszyłaś do przodu, atmosfera w tamtym mieście też swoje robi. :cool: :) W tym temacie 3M niech spada na dżewo, zasadniczo. :P
          Powię ci na ószko, że nawet trochę się przeraziłem, kiedy okazało się, że to asqe wzięła cię pod opiekę. Wprawdzie sam zalecałem, żebyś uderzała do niej po rady, ale tylko w kwestii postępowania z dziećmi! Ale nie - Boziónió uchowaj - w sprawie układania sobie życia!!! :D :D :D
          • kkuki Re: Powiem Wam cuś. 15.04.11, 15:34
            No byłam, sierota cierpiętnicza taka :D I to chyba jakieś fluidy się pod takim tytułem wysyłać w świat zaczęły, że mnie szerokim łukiem adoratory omijali byli :D

            Nie dyga, ja Kuki mimo, że wciąż głupoty czynię radośnie i beztrosko co krok, to jednak w pewnych kwestiach ogarnęłam banię nieco chyba w końcu ;)
    • conena Re: Powiem Wam cuś. 14.04.11, 15:17
      to się nazywa "skok rozwojowy" i pojawia się właśnie w czwartym miesiącu ;-)
      • redundant Re: Powiem Wam cuś. 14.04.11, 16:09
        Brakuje mi w temacie opinii Tradycji, zasadniczo. Czy wypowiedź powyższa została autoryzowana? :>
        • conena speszali for ju 20.04.11, 08:43
          a Tradycja na to:

          https://evilmonkey.blox.pl/resource/100_4617.JPG

          https://evilmonkey.blox.pl/resource/kartonowy_kot.jpg

          :-)
          • redundant No. 20.04.11, 10:37
            To to rozumię. Nie mam więcej pytań, zasadniczo. :)

            Dobra, przyznaję się - wciąż się dopominam, gdyż drżę o T. :P Że mianowicie jakaś ewentualna krucjata jakiejś, na ten przykład, pierdolniętej teściowej (że zwierzę, że toksoplazmoza etc, a w domu małe dziecko srecko, etc.) zakończy się sukcesem. I kotem zaopiekuje się czule jakiś Wietnamczyk, na ten przykład.

            • conena Re: No. 21.04.11, 12:31
              to stara signatura, nie mam koncepcji na nową :P

              teściowa jest, a jakże, zasadniczo pobieżnie mianowicie jest. akurat ona krucjaty nie prowadziła. ale przyznaję, w ciąży jakiś pierdyliard razy wzruszałam ramionami w odpowiedzi na pytanie "a co teraz zrobicie z kotem?". zjemy kórwa!
              • berta-death Re: No. 21.04.11, 12:42
                > w odpowiedzi na pytanie "a co teraz zrobicie z kotem?". zjemy kórwa!

                A to było ryzykowne. W swojej nadgorliwości naprawdę mogła go wam przyrządzić na obiad. Wracacie do domu a na stole kot w potrawce, albo kot w sosie własnym.
      • kkuki Re: Powiem Wam cuś. 14.04.11, 16:21
        Serio? no to ja Ci wierzę ;)

        Ale powaznie, to takie fajne, że już nie muszę sobie w myślach tłumaczyć wszystkiego, tylko samo idzie.
        Ryniena u mnie była w niedzielę, i paplałyśmy normalnie, i ona zacytowała szefa swego w oryginale, po angielskiemu znaczy, i ja się złapałam na tym, że z automatu też jej w ingliszu odpowiedziałam.
        Głupio trochę, się śmiałyśmy, że za chwilę zacznę pongliszem ino władać ;)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka