Dodaj do ulubionych

Kocia przybłęda :-)

23.06.11, 17:42
Moja Babcia ma jakieś szczególne szczęście do kotów. Kocia przybłęda z zeszłego roku powiła miesiąc temu kocięta. I uwaga - pierwszy raz nie musieliśmy szukać kociaków tylko kotka sama je wyprowadziła! Przyprowadza je na śniadanie. Sztuk: cztery. Rudy, czarny, bury i biało czarny.
I pytanie - czy można w jakiś sposób suplementować kocią mamę, która najprawdopodobniej nie jest w stanie wykarmić kociąt? Kotka bardzo lubi suchą karmę - o dziwo bardziej od specjałów gotowanych przez Babunię. Poinstruowałam Babcię aby dodawała do jedzenia potłuczone skorupki jajek. Nie wiem co jeszcze zrobić, aby kotka chodziła bardziej odżywiona, bo chwilowo wygląda jak siedem nieszczęść.
Pomóżcie dobrzy ludzie. :-)
Obserwuj wątek
    • nexstartelescope Re: Kocia przybłęda :-) 23.06.11, 18:47
      Jak mój kot dochodził do siebie po leczeniu, to wet zalecił smarować mu ryjek surowym żółtkiem, bo jeść normalnie nic nie chciał. Można też kupić specjalną odżywkę dla kotów - rekonwalescentów.
      Ale szczerze mówiąc nie wiem, czy to jest konieczne. Kotki są przystosowane do wykarmienia nawet 6 kociąt, o ile same nie są głodne i nie są samotnymi porzuconymi matkami w środku zimy. Jeśli kotka stwierdziłaby, że nie jest w stanie wykarmić wszystkich kociąt i miałaby przeprowadzić "selekcję" (czyli po prostu je zjeść, jak okropnie by to nie brzmiało), to zrobiłaby to zaraz po urodzeniu młodych.
      Teraz już da sobie radę, karmcie ją normalnie, może większymi porcjami, jeśli będzie chciała - nic jej nie będzie :) Niestety karmiące kotki nie wyglądają jak okazy zdrowia, a teraz, kiedy jest gorąco dodatkowo tracą sierść i chudną i mogą sprawiać wrażenie zabiedzonych.
      • wilowka Re: Kocia przybłęda :-) 23.06.11, 21:12
        Kiedyś miałam myszę osłabioną po porodzie, karmiącą - weterynarz kazała jej dawać do picia wapno w syropie - dolewać do picia. Koszom w sezonie jesienno - zimowym rozpuszczam w wodzie vibovit - kotu po prostu zwiększyłabym dawkę :)
        • thank_you Re: Kocia przybłęda :-) 23.06.11, 21:25
          Faktycznie. :-) Kojarzę. :-) Spytam o to weta. Ale skoro koszom wolno, to pewnie kotom też. :-)
      • thank_you Re: Kocia przybłęda :-) 23.06.11, 21:17
        No właśnie tego problemu chciałabym uniknąć. W tamtym roku pożarła kociaki. :-(
        Pierwszy raz widzę tak zabiedzoną kocią mamę. Wszystkie kotki (a przez jakieś 26 lat mojego życia uzbierało się ich trochę) wyglądały zupełnie normalnie. Stąd też moje zdziwienie jej stanem i prośba o pomoc. A co do karmienia - nie wydzielamy jej porcji, je tyle ile ma ochotę.
        Kociaki piją mleko z wodą.
        • berta-death Re: Kocia przybłęda :-) 23.06.11, 21:20
          A dlaczego jeszcze jej nie wysterylizowaliście? Takie porody co sezon tez są wyczerpujące dla organizmu.
          • thank_you Re: Kocia przybłęda :-) 23.06.11, 21:24
            Bo to kocia przybłęda. Nie jest oswojona. Mieszka na sianku i przychodzi jeść do Babci. Czasami wejdzie do domu, porozgląda się, poleży ale ciężko się do niej zbliżyć.
    • berta-death Re: Kocia przybłęda :-) 23.06.11, 21:05
      Może skonsultujcie to z weterynarzem.
      • thank_you Re: Kocia przybłęda :-) 23.06.11, 21:20
        W sumie masz rację. Jutro jadę po karmę dla kotki to przy okazji spytam co można z tym fantem zrobić. :-)
        • sza.aliczek Re: Kocia przybłęda :-) 23.06.11, 22:15
          Niunia, karm ją rybką, zmielonym mięsem, dodawaj żółtko. Wystarczy. Może to okaz kociej bidy? 12 lat temu w moim rodzinnym domu urodziło się 5 kocurków - z jednej matki. 4 zostały spaślakami, tak pi razy drzwi - od 5-8 kilo, raczej bez tłuszczu. Wet na widok krzyknął: MUTANTY!!! :)
          Piaty, najukochańszy, najbardziej chuchany i pietuchnany - drżąca, wycieńczona bida :/ No, ale ma tak dobrze, że dwudniowe mięso już mu brzydko pachnie :) Aha, i żyje 12 rok! :)
          (zdjęcia nie wkleję, bom go tu już prezentowała :D:D:D)

          No i nie ma co, Kontik by się przydał :))))
          • thank_you Re: Kocia przybłęda :-) 23.06.11, 22:55
            Dzięki Kochana! Może faktycznie przesadzam? Po prostu jestem przyzwyczajona do tego, że wszystkie koty, które przekroczyły próg domu mojej Babci, kwalifikowały się po dość krótkim czasie do odchudzania. :D
            Czemu karmić zmielonym mięsem?
            A Twój kociak jest "niewychodzący"? Bo niestety WSZYSTKIE koty mojej Babci skończyły fatalnie. :-(
            • sza.aliczek Re: Kocia przybłęda :-) 23.06.11, 23:03
              Wychodzący, jak najbardziej wychodzący. Ma ogród do swej dyspozycji :)))) Chociaż rzeczywiscie ciągnie go na "szosę" - lubi machnąć się w determinacji o sekundy przed przejeżdżającym autem!
              Mielone dlatego, ze może ona mieć problemy z zębami? dziąsłami?

              Słuchaj! - a co z tymi pięknymi ze zdjęcia? Rudzielca pamiętam? Cuuudny był!
              • nexstartelescope Re: Kocia przybłęda :-) 23.06.11, 23:17
                A czy ktoś z Was widział na żywo ciągnik rolniczy z przyczepą w akcji? Tzn. jak jedzie szosą popierdując i wioząc siano czy inny drogocenny ładunek? Jedzie powoli, fakt, ale widok kota- samobójcy przebiegającego radośnie pod jadącą przyczepą między kołami potrafi zmrozić krew w żyłach O_o Moje koty wszystkie były głupie, ale ten wyjątkowo, a mimo to fartem udało mu się dożyć starości.
                • sza.aliczek Re: Kocia przybłęda :-) 23.06.11, 23:25
                  kiedy widzę Szarusia na ulicy, dostaję szału. I najpierw chwytam go jak żywcem ocalałego, a potem mam ochotę utłuc w złości :D:D:D:D
                  • thank_you Re: Kocia przybłęda :-) 23.06.11, 23:39
                    Berta służy tłuczkiem. :D
                    • sza.aliczek Re: Kocia przybłęda :-) 23.06.11, 23:41
                      :)))) Przy głupolku nie można mocniej głosu podnieść, bo robi takie wielkie oczy i się denerwuje! :D
                      • thank_you Re: Kocia przybłęda :-) 23.06.11, 23:42
                        Gdybym nie wiedziała o kim piszesz, to pomyślałabym, że o mnie. :DDD
                        • sza.aliczek Re: Kocia przybłęda :-) 23.06.11, 23:46
                          :)))))))))))))))))))))))))))))))))

                          Wiesz... jakby to ująć zgrabnie: mam kiciusia z lekko odmiennym stanem świadomości :D
                          • thank_you Re: Kocia przybłęda :-) 23.06.11, 23:50
                            Może Twój kot podciąga Ci kawę? I niedługo się okaże, że wcale tak dużo nie piłaś? :D
                • thank_you Re: Kocia przybłęda :-) 23.06.11, 23:30
                  Prawie jak na tym filmie: klik
              • thank_you Re: Kocia przybłęda :-) 23.06.11, 23:27
                Och, u mojej Babci jest trudniej. Babunia ma ogród o powierzchni 4 ha, a posiadłość jest ogrodzona tylko od drogi - w głąb, do rzeki - już nie i koty zawsze śmigały sobie jak chciały. O tym, że giną pod kołami samochodów dowiedziałam się mając 12 lat - wtedy pochowałam pierwszego przejechanego kota, mojego ukochanego. :-( Rodzice zawsze umieli wcisnąć mi kit typu: "Kot znalazł inny dom" lub "Zakochał się i założył rodzinę".

                Kotka chyba nie ma problemu z dziąsłami bo preferuje suchą karmę. W ogóle nie wiem jak moja Babcia wpadła na pomysł karmienia wiejskiego kota karmą?

                A te piękne koty mają się dobrze. "Mój" został jedynym żywicielem kociej ferajny, bo taka pani, która je dokarmiała niestety zmarła. Chwilowo jestem w Łomży ale dostaję ich zdjęcia. :-) Poznaliśmy również historię Rudego - jakiś skurwiel zostawił go połamanego, w reklamówce. ;/

                I kolejna przykra historia - nie dalej jak tydzień temu zadzwonił do mnie i mówi, że znalazł kota. Pięknego. Ale chyba połamanego. I że wiezie go do weta. Oraz - czy będziemy mogli go zatrzymać? Zdjął koszulę, zawinął go w nią (był wtedy na rolkach) i pojechał go ratować. Wtedy na drodze stanął oprawca kota. Krzyczał: Mam cię! I wymachiwał kijem. Zarobił kopa rolką. Kot zmarł za kilkanaście minut. Chłop nie mógł się pozbierać. Po kilku godzinach oprawca kota również.
                • sza.aliczek Re: Kocia przybłęda :-) 23.06.11, 23:33
                  Cholera! Szlg by trafił takich dupków :///////


                  To dobrze że żyją. Śliczne są :*
                  • thank_you Re: Kocia przybłęda :-) 23.06.11, 23:38
                    Ja wiem, że życia kotu to nie zwróci, ale ten bydlak będzie miał regularnie przypominane, że wszystkie koty traktuje się z szacunkiem.

                    A co do tej kociej ferajny - bijemy się z myślami czy je przygarnąć?
                    • sza.aliczek Re: Kocia przybłęda :-) 23.06.11, 23:41
                      Wy czyli wy? Hmmm :))))))))))))) Jasne ze tak! :D
                      • thank_you Re: Kocia przybłęda :-) 23.06.11, 23:45
                        Którzy - my? :D Jeśli tamci, co ostatnio - to tak. :DDD

                        Problem jest w tym, że te koty nie mają tam źle. Mogą się wyhasać, żarcie mają codziennie zapewnione, jak jest zimno to kimają na plebanii. No i chyba proboszcz uznałby, że to catnapping :D
                        • sza.aliczek Re: Kocia przybłęda :-) 23.06.11, 23:47
                          nono! :) o tych Was myślę :D i cieszę się ogromnie :)

                          Jak proboszcz jest dobry dla zwierząt, to chyba święty! :)
                          • thank_you Re: Kocia przybłęda :-) 23.06.11, 23:54
                            Dziękuję. :-)))

                            Podobno ten proboszcz jest w porządku. Chłop tak mówi. A jak chłop coś mówi to trzeba go słuchać. ;DDD
                            • thank_you Re: Kocia przybłęda :-) 23.06.11, 23:55
                              Bo: Chłop potęgą jest i basta. :DDD
                              • sza.aliczek Re: Kocia przybłęda :-) 24.06.11, 00:16
                                Chłop potęgą jest i basta?

                                Oj nieeee..... :/

                                Mężczyzna jest sednem życia. Jest spełnionym pragnieniem. Odniesieniem myśli i nadziei. Jest radością oczu, uszu, dotyku. Daje Ci to, bez czego życie jest (byłoby) tylko na pół gwizdka!

                                ;p
                                • thank_you Re: Kocia przybłęda :-) 24.06.11, 00:27
                                  Obliż palce. Od tego lukru aż się kleją. :DDD
                                  • sza.aliczek Re: Kocia przybłęda :-) 24.06.11, 00:34
                                    ffpfffffff to dopiero zaczątek kropli lukru! :D:D:D niemalże pierwsze stożkowanie kształtujące się w momencie odklejania od łyżeczki (hm, na łyżeczkę fajnie jest! :D)

                                    ja tak mogę w nieskończoność ;)
                                    • thank_you Re: Kocia przybłęda :-) 24.06.11, 00:42
                                      Od lukru przejdziemy do kajmaku! (To chyba słodsze?). Wiesz, że otwierając gorącą puszkę ma się gwarantowany remont w kuchni? :D

                                      A propos łyżeczki:

                                      Małe cygańskie dziecko znalazło na podwórku łyżeczkę do herbaty. Nie wiedząc co to, pobiegło do mamy i pyta:
                                      - Ja młoda jestem i głupia - odpowiada mama. - Idź spytaj taty.
                                      - Tato, mama młoda jest i głupia, kazała spytać ciebie, co to?
                                      - Oo, nie wiem dziecko, idź spytaj dziadka, swoje przeżył, wiedzę ma.
                                      Dziadek zobaczył, przyjrzał się i krzyczy do dziecka:
                                      - Wyrzuć to jak najprędzej! To może być nasionko łopaty!

                                      :DDDDDDDDD
                                      • sza.aliczek Re: Kocia przybłęda :-) 24.06.11, 00:52
                                        Śliczne! :))))))))))))))

                                        nie uwierzysz, ale ja, po prostu ja, nauczyłam się robić ciasto w 3 minuty! :) biorę paczkę wafli, otwieram puszkę masy kajmakowej, smaruję każdy placek wafla, sklejam i ... jest ciacho! :)
                                        Potem tylko kroję w kostkę, wrzucam do zamrażarki i jak przyssie brak cukru, to mam na zawołanie :D
                                        • thank_you Re: Kocia przybłęda :-) 24.06.11, 01:04
                                          Powyższym postem udowodniłaś, że czego jak czego ale serca to Ty nie posiadasz. :D
                                          • sza.aliczek Re: Kocia przybłęda :-) 24.06.11, 01:10
                                            czemu? :))))))))))))))))))
                                            • thank_you Re: Kocia przybłęda :-) 24.06.11, 01:22
                                              Bo o waflach... A ja jestem głodna...
                                              • sza.aliczek Re: Kocia przybłęda :-) 24.06.11, 01:43
                                                Niunia, gnamy spać! :)))) - jak się śpi to głupie myśli o żarełku nie napływają :)))))
                                                Dobranoc :*
                                                Odezwę się, niech tylko zostanę sama! Dziś to lekki przypadek patrząc na ciąg ostatnich dni :/
    • jolantakw Re: Kocia przybłęda :-) 27.06.11, 10:30
      To normalne, że kotka źle wygląda. Zawsze tak jest bezpośrednio po okoceniu i w okresie karmienia. Witaminy kupione u weterynarza mogą trochę pomóc w tym okresie.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka