thank_you
23.06.11, 17:42
Moja Babcia ma jakieś szczególne szczęście do kotów. Kocia przybłęda z zeszłego roku powiła miesiąc temu kocięta. I uwaga - pierwszy raz nie musieliśmy szukać kociaków tylko kotka sama je wyprowadziła! Przyprowadza je na śniadanie. Sztuk: cztery. Rudy, czarny, bury i biało czarny.
I pytanie - czy można w jakiś sposób suplementować kocią mamę, która najprawdopodobniej nie jest w stanie wykarmić kociąt? Kotka bardzo lubi suchą karmę - o dziwo bardziej od specjałów gotowanych przez Babunię. Poinstruowałam Babcię aby dodawała do jedzenia potłuczone skorupki jajek. Nie wiem co jeszcze zrobić, aby kotka chodziła bardziej odżywiona, bo chwilowo wygląda jak siedem nieszczęść.
Pomóżcie dobrzy ludzie. :-)