02.05.12, 12:19
Z tym kursem rysowania nie tylko dla orłów, to jednak nie da rady od oófka zaczynać. On nie jest dla początkujących.


Może takie coś sobie machnę na ścianie zamiast gołego chłopa. Chociaż podejrzewam, że można zrobić 2w1 i będzie goły chłop wychodzący ze ściany. Że niby sąsiad czy coś.
Obserwuj wątek
    • wilowka Re: Wilowka 03.05.12, 09:56
      A weź mnie nie dołuj ja umiem tylko słonia w półtora wymiaru narysować :(

      Ale mogłabyś sobie machnąć takiego chopa! Pez wątpienia wrażenie robi. A myślisz, ze on puka? ;)
      Czy tak włazi bez pardonu?


      Osobiście podchodzę do tego mniej entuzjastycznie, bo mi sąsiadka zmarła i wolałabym, żeby mi nikt ze ściany nie wychodził.
      • berta-death Re: Wilowka 03.05.12, 14:00
        Ty mi nie mów o zmarłych. Okazało się, że mam mieszkanie po nieboszczce i jeszcze jakaś korespondencja do niej czasem przychodzi. To przez te listy, które wrzucałam do skrzynki zwrotów, dowiedziałam się od sąsiadki, że kobieta już dawno nie żyje. Niestety nie dowiedziałam się czy zmarła w mieszkaniu czy gdzie indziej. A co jeżeli w mieszkaniu? Pocieszam się, że to nauczycielka była, więc duża szansa, że uczniowie ją wykończyli na terenie szkoły.

        I tu jest zonk, skoro ona dawno nie żyje, to znaczy, że kto ją znał, to wie, że zmarła. W związku z tym skąd te listy? I czy nie przyjdzie mi kiedyś w nocy upomnieć się o swoją korespondencję, której się już pozbyłam?
        • wilowka Re: Wilowka 03.05.12, 16:49
          Weź nic nie mów. Śpimy sobie przedwczoraj, a tu jak co nie pierdyknie w okno. Wstałam i się po chacie rozglądam. Okna mam stare, rozklekotane, drewniane. Patrzę, a tu lufcik w pokoju co śpimy - zamknięty. Się zamknął NIE WIEM JAK! Nie ma opcji, żeby go przeciąg podskoczył i zamknął z bezwładnego wiszenia! Tzn, otworzyć to on się umiał, zdarzyło mu się pierdyknąć w dół w towarzystwie potępieńczych zgrzytów, będąc zagrożeniem szybie co pod nim, właśnie dlatego, że bezwładnie w dół leciał, aż musiałam szydełkiem podrzymywać, żeby się zamknięty trzymał, ale żeby zamknąć? Nijak. Sprężyny tam żadnej, luźne zawiasy, okna lat40 na oko. Postałam podumałam i zostawiłam jak był.

          Sąsiadka co zmarła, jak gdzieś wyjeżdżaliśmy, wychodziliśmy na dłużej, albo nawet w tygodniu, jak burzę zapowiadali zawsze zaglądała i mówiła: Tylko zamknijcie lufcik!

          ZAWSZE!
          • wilowka Re: Wilowka 03.05.12, 16:51
            O sąsiadkę zaś mieszkankę przeszłą swą popytaj okolicznych dziadków i babć. Wszystko będą wiedzieć. A na kopertach pisz: adresat zmarł i zanieś na pocztę:
            1. sumienie będziesz miała czyste
            2. Jak by KTO przyszedł po listy, to na pocztę odeślesz :)
          • berta-death Re: Wilowka 03.05.12, 19:10
            Znaczy sąsiadka wam lufcik zamknęła. Na FK jest wątek archiwum x, gdzie ludzie piszą, że nie takie rzeczy im się przytrafiały.

            A ta moja poprzednia właścicielka to z 10lat już nie żyje. Przede mną w tym mieszkaniu to ze dwie inne osoby mieszkały. Ta ostatnia to się podejrzanie szybko wyprowadziła. Nie chciała się przyznać dlaczego tak jej na szybkiej sprzedaży zależy, nawet cenę obniżyła.
            • wilowka Re: Wilowka 05.05.12, 11:51
              berta-death napisała:

              > Znaczy sąsiadka wam lufcik zamknęła. Na FK jest wątek archiwum x, gdzie ludzie
              > piszą, że nie takie rzeczy im się przytrafiały.

              Taki wątek to ja bym sama mogła na niezłą ilość wpisów obcykać :)
              >
              > A ta moja poprzednia właścicielka to z 10lat już nie żyje. Przede mną w tym mie
              > szkaniu to ze dwie inne osoby mieszkały. Ta ostatnia to się podejrzanie szybko
              > wyprowadziła. Nie chciała się przyznać dlaczego tak jej na szybkiej sprzedaży z
              > ależy, nawet cenę obniżyła.


              Aaa tam, zaprzyjaźnij się ;)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka