Dodaj do ulubionych

powinnam miec jednak faceta na stale, chociazby

08.08.08, 00:12
po to, by mial kto usuwac mi pajaki z sufitu. Wlasnie probuje zachowac spokoj.
Dwa dorodne tluste pajaki trykaja sie wlasnie niczym poznanskie koziolki a ja
jeszcze nie wiem czy to jest walka samcow o terytorium, czy to takie
hm..zaloty. Nie wiem dlaczego upodobaly sobie ten pokoj na lokum, to chyba
dlatego ze non stop mam otwarte okno(ale przeciez jest cieplo)no dlaczego mi
te pajaki wlaza no?? ratunku!!!!!!!!!
Obserwuj wątek
    • milleniusz Odkurzacz 08.08.08, 00:44

      > po to, by mial kto usuwac mi pajaki z sufitu.

      Do tego wystarczy odkurzacz. Cieszę się, że mogłem pomóc. :)
      • dita.von.teese Re: Odkurzacz 08.08.08, 00:51
        a tak, ale to dopiero jutro:( jakos nie mam odwagi o tej porze halasowac,
        sasiedzi i tak musza znosic moja glosna muzyke:D
        • milleniusz Re: Odkurzacz 08.08.08, 10:49
          dita.von.teese napisała:

          > a tak, ale to dopiero jutro:( jakos nie mam odwagi o tej
          > porze halasowac, sasiedzi i tak musza znosic moja glosna muzyke:D

          No tak, facet bez skrupułów by odpalił o północy odkurzacz i powciągał potwory
          do wora. ;) Choć ja właściwie skrupuły mam, za dwa razy tylko w nocy odkurzałem,
          raz rój much, a drugi raz też jakieś paskudztwa co wlazły przez okno. Może nikt
          nie słyszał. :)
          • dita.von.teese Re: Odkurzacz 08.08.08, 10:55
            > No tak, facet bez skrupułów by odpalił o północy odkurzacz i powciągał potwory
            > do wora. ;)

            nie mialam na mysli odkurzacza, moj tato np.chwyta je w palce i wyrzuca.
            • milleniusz Re: Odkurzacz 08.08.08, 11:06

              > nie mialam na mysli odkurzacza, moj tato np.chwyta je w palce i wyrzuca.

              Mniej więcej wiem, co miałaś na myśli. :) Ale ja wolę jednak do odkurzacza.
              Czasem jak jest jakieś fajniejsze stworzenie, to staram się go wygonić, albo
              wyrzucić za okno. Ale pająki nie są fajne. :)
              • rorzrzutny Re: Odkurzacz 24.02.16, 11:00
                milleniusz napisał:

                >
                > > nie mialam na mysli odkurzacza, moj tato np.chwyta je w palce i wyrzuca.
                >
                > Mniej więcej wiem, co miałaś na myśli. :) Ale ja wolę jednak do odkurzacza.

                Owóż nie wiesz - ditta miała na myśli prawdziwego faceta. :P
    • speedymika Re: powinnam miec jednak faceta na stale, chocia 08.08.08, 08:52
      biedactwo, pajaki są straszne!
      podpowiem Ci ze pies się do neutralizacji zagrożenia też świetnie nadaje, tylko
      najpierw trzeba wroga do parteru sprowadzic :)
      i jeszcze bydle bedzie miało frajde że sobie zapoluje :)

      moj ex facet miał taką przygodę w szpitalu, jak był mały, pająk na suficie
      znajdował się dokładnie nad nim. koleś filozoficznie tylko zdążył pomyśleć że na
      pewno potwór zaraz na niego spadnie - i tak tez się stało. a chłopak był
      uziemiony bo przyłączony do aparatury i nie mógł się ewakuować... mówił mi lot w
      dół tego pająka wydawał mu się nieskonczenie dłuuugi....

      a moja Mama kupiła kiedyś jukę, taka roślinka egzotyczna. to było jeszcze na
      początku lat 90-tych, jak juki się pojawiły na bazarkach. przyniosła to do domu,
      a za pare dni w nocy się obudziła a tu lezie takie wielkie włochate bydle od
      strony tej juki. zatłukła to, a potem gdzieś wyczytała czy usłyszała że w tych
      bazarkowych jukach to jakies jadowite pająki gniazda miewają, i żeby nie kupować...
      • nexstartelescope Re: powinnam miec jednak faceta na stale, chocia 08.08.08, 09:04
        Eee tam, odkurzacz, a Ty bys się chciał znaleźc w odkurzaczu?
        wystarczy słoik, sztywna kartka i sru..! za okno. Nie cierpię
        grubych, owłosionych pająków (te z długimi łapkami są nawet miłe),
        ale jakbym miała go skazac na tortury w odkurzaczu, to wolałabym od
        razu zakończyc jego zywot. Tylko jak zadeptac pająka na suficie? ;)
        • lupus76 Re: powinnam miec jednak faceta na stale, chocia 08.08.08, 09:10
          A wiesz, że te z cienkimi łapkami (kosarze) są jadowite? tylko mają za słabe
          szczękoczułki, żeby się przez skórę przebić :)
          • rorzrzutny Ściema. :P 24.02.16, 11:13
            1. Kosarze to nie pająki (chociaż pajęczaki). Nie przędą sieci, siedząc na ścianie/suficie wyglądają jak słoneczko narysowane przez dziecko (w środku okrągły tułów, od niego promieniście rozchodzą się proste nogi), i nie są jadowite.

            2. Te domowe pająki z cienkimi nóżkami (wypłochy takie drżące) to folkusy. Są jadowite, jak wszystkie pająki. I mogą przebić ludzką skórę (w niektórych miejscach), ale ich jad jest słaby, wywołuje co najwyżej lekkie swędzenie.
        • baba_krk Re: powinnam miec jednak faceta na stale, chocia 08.08.08, 10:01
          nexstartelescope napisała:

          >Tylko jak zadeptac pająka na suficie? ;)

          ja rzucam z całej siły butem, zazwyczaj celnie :D
        • rorzrzutny Nextie rządzi. :) 24.02.16, 11:19
          Jak zwykle zresztą:

          nexstartelescope napisała:

          > Eee tam, odkurzacz, a Ty bys się chciał znaleźc w odkurzaczu?
          > wystarczy słoik, sztywna kartka i sru..! za okno.

          Krótko i na temat, elegącko i wytwornie, z odgiętym paluszkiem. :cool:
    • lupus76 Re: powinnam miec jednak faceta na stale, chocia 08.08.08, 09:05
      A ja sobie jednego krzyżaka zakamuflowałem za doniczką i mam mniej robactwa w
      pokoju. Komary mnie nie gryzą. Muchy nie wlatują. Same korzyści. A i na pająka
      miło popatrzeć :)
      • speedymika Re: powinnam miec jednak faceta na stale, chocia 08.08.08, 09:19
        bleeeeeee
        boje sie pajakow jeszcze bardziej niz prądu
      • baba_krk Re: powinnam miec jednak faceta na stale, chocia 08.08.08, 10:03
        A nie boisz się, że jemu znudzi się w końcu siedzenie za doniczką i
        zrobi sobie wycieczkę krajoznawczą po całym Twoim pokoju?
        brrr aż mnie ciary przeszły
        • lupus76 Re: powinnam miec jednak faceta na stale, chocia 08.08.08, 10:07
          baba_krk napisała:

          > A nie boisz się, że jemu znudzi się w końcu siedzenie za doniczką i
          > zrobi sobie wycieczkę krajoznawczą po całym Twoim pokoju?
          > brrr aż mnie ciary przeszły

          Nie. Ja się pająków nie boję, tylko mnie lekko brzydzą co niektóre. Jak polezie
          za daleko założę rękawiczkę, chwycę go za nóżkę i wyproszę z mieszkania. Tak
          robię z kosarzami :)
          • baba_krk Re: powinnam miec jednak faceta na stale, chocia 08.08.08, 10:16
            Jak ja bym chciała być facetem...
            • lupus76 Re: powinnam miec jednak faceta na stale, chocia 08.08.08, 10:21
              baba_krk napisała:

              > Jak ja bym chciała być facetem...

              Nie. Ja protestuję! Na świecie są potrzebne piękne, impoderabilne istoty Twojego
              pokroju :)
              • baba_krk Re: powinnam miec jednak faceta na stale, chocia 08.08.08, 10:27
                Tu nawet nie ma co protestować, bo to i tak niewykonalne. Ale tak
                czasami myślę, że moje życie byłoby wtedy duuuuuużo prostsze,
                dokładnie pod każdym względem ;))))
                • lupus76 Re: powinnam miec jednak faceta na stale, chocia 08.08.08, 10:35
                  Bo nigdy nie byłaś facetem ;P
                  • baba_krk Re: powinnam miec jednak faceta na stale, chocia 08.08.08, 10:43
                    No tak. Ale jestem pewna, że robiłabym wszystko na co miałabym
                    ochotę, zawsze i wszędzie. Jako ten facet ;))
                    • lupus76 Re: powinnam miec jednak faceta na stale, chocia 08.08.08, 10:50
                      a jako kobieta nie możesz?
                      • baba_krk Re: powinnam miec jednak faceta na stale, chocia 08.08.08, 10:57
                        No coś mnie czasem powstrzymuje ;)
                        • lupus76 Re: powinnam miec jednak faceta na stale, chocia 08.08.08, 11:03
                          baba_krk napisała:

                          > No coś mnie czasem powstrzymuje ;)

                          Jakbyś była facetem, też by Cię powstrzymywało :D
                          Choć może coś innego :D
                          • baba_krk Re: powinnam miec jednak faceta na stale, chocia 08.08.08, 11:05
                            Nie sądzę...
                            Weź poprawkę, że mogą nam chodzić po głowie inne przykłady ;))))
                            • lupus76 Re: powinnam miec jednak faceta na stale, chocia 08.08.08, 11:20
                              baba_krk napisała:

                              > Nie sądzę...
                              > Weź poprawkę, że mogą nam chodzić po głowie inne przykłady ;))))

                              Alez ja nie twierdzę, że ograniczenia są dokładnie tego samego typu :)
    • sundry Re: powinnam miec jednak faceta na stale, chocia 08.08.08, 09:26
      Ja zupełnie nie wiem,jak można bać się czegoś,co jest tyle razy mniejsze od
      Was:)Ja zawsze wypuszczam szklanką,a jak mam pajęczynę ,to obserwuję;)
      • baba_krk Re: powinnam miec jednak faceta na stale, chocia 08.08.08, 10:04
        To jest ten najgorszy argument! Ja zazwyczaj boję się wszystkiego co
        jest mniejsze ode mnie ;)
      • nexstartelescope Re: powinnam miec jednak faceta na stale, chocia 08.08.08, 10:06
        Akurat to nie zależy od wielkości, krowa nie zrobi Ci takiej krzywdy
        jak skorpion :)
        chyba nie chodzi tu o strach tylko o obrzydzenie, mnie sie zawsze
        wydaje, ze ten gruby, czarny pajak się na mnie gapi i zaraz zacznie
        biec w moją stronę ;)
        • rorzrzutny Re: powinnam miec jednak faceta na stale, chocia 24.02.16, 11:22
          nexstartelescope napisała:

          > Akurat to nie zależy od wielkości, krowa nie zrobi Ci takiej krzywdy
          > jak skorpion :)

          To czasami nie zależy od wielkości; krowa, którą akurat - z przeproszeniem - bzyknął giez, potrafi dużo więcej, niż wiele gatunków skorpionów. :)
      • lupus76 Re: powinnam miec jednak faceta na stale, chocia 08.08.08, 10:11
        Lęk pierwotny, zakodowany w genach. Służył przetrwaniu gatunku ludzkiego.
        Dlatego też boimy się węży, czy skorpionów.
    • baba_krk Re: powinnam miec jednak faceta na stale, chocia 08.08.08, 10:06
      Może na stałe to nie, ale dochodzącego, który mieszka w pobliżu i
      jak przyjdzie co do czego to dojdzie na czas i ukatrupi dziada ;]
      • nexstartelescope A myszy? 08.08.08, 10:30
        Boicie się? Kobieta wrzeszcząca na widok myszy i wskakująca w
        popłochu na krzesło to powszechnie znane zjawisko, nie potrafię
        pojąc, dlaczego :)
        Pająki czy zaby są ohydne(chociaz nigdy nie przyszłoby mi do głowy
        wrzeszczec przez nie wniebogłosy) , ale mysz? taki mały, niewinny
        futrzac ze słodkim ryjkiem?
        naprawdę nie kumam, dlaczego ludzie się ich boją :/
        • baba_krk Re: A myszy? 08.08.08, 10:33
          Myszy to nie, ale na widok szczura to mi słabo... nie mówię o takich
          już udomowionych, tylko takich które biegają w nocy po piwnicy czy
          ulicach. Brrr
        • lupus76 Re: A myszy? 08.08.08, 10:34
          Są cudne. Moja sister lubi i nie wrzeszczy. Moja A. chyba niczego nie boi się
          bardziej, niż myszy. Może szczurów.
          • dita.von.teese Re: A myszy? 08.08.08, 10:57
            nie boje sie w prawdzie pajkow ale brzydze, odkurzaczem moge je usunac choc
            troche jednoczesnie mi ich szkoda;| Zastanawiam sie tylko dlaczego do cholery
            wciaz mnie odwiedzaja, sprzatam przeciez, nie wiem czy mozna jakos temu zapobiec:/
        • speedymika Re: A myszy? 08.08.08, 11:04
          myszki sa ok. ale szczury juz nie. kiedys wieki temu mieszkałam w Poznaniu, na
          ul. Sielskiej, w takiej norze, ale tanio. i cos nam chrobotało ciagle w kuchni.
          Myslałysmy z kolezankami ze to myszy, pełen luzik, nawet kiedys cos tam
          wrzucilam za szafke zeby sobie podjadły biedactwa. Az pewnego razu zachcialo nam
          sie szafki odsuwac... a tam szczurzysko wielkie. nie wiem jak, nie wiem kiedy,
          ale po ułamku sekundy ja stałam na taborecie (skad on sie wzial??), a
          koleżanka.. uwaga... znajdowała się na lodowce Mińsk (tej dosć wysokiej...).. do
          dzisaij nie wiemy jak ona to zrobiła...na szczescie nasz wspołlokator
          (mieszkałysmy w 3 kolezanki z 3 kolegami.. fajnie co nie? :P ) był na miejscu i
          ubił gada patelnią. inaczej byśmy tak tkwiły na tych meblach... okazalo sie ze
          bydleta z piwnicy miały dziurę w podłodze wygryziona, to byla taka parterowa
          dobudówka do kamienicy starej. chlopaki tam zeszli, podobno się kłębiło od
          szczurow.. bleee
          • nexstartelescope Re: A myszy? 08.08.08, 12:45
            speedymika napisała:

            > nie wiem jak, nie wiem kiedy,
            > ale po ułamku sekundy ja stałam na taborecie (> koleżanka..
            uwaga... znajdowała się na lodowce Mińsk (tej dosć wysokiej...).. d
            > o
            > dzisaij nie wiemy jak ona to zrobiła

            Przypomniałaś mi cos apropo błyskawicznych ucieczek :) kiedys byłam
            na grillu ze znajomymi w ogrodzie - sadzie jednego z nich. I ów
            właściciel ogrodu miał rottweilera, teoretycznie zamkniętego w
            kojcu. I tak sobie siedzimy spokojnie, wesoło jest, piwko,
            kiełbaska, luzik. I nagle ktoś wrzeszczy "Hektor uciekł!!!", a my
            wszyscy, z 10 sztuk w ułamku sekundy znaleźliśmy się na pobliskiej
            jabłonce. Jedno po drugim się wspinało :) Ciekawe, ze w obliczu
            strachu w ludziach znajduja się takie nadprzyrodzone zdolności :)
            • speedymika Re: A myszy? 08.08.08, 18:42
              no właśnie, najbardziej dziwne jest to że żadna z nas nie pamięta chwili
              wskakiwania na meble.....totalna pustka
      • sundry Re: powinnam miec jednak faceta na stale, chocia 08.08.08, 14:38
        Jak by mój facet zabił takie bezbronne stworzenie,to byłabym zła na niego.
        • dita.von.teese Re: powinnam miec jednak faceta na stale, chocia 08.08.08, 15:42
          nie nie, moj ojciec np.jest "pogromca pajakow", zbiera je palcami nie zabijajac
          i wyrzuca, o to mi chodzilo. Ja tak nie umiem, brzydza mnie, jest jeszcze opcja
          z szufelka i szczotka ale wtedy zdarza sie ze taki egzemplarz ucieknie na tych
          swoich dlugich nozkach, bleee;)
    • polla.k Re: powinnam miec jednak faceta na stale, chocia 08.08.08, 11:03
      A wiesz, że dawniej mówilo się, że pająki osiedlają się w
      szczęśliwych domach? :) Ja moich nie wykurzam, chociaż z tym
      szczęściem różnie bywa :)
    • rorzrzutny Jak na tutejszego spamera, całkiem nieźle. 24.02.16, 11:01

Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka