Dodaj do ulubionych

były ksiądz... i kobieta

08.08.08, 22:57
mama mi własnie opowiedziała historię znajomej, która związała się z o 15 lat
młodszym byłym księdzem. naprawdę filmowa, kurczę. i tak sobie pomyslałam, że
to ekstremalnie trudny związek - taki facet przecież prawie nic nie wie o
życiu, o kobietach, trudno mu się odnaleźć na rynku pracy... do tego pewnie
jakieś wyrzuty sumienia - i naciski ze strony Kościoła. ojjjj...

przynajmniej koleżanka trochę przyćmiła moją historię - i jest spokojnie ;)
Obserwuj wątek
    • baba_krk Re: były ksiądz... i kobieta 08.08.08, 23:12
      daj mamy @, wyślę jej swoją, to już w ogóle się uspokoi :DDDDD
      • 2szarozielone Re: były ksiądz... i kobieta 08.08.08, 23:28
        a tu nie opowiesz? :)
        • baba_krk Re: były ksiądz... i kobieta 08.08.08, 23:30
          nie ma takiej opcji :P
          świat jest zbyt mały ;)))
    • anna_heche Re: były ksiądz... i kobieta 08.08.08, 23:32
      Widziałam u Drzyzgi dzieci księży:P Więc nie przesadzałabym tak z tą
      nieznajomością kobiet;)
      • 2szarozielone Re: były ksiądz... i kobieta 08.08.08, 23:39
        ale dla niego akurat ta koleżanka jest pierwszą kobietą w życiu :)
    • puszysta_gimnazjalistka Re: były ksiądz... i kobieta 08.08.08, 23:42
      Ksiądz też człowiek, emocje i uczucia nie są mu obce czy tego chce czy nie.
    • milleniusz Głupia 08.08.08, 23:45
      Głupia! Powinna się związać z czynnym księdzem. Pewna praca i pewne
      rozgrzeszenie. Same zalety. Księża chyba "znają kobiety" lepiej niż inni faceci,
      a nacisków ze strony kościoła nie ma żadnych.
      • 2szarozielone Re: Głupia 08.08.08, 23:58
        No ona już zaliczyła kilka wizyt prowincjała, który ją opierdzielał za całą
        sytuację. A facet rzucił też zakon z powodu wątpliwości natury moralnej - dużo
        paskudnych historii opowiadał.

        Dlaczego sądzisz, że księża znają kobiety lepiej od innych mężczyzn? Zdaję sobie
        sprawę z tego, że większość z nich jakoś swoje napięcie seksualne musi
        rozładowywać, ale ogólnie ich życiowa sytuacja nie sprzyja wówczas "poznaniu
        kobiet" ale raczej dość przedmiotowemu i powierzchownemu traktowaniu. Są też
        osobnicy, którzy ślubów czystości nie łamią - ci zazwyczaj kobiet nie znają już
        wcale i pod żadnym względem.
        • milleniusz Re: Głupia 09.08.08, 00:06

          > ci zazwyczaj kobiet nie znają już wcale i pod żadnym względem.

          Och nie, nie znają. A w konfesjonałach słyszą bajki o bocianach. :)
          Kościół i jego urzędnicy to nie jest święta instytucja.
          • 2szarozielone Re: Głupia 09.08.08, 00:18
            Mnie to mówisz, że nie jest święta? To, to ja dobrze wiem :) Ale mnie chodzi o
            to, że ksiądz siłą rzeczy nie ma pojęcia o życiu, bo tego normalnego życia nie
            doświadcza. Nie ma problemów z pracą, z utrzymaniem się, z nawiązywaniem
            trwałych związków. Ogląda świat przez szybę - zazwyczaj. O kobietach wie mniej,
            niż gdyby np. czerpał informacje o nich tylko z FK :))) Akurat relacje
            międzyludzkie to nie jest coś, co można przećwiczyć na sucho.
            Ta spowiedź to trochę przereklamowana - kiedyś spowiadałam się regularnie.
            Standard u spowiedzi to jakieś 5 minut. Żadne długie rozmowy o życiu. Te pewnie
            się zdarzają również - u wyjątkowo zaangażowanych religijnie parafianek. Ale to
            też specyficzna grupa i poznanie jej może tylko zaburzyć postrzeganie wszystkich
            kobiet :)
      • puszysta_gimnazjalistka Re: Głupia 09.08.08, 00:12
        To zależy ile mają szans na zwykłe użeranie się z płcią przeciwną. Im więcej się
        użerają tym wiecej wiedzą. Idę się zakopać pod ziemią.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka