perfumy...

01.09.08, 13:05
Jesteście wierne jednemu zapachowi? Czy używacie kilku?

Ja różnych - ale na randki z moim łosiem jakoś od początku - zawsze staram się
pachnieć tym samym. Chyba bez tych perfum bym się czuła gorzej niż z
nieogolonymi nogami :)

Ale poza tym niewierna jestem, szybko się nudzę. A perfumy lubię...
    • mala_mee Re: perfumy... 01.09.08, 13:08
      Różne mam. I różnych używam :)))

      Już ma takie rozłożyste rogi, że tak przyjemnie o Nim mówisz??? :))))
      • 2szarozielone Re: perfumy... 01.09.08, 13:11
        Nie, ale pysk ma tak samo sympatyczny ;)

        Często o moich kumplach, których szczególnie lubię, mówię pieszczotliwie
        "łosie". Czasem się też zwracam do nich per: "Kocie". Do miłości mej z pewnych
        względów nie mogę absolutnie mówić "Kocie". Ostał się łoś. I jeszcze parę innych
        określeń.
        • mala_mee Re: perfumy... 01.09.08, 13:14
          I teraz nie bedzie mi dawało spokoju z jakich względów nie możesz...
          • 2szarozielone Re: perfumy... 01.09.08, 13:18
            Jego kumpel i członek jego zespołu jest powszechnie znany jako Kot (bardziej niż
            pod własnym imieniem) - i by się nieswojo czuł :) Proste.
            • mala_mee Re: perfumy... 01.09.08, 13:22
              Łeeee, myślałam, ze coś ciekawszego...
              • 2szarozielone Re: perfumy... 01.09.08, 13:23
                no przykro mi :(
          • milleniusz Re: perfumy... 01.09.08, 13:18

            > I teraz nie bedzie mi dawało spokoju z jakich względów nie możesz...

            Ma na nazwisko Kot, znał poprzedniego Kota, ma prawdziwego kota (w głowie), ma 7
            kotów (w domu). Możliwości jest wieeele. :D
    • liisa.valo Re: perfumy... 01.09.08, 13:08
      DKNY - bosko cytrusowy zapach. Tylko tego używam i mnie po tym zapaszku
      rozpoznają ludzie :)
      Ale ostatnio kupiłam Givenchy Angel ou Demon - ale to na zimę jest, bo na teraz
      za słodki.
    • iberia.pl Re: perfumy...różne , zmieniam 01.09.08, 13:10
      2szarozielone napisała:

      > Jesteście wierne jednemu zapachowi? Czy używacie kilku?

      kilku.

      >
      > Ale poza tym niewierna jestem, szybko się nudzę. A perfumy lubię...

      tez tak mam , dlatego mam iles tam roznych, jak tak szybko licze to
      flakonikow jest ok.8-10.
    • milleniusz Re: perfumy... 01.09.08, 13:11

      > Jesteście wierne jednemu zapachowi? Czy używacie kilku?

      Zapachy trzeba zmieniać. :P Albo Ty zmienisz, albo Łoś zmieni. No chyba, że taki
      wierny. :)
      • 2szarozielone Re: perfumy... 01.09.08, 13:13
        Łoś też jest wierny jednemu i ja na ten zapach reaguję jak pies Pawłowa. Nie
        wyobrażam sobie innego. Musiałabym zmienić zapach razem z łosiem. W pakiecie. Co
        też zapewne kiedyś nastąpi.
        • milleniusz Re: perfumy... 01.09.08, 13:17

          > Nie wyobrażam sobie innego.

          Mózg trzeba stymulować różnymi bodźcami. Nie mówię od razu, żeby zmieniać Łosia,
          ale zapachy akurat można. Choć z drugiej strony, pamiętam taki jeden zapach i
          tylko jeden, ale to może dlatego, że byłem wtedy młody i głupi. Teraz jestem już
          tylko głupi. :)
          • 2szarozielone Re: perfumy... 01.09.08, 13:22
            Wiesz... Ale on np. mówi, że długie lata szukal zapachu, który by do niego
            pasował... I znalazł. I on tak genialnie pachnie na jego skórze i tak pasuje do
            jego osobowości, że ja się nigdy z czymś takim nie spotkałam. Już byłam parę
            razy świadkiem, jak jakaś kobieta osłupiała go pytała czym pachnie. Sama tak
            zrobiłam kiedyś, na samym początku... No bajka :) Niektórzy koledzy jego
            próbowali podebrać mu zapach, licząc, że kobiety położą się przed nimi pokotem,
            ale niestety każdy zapach nieco inaczej pachnie na skórze różnych ludzi...

            No ja zrobię strajk, jak on zmieni zapach :)
            • liisa.valo Re: perfumy... 01.09.08, 13:25
              Rany, no właśnie o to chodzi. Do mnie ten cytrus też tak pasuje, że nawet jak z
              niektórymi panami rozmawiałam, to ponoć niewyobrażalne, żebym ja pachniała
              inaczej :)
            • milleniusz Re: perfumy... 01.09.08, 13:26

              > No ja zrobię strajk, jak on zmieni zapach :)

              Oflagujesz się? Czy może jakaś głodówka? Albo palenie kukły? No, przynajmniej
              przebijanie kukły szpilką. :D

              Ale nie martw, jak się laski kładą pokotem tylko go powąchawszy, to szansa, że
              zmieni, jest niewielka. Mam nadzieję, że pocieszyłem. :)
              • 2szarozielone Re: perfumy... 01.09.08, 13:28
                Podam na Forum Frondy jego adres domowy ;) Szantaż lepszy od strajku.

                Wiem, że nie zmieni, nie mam wątpliwości :) I dobrze.

                • milleniusz Re: perfumy... 01.09.08, 13:50
                  Ha, tworzycie niechybnie przeurocze stadło. :]
                  • 2szarozielone Re: perfumy... 01.09.08, 14:08
                    Specyficzne stadło :) A z czego wnioskujesz?
                    • milleniusz Re: perfumy... 01.09.08, 14:16
                      > A z czego wnioskujesz?

                      Heh, nie jestem pewien, czy z tegomojego rozumowania można wysnuć jakiekolwiek
                      wnioski. A jeśli nawet, to nie wiadomo, czy byłyby oparte na jakichś
                      mariodajnych podstawach.

                      Ot tak, się prostu przymilam. :D
                      • 2szarozielone Re: perfumy... 01.09.08, 14:19
                        mariodajne podstawy - to jest bardzo ładna literówka :) Podoba mi się.

                        Heh, nie wiem, czy się przymilasz, czy wyzłośliwiasz ;)
                        • milleniusz Re: perfumy... 01.09.08, 14:22

                          > mariodajne podstawy - to jest bardzo ładna literówka :)

                          Cii, nie czepiamy się. :P

                          > Heh, nie wiem, czy się przymilasz, czy wyzłośliwiasz ;)

                          A to w sumie słusznie, bo ja też często nie wiem. :D Ale teraz się przymilam.
                          Obiecuję. :)
                          • 2szarozielone Re: perfumy... 01.09.08, 14:27
                            No dobrze :) Ale nie wiem, czemu się przymilasz, ja biedna jak mysz kościelna
                            jestem ;)
                            • milleniusz Re: perfumy... 01.09.08, 14:30
                              > Ale nie wiem, czemu się przymilasz,
                              > ja biedna jak mysz kościelna jestem ;)

                              Ja też nie wiem, ale może się kiedyś dowiem. :) Może jesteś bogata duchem, czy
                              coś takiego. Nie wiem. Wymyśl. :D
                              • 2szarozielone Re: perfumy... 01.09.08, 14:31
                                Umiem piec ciasta i szydełkować :)
                                • milleniusz Re: perfumy... 01.09.08, 14:35

                                  > Umiem piec ciasta i szydełkować :)

                                  O, na ciasto to mógłbym polecieć. Na szydełka to mniej bo kłują. :)
                                  • 2szarozielone Re: perfumy... 01.09.08, 14:49
                                    Ale mogłabym Ci wydziergać ładny ażurowy kołnierzyk. Albo stringi :)
                                    • milleniusz Re: perfumy... 01.09.08, 14:52

                                      > Ale mogłabym Ci wydziergać ładny ażurowy kołnierzyk. Albo stringi :)

                                      Ha, też pomyślałem o stringach w pierwszej chwili, ale zmilczałem, bom uznał, że
                                      nie wypada. :D Ale, ale, to się podobno wpija w pupę. Poza tym, skąd byś znała
                                      rozmiar, co? :]
                                      • 2szarozielone Re: perfumy... 01.09.08, 14:57
                                        zrobiłabym takie wiązane po bokach, to byś sobie sam dopasował.
                                        • milleniusz Re: perfumy... 01.09.08, 14:59

                                          > zrobiłabym takie wiązane po bokach, to byś sobie sam dopasował.

                                          A nie. Jeśliby miałbym to nosić, to tylko robione na miarę. :P
    • kontik_71 Re: perfumy... 01.09.08, 13:18
      Jestem wierny jak psina, mam jeden ulubiony zapach.. tylko nie
      pytajcie mnie jak sie nazywa :)
      • mala_mee Re: perfumy... 01.09.08, 13:21
        Boisz się wypraw do sefory żeby spryskać poduszkę???
        • kontik_71 Re: perfumy... 01.09.08, 13:26
          Nie, po prostu nie pamietam nazwy :P
      • iberia.pl Re: perfumy... 01.09.08, 13:30
        kontik_71 napisał:

        > Jestem wierny jak psina, mam jeden ulubiony zapach.. tylko nie
        > pytajcie mnie jak sie nazywa :)


        hmmm ciekawe...
    • lupus76 Re: perfumy... 01.09.08, 13:20
      No może nie do końca perfumy, ale...
      Swego czasu byłem wierny avonowskiemu "Muskowi", ale już go od dawna nie
      sprzedają :(
      Wyszedł mi niedawno szary Boss, więc nim też teraz nie pachnę, ale będę pachniał :)
      Teraz mam na podorędziu dwa Avony: Black Suede Touch (taki cięższy) i Deep Blue
      (lekki zapach - nawet dziś nim pachnę). Do tego jeszcze po jednym zapachu
      Adidasa i Umbro i jeden Benetton na celowniku
      • liisa.valo Re: perfumy... 01.09.08, 13:24
        Rany, Lupus, uwielbiam ten Black Suede :) Kupiłam sobie i pryskam nim pluszowego
        bernardyna przed snem, żeby mi w nocy facetem pachniało w łóżku :)
        • lupus76 Re: perfumy... 01.09.08, 13:31
          liisa.valo napisała:

          > Rany, Lupus, uwielbiam ten Black Suede :) Kupiłam sobie i pryskam nim pluszowego
          > bernardyna przed snem, żeby mi w nocy facetem pachniało w łóżku :)

          Też go lubię, ale w bardziej chmurne dni. Dziś zdecydowanie Deep Blue :).
    • justysialek Re: perfumy... 01.09.08, 13:22
      Nie jestem wierna jednemu zapachowi, choć mam swój ulubiony ale
      szybko się nudzę więc zawsze używam kilku na zmianę. Podobno jak się
      używa ciągle jednego to potem człowiek się przyzwyczaja i przestaje
      go czuć, czasem można wyczuć w miejskim autobusie, kto ma ten
      problem ;-)
      Lubię natomiast, jak mój mąż używa tego samego, bo wtedy też
      zaczynam na ten zapach reagować, jak pies Pawłowa. Kiedyś na ulicy
      mi zapachniało od jakiegoś faceta moim ukochanym i nie mogłam się
      potem doczekać, aż go zobaczę i wymiętoszę ;-D
    • jaceks20 Re: perfumy... 01.09.08, 13:24
      Issey miyaje l'eau d'lssey pour homme
      a na urodziny kupilem sobie escada sentiment - dosc ciekawe
      plus nigdy niekonczaca sie buteleczka laury biagotti Roma hehe
      nie lubie eksperymentowac z perfumami, mam swoje ulubione i tyle
    • funny_game Re: perfumy... 01.09.08, 13:30
      Kiedyś miałam dwa ukochane, rzadko spotykane, niezbyt popularne i wycofano ze
      sprzedaży. Śfiłstwo!
      Teraz mam kilkanaście różnych. Cierpię na dziwną chorobę: jak sobie co jakiś
      czas nowego pachnidła nie kupię, to zaczynam mieć permanentny PMS.
      Jak mi się jeden z tych kilkunastu szczególnie spodobał, to się okazało, że on
      też tylko na to lato wyszedł.
      Pecha mam jakiegoś.
      • 2szarozielone Re: perfumy... 01.09.08, 13:35
        Moje ulubione chyba też wycofali. Mam jeszcze jeden cały flakon...
    • nekomimimode Re: perfumy... 01.09.08, 13:34
      ja tam używam jakichś wymysłów o zapachu waty cukrowej ;)
      • lupus76 Re: perfumy... 01.09.08, 13:46
        nekomimimode napisała:

        > ja tam używam jakichś wymysłów o zapachu waty cukrowej ;)

        i Ty się kleisz, czy do Ciebie się kleją? :D
        • 2szarozielone Re: perfumy... 01.09.08, 13:48
          Osy latają :) Naokoło. I Neko piszczy i macha rękami :)
          • nekomimimode Re: perfumy... 01.09.08, 13:49
            yhy ;)
          • iberia.pl Re: perfumy... 01.09.08, 14:39
            2szarozielone napisała:

            > Osy latają :) Naokoło. I Neko piszczy i macha rękami :)

            jakbym siebie widziala :-DD
    • baba_krk Re: perfumy... 01.09.08, 14:00
      mam 3 od lat te same, innych nawet nie wącham bo chcę być wierna ;)
      • iberia.pl Re: perfumy... 01.09.08, 14:38
        baba_krk napisała:

        > mam 3 od lat te same, innych nawet nie wącham bo chcę być wierna ;)

        znaczy caly rok uzywasz jednych i tych samych?
        Ja tez jestem wierna:rownolegle uzywam kilku stalych zapachow:-D
    • zoofka Re: perfumy... 01.09.08, 15:05
      jednemu, od 7 lat ale o zgrozo zamierzają mi go wycofać!!!
      nie dostanie się już setek, tylko 50-tki. Nawet na bezcłowych już nie ma ;(

      a nazywają się Kenzo - Le Monde est Beau
      zdecydowanie mój zapach do śmierci
    • rose-ana Re: perfumy... 01.09.08, 18:34
      Jestem zdecydowanie niewierna. Szybko sie nudzę i nigdy nie miałam dwa razy tych
      samych perfum.
    • vandikia Re: perfumy... 01.09.08, 19:25
      emporio armani mam zawsze przy sobie
      ale zdradzam je czasem dla 3 innych pobocznych zapachow :)
      • wilowka Re: perfumy... 01.09.08, 19:37
        3 zapachy którym jestem wierna.

        Red Jeans Versace
        Pleasures Estee Lauder
        Cool water Dawidoff
        • rose-ana Re: perfumy... 01.09.08, 20:33
          Cool Water to są chyba 3 rodzaje i ja wiem, że 2 mi sie podobają: Wave i jeszcze
          jakiś, chyba ten w jaśniejszej butelce.

          Teraz mam fazę na Chanel Chance Eau Fraiche ale musi poczekać bo póki co
          posiadam Gucci Envy Me, DKNY Red Delicious oraz Dior J'adore. A ja niewierna
          jestem, ale w sensie, że zmieniam jak rękawiczki, a kilkoma na raz nie lubię sie
          obstawiać, więc 3 w zupełności wystarczą i muszę chociaż 2 zużyć żeby nowe
          kupić. Taką mam zasadę.:)
          • vandikia Re: perfumy... 01.09.08, 20:42
            no to moje poboczne:
            Calvin Klein - BE
            Gucci - Rush
            Lancome - Miracle Forever

            mama jesio kenzo jakies, ale mi nie pasi :(
            i mam Kleina Truth i tez jest fajny, ale musze miec nastroj
            no i amore amore fioletowe - ale te są zbyt słodkie i baaaaardzo rzadko uzywam

            kiedys lubilam Hugo Bossa ale mi przeszlo, a Lacoste w ogole nie pasuje do mnie
            eh piekne sa zapachy :))
            • vandikia Re: perfumy... 01.09.08, 20:45
              boszz ile kasy topie w perfumach :( jestem niereformowalna :(
              i jak tu uzbierac na auto nowe? :(
            • rose-ana Re: perfumy... 01.09.08, 20:46
              Mnie Kenzo ogólnie nie pasi, tylko Flower i jakieś tam jeszcze są dla mnie do
              przyjęcia, ale nie tak żeby od razu używać.
              Tak samo jak J'adore to imo jedyny wynalazek Diora, który jest godny uwagi -
              resztę przemilczę, a seria Poison to już w ogóle zapachowa masakra. Ale można
              sie ze mną nie zgadzać.:)
            • rose-ana Re: perfumy... 01.09.08, 20:46
              > no i amore amore fioletowe - ale te są zbyt słodkie i baaaaardzo rzadko uzywam

              Fajne, tak jak oryginalne czerwone.
              • vandikia Re: perfumy... 01.09.08, 20:51
                wiesz co, przy okazji mi sie przypomniala historia z emporio.. pamietam
                dokladnie jak sie w nich zakochalam
                jezdzilam na chełmską i uczestniczyłam w nagrywaniu różnych programów, do
                programów angażowała taka ładna kobitka i zawsze nieziemsko pachniała, no i
                poszłam do niej i zapytałam wprost - zresztą ja jestem bez obciachu - wiekszosc
                zapachow, ktorych uzywam pochodzi wlasnie z łapanki, po prostu podchodzę do
                ludzi i pytam czego używają :D.. no i ona mi wtedy powiedziała, że emporio.. 2
                lata czekałam na pierwszą buteleczkę, a później nie wyobrażałam już sobie życia
                bez nich i nie wyobrażam ;)))
    • hanka19841 Re: perfumy... 01.09.08, 20:59
      oj zmieniam niemalze co sezon, jak tylko coś nowego, mi w oko
      wpadnie, to tragedia, lecem i kupujem.....ostatnio zakochałam sie w
      dwóch zapach i musiałam sama ze soba walczyc, które kupic....
    • ksieni_smutnego_pierdofonu Re: perfumy... 02.09.08, 19:25
      niewierna'm. i lubię takie zapachy, których prawie nikt nie lubi.
Pełna wersja