18.09.08, 00:28
wieczornej szklaneczki wina wpadla mucha. ale jakos tak dziwnie bo
znieruchomiala przyklejona do scianki. albo sie schlala, albo
zdechla...


nie ma to jak jabol.
Obserwuj wątek
    • baba_krk Re: do mojej 18.09.08, 00:32
      zawsze pilnuję, żeby mi owocówki nie spijały wina
      • hsirk Re: do mojej 18.09.08, 00:35
        duza, dziewieciomilimetrowa mucha. zadna owocowka.
        • baba_krk Re: do mojej 18.09.08, 00:37
          o fuuuuuuuuuuj, chyba bym ją w kiblu spuściła razem z tym winem
    • vicious.circle Re: do mojej 18.09.08, 00:33
      Schlała się. Muchy tak szybko nie padają, nawet pływając w siarze.
    • vandikia Re: do mojej 18.09.08, 00:33
      a ja nie moge odstawic kieliszka na bok, bo zaraz wpadają owocówki, chyba się
      zmutowały, bo zimno na dworze wiec nie mają prawa żyć, a arbuza do którego
      lgnęły wywaliłam 2 dni temu, więc tym bardziej nie mają prawa żyć!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka