zloty.strzal
27.10.08, 20:47
Jak już marudzą inni, to może i ja spróbuje.
Właśnie zaczęłam sobie uświadamiać ilu bliskich mi ludzi przewinęło się przez
moje życie, a potem znikło. Niby przyjaciele, a i tak w końcu wszystko się
ochładza i kontakt się sypie. Właśnie sypie się i znika kolejna osoba.
Ja to mam przesrane, za bardzo się do ludzi przywiązuje.