2szarozielone
11.01.09, 18:12
taki program obejrzałam przypadkiem - "Orzeł i reszta". Głupia trochę rozrywka
- kilku cudzoziemców wykonywało jakieś dziwne zadania i rozmawiali o Polsce i
Polakach. Generalnie miło, miejscami zabawnie... No i zaprosili Cejrowskiego,
ktory brutalnie pojechał po wszystkich obecnych, żeby nie krytykowali Polski,
że co oni sobie wyobrażają, że to oburzające i że on sobie nie życzy.
Wypomniał siedzenie cicho jak Niemcy Polskę najechali. Przejechał się po kimś
tam, który powiedział w jakimś kontekście, że stan wojenny w Polsce nie
wywołał na szczęście krwawej rewolucji - i że to dobrze, że udało się obejść
bez rozlewu krwi. No to Cejrowski zrobił wykład na temat wszystkich nieszczęść
i ograniczeń praw obywatelskich w stanie wojennym, zarzucając tym niszczęśnika
(który nie to miał na myśli). Ogólnie potraktował wszystkich cudzoziemców jak
idiotów, którzy nie wiedzą o czym mówią (moze tak mu się wydaje, że jak ktoś
nie mówi dobrze po polsku, to jet głupi) - zapędził się aż tak, że zaczął z
megapewnością siebie wygłaszać jakieś mądrości o pracy prawnika - przy
Amerykance, pracującej w Polsce jako prawniczka (powiedziałą mu, że bzdury gada).
Wszystkich trochę wcięło, bo totalnie rozwalił rozrywkową konwencję programu.
Roojens mu wprost powiedział, że gdyby to nie było w TV to natychmiast
zakończyłby rozmowę prowadzoną takim tonem i w tak chamski sposób.
A na koniec jeden z gości powiedział, że przecież oni kochają Polskę i dlatego
tu mieszkają - i że Cejrowskiego też serdecznie zapraszają, jak mu się już
znudzi jeżdżenie po świecie ;]
Jak ja WC nie cierpię :/