Dodaj do ulubionych

Czekając na tajfun :-)

23.01.09, 19:47
Już za minutkę, już za dwie będę mogła pożegnać się z moim mieszkaniem ;-)
Obserwuj wątek
    • niski.oktan Re: Czekając na tajfun :-) 23.01.09, 19:57
      Komornik? :/
      • thank_you Re: Czekając na tajfun :-) 23.01.09, 21:52
        w Łomży są chyba inne standardy czystości - przyjechała mama, siostra i jej dzieci. Co robią?

        Sprzątają :DDD
        • liisa.valo Re: Czekając na tajfun :-) 23.01.09, 21:56
          Coś czuję, że szlag by mnie trafił z miejsca :-)
          U mnie można przebywać, ale nie wolno niczego dotykać bez mojej zgody i
          przekładać z miejsca na miejsce. Bo potem nie znajdę za cholerę.
          • thank_you Re: Czekając na tajfun :-) 23.01.09, 21:59
            Kuchnia lśni, chociaż była czysta wcześniej. Kurna, kilka godzin temu sprzątałam. Mam ochotę je zamordowac!!!

            Pogniewalam sie ;-/
            • liisa.valo Re: Czekając na tajfun :-) 23.01.09, 22:07
              Ja bym więcej ich nie wpuściła do chaty :-)

              A tak serio mówiąc, to to jest trochę niegrzeczne i gdyby moja mama przyjechała
              do mnie i zaczęła z Pronto latać po mieszkaniu, autentycznie bym się obraziła.
              • thank_you Re: Czekając na tajfun :-) 23.01.09, 22:09
                No i strzeliłam focha. To siostra prowodyrką była ;->
                • liisa.valo Re: Czekając na tajfun :-) 23.01.09, 22:11
                  No, i bardzo dobrze zrobiłaś. Masz moje poparcie :-)
                  Zapraszam kogoś, a on mi sprząta... Wychodzę na syfiarza, który mieszkanie
                  zapuścił. I mnie to wkurza. Tak już mam :)
                • niski.oktan Re: Czekając na tajfun :-) 23.01.09, 22:13
                  A w prodziżu - z przeproszeniem - w środku? :D
                  • thank_you Re: Czekając na tajfun :-) 23.01.09, 22:18
                    Nie tykały, bo w szafce jest.

                    Ale blender zmienił miejsce postojowe ;-/
                    • niski.oktan Re: Czekając na tajfun :-) 23.01.09, 22:22
                      To może chociaż dzieci trochę sajgonu robią? :)
                      • thank_you Re: Czekając na tajfun :-) 24.01.09, 00:13
                        Narobiły. I jestem uboższa o jedną tunikę :-)

                        Normalnie jak w dziczy się czuję. Na prawie jest ten, kto silniejszy, a raczej kto ma donośniejszy głos i potrafi głośniej wyć ;-)
                    • thank_you Re: Czekając na tajfun :-) 23.01.09, 22:23
                      ola i szymon <
                      • niski.oktan Re: Czekając na tajfun :-) 23.01.09, 22:26
                        I widziała kurwiszony z mojej sygnaturki???
                        O ty cioto wyrodno jedno ty!!! :D
                        • thank_you Re: Czekając na tajfun :-) 24.01.09, 00:11
                          Widziała. Wszystko widziała. Z tego wrażenia aż zasnęła. To za dużo jak na 3letnie dziecko :D Teraz mały jest wtulony we mnie a ja... nie mogę palić ;-D

                          I oparzyłam rękę !!!!!!!!!!!!!!!!!!
    • gapuchna Re: Czekając na tajfun :-) 23.01.09, 20:06
      Serio coś się stało?
      • thank_you Re: Czekając na tajfun :-) 23.01.09, 21:55
        Mhm, rodzina do mnie przyjechała :-)
    • kedrok1 Re: Czekając na tajfun :-) 23.01.09, 20:12
      myślałem, że to o końcu świata ;)


    • funny_game Re: Czekając na tajfun :-) 23.01.09, 21:06
      Wichura w wichurze? ;)
      U mnie też wieje, ale sobie śpiewam z Majkusiem, że sky is clear tonight, sky is
      clear tomorrow.
      www.youtube.com/watch?v=7g4L47kEcS0

      Jedne z najcudowniej głupich słów na świecie do maksymalnie zajebistej muzy w
      totalnie boskim wykonaniu :)))
      www.lyricsfreak.com/f/faith+no+more/just+a+man_20052598.html

      I will not touch you, I am just a man
      Boszszsz!!!!

      To kiss the sun of east and west
      :DDDDDDDDD


      To moje hity :)

      Nie bój się, Senkju :) Śpiewajmy Majkusia i dostawajmy orgazmów!
      • funny_game Re: Czekając na tajfun :-) 23.01.09, 21:08
        Ajajajaj, zapomniałabym:

        https://fc71.deviantart.com/fs12/f/2006/338/9/3/MIKE_PATTON_by_noidentity.jpg
        • funny_game Re: Czekając na tajfun :-) 23.01.09, 21:10
          Prawda, że majtki same spadają, język wysuwa się w stronę monitora, a smoła w
          osobistym kociołku piekielnym zaczyna weselej bulgotać?
          • hsirk Re: Czekając na tajfun :-) 23.01.09, 21:54
            mi jakos nie
            • funny_game Re: Czekając na tajfun :-) 23.01.09, 21:58
              Muszę Cię wykastrować i wyegzorcyzmować z wewnętrznego anioła, to poczujesz i
              spadną :F
              • hsirk Re: Czekając na tajfun :-) 23.01.09, 22:03
                ja sodomita???

                a kysz!!!
                • funny_game Re: Czekając na tajfun :-) 23.01.09, 22:07
                  Nie. Ty KOBIETA!
                  • hsirk Re: Czekając na tajfun :-) 23.01.09, 22:08
                    to co ja se wale? to nie kon?

                    o cholera...
                    • funny_game Re: Czekając na tajfun :-) 23.01.09, 22:11
                      Spokojnie, to koń. Ale wszyscy zmierzamy do ideału. "Ty KOBIETA" odnosi się do
                      czasu przyszłego.
                      • hsirk Re: Czekając na tajfun :-) 23.01.09, 22:11
                        ale ja nie chce. ladny mi ideal bez chuja.
                        • funny_game Re: Czekając na tajfun :-) 23.01.09, 22:25
                          Prawda jest taka, że możemy mieć chuja we wnętrzu na każde zawołanie. Wy cipki
                          we wnętrzu nigdy nie będziecie mieć.
                          No to kto ma lepiej?
                          • liisa.valo Re: Czekając na tajfun :-) 24.01.09, 00:05
                            Uczyłam się na egzamin ostatnio na mym drugim kierunku. I się dowiedziałam, że
                            wg Freuda małe dziewczynki mają kompleks braku penisa. I dlatego, kiedy są
                            dużymi dziewczynkami, pożądają mężczyzny, jako tego, który ów penis posiada.
                            Mężczyzna jako substytut penisa. Mężczyzna sprowadzony do penisa.
                            Potrzebny nam penis, a nie mężczyzna, bo o penisa zazdrosne jesteśmy.
                            • funny_game Re: Czekając na tajfun :-) 24.01.09, 00:19
                              A Freud miał pomysł, dlaczego mężczyźni pożądają kobiet, czy na sama myśl
                              uciekał z piskiem do mamusi?
                              A umiał wyjaśnić, co to znaczy, jak śni się seks, a nie pociąg wjeżdżający do
                              tunelu?
                              W dópie mam Freuda ;)
                              • liisa.valo Re: Czekając na tajfun :-) 24.01.09, 00:27
                                Nie wiem, bo to nie egzamin z Freuda. Ta powyższa informacja była przytoczona w
                                podręczniku tylko przypisowo :)
                                • funny_game Re: Czekając na tajfun :-) 24.01.09, 00:34
                                  Jesteś zboczona gdyż czytasz przypisy ;)))
                                  • liisa.valo Re: Czekając na tajfun :-) 24.01.09, 00:37
                                    Czytam :-)
                                    Mało tego, czasem zaglądam do źródła, do którego mnie przypis odsyła :)
                                    • funny_game Re: Czekając na tajfun :-) 24.01.09, 00:49
                                      To rozumiem.
                                      Rozumiem przypisy odsyłające do źródła, powołujące się, cytujące. Nie cierpię
                                      plagiatów. Nie rozumiem natomiast przypisów tłumaczących autora lub
                                      rozwijających jego myśl zupełnie pobocznie.
                                      W sensie: naukowo ich nie rozumiem, bo dygresja fajna rzecz w życiu i gadce
                                      szmatce ;)
                          • hsirk Re: Czekając na tajfun :-) 24.01.09, 01:10
                            a po co mi cipka we wnetrzu. oslizgle toto i bhe.
                            • funny_game Re: Czekając na tajfun :-) 24.01.09, 01:15
                              A na zewnętrzu to już fajnie. No jaki Ty powierzchowny ;)
                              • hsirk Re: Czekając na tajfun :-) 24.01.09, 01:18
                                no wiadomo wszystkim. na zewnetrzy jest jak znalazl jak trza. jak
                                nie trza to po co ten wrzod.
                                • funny_game Re: Czekając na tajfun :-) 24.01.09, 01:24
                                  No nie wiem, a myślałam, że jestem facetem.
                                  • hsirk Re: Czekając na tajfun :-) 24.01.09, 01:28
                                    widzisz jak sie mozna pomylic?
                                    • funny_game Re: Czekając na tajfun :-) 24.01.09, 01:33
                                      I co ja Mamie powiem?
                                      • hsirk Re: Czekając na tajfun :-) 24.01.09, 01:35
                                        ze juz bedziesz dziewczynka. do twarzy ci.
                                        • funny_game Re: Czekając na tajfun :-) 24.01.09, 01:38
                                          Wyślę Jej hummus na przeprosiny.
                                          Bo krawat to chyba nie :F
                                          • hsirk Re: Czekając na tajfun :-) 24.01.09, 01:43
                                            rajtki z glowy :D
                                            • funny_game Re: Czekając na tajfun :-) 24.01.09, 01:48
                                              Może jednak Mamę w coś grzecznego wprowadzić, a?
                                              Się buntownik znalazł ;)
          • thank_you Re: Czekając na tajfun :-) 23.01.09, 21:57
            Jędza. Jedyny facet w najbliższym otoczeniu to mój chrześniak ;-)
            • funny_game Re: Czekając na tajfun :-) 23.01.09, 21:59
              Niech żyje niezaspokojona CHCICA! :DDD

              (Też mam!)
              • thank_you Re: Czekając na tajfun :-) 23.01.09, 22:02
                I masz ochotę zabijac? :D
                • funny_game Re: Czekając na tajfun :-) 23.01.09, 22:07
                  Nie, dlaczego? Pieprzyc się na morgi :D
              • hsirk Re: Czekając na tajfun :-) 23.01.09, 22:04
                O JA PIERDOLE...
                • funny_game Re: Czekając na tajfun :-) 23.01.09, 22:09
                  Ale teraz?
                  • hsirk Re: Czekając na tajfun :-) 23.01.09, 22:11
                    nie. dalem upust zdziwieniu.
                    • funny_game Re: Czekając na tajfun :-) 23.01.09, 22:26
                      Niepotrzebnie.
                      • hsirk Re: Czekając na tajfun :-) 24.01.09, 01:06
                        no tak :D
                        • funny_game Re: Czekając na tajfun :-) 24.01.09, 01:14
                          A co myślałeś, ha?!
                          • hsirk Re: Czekając na tajfun :-) 24.01.09, 01:16
                            nic. ja tam malo mysle, bo leb po tym strasznie boli...
                            • funny_game Re: Czekając na tajfun :-) 24.01.09, 01:23
                              Łeb? Przecież łeb jest do jedzenia.
                              • hsirk Re: Czekając na tajfun :-) 24.01.09, 01:28
                                ale mnie boli od nadmiernego myslenia.
                                • funny_game Re: Czekając na tajfun :-) 24.01.09, 01:34
                                  Od czego?
                                  Nie, od tego nie boli, tylko się ukrwiwa, ujusza czyli.
                                  Boli od niemocy.
                                  • hsirk Re: Czekając na tajfun :-) 24.01.09, 01:37
                                    boli. jak nie moge wymyslic tego co bym chcial.
                                    • funny_game Re: Czekając na tajfun :-) 24.01.09, 01:41
                                      No widzisz?
                                      Od "nie mogę", kurwa, boli.
                                      Kac to też nic innego, niż niemoc organizmu wobec tych pysznych toksyn.
                                      Nie życzę niemocy żadnej, organicznej i srycznej.
          • cookie_monsterzyca Re: Czekając na tajfun :-) 23.01.09, 23:59
            prajwda :)
    • vandikia Re: Czekając na tajfun :-) 24.01.09, 00:12
      hehe myslalam, ze sie wyprowadzasz, ale przeczytalam watek :D

      no wiesz, moja mama jakis czas temu zaproponowała, zebym zostawila
      klucze tacie, pojechala sobie gdzies, a on mi zrobi błysk.. tak
      jakbym na codzien błysku nie miala ;D
      tata ma zboczenie, skłąda w kostkę... miałabym całą szafę
      wyprasowaną, złozoną w kostkę, sparowane skarpetki (alleluja!!),
      parkiet na ostry połysk i może by mi pawlacz z farby doczyścił :D
      ale co się ma męczyć, nie? :D

      generalnie jak po szpitalu przyjezdzala mi siostra sprzatac, to na
      poczatku bylam gleboko wdzieczna, a pozniej mi wqrw narastal :D
      • thank_you Re: Czekając na tajfun :-) 24.01.09, 00:16
        Kurdę, Vandzia, najgorsze jest to, że ja dziś sprzątałam. A one wjeżdżają mi na chałupę i pytają, gdzie mam CIF i rękawiczki :D Była awantura, a one miały w nosie to, co mówię. I posprzątały. Co, miałam się z nimi bić? Siostra dwa razy większa ode mnie :D

        O bosz, mam już dwóch lokatorów w łóżku :D
        • liisa.valo Re: Czekając na tajfun :-) 24.01.09, 00:20
          Z całym szacunkiem, ale ja bym ich więcej nie zaprosiła. A jakby same
          przyjechały, do chałupy nie wpuściła. Tak się po prostu nie robi, niezależnie od
          tego, do kogo się jedzie: czy do siostry, czy do cioci Jadzi.
          • thank_you Re: Czekając na tajfun :-) 24.01.09, 00:30
            Ale wiesz, one myślą, że mnie noga boli i może chciały pomóc?

            A co nie zamknięcia drzwi przed takimi osobami... Wydaje mi się, że kara jest nieadekwatna do przewinienia :-)
            • liisa.valo Re: Czekając na tajfun :-) 24.01.09, 00:36
              No, może. Ja po prostu jestem uczulona na wpychanie się na chama i
              uszczęśliwianie kogoś na siłę. Poza tym wkurwia mnie, jeśli ktoś tańczy mi na
              głowie. A na to mi zakrawa jechanie do kogoś w odwiedziny i przewracanie mu w
              chałupie.
              Zresztą, z moją mamą miałam podobny problem i załatwiłam go dość szybko, właśnie
              tekstem, że jeśli ma przyjeżdżać do mnie i z Cifem i szmatą biegać, to nie chcę
              żeby przyjeżdżała.
              Teraz pyta, czy mi coś pomóc i jeśli mówię, że nie, nie sprząta, ewentualnie
              szklankę po sobie umyje.
              • thank_you Re: Czekając na tajfun :-) 24.01.09, 00:47
                No ok, ale mama przyjeżdża do mnie rzadko, a siostra to już w ogóle nie bywa. S. zaczęła zmywać po jedzeniu (nie ukrywam, że mi to nie przeszkadzało :D ) i postanowiła ogarnąć pozostałą część kuchni.
                Ja ją nauczę inaczej - jak następnym razem będę w Łomży, to zacznę sprzątać u niej :-) Zobaczymy co zrobi :-)
            • cytrynka_ltd Re: Czekając na tajfun :-) 24.01.09, 01:05
              thank_you napisała:

              > Ale wiesz, one myślą, że mnie noga boli i może chciały pomóc?
              >
              > A co nie zamknięcia drzwi przed takimi osobami... Wydaje mi się, że kara jest n
              > ieadekwatna do przewinienia :-)

              chciały ci pomóc.
              ale, może wolałabyś, aby odpoczęły sobie u ciebie.
              niestety są kobiety, które nie usiedzą.
              • thank_you Re: Czekając na tajfun :-) 24.01.09, 01:20
                O tak, nawet jak jest czysto to lubią jeszcze gdzieś posprzątać ;-)
        • vandikia Re: Czekając na tajfun :-) 24.01.09, 00:30
          chcą się wykazać pewnie i czuć się potrzebne :)
          tak to juz bywa z tymi mamami i siostrami i jezeli nie jest za
          czesto.. to Ok ;)

          ok jak masz 2 lokatorow, to milych snow :D i zeby Cie nie skopali w
          nocy :D
          ja mykam tez, pa
          • thank_you Re: Czekając na tajfun :-) 24.01.09, 00:33
            O to to :-) Chcą się czuć potrzebne :-)

            Nie skopią, nie położę się w środku przecież :-)

            Dobranoc :-)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka