qw994
12.02.09, 11:48
"- Zawsze, jak Jan Rokita pojawiał się na lotnisku, to był popłoch, bo jest
trudnym człowiekiem i nie chciał przechodzić przez bramki."
"Trudnym człowiekiem". Niezłe. W końcu trafił na wkurzoną stewardessę i był
fight. Jakoś mi go nie żal.
wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80271,6263405,PiS_broni_Rokity__Polska_powinna_zareagowac.html