2szarozielone 17.03.09, 23:08 Takie głupie pytanie. Czy w Polsce mężczyzni, którzy nie mają semickiego pochodzenia, bywają obrzezani? Może jestem główną wielbicielka chujów na tym forum, ale nie wiem... Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
hsirk Re: obrzezanie 17.03.09, 23:11 moga miec arabskie. ale sa tez pono i nordyci. dla ulatwienia dodam ze nie jestem :D a co, ladny chuj, tylko te watpliwosci ? :DDD Odpowiedz Link
2szarozielone Re: obrzezanie 17.03.09, 23:22 arabskie to też semickie :P właśnie usłyszałam w serialu, ze nieobrzezany wygląda jak shar pei i jest nieestetyczny. a ja sobie zdałam sprawę z kolejnych polsko-amerykańskich różnic kulturowych. Odpowiedz Link
hsirk Re: obrzezanie 17.03.09, 23:24 widzialas mnie. znaczy, twarz tylko. :D znaczy odslonieta. wiec mi juz nie robi. caly jestem nieestetyczny to czy fiuta mam estetycznego czy nie to minor problem ... "D Odpowiedz Link
hsirk Re: obrzezanie 17.03.09, 23:26 > arabskie to też semickie :P ok, trzeba bylo mowic ze masz na mysli po prostu chamicke :D Odpowiedz Link
2szarozielone Re: obrzezanie 17.03.09, 23:32 Nie, właśnie nie. Żydzi i Arabowie to ludy semickie. Chamickie - to już w Afryce bardziej. Sem i Cham - dwaj różni synowie Noego, dwie różne grupy ;) Przyznam, że o tych drugich mało wiem, o ich napletkach też. Odpowiedz Link
hsirk Re: obrzezanie 17.03.09, 23:38 wiem. zartowalem tylko z powodu brzmienia imienia... Odpowiedz Link
milleniusz Re: obrzezanie 17.03.09, 23:13 > Może jestem główną wielbicielka chujów na tym forum, ale nie wiem... Ja też nie wiem, ale posiedzę sobie i popatrzę. :D Odpowiedz Link
lacido Re: obrzezanie 17.03.09, 23:17 hsirk napisał: > ale ona pyta, czy sa ZALECENIA... Czy w Polsce mężczyzni, którzy nie mają semickiego pochodzenia, bywają obrzezani? wcale nie o to pyta :) ale jak już, to zalecenia są natury higienicznej Odpowiedz Link
hsirk Re: obrzezanie 17.03.09, 23:22 nie. nie czy moga, bo to oczywiste ze moga. to nie jest konstytucujnie ani religijnie zabronione. szara pyta czy BYWAJA. znaczy czy istnieja w jakis grupach jakies zalecenia ze sie to dzieciom nie zydowskim robi. Odpowiedz Link
lacido Re: obrzezanie 17.03.09, 23:30 czy bywają czyli czy mogą być obrzezani jeśli nie są wyznania Mojzeszowego Odpowiedz Link
2szarozielone Re: obrzezanie 17.03.09, 23:33 Nie no, Krish dobrze mówi. Pewnie, że mogą - Amerykanie mogą, to i Polacy też. Ja tylko jestem ciekawa, czy tak się dzieje i zdarza. Nie przeleciałam (jeszcze) reprezentatywnej grupy, to nie wiem :( Odpowiedz Link
lacido Re: obrzezanie 17.03.09, 23:36 Czy w Polsce mężczyzni, którzy nie mają semickiego pochodzenia, bywają obrzezani? to sobie odpowiedziałaś: Pewnie, że mogą - Amerykanie mogą, to i Polacy też. Odpowiedz Link
2szarozielone Re: obrzezanie 17.03.09, 23:40 Noszzz kurde - ja wiem, że mogą, ale jaki odsetek jest obrzezany? Czy którejś się trafił obrzezany kochanek? Czy któraś wie, że np. taka moda pojawia się w Polsce? Czy to się ZDARZA? Wytłumaczę się - miałam tylko kilku kochanków, nie oglądam cudzych penisów, nie oglądam nawet polskiego porno, w szkole mnie nie uczyli, dalszych znajomych wstydzę się spytać... NIE WIEM. Odpowiedz Link
lacido Re: obrzezanie 17.03.09, 23:42 jejku taka duża dziewczynka a pytać wprost nie potrafi ;) Miałyście obrzezanych kochanków? - i masz pytanie jak ta lala :))) Odpowiedz Link
hsirk Re: obrzezanie 17.03.09, 23:46 no jak wprost to wprost. grzmocilas sie z pałą bez skorki ? Odpowiedz Link
lacido Re: obrzezanie 17.03.09, 23:48 nie ale nie dysponuję zbyt dużą bazą danych ;) więc nie wiem czy moje osiągi są miarodajne :P Odpowiedz Link
2szarozielone Re: obrzezanie 17.03.09, 23:51 ale to nie musi być kochanek, może być znajomy, albo facet na tym forum może być obrzezany - zadałam pytanie ogólnie i wydawało mi się, że jest zupełnie jasne. Czy takie sytuacje po prostu bywają, zdarzają się. I jak często? Odpowiedz Link
bertrada Re: obrzezanie 17.03.09, 23:57 To załóż jeszcze jeden wątek z pytaniem kto jest obrzezany a kto nie. W odpowiedzi wystarczy wpisać 'o' lub 'n/o' ;D Odpowiedz Link
2szarozielone Re: obrzezanie 18.03.09, 00:04 jajego :( tuż przed samym spaniem taki problem - czy ja czegoś nie kumam, czy cały świat mnie nie rozumie :( mnie się wydawało, że sformułowałam "problem" wystarczająco prosto :( I chodzi mi o jakis ogólny obraz i statystykę, i porównanie kultury polskiej z maerykańską pod tym względem, i o (być może) jakieś wieści o tym, czy powstaje nowa moda. U dosrosłych facetów. Albo na rzezanie dzieci. Czy Polski uważają obrzezane penisy za atrakcyjniejsze, a jak tak, to dlaczego? Jak to jest z tą estetyką? A nie o to, kto konkretnie, co nosi w spodniach. Jakby mnie ktoś konkretny interesował to bym mu zadała pytanie na priv - albo o nic nie pytała, tylko sprawdziła. Czy ja naprawdę musiałam to wszystko pisać? :( Dobranoc... mam nadzieję, ze zasnę. Odpowiedz Link
funny_game Re: obrzezanie 18.03.09, 08:41 Czy "zadałaś" to pytanie guglowi i specjalistycznym portalom, czy tylko tu na forum? Odpowiedz Link
lacido Re: obrzezanie 18.03.09, 00:00 ale jakie sytuacje? jak ktoś jest obrzezany to fakt :) poza tym nie wiem w jakiej sytuacji miałbym się dowiedzieć czy koledzy/znajomi są obrzezani jeśli nie w łózkowej? ;))) Odpowiedz Link
2szarozielone Re: obrzezanie 18.03.09, 00:06 Można o tym rozmawiać ze znajomymi... Ja z kumplami rozmawiam o różnych rzeczach. Oni akurat nie są :P WIEM, że jak ktoś jest obrzezany, to to jest fakt. Dlatego o to pytam i dlatego wydawało mi się to proste i jasne :( Odpowiedz Link
hsirk Re: obrzezanie 18.03.09, 00:09 fakt. na pytanie: czy jestes obrzezany? pewnie wiekszosc facetow odpowie bez nikakich. na pytanie: czy masz duzego? ooo, to juz inna bajka... Odpowiedz Link
2szarozielone Re: obrzezanie 18.03.09, 00:16 Kurka wodna, nie gadam z facetem o tym, czy ma dużego - tylko czasami rozmawiamy o seksie, obyczajach, różnicach kulturowych. Oni mi opowiadają różne rzezcy z męskiego punktu widzenia, ja im z kobiecego. Pytanie o to, co sądzą o obrzezaniu, czy sami są, czy znają kogoś, kto jest, jakż to może stanowić różnicę dla faceta - to raczej nic nadzwyczajnego. Tak sądziłam. I myslałam, że tu się dowiem więcej, bo jednak kumpli mam kilku, z jednego miasta, z jednego środowiska, mało przekrojowo. A teraz już serio zaczynam myśleć, że jestem nienormalna. Odpowiedz Link
hsirk Re: obrzezanie 18.03.09, 00:20 dlaczego nienormalna??? przeciez ci powiedzialem !!! POSIADAM NAPLETEK !!! CHYBA NORMALNY !!! Odpowiedz Link
2szarozielone Re: obrzezanie 18.03.09, 00:21 no i się wydało, że założyłam ten wątek tylko po to, żeby się tego dowiedzieć :) Odpowiedz Link
hsirk Re: obrzezanie 18.03.09, 00:23 o cholera... anienienienienie. ja nie mam napletka. ani fiuta. ani uszu. w ogole nic nie mam. Odpowiedz Link
lacido Re: obrzezanie 18.03.09, 00:12 jasne ze można tylko co mnie na boga obchodzi stan penisów moich znajomych ;)? Odpowiedz Link
2szarozielone Re: obrzezanie 18.03.09, 00:20 Czyli bardziej obchodzą Cię penisy totalnych nienzajomych? Sama przecież założyłaś podobny wątek z identyczną inspiracją... O czym nie wiedziałam zresztą, bo nie lubię FM. Opowieści o penisach moich znajomych są bardzo ciekawe, dużo się nauczyłam i dowiedziałąm o męskiej psychice, osobowości i intelekcie. Wszystko wszak tam się mieści :P A tak serio - to taka sytuacja jak w omawianym serialu. Teoretycznie gdyby wyjść z założenia, że penisy i waginy znajomych oraz ich kochanek/kochanków nas nie obchodzą, to tego serialu by nie było ;] Odpowiedz Link
razzmatazzy Re: obrzezanie 17.03.09, 23:18 Może tu są jakieś dane? obrzezanie.host247.pl/index.php Odpowiedz Link
bertrada Re: obrzezanie 17.03.09, 23:28 Ja też znalazłam ciekawe stronki. ;D www.stulejka.com/ www.penis.com.pl/content.php?id=102 www.the-penis.com/ Odpowiedz Link
2szarozielone Re: obrzezanie 17.03.09, 23:42 Po namysle stwierdzam, że nie chę obrzezanego. Z takim się nie da robić niektórych fajnych rzeczy :) Odpowiedz Link
lacido Re: obrzezanie 17.03.09, 23:22 przypomniał mi się mój wątek na facecie forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=150&w=82057226&a=82057226 Odpowiedz Link
hsirk Re: obrzezanie 17.03.09, 23:36 moga The cabin boy was Flipper He was a fuckin' nigger He stuffed his ass with broken glass And circumcised the skipper Friggin' in the riggin' Friggin' in the riggin' Friggin' in the riggin' There was fuck all else to do Odpowiedz Link
hsirk mimo wszystko 17.03.09, 23:41 chyba nie chcialbym byc obrzezany. bo podobno kazdemu z wiekiem obojetnieje lizanie wedzidla. ale pewnie tym obrzezanym bardziej :DDD Odpowiedz Link
gapuchna Re: obrzezanie 18.03.09, 00:35 Obrzezany lepiej służy kobiecie, nieobrzezany mnie się bardziej podoba. I to co wspomniałaś: można się śmiesznie bawić. generalnie różnica mało istotna. Odpowiedz Link
milleniusz Re: obrzezanie 18.03.09, 00:41 A nie jest czasem tak, iż uogólniasz na podstawie niereprezentatywnej próby statystycznej? Oczywiście nie namawiam do ustalenia (i przebadania) próby reprezentatywnej. Tylko do porzucenia uogólnień. :] Ech, powinienem spać, zamiast mądrzyć się na forum. ;) Odpowiedz Link
gapuchna Re: obrzezanie 18.03.09, 00:58 Nie, porównuję znane mi sytuacje. I szczerze: obrzezany służy dłużej - wiadomo, prawda. Nieobrzezany - śmieszniejszy, można nim zabawnie manipulować. Odpowiedz Link
milleniusz Re: obrzezanie 18.03.09, 01:01 gapuchna napisała: > Nie, porównuję znane mi sytuacje. Właśnie o tym mówię. Chcesz poczytać o sposobie doboru próby statystycznej by była reprezentatywna? Nie zmuszaj mnie, proszę. :] > I szczerze: obrzezany służy dłużej - wiadomo, prawda. Ech, trudno dyskutować z argumentami typu "wiadomo, prawda". Skoro wiadomo i prawda, to niech Ci będzie. :P Odpowiedz Link
gapuchna Re: obrzezanie 18.03.09, 01:05 Posłuchaj mnie. Ty nie możesz się wypowiadać, zawsze będziesz niereprezentatywny, gdyż problem o którym szara rozpoczęła rozważania, jest ci nieznany. ty nie masz doświadczeń w odbiorze, w estetyce. ty masz tylko swoje doznania, a to zupełnie co innego. Nie chcę ustalać standardu. Wypowiedziałam się tylko za siebie. Jedna sytuacja jest korzystna, druga milsza. Ot, taki problem. Najlepiej byłoby, gdyby można było montować lub demontować, w zależności od potrzeby chwili. Ale chyba jeszcze tego nie wymyślono, prawda? Odpowiedz Link
milleniusz Re: obrzezanie 18.03.09, 01:13 No więc - Zamiast ustosunkować się do całości Twojej wypowiedzi zadedykuję Ci Twoje własne słowa. Skoro nie chcesz się "ustalać standardu" i jeśli "wypowiadasz się tylko za siebie", to raczej unikaj stwierdzeń typu "wiadomo", "prawda", "obrzezany lepiej służy kobiecie", gdyż to wcale nie brzmi jakbyś chciała się wypowiadać za siebie, bądź nie ustalała standardów. Prawda? :) I oczywiście, że MOGĘ się wypowiadać. Zauważ proszę, że ja w ogóle nie odnoszę się do meritum. Sugeruję tylko, że ferujesz wyroki na podstawie miejskich legend i własnych NIEREPREZENTATYWNYCH doświadczeń. Moje doznania i doświadczenia są tutaj zupełnie nieistotne, bo nie o tym przecież mówimy. Odpowiedz Link
gapuchna Re: obrzezanie 18.03.09, 01:16 Cholera, czepiasz się. A jesteś uboższy o wszystko: nigdy ie miałeś takiego i takiego. I już. Prosiłam cię wielokrotnie, byś mnie nie chwytał za słówka. Ty byś się na śp. Mysią nadawał! :D -> ostatecznie uśmiechnęłam się półgębkiem. Odpowiedz Link
gapuchna Re: obrzezanie 18.03.09, 01:18 Hej, ty! Ty imputujesz coś, co nie jest prawdą: przeczytaj mnie raz jeszcze: " Obrzezany lepiej służy kobiecie, nieobrzezany mnie się bardziej podoba. " Gdzie ja w imieniu kobiet się wypowiadam? Gdzie ja mówię: wiadomo??? Millek, spać! Odpowiedz Link
milleniusz Re: obrzezanie 18.03.09, 01:31 gapuchna napisała: > Hej, ty! Ty imputujesz coś, co nie jest prawdą: przeczytaj mnie raz jeszcze: Ależ czytałem. Czytałem dokładnie. > "Obrzezany lepiej służy kobiecie, nieobrzezany mnie się bardziej podoba." "Wiadomo, prawda" mówisz tu, a powyższe zdanie jest złożone - drugiej części zupełnie się nie przyczepiłem, bo to Twoja opinia właśnie. Czepnąłem się pierwszej, bo jest uogólnieniem. Tak mnie spać nie zagonisz. Jak się kłócę to lubię być precyzyjny. :P Odpowiedz Link
gapuchna Re: obrzezanie 18.03.09, 01:39 Ale ja ci ucieknę, bo tabletka działa od dobrych 10 minut. I sama nie rozumiem, jakim cudem ja się jeszcze w pionie trzymam? Powinnam już być nieprzytomna. Uciekła mi przepióreczka w proso, a ja za nią boso, oj dana dana.... Odpowiedz Link
milleniusz Re: obrzezanie 18.03.09, 01:44 gapuchna napisała: > Ale ja ci ucieknę, bo tabletka działa od dobrych 10 minut. Aha, i nie rozumiem po co łykasz tę chemię. No. Odpowiedz Link
gapuchna Re: obrzezanie 18.03.09, 19:53 No to chodź i mnie uśpij. Głaskanie po plecach działa szybciej niż tabletka. No! Odpowiedz Link
milleniusz Re: obrzezanie 18.03.09, 01:27 gapuchna napisała: > Cholera, czepiasz się. Ale wiesz dlaczego? Jak piszesz do kogoś "posłuchaj mnie", to ustawiasz się w pozycji protekcjonalnego, wszystkowiedzącego nauczyciela, który na dodatek sugeruje, że przeciwnik Cię wcześniej nie słuchał. No to się aż prosi o kontrę. No to masz. :P > A jesteś uboższy o wszystko: nigdy ie miałeś takiego i takiego. I już. To prawda. Ale nie trzeba włożyć ręki do ognia, by wiedzieć, że się poparzymy. Tak samo nie muszę robić tych "badań" własno-za-przeproszeniem-ręcznie. :D Wydaje mi się tylko, że nie masz prawa uogólniać. Weź pod uwagę inne czynniki takie jak wiek, doświadczenie, kondycja fizyczna, etc. No i poza tym, żeby rozciągać takie wnioski na całość populacji, to naprawdę trzeba by przebadać setki facetów. No chyba, że mówisz o subiektywnych odczuciach, ale o ile pamiętam napisałaś, że "dłużej służy", a to jest obiektywne. A już same subiektywne, to w ogóle są niemierzalne i niemożliwe do oderwania od innych czynników psychologicznych, demograficznych, etc. Czyli chcę przez to powiedzieć, że jak kogoś bardziej kochasz, czy bardziej Ci się podoba, to całość jego dokonań ocenisz lepiej. Tutaj nie ma zupełnie możliwości zobiektywizowania tych doznań. Tak sądzę. Wiem, upierdliwy jestem. > Ty byś się na śp. Mysią nadawał! A co to? :P > :D -> ostatecznie uśmiechnęłam się półgębkiem. Ja też. Zaraz idziemy spać. Grzecznie i niepokłóceni. :) Odpowiedz Link
gapuchna Re: obrzezanie 18.03.09, 01:37 ul.Mysia to chyba - o ile się nie trzepnęłam - była tam kontrola publikacji. Ok, masz rację, brzmi protekcjonalnie. Ale ty z lekka upierd...liwy jesteś, należało ci się. Millek, nic mi do tego, czy ty to robisz ręcznie, mechanicznie czy z pomocą osób drugich. Jestem tolerancyjna do bólu. To że dłużnej służy, to i wypróbowane i opisane w literaturze fachowej. No ale powiem ci tak: i taki i taki służył dobrze, wytrwale i w pocie czoła starając się by dojść do tego samego the endu. Pozytywnego dla mnie. Doświadczenie, wiek, było po stronie obrzezanego. No to już sama nie wiem, skołowałeś mnie. Generalnie tak, masz rację: jak kogoś kocham, to uważam, ze jest the best i nikt mu się nie równa. Amen. Aha! - i to nie jest żaden subiektywizm, tylko czystej wody obiektywizm. Zdaje się ze mylisz pojęcia, ale wybaczam ci, pora późna. Tak, żegnam cię słodko - ale nie czule (kara musi być) Odpowiedz Link
milleniusz Re: obrzezanie 18.03.09, 01:43 gapuchna napisała: > ul.Mysia to chyba - o ile się nie trzepnęłam - była tam kontrola publikacji. O, to mój ulubiony urząd! Zaraz sobie o tym poczytam. :D > To że dłużnej służy, to i wypróbowane i opisane w literaturze fachowej. A to poczytam i ewentualnie odszczekam. Ale sobie nie obetnę... :P > Tak, żegnam cię słodko - ale nie czule (kara musi być) Ta, idziemy spać, ale jeszcze się jutro, czy kiedyśtam przyczepię, bo pomyliłaś zupełnie subiektywizm z obiektywizmem. Cała ta miłość, chemia i te wszystkie endorfiny nic nie mają wspólnego z obiektywizmem. Chcesz zapytać - na przykład, pierwszy z brzegu - Kazia? Słodkich snów. :] Odpowiedz Link
gapuchna Re: obrzezanie 18.03.09, 19:52 Czepiaj się - byle logicznie, a nie upierdliwie :DDDD Słodkiego wieczoru :} Odpowiedz Link
milleniusz Re: obrzezanie 18.03.09, 23:53 gapuchna napisała: > Czepiaj się - byle logicznie, a nie upierdliwie :DDDD Przecież czepiałem się logicznie. To Ty się obżarłaś tych tabletek i Ci iloraz przysiadł. :P > Słodkiego wieczoru :} I wzajemnie. :] Odpowiedz Link
gapuchna Re: obrzezanie 19.03.09, 00:45 Nie, każde twoje czepnięcie się, jest nielogiczne. Logicznie to byłoby jakieś wyznanie. A nie nawracanie mnie na jedyną słuszną drogę. Millus, nie znasz się na kobietach..... Odpowiedz Link
ignatz Re: obrzezanie 18.03.09, 08:05 Pewnie że są. Prawie wszyscy, którzy mieli stulejkę. Odpowiedz Link
barshtchu Re: obrzezanie 18.03.09, 10:55 Świetny wątek. :p A jaki kontrowersyjny... :p Po prostu wymiatasz, jesteś super, marzę o takiej dziewczynie jak ty. ;p Jak ty to robisz, że jesteś taka fajna? ;p Gdzie cię można spotkać? ;p Odpowiedz Link
lacido Re: obrzezanie 18.03.09, 13:50 yyy to nie mnie szukasz, czuje się zawiedziona ;)))) Odpowiedz Link
barshtchu Re: obrzezanie 18.03.09, 15:05 Kochanie, to nie tak jak myślisz. ;) To był tylko taki żart. Napisz ten plan i spotkajmy się w końcu. Odpowiedz Link
lacido Re: obrzezanie 18.03.09, 15:26 łął zamyśliłeś się? ja to potrafię dać do myślenia :P wracając do planowania to bardzo skomplikowane bo u mnie plany sie nigdy nie sprawdzają a układanie planu żeby się nie sprawdził a wyszło ok to ciężka praca ;) Odpowiedz Link
barshtchu Re: obrzezanie 18.03.09, 15:36 Bla, bla, bla. Nie szkoda ci czasu na takie głupoty? :/ Odpowiedz Link
lacido Re: obrzezanie 18.03.09, 15:38 hmmm skoro rozmowę z Tobą uważasz za głupotę... ;) Odpowiedz Link
barshtchu Re: obrzezanie 18.03.09, 15:44 Mam wrażenie, że ganiasz za mną po forum tylko po to, żeby na końcu powiedzieć "spadaj głąbie, hehe". Odpowiedz Link
lacido Re: obrzezanie 18.03.09, 19:15 No nieeeeeeeeeeee następny, który myśli że za nim ganiam ;))) i tak jest zawsze ;/ Odpowiedz Link
lacido Re: obrzezanie 18.03.09, 19:26 rozumiem, że wolałbyś taki obrót sytuacji: www.youtube.com/watch?v=MrYuPFiQMQk ;)))) Odpowiedz Link
lacido Re: obrzezanie 18.03.09, 21:25 od razu nagie? nie będzie ściemy: masz takie ponętne usta.. bla bla bla, twoje oczy mają kolor piwa bla bla bla ;DDD Odpowiedz Link
barshtchu Re: obrzezanie 18.03.09, 21:34 A, no tak, przepraszam, masz takie ponętne usta, twoje oczy mają kolor piwa... To jak z tymi fotkami? Odpowiedz Link
lacido Re: obrzezanie 18.03.09, 21:37 sięgnę po czerwony długopis: t(przekreślone a obok "T")woje ... z żalem zawiadamiam, że takowych nie posiadam ;) Odpowiedz Link
barshtchu Re: obrzezanie 18.03.09, 21:42 To kup sobie i załóż odpowiednie szkła kontaktowe i będzie pasować. To co z tymi fotkami? Odpowiedz Link
lacido Re: obrzezanie 18.03.09, 21:47 hmmm mam sobie nagie zdjecia kupić??? Coś się tych fotek uczepił? :) PS czy tylko My piszemy tu dziś? Odpowiedz Link
barshtchu Re: obrzezanie 18.03.09, 21:54 Oj, chyba miała miejsce pewna nadinterpretacja z mojej strony... Ale nic to. Powiem wprost: chcę cię przelecieć. PS Co masz na myśli? Odpowiedz Link
lacido Re: obrzezanie 18.03.09, 21:56 barshtchu napisał: > Oj, chyba miała miejsce pewna nadinterpretacja z mojej strony... a czego ona dotyczyła? > Powiem wprost: chcę cię przelecieć. ach te literówki. ale zrozumiałam chcesz się przelecieć? ale ja nie dysponuje żadnym lotnym środkiem transportu ;) > PS Co masz na myśli? jakoś słaby tu ruch dziś Odpowiedz Link
barshtchu Re: obrzezanie 18.03.09, 22:03 > > Oj, chyba miała miejsce pewna nadinterpretacja z mojej strony... > > a czego ona dotyczyła? A czy to ważne, skoro chcę cię tylko bzyknąć? > > > Powiem wprost: chcę cię przelecieć. > > ach te literówki. ale zrozumiałam chcesz się przelecieć? ale ja nie dysponuje > żadnym lotnym środkiem transportu ;) Tak ci się tylko wydaje, masz pod brzuchem pewną dziurę, którą można śmiało wykorzystać do lotów. > > > PS Co masz na myśli? > > jakoś słaby tu ruch dziś A tam, wydaje ci się. Odpowiedz Link
lacido Re: obrzezanie 18.03.09, 22:05 w sumie masz rację nie ważne chcesz się bzykać w ciemno? Odpowiedz Link
barshtchu Re: obrzezanie 18.03.09, 22:19 lacido napisała: > w sumie masz rację > > nie ważne No dobra, chodziło o kolor oczu, reszty sama się domyśl. > > chcesz się bzykać w ciemno? > No przecież prosiłem o fotki. Nie no, zakładam, że jesteś śliczna i apetyczna. A jeśli nie, to przecież chyba mnie nie przywiążesz do łóżka i nie zgwałcisz. Poza tym mam też trochę innych obaw i musiałbym przynajmniej przez chwilę z tobą porozmawiać. Odpowiedz Link
lacido Re: obrzezanie 18.03.09, 22:22 nie miałam na myśli tak dosłownie w ciemno ;) > Nie no, zakładam A i radziłabym Ci się nie zakładać ;) >A jeśli nie, to przecież chyba mnie nie przywiążesz do > łóżka i nie zgwałcisz. nie możesz wykluczyć takiej opcji > Poza tym mam też trochę innych obaw jejku tchórzysz? ;) > musiałbym przynajmniej przez chwilę z tobą porozmawiać. no to dawaj ;) Odpowiedz Link
barshtchu Re: obrzezanie 18.03.09, 22:29 > > musiałbym przynajmniej przez chwilę z tobą porozmawiać. > > no to dawaj ;) Przez samo pisanie raczej ciężko to sprawdzić. Odpowiedz Link
sundry Re: obrzezanie 18.03.09, 11:00 Jak widać w tym wątku: forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=520&w=70332041&s=0 obrzezanie jest czymś absolutnie fantastycznym;) Odpowiedz Link