Dodaj do ulubionych

obrzezanie

17.03.09, 23:08
Takie głupie pytanie. Czy w Polsce mężczyzni, którzy nie mają semickiego
pochodzenia, bywają obrzezani?

Może jestem główną wielbicielka chujów na tym forum, ale nie wiem...
Obserwuj wątek
    • hsirk Re: obrzezanie 17.03.09, 23:11
      moga miec arabskie. ale sa tez pono i nordyci. dla ulatwienia dodam
      ze nie jestem :D


      a co, ladny chuj, tylko te watpliwosci ? :DDD
      • 2szarozielone Re: obrzezanie 17.03.09, 23:22
        arabskie to też semickie :P

        właśnie usłyszałam w serialu, ze nieobrzezany wygląda jak shar pei i jest
        nieestetyczny. a ja sobie zdałam sprawę z kolejnych polsko-amerykańskich różnic
        kulturowych.
        • hsirk Re: obrzezanie 17.03.09, 23:24
          widzialas mnie. znaczy, twarz tylko. :D znaczy odslonieta.

          wiec mi juz nie robi. caly jestem nieestetyczny to czy fiuta mam
          estetycznego czy nie to minor problem ... "D
        • hsirk Re: obrzezanie 17.03.09, 23:26
          > arabskie to też semickie :P

          ok, trzeba bylo mowic ze masz na mysli po prostu chamicke :D
          • 2szarozielone Re: obrzezanie 17.03.09, 23:32
            Nie, właśnie nie. Żydzi i Arabowie to ludy semickie. Chamickie - to już w Afryce
            bardziej. Sem i Cham - dwaj różni synowie Noego, dwie różne grupy ;) Przyznam,
            że o tych drugich mało wiem, o ich napletkach też.
            • hsirk Re: obrzezanie 17.03.09, 23:38
              wiem. zartowalem tylko z powodu brzmienia imienia...
    • milleniusz Re: obrzezanie 17.03.09, 23:13

      > Może jestem główną wielbicielka chujów na tym forum, ale nie wiem...

      Ja też nie wiem, ale posiedzę sobie i popatrzę. :D
    • lacido Re: obrzezanie 17.03.09, 23:15
      uwazam ze nie ma przeciwwskazań ;)
      • hsirk Re: obrzezanie 17.03.09, 23:15
        ale ona pyta, czy sa ZALECENIA...
        • lacido Re: obrzezanie 17.03.09, 23:17
          hsirk napisał:

          > ale ona pyta, czy sa ZALECENIA...

          Czy w Polsce mężczyzni, którzy nie mają semickiego
          pochodzenia, bywają obrzezani?

          wcale nie o to pyta :) ale jak już, to zalecenia są natury higienicznej
          • hsirk Re: obrzezanie 17.03.09, 23:19
            a o co niby pyta ???
            • lacido Re: obrzezanie 17.03.09, 23:20
              czy nie-żydzi też mogą być obrzezani :)
              • hsirk Re: obrzezanie 17.03.09, 23:22
                nie. nie czy moga, bo to oczywiste ze moga. to nie jest
                konstytucujnie ani religijnie zabronione.

                szara pyta czy BYWAJA. znaczy czy istnieja w jakis grupach jakies
                zalecenia ze sie to dzieciom nie zydowskim robi.
                • lacido Re: obrzezanie 17.03.09, 23:30
                  czy bywają czyli czy mogą być obrzezani jeśli nie są wyznania Mojzeszowego
                  • 2szarozielone Re: obrzezanie 17.03.09, 23:33
                    Nie no, Krish dobrze mówi. Pewnie, że mogą - Amerykanie mogą, to i Polacy też.
                    Ja tylko jestem ciekawa, czy tak się dzieje i zdarza. Nie przeleciałam (jeszcze)
                    reprezentatywnej grupy, to nie wiem :(
                    • lacido Re: obrzezanie 17.03.09, 23:36
                      Czy w Polsce mężczyzni, którzy nie mają semickiego
                      pochodzenia, bywają obrzezani?

                      to sobie odpowiedziałaś:

                      Pewnie, że mogą - Amerykanie mogą, to i Polacy też.
                      • 2szarozielone Re: obrzezanie 17.03.09, 23:40
                        Noszzz kurde - ja wiem, że mogą, ale jaki odsetek jest obrzezany? Czy którejś
                        się trafił obrzezany kochanek? Czy któraś wie, że np. taka moda pojawia się w
                        Polsce? Czy to się ZDARZA?

                        Wytłumaczę się - miałam tylko kilku kochanków, nie oglądam cudzych penisów, nie
                        oglądam nawet polskiego porno, w szkole mnie nie uczyli, dalszych znajomych
                        wstydzę się spytać... NIE WIEM.
                        • lacido Re: obrzezanie 17.03.09, 23:42
                          jejku taka duża dziewczynka a pytać wprost nie potrafi ;)

                          Miałyście obrzezanych kochanków? - i masz pytanie jak ta lala :)))
                          • hsirk Re: obrzezanie 17.03.09, 23:46
                            no jak wprost to wprost. grzmocilas sie z pałą bez skorki ?
                            • lacido Re: obrzezanie 17.03.09, 23:48
                              nie
                              ale nie dysponuję zbyt dużą bazą danych ;) więc nie wiem czy moje osiągi są
                              miarodajne :P
                          • 2szarozielone Re: obrzezanie 17.03.09, 23:51
                            ale to nie musi być kochanek, może być znajomy, albo facet na tym forum może być
                            obrzezany - zadałam pytanie ogólnie i wydawało mi się, że jest zupełnie jasne.
                            Czy takie sytuacje po prostu bywają, zdarzają się. I jak często?
                            • bertrada Re: obrzezanie 17.03.09, 23:57
                              To załóż jeszcze jeden wątek z pytaniem kto jest obrzezany a kto nie. W
                              odpowiedzi wystarczy wpisać 'o' lub 'n/o' ;D
                              • hsirk Re: obrzezanie 18.03.09, 00:00
                                o kurwa, zaloze se sygnaturke...
                              • 2szarozielone Re: obrzezanie 18.03.09, 00:04
                                jajego :( tuż przed samym spaniem taki problem - czy ja czegoś nie kumam, czy
                                cały świat mnie nie rozumie :( mnie się wydawało, że sformułowałam "problem"
                                wystarczająco prosto :( I chodzi mi o jakis ogólny obraz i statystykę, i
                                porównanie kultury polskiej z maerykańską pod tym względem, i o (być może)
                                jakieś wieści o tym, czy powstaje nowa moda. U dosrosłych facetów. Albo na
                                rzezanie dzieci. Czy Polski uważają obrzezane penisy za atrakcyjniejsze, a jak
                                tak, to dlaczego? Jak to jest z tą estetyką? A nie o to, kto konkretnie, co nosi
                                w spodniach. Jakby mnie ktoś konkretny interesował to bym mu zadała pytanie na
                                priv - albo o nic nie pytała, tylko sprawdziła. Czy ja naprawdę musiałam to
                                wszystko pisać? :( Dobranoc... mam nadzieję, ze zasnę.
                                • funny_game Re: obrzezanie 18.03.09, 08:41
                                  Czy "zadałaś" to pytanie guglowi i specjalistycznym portalom, czy tylko tu na forum?
                            • lacido Re: obrzezanie 18.03.09, 00:00
                              ale jakie sytuacje?
                              jak ktoś jest obrzezany to fakt :)
                              poza tym nie wiem w jakiej sytuacji miałbym się dowiedzieć czy koledzy/znajomi
                              są obrzezani jeśli nie w łózkowej? ;)))
                              • hsirk Re: obrzezanie 18.03.09, 00:02
                                pod prysznicem
                                • lacido Re: obrzezanie 18.03.09, 00:03
                                  czepiasz się ;)
                              • 2szarozielone Re: obrzezanie 18.03.09, 00:06
                                Można o tym rozmawiać ze znajomymi... Ja z kumplami rozmawiam o różnych
                                rzeczach. Oni akurat nie są :P
                                WIEM, że jak ktoś jest obrzezany, to to jest fakt. Dlatego o to pytam i dlatego
                                wydawało mi się to proste i jasne :(
                                • hsirk Re: obrzezanie 18.03.09, 00:09
                                  fakt. na pytanie: czy jestes obrzezany? pewnie wiekszosc facetow
                                  odpowie bez nikakich. na pytanie: czy masz duzego? ooo, to juz inna
                                  bajka...
                                  • 2szarozielone Re: obrzezanie 18.03.09, 00:16
                                    Kurka wodna, nie gadam z facetem o tym, czy ma dużego - tylko czasami rozmawiamy
                                    o seksie, obyczajach, różnicach kulturowych. Oni mi opowiadają różne rzezcy z
                                    męskiego punktu widzenia, ja im z kobiecego. Pytanie o to, co sądzą o
                                    obrzezaniu, czy sami są, czy znają kogoś, kto jest, jakż to może stanowić
                                    różnicę dla faceta - to raczej nic nadzwyczajnego. Tak sądziłam. I myslałam, że
                                    tu się dowiem więcej, bo jednak kumpli mam kilku, z jednego miasta, z jednego
                                    środowiska, mało przekrojowo. A teraz już serio zaczynam myśleć, że jestem
                                    nienormalna.
                                    • hsirk Re: obrzezanie 18.03.09, 00:20
                                      dlaczego nienormalna???


                                      przeciez ci powiedzialem !!!

                                      POSIADAM NAPLETEK !!!

                                      CHYBA NORMALNY !!!
                                      • 2szarozielone Re: obrzezanie 18.03.09, 00:21
                                        no i się wydało, że założyłam ten wątek tylko po to, żeby się tego dowiedzieć :)
                                        • hsirk Re: obrzezanie 18.03.09, 00:23
                                          o cholera...


                                          anienienienienie. ja nie mam napletka. ani fiuta. ani uszu. w ogole
                                          nic nie mam.
                                • lacido Re: obrzezanie 18.03.09, 00:12
                                  jasne ze można tylko co mnie na boga obchodzi stan penisów moich znajomych ;)?
                                  • 2szarozielone Re: obrzezanie 18.03.09, 00:20
                                    Czyli bardziej obchodzą Cię penisy totalnych nienzajomych? Sama przecież
                                    założyłaś podobny wątek z identyczną inspiracją... O czym nie wiedziałam
                                    zresztą, bo nie lubię FM.
                                    Opowieści o penisach moich znajomych są bardzo ciekawe, dużo się nauczyłam i
                                    dowiedziałąm o męskiej psychice, osobowości i intelekcie. Wszystko wszak tam się
                                    mieści :P A tak serio - to taka sytuacja jak w omawianym serialu. Teoretycznie
                                    gdyby wyjść z założenia, że penisy i waginy znajomych oraz ich
                                    kochanek/kochanków nas nie obchodzą, to tego serialu by nie było ;]
                                    • lacido Re: obrzezanie 18.03.09, 00:28
                                      zgadza się :)
    • razzmatazzy Re: obrzezanie 17.03.09, 23:18
      Może tu są jakieś dane?
      obrzezanie.host247.pl/index.php
      • bertrada Re: obrzezanie 17.03.09, 23:28
        Ja też znalazłam ciekawe stronki. ;D
        www.stulejka.com/
        www.penis.com.pl/content.php?id=102
        www.the-penis.com/
      • 2szarozielone Re: obrzezanie 17.03.09, 23:42
        Po namysle stwierdzam, że nie chę obrzezanego. Z takim się nie da robić
        niektórych fajnych rzeczy :)
    • lacido Re: obrzezanie 17.03.09, 23:22
      przypomniał mi się mój wątek na facecie

      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=150&w=82057226&a=82057226
      • 2szarozielone Re: obrzezanie 17.03.09, 23:23
        Taaa, właśnie skończyłam ten odcinek :P
        • lacido Re: obrzezanie 17.03.09, 23:31
          he he
    • hsirk Re: obrzezanie 17.03.09, 23:36
      moga



      The cabin boy was Flipper
      He was a fuckin' nigger
      He stuffed his ass with broken glass
      And circumcised the skipper

      Friggin' in the riggin'
      Friggin' in the riggin'
      Friggin' in the riggin'
      There was fuck all else to do
    • hsirk mimo wszystko 17.03.09, 23:41
      chyba nie chcialbym byc obrzezany. bo podobno kazdemu z wiekiem
      obojetnieje lizanie wedzidla. ale pewnie tym obrzezanym bardziej :DDD
    • gapuchna Re: obrzezanie 18.03.09, 00:35
      Obrzezany lepiej służy kobiecie, nieobrzezany mnie się bardziej podoba. I to co
      wspomniałaś: można się śmiesznie bawić.
      generalnie różnica mało istotna.
      • milleniusz Re: obrzezanie 18.03.09, 00:41
        A nie jest czasem tak, iż uogólniasz na podstawie niereprezentatywnej próby
        statystycznej? Oczywiście nie namawiam do ustalenia (i przebadania) próby
        reprezentatywnej. Tylko do porzucenia uogólnień. :]

        Ech, powinienem spać, zamiast mądrzyć się na forum. ;)
        • gapuchna Re: obrzezanie 18.03.09, 00:58
          Nie, porównuję znane mi sytuacje. I szczerze: obrzezany służy dłużej - wiadomo,
          prawda. Nieobrzezany - śmieszniejszy, można nim zabawnie manipulować.
          • milleniusz Re: obrzezanie 18.03.09, 01:01
            gapuchna napisała:

            > Nie, porównuję znane mi sytuacje.

            Właśnie o tym mówię. Chcesz poczytać o sposobie doboru próby statystycznej by
            była reprezentatywna? Nie zmuszaj mnie, proszę. :]

            > I szczerze: obrzezany służy dłużej - wiadomo, prawda.

            Ech, trudno dyskutować z argumentami typu "wiadomo, prawda". Skoro wiadomo i
            prawda, to niech Ci będzie. :P

            • gapuchna Re: obrzezanie 18.03.09, 01:05
              Posłuchaj mnie.
              Ty nie możesz się wypowiadać, zawsze będziesz niereprezentatywny, gdyż problem o
              którym szara rozpoczęła rozważania, jest ci nieznany. ty nie masz doświadczeń w
              odbiorze, w estetyce. ty masz tylko swoje doznania, a to zupełnie co innego.

              Nie chcę ustalać standardu. Wypowiedziałam się tylko za siebie. Jedna sytuacja
              jest korzystna, druga milsza. Ot, taki problem. Najlepiej byłoby, gdyby można
              było montować lub demontować, w zależności od potrzeby chwili. Ale chyba jeszcze
              tego nie wymyślono, prawda?
              • milleniusz Re: obrzezanie 18.03.09, 01:13
                No więc -

                Zamiast ustosunkować się do całości Twojej wypowiedzi zadedykuję Ci Twoje własne
                słowa. Skoro nie chcesz się "ustalać standardu" i jeśli "wypowiadasz się tylko
                za siebie", to raczej unikaj stwierdzeń typu "wiadomo", "prawda", "obrzezany
                lepiej służy kobiecie", gdyż to wcale nie brzmi jakbyś chciała się wypowiadać za
                siebie, bądź nie ustalała standardów. Prawda? :)

                I oczywiście, że MOGĘ się wypowiadać.

                Zauważ proszę, że ja w ogóle nie odnoszę się do meritum. Sugeruję tylko, że
                ferujesz wyroki na podstawie miejskich legend i własnych NIEREPREZENTATYWNYCH
                doświadczeń.

                Moje doznania i doświadczenia są tutaj zupełnie nieistotne, bo nie o tym
                przecież mówimy.
                • gapuchna Re: obrzezanie 18.03.09, 01:16
                  Cholera, czepiasz się. A jesteś uboższy o wszystko: nigdy ie miałeś takiego i
                  takiego. I już.

                  Prosiłam cię wielokrotnie, byś mnie nie chwytał za słówka. Ty byś się na śp.
                  Mysią nadawał!
                  :D -> ostatecznie uśmiechnęłam się półgębkiem.
                  • gapuchna Re: obrzezanie 18.03.09, 01:18
                    Hej, ty! Ty imputujesz coś, co nie jest prawdą: przeczytaj mnie raz jeszcze:

                    "
                    Obrzezany lepiej służy kobiecie, nieobrzezany mnie się bardziej podoba. "

                    Gdzie ja w imieniu kobiet się wypowiadam? Gdzie ja mówię: wiadomo??? Millek, spać!
                    • milleniusz Re: obrzezanie 18.03.09, 01:31
                      gapuchna napisała:

                      > Hej, ty! Ty imputujesz coś, co nie jest prawdą: przeczytaj mnie raz jeszcze:

                      Ależ czytałem. Czytałem dokładnie.

                      > "Obrzezany lepiej służy kobiecie, nieobrzezany mnie się bardziej podoba."

                      "Wiadomo, prawda" mówisz tu, a powyższe zdanie jest złożone - drugiej części zupełnie się nie przyczepiłem, bo to Twoja opinia właśnie. Czepnąłem się pierwszej, bo jest uogólnieniem.

                      Tak mnie spać nie zagonisz. Jak się kłócę to lubię być precyzyjny. :P
                      • gapuchna Re: obrzezanie 18.03.09, 01:39
                        Ale ja ci ucieknę, bo tabletka działa od dobrych 10 minut. I sama nie rozumiem,
                        jakim cudem ja się jeszcze w pionie trzymam? Powinnam już być nieprzytomna.

                        Uciekła mi przepióreczka w proso, a ja za nią boso, oj dana dana....
                        • milleniusz Re: obrzezanie 18.03.09, 01:44
                          gapuchna napisała:

                          > Ale ja ci ucieknę, bo tabletka działa od dobrych 10 minut.

                          Aha, i nie rozumiem po co łykasz tę chemię. No.
                          • gapuchna Re: obrzezanie 18.03.09, 19:53
                            No to chodź i mnie uśpij. Głaskanie po plecach działa szybciej niż tabletka. No!
                  • milleniusz Re: obrzezanie 18.03.09, 01:27
                    gapuchna napisała:

                    > Cholera, czepiasz się.

                    Ale wiesz dlaczego? Jak piszesz do kogoś "posłuchaj mnie", to ustawiasz się w
                    pozycji protekcjonalnego, wszystkowiedzącego nauczyciela, który na dodatek
                    sugeruje, że przeciwnik Cię wcześniej nie słuchał. No to się aż prosi o kontrę.
                    No to masz. :P

                    > A jesteś uboższy o wszystko: nigdy ie miałeś takiego i takiego. I już.

                    To prawda. Ale nie trzeba włożyć ręki do ognia, by wiedzieć, że się poparzymy.
                    Tak samo nie muszę robić tych "badań" własno-za-przeproszeniem-ręcznie. :D

                    Wydaje mi się tylko, że nie masz prawa uogólniać. Weź pod uwagę inne czynniki
                    takie jak wiek, doświadczenie, kondycja fizyczna, etc. No i poza tym, żeby
                    rozciągać takie wnioski na całość populacji, to naprawdę trzeba by przebadać
                    setki facetów.

                    No chyba, że mówisz o subiektywnych odczuciach, ale o ile pamiętam napisałaś, że
                    "dłużej służy", a to jest obiektywne. A już same subiektywne, to w ogóle są
                    niemierzalne i niemożliwe do oderwania od innych czynników psychologicznych,
                    demograficznych, etc. Czyli chcę przez to powiedzieć, że jak kogoś bardziej
                    kochasz, czy bardziej Ci się podoba, to całość jego dokonań ocenisz lepiej.
                    Tutaj nie ma zupełnie możliwości zobiektywizowania tych doznań. Tak sądzę.

                    Wiem, upierdliwy jestem.

                    > Ty byś się na śp. Mysią nadawał!

                    A co to? :P

                    > :D -> ostatecznie uśmiechnęłam się półgębkiem.

                    Ja też. Zaraz idziemy spać. Grzecznie i niepokłóceni. :)
                    • gapuchna Re: obrzezanie 18.03.09, 01:37
                      ul.Mysia to chyba - o ile się nie trzepnęłam - była tam kontrola publikacji.

                      Ok, masz rację, brzmi protekcjonalnie. Ale ty z lekka upierd...liwy jesteś,
                      należało ci się.
                      Millek, nic mi do tego, czy ty to robisz ręcznie, mechanicznie czy z pomocą osób
                      drugich. Jestem tolerancyjna do bólu.

                      To że dłużnej służy, to i wypróbowane i opisane w literaturze fachowej. No ale
                      powiem ci tak: i taki i taki służył dobrze, wytrwale i w pocie czoła starając
                      się by dojść do tego samego the endu. Pozytywnego dla mnie.

                      Doświadczenie, wiek, było po stronie obrzezanego. No to już sama nie wiem,
                      skołowałeś mnie. Generalnie tak, masz rację: jak kogoś kocham, to uważam, ze
                      jest the best i nikt mu się nie równa. Amen. Aha! - i to nie jest żaden
                      subiektywizm, tylko czystej wody obiektywizm. Zdaje się ze mylisz pojęcia, ale
                      wybaczam ci, pora późna.

                      Tak, żegnam cię słodko - ale nie czule (kara musi być)
                      • milleniusz Re: obrzezanie 18.03.09, 01:43
                        gapuchna napisała:

                        > ul.Mysia to chyba - o ile się nie trzepnęłam - była tam kontrola publikacji.

                        O, to mój ulubiony urząd! Zaraz sobie o tym poczytam. :D

                        > To że dłużnej służy, to i wypróbowane i opisane w literaturze fachowej.

                        A to poczytam i ewentualnie odszczekam. Ale sobie nie obetnę... :P

                        > Tak, żegnam cię słodko - ale nie czule (kara musi być)

                        Ta, idziemy spać, ale jeszcze się jutro, czy kiedyśtam przyczepię, bo pomyliłaś
                        zupełnie subiektywizm z obiektywizmem. Cała ta miłość, chemia i te wszystkie
                        endorfiny nic nie mają wspólnego z obiektywizmem. Chcesz zapytać - na przykład,
                        pierwszy z brzegu - Kazia?

                        Słodkich snów. :]
                        • gapuchna Re: obrzezanie 18.03.09, 19:52
                          Czepiaj się - byle logicznie, a nie upierdliwie :DDDD

                          Słodkiego wieczoru :}
                          • milleniusz Re: obrzezanie 18.03.09, 23:53
                            gapuchna napisała:

                            > Czepiaj się - byle logicznie, a nie upierdliwie :DDDD

                            Przecież czepiałem się logicznie. To Ty się obżarłaś tych tabletek i Ci iloraz
                            przysiadł. :P

                            > Słodkiego wieczoru :}

                            I wzajemnie. :]
                            • gapuchna Re: obrzezanie 19.03.09, 00:45
                              Nie, każde twoje czepnięcie się, jest nielogiczne. Logicznie to byłoby jakieś
                              wyznanie. A nie nawracanie mnie na jedyną słuszną drogę. Millus, nie znasz się
                              na kobietach.....
    • wiarusik Re: obrzezanie 18.03.09, 01:56
      wyyy...brudne...PTASZYSKA!
    • ignatz Re: obrzezanie 18.03.09, 08:05
      Pewnie że są. Prawie wszyscy, którzy mieli stulejkę.
    • barshtchu Re: obrzezanie 18.03.09, 10:55
      Świetny wątek. :p A jaki kontrowersyjny... :p Po prostu wymiatasz,
      jesteś super, marzę o takiej dziewczynie jak ty. ;p Jak ty to
      robisz, że jesteś taka fajna? ;p Gdzie cię można spotkać? ;p
      • lacido Re: obrzezanie 18.03.09, 13:50
        yyy to nie mnie szukasz, czuje się zawiedziona
        ;))))
        • barshtchu Re: obrzezanie 18.03.09, 15:05
          Kochanie, to nie tak jak myślisz. ;) To był tylko taki żart. Napisz
          ten plan i spotkajmy się w końcu.
          • lacido Re: obrzezanie 18.03.09, 15:09
            <lol>

            biznesplan? ;)
            • barshtchu Re: obrzezanie 18.03.09, 15:21
              Hm...
              • lacido Re: obrzezanie 18.03.09, 15:26
                łął
                zamyśliłeś się? ja to potrafię dać do myślenia :P

                wracając do planowania to bardzo skomplikowane bo u mnie plany sie nigdy nie
                sprawdzają a układanie planu żeby się nie sprawdził a wyszło ok to ciężka praca ;)
                • barshtchu Re: obrzezanie 18.03.09, 15:36
                  Bla, bla, bla. Nie szkoda ci czasu na takie głupoty? :/
                  • lacido Re: obrzezanie 18.03.09, 15:38
                    hmmm
                    skoro rozmowę z Tobą uważasz za głupotę... ;)
                    • barshtchu Re: obrzezanie 18.03.09, 15:44
                      Mam wrażenie, że ganiasz za mną po forum tylko po to, żeby na końcu
                      powiedzieć "spadaj głąbie, hehe".
                      • lacido Re: obrzezanie 18.03.09, 19:15
                        No nieeeeeeeeeeee

                        następny, który myśli że za nim ganiam ;))) i tak jest zawsze ;/
                      • lacido Re: obrzezanie 18.03.09, 19:26
                        rozumiem, że wolałbyś taki obrót sytuacji:

                        www.youtube.com/watch?v=MrYuPFiQMQk
                        ;))))
                        • barshtchu Re: obrzezanie 18.03.09, 21:23
                          Jasne, możesz mi przesłać swoje nagie fotki?
                          • lacido Re: obrzezanie 18.03.09, 21:25
                            od razu nagie? nie będzie ściemy: masz takie ponętne usta.. bla bla bla, twoje
                            oczy mają kolor piwa bla bla bla ;DDD
                            • barshtchu Re: obrzezanie 18.03.09, 21:34
                              A, no tak, przepraszam, masz takie ponętne usta, twoje oczy mają
                              kolor piwa... To jak z tymi fotkami?
                              • lacido Re: obrzezanie 18.03.09, 21:37
                                sięgnę po czerwony długopis: t(przekreślone a obok "T")woje ...

                                z żalem zawiadamiam, że takowych nie posiadam ;)
                                • barshtchu Re: obrzezanie 18.03.09, 21:42
                                  To kup sobie i załóż odpowiednie szkła kontaktowe i będzie pasować.
                                  To co z tymi fotkami?
                                  • lacido Re: obrzezanie 18.03.09, 21:47
                                    hmmm mam sobie nagie zdjecia kupić???

                                    Coś się tych fotek uczepił? :)

                                    PS czy tylko My piszemy tu dziś?
                                    • barshtchu Re: obrzezanie 18.03.09, 21:54
                                      Oj, chyba miała miejsce pewna nadinterpretacja z mojej strony... Ale
                                      nic to.
                                      Powiem wprost: chcę cię przelecieć.

                                      PS Co masz na myśli?
                                      • lacido Re: obrzezanie 18.03.09, 21:56
                                        barshtchu napisał:

                                        > Oj, chyba miała miejsce pewna nadinterpretacja z mojej strony...

                                        a czego ona dotyczyła?

                                        > Powiem wprost: chcę cię przelecieć.

                                        ach te literówki. ale zrozumiałam chcesz się przelecieć? ale ja nie dysponuje
                                        żadnym lotnym środkiem transportu ;)

                                        > PS Co masz na myśli?

                                        jakoś słaby tu ruch dziś
                                        • barshtchu Re: obrzezanie 18.03.09, 22:03
                                          > > Oj, chyba miała miejsce pewna nadinterpretacja z mojej strony...
                                          >
                                          > a czego ona dotyczyła?
                                          A czy to ważne, skoro chcę cię tylko bzyknąć?

                                          >
                                          > > Powiem wprost: chcę cię przelecieć.
                                          >
                                          > ach te literówki. ale zrozumiałam chcesz się przelecieć? ale ja
                                          nie dysponuje
                                          > żadnym lotnym środkiem transportu ;)
                                          Tak ci się tylko wydaje, masz pod brzuchem pewną dziurę, którą można
                                          śmiało wykorzystać do lotów.

                                          >
                                          > > PS Co masz na myśli?
                                          >
                                          > jakoś słaby tu ruch dziś
                                          A tam, wydaje ci się.
                                          • lacido Re: obrzezanie 18.03.09, 22:05
                                            w sumie masz rację

                                            nie ważne

                                            chcesz się bzykać w ciemno?
                                            • barshtchu Re: obrzezanie 18.03.09, 22:19
                                              lacido napisała:

                                              > w sumie masz rację
                                              >
                                              > nie ważne
                                              No dobra, chodziło o kolor oczu, reszty sama się domyśl.
                                              >
                                              > chcesz się bzykać w ciemno?
                                              >
                                              No przecież prosiłem o fotki. Nie no, zakładam, że jesteś śliczna i
                                              apetyczna. A jeśli nie, to przecież chyba mnie nie przywiążesz do
                                              łóżka i nie zgwałcisz. Poza tym mam też trochę innych obaw i
                                              musiałbym przynajmniej przez chwilę z tobą porozmawiać.
                                              • lacido Re: obrzezanie 18.03.09, 22:22
                                                nie miałam na myśli tak dosłownie w ciemno ;)

                                                > Nie no, zakładam
                                                A i radziłabym Ci się nie zakładać ;)

                                                >A jeśli nie, to przecież chyba mnie nie przywiążesz do
                                                > łóżka i nie zgwałcisz.

                                                nie możesz wykluczyć takiej opcji

                                                > Poza tym mam też trochę innych obaw

                                                jejku tchórzysz? ;)

                                                > musiałbym przynajmniej przez chwilę z tobą porozmawiać.

                                                no to dawaj ;)
                                                • barshtchu Re: obrzezanie 18.03.09, 22:29
                                                  > > musiałbym przynajmniej przez chwilę z tobą porozmawiać.
                                                  >
                                                  > no to dawaj ;)
                                                  Przez samo pisanie raczej ciężko to sprawdzić.
                                                  • lacido Re: obrzezanie 18.03.09, 22:30
                                                    a co chcesz sprawdzać ;>?
    • sundry Re: obrzezanie 18.03.09, 11:00
      Jak widać w tym wątku:

      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=520&w=70332041&s=0
      obrzezanie jest czymś absolutnie fantastycznym;)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka