prom_do_szwecji
29.03.09, 23:37
bo nie mogę się pozbierać. W piątek w pubie napadła na mnie jakaś
wariatka. Pijana na pewno, być może naćpana. Siedziałam przy piwku z
kumplem, nagle baba podszla do nas, zaczęła nas obrażać, przewróciła
stolik i zaczęła mnie szarpać za włosy. Zbiegła się obsługa, nie
mogli jej wyprowadzić. Rzucała się na ludzi i rozbijała szklanki.
Coś strasznego, do tej pory jestem przerazona. Myślałam, że takie
rzeczy to tylko na filmach :(