Dodaj do ulubionych

a propos szczyla historyka

31.03.09, 21:37
nie rozpedzajcie sie tak mocno. co innego szczyl, co innego prawda.
a ta jaka jest nikt nie wie.


problem w tym ze w polsce prawde mowia najczesciej oszolomi. i tak
sie w tym zapedzaja i taka farse z niej robia, ze po prostu prawda
robi sie niewiarygodna.

walesa wcale nie jest taki czysciutki... ja pamietam tamte czasy.
pamietam, jak pozostalosci po PZPR lezaly i kwiczaly, trzeba bylo
tylko dobic... a co zrobil walesa? z niewiadomych nikomu powodow
zaczal podpierac lewa noge... on i jego banda doradcow udawali ze
nie widza jak szybko pozostalosci zakladaja nowa partie i... łącza
sie w koalicje wyborcza z ZNP !!! bo oni mieli baze, strukture,
biura etc... to wszystko dzialo sie pod czujnym okiem walesy, ktory
udawal ze niczego nie widzi. potem jak juz podawal kwasniewskiemu
noge, bakal cos ze nie wiedzial ze to tak sie potoczy... blebleble.
gowno prawda.

jacek kurski to oszolom. ale... ogladaliscie film "nocna zmiana"
upubliczniony przez niego? fragmenty w teledysku kazika "panie
waldku, pan sie nie boi". sluchaliscie rozmow jak i o czym tam
gadali?

co to bylo? to byl lajtowy wewnetrzny zamach stanu.

czy walesa byl bolkiem? nikt nie wie. ale na zjezdzie solidarnosci
gdzie wybierano walesa kontra rulewski podobno chyba co trzeci
delegat byl wtyka. naprawde uwazacie ze najlepiej chyba
zorganizowana organizacja w historii powojennej polski (SB),
dysponujaca nieograniczonym aparatem przymusu i nieograniczonymi
informacjami na temat praktycznie kazdego tak dala sobie zrobic
przewrot ??? bez jaj. ustroje nie upadaja, bo sa zle. ustroje
BANKRUTUJA. i ten zbankrutowal. ale ci co nim dyrygowali to
wiedzieli. i musieli cos zrobic, zeby spasc na cztery lapy. co
zreszta uczynili.

pamietacie o co tak naprawde zawrzalo w stoczni? nie chodzi mi o
gornolotne slowa, ojczyzna blablabla... poszlo o anne walentynowicz.
i jest troche nie halo ze jej dano starzec sie w nedzy i zrobic z
niej wariatke. to ona byla symbolem, a nie czlowiek z
akumulatorowni.

nawiasem mowiac, najwiekszym przelomowym wizjonerem- ekonomista nie
byl zaden balcerowicz, tylko rakowski, co wdrozyl najlepsza ustawe
gospodarcza autorstwa wilczka, jaka polska dotad miala. wszystko, co
zrobily sejmy od tamtego czasu, to tylko notoryczne tego psucie. i
co, tez bez powodu?

fakt, 24 letni pajacyk napisal ksiazke o czyms o czym nie mam
pojecia. pewnie ktos mu kazal. bez sensu. do wyrzygania.


ale czy rzeczy, ktore najbardziej wszystkich burza, sa nieprawda,
tego taki pewien nie bylbym.
Obserwuj wątek
    • szwagier_z_niemodlina Re: a propos szczyla historyka 31.03.09, 21:46
      No to jezeli sie nie wie jak bylo, a nie ma mocnych dowodow, to sie nie obrzuca
      nikogo blotem, co nie?
      Szczegolnie jak to jest ktos kto ma swoje miejsce po jasnej stronie historii
      wlasnego kraju.

      Walese - prezydenta odroznialbym od Walesy do 1990 roku.

      PS. Wszystko co jest robione przez Kurskiego, ten film wlaczajac, od razu
      poddaje filtracji. Facet jest, wg samego siebie, bullterriem panow Kaczynskich i
      facetem od czarnej propagandy.Takim gosciom zwyklem nie wierzyc nawet kiedy
      mowia ze dwa a dwa jest cztery.

      PS.' Najbardziej wieloznaczne zdanie w jezyku polskim "cos w tym jest" :-)
      • hsirk Re: a propos szczyla historyka 31.03.09, 21:49
        szwagier_z_niemodlina napisał:

        > No to jezeli sie nie wie jak bylo, a nie ma mocnych dowodow, to
        sie nie obrzuca
        > nikogo blotem, co nie?

        co do tego masz racje i ja niczego innego nie twierdze.

        > Szczegolnie jak to jest ktos kto ma swoje miejsce po jasnej
        stronie historii
        > wlasnego kraju.

        i tu pytam: gdzie to miejsce po jasnej stronie?
        >
        > Walese - prezydenta odroznialbym od Walesy do 1990 roku.
        >
        > PS. Wszystko co jest robione przez Kurskiego, ten film wlaczajac,
        od razu
        > poddaje filtracji. Facet jest, wg samego siebie, bullterriem panow
        Kaczynskich
        > i
        > facetem od czarnej propagandy.Takim gosciom zwyklem nie wierzyc
        nawet kiedy
        > mowia ze dwa a dwa jest cztery.

        ale film ogladales?
        >
        > PS.' Najbardziej wieloznaczne zdanie w jezyku polskim "cos w tym
        jest" :-)
        • szwagier_z_niemodlina Re: a propos szczyla historyka 01.04.09, 08:38
          hsirk napisał:


          > > Szczegolnie jak to jest ktos kto ma swoje miejsce po jasnej
          > stronie historii
          > > wlasnego kraju.
          >
          > i tu pytam: gdzie to miejsce po jasnej stronie?

          Pytasz czy w ogole jest jasna strona?

          (..)
          > ale film ogladales?

          Tak. I "Lewy czerwcowy tez znam". Jak sie jest odsuwanym od wladzy w wyniku
          utraty wieksozsci w parlamencie to niektorzy maja to za zamach stanu.
          Berlusconiemu tez jest taka postawa bliska.

          > >
          > > PS.' Najbardziej wieloznaczne zdanie w jezyku polskim "cos w tym
          > jest" :-)
          >
          >
    • gapuchna Re: a propos szczyla historyka 31.03.09, 21:49
      Walentynowicz to jeszcze inny problem.
    • catthe Re: a propos szczyla historyka 31.03.09, 21:50
      Dość często mi z Hsirkiem nie po forumowej drodze ale tutaj się
      zgadzam bardzo. Dziwi mnie to bezkrytyczne spojrzenie na Wałęsę
      nawet mądrych osób. Nie bez przyczyny to właśnie on stal na czele
      tego całego wielkiego przełomu i nie bez przyczyny nikomu ze starej
      ekipy rządzących i innych działaczy nic się nie stało. Nikt za nic
      nie odpowiedział. Plus to, że dostali ciepłe posadki w przeróznych
      instytucjach czy spółkach.
      • thank_you Re: a propos szczyla historyka 31.03.09, 21:55
        Okrągły Stół był formą przekazania władzy. Jest coś za coś. Za darmo tego nie dali. Dostali bezkarność i można uznać uwłaszczenie majątków. Wielu to oburza, ale nie lepiej było zrobić tak niż czekać na rozlew krwi ewentualnie "dać zdechnąć komunizmowi" - ale tutaj mamy doskonały przykład jak długo zdycha komunizm na Kubie czy w Korei Pn. Jeśli komunizm zdychałby kolejne 20 lat, to byłyby społeczne rozruchy czy protesty, a które musiałyby być tłumione terrorem. Co się bardziej kalkulowało?
        • catthe Re: a propos szczyla historyka 31.03.09, 22:03
          Tym, którzy przypłacili tę walkę życiem czy zdrowiem nie o takie
          obalenie władzy chodziło. I nie o taką Polskę na pewno im chodziło.
          Jedni gineli, drudzy układali się z czerwonymi przy wódce w
          Magdalence. To jest zdrada tych na których plecach doszli do władzy
          i kasy tzw. liderzy solidarności.
          I jeśli to było coś za coś to niech to wreszcie wprost powiedzą a
          nie pieprzą jacy to oni są bohaterzy. Układać się i robić takie dile
          to każdy głupi potrafi.
          • thank_you Re: a propos szczyla historyka 31.03.09, 22:07
            A o jaką Polskę im chodziło? Socjalizm już mieli. Mieli go przez 30 lat. Chodziło chyba o wolny i demokratyczny kraj. Lepszy byłby rozlwe krwi? Lub dalsze trwanie w maraźmie?

            A tych "każdych głupich" zbyt wiele pod koniec lat 80-tych nie było.
            • gapuchna Re: a propos szczyla historyka 31.03.09, 22:09
              dajcie spokój, Kuroń 9 lat w więzieniu przesiedział, a potem się go gnoiło. No,
              my to potrafimy.... :(
              • thank_you Re: a propos szczyla historyka 31.03.09, 22:12
                Takie było życie.
            • catthe Re: a propos szczyla historyka 31.03.09, 22:14
              thank_you napisała:

              > A o jaką Polskę im chodziło? Socjalizm już mieli. Mieli go przez
              30 lat. Chodzi
              > ło chyba o wolny i demokratyczny kraj. Lepszy byłby rozlwe krwi?
              Lub dalsze trw
              > anie w maraźmie?

              Przykład pierwszy z brzegu-nie o taką wolną Polskę walczyli,w której
              oprawcy unikneli odpowiedzialności/mieli dobrą prace/wysokie pensje
              i emrytury a ofiary, często podupadłe na zdrowiu musiały żyć za 600
              czy 800zł. To nie ma nic wspólnego ze sprawiedliwością, to jest
              normalna zdrada ideałów i ludzi.
              I żeby jeszcze to coś za coś o którym mówisz gwarantowało wszystkim
              walczącym kase i pozycje za cenę ułożenie się z wrogami ale nie, te
              przywileje to tylko dla niektórych.
              • thank_you Re: a propos szczyla historyka 31.03.09, 22:31
                Sprawiedliwość? Po równo wszystkim? Szumne słowa i hasła. Chcieliśmy mieć demokrację i kapitalizm to mamy. Jeden ma zdolności, inny nie ma. Co mnie obchodzi, że jeden z drugim się uwłaszczył? Dzięki temu "układowi" mogę żyć w wolnej Polsce, mogę iśc do sklepu i kupić sobie co chcę. Mogę rozmawiać z Tobą na takie tematy, bez groźby, że skończę na 48 h na dołku.
                • hsirk Re: a propos szczyla historyka 31.03.09, 22:39
                  > Sprawiedliwość? Po równo wszystkim?

                  ejze, stop. nie myl pojec. sprawiedliwosc nie znaczy po rowno
                  wszystkim.


                  Chcieliśmy mieć demok
                  > rację i kapitalizm to mamy.

                  tu tez sie nie zgodze. nie mamy ani jednego ano drugiego we
                  wlasciwym znaczeniu tych slow. mamy jakies dziwne twory pod tymi
                  nazwami. kwestia semantyki.


                  kapitalizm mielismy w 89. teraz juz dawno nie.

                  demokracja czyli rzady ludu? znaczy je lud jest reprezentowany w
                  sejmie? bez jaj. mamy system partyjny - bo po pierwsze konstytucja
                  nie do konca dobra, po drugie nierespektowana...
                  • thank_you Re: a propos szczyla historyka 31.03.09, 22:45
                    Ja zadałam pytanie. Catthe operuje pojęciami - oprawca bogaty (pewnie zdrowy), a ofiara biedna, często chora. No błagam.

                    "Demokracja jest najgorszym z systemów, ale lepszego nie znam". Winston Churchill. Nie mam nic do dodania w tym temacie.

                    Oczywiście, że w 89 r. był kapitalizm w najczystszej postaci. Każdy robił co chciał, jednego wzniosło to na wyżyny, inni spadli głęboko w dół. A aktualnie? Jest co jest. Nie ma pełnej wolności, są tysiące ustaw ograniczające działania przedsiebiorców, ale co byś nie mówił, to jest właśnie kapitalizm.
                    • hsirk Re: a propos szczyla historyka 31.03.09, 22:48
                      thank_you napisała:

                      > Ja zadałam pytanie. Catthe operuje pojęciami - oprawca bogaty
                      (pewnie zdrowy),
                      > a ofiara biedna, często chora. No błagam.
                      >
                      > "Demokracja jest najgorszym z systemów, ale lepszego nie znam".
                      Winston Churchi
                      > ll. Nie mam nic do dodania w tym temacie.

                      jasne. tylko to co mamy, to nie demokracja. nie mam nic wiecej do
                      dodania w tym temacie.
                      >
                      > Oczywiście, że w 89 r. był kapitalizm w najczystszej postaci.
                      Każdy robił co ch
                      > ciał, jednego wzniosło to na wyżyny, inni spadli głęboko w dół. A
                      aktualnie? Je
                      > st co jest. Nie ma pełnej wolności, są tysiące ustaw ograniczające
                      działania pr
                      > zedsiebiorców, ale co byś nie mówił, to jest właśnie kapitalizm.

                      nie. to jest eurosocjalizm raczej.
                      • thank_you Re: a propos szczyla historyka 31.03.09, 22:52
                        To nazwij to, co jest teraz.

                        Eurosocjalizm? Po części się z Tobą zgadzam ;-) Eurosocjalizm kapitalistyczny :D
          • milleniusz Re: a propos szczyla historyka 31.03.09, 22:11

            > Jedni gineli, drudzy układali się z czerwonymi przy wódce w Magdalence.

            Trochę odpływasz. Ci co układali się w Magdalence przy wódce, to akurat Ci sami co mieli szansę wcześniej zginąć. A robienie im zarzutu z tego, że przeżyli jest chyba trochę nie na miejscu.

            Ja wiem, że historia wygląda lepiej, gdy wszystkie kamienie się rzuci na szaniec i wszystkie perły da na pożarcie wieprzom, ale my już trochę nieudanych powstań mieliśmy. Czy naprawdę byłabyś usatysfakcjonowana bardziej, gdyby zamiast układu było coś w rodzaju rewolucji?

            Może dzięki temu dilowi, który każdy potrafiłby zrobić, jest nas teraz trochę więcej i trochę bardziej.

            Tak ja to widzę.
            • hsirk Re: a propos szczyla historyka 31.03.09, 22:22
              > Może dzięki temu dilowi, który każdy potrafiłby zrobić, jest nas
              teraz trochę w
              > ięcej i trochę bardziej.


              tak. ale ja to widze troche inaczej. choc, zasadniczo mam w dupie.
              dbam o krisha. i tyle.


              to nie byl dil i nie w magdalence. to byla konicznosc i karty
              rozdano grajacym wczesniej. a bank trzymal...

              no na pewno nikt ze strony solidarnosci.

              to byla raczej propozycja nie do odrzucenia.
              • gapuchna Re: a propos szczyla historyka 31.03.09, 22:32
                PZPR wiedziało, ze Rosja tonie, a bez niej, nic by nie znaczyli. To prawda.
            • catthe Re: a propos szczyla historyka 31.03.09, 22:28
              milleniusz napisał:

              > Trochę odpływasz. Ci co układali się w Magdalence przy wódce, to
              akurat Ci sami
              > co mieli szansę wcześniej zginąć. A robienie im zarzutu z tego,
              że przeżyli je
              > st chyba trochę nie na miejscu.

              W ogóle nie to chciałam powiedzieć ale Ty dość często mnie nie
              rozumiesz jak gadamy o polityce:P
              Chodzi o to, że walka niektorych poszła na marne bo paru kolesiom
              chciało się układać. Ot co. A jak już im się chciało i tak jest
              lepiej to niech chociaż to powiedzą. A jakby byli tacy w porządku to
              by zadbali o ludzi, którzy walczyli razem z nimi a nie zapomnieli o
              nich w pięc minut po dojściu do władzy. Teraz czaisz?
              • milleniusz Re: a propos szczyla historyka 31.03.09, 22:36
                catthe napisała:

                > Teraz czaisz?

                Kumam bazę. Ale Hsirek tam powyżej mówi, że to było nieuniknione i ultimatum. Ty
                mówisz, że to było do uniknienia i zdrada. Ja mówię, że to było do uniknienia za
                cenę stagnacji i kolejnego dekady gnicia, albo za cenę walki zbrojnej.

                Zaryzykowałbym tezę, że za 50 lat Okrągły Stół będzie pamiętany jako wielki
                sukces transformacji. Tak naprawdę w historii parę przekrętów, czy kilku
                nieskazanych przestępców jakoś się wtopi w całość. Wydaje mi się, że tych
                nadużyć nie było aż tak wiele, a ceny innych dróg były znacznie wyższe.

                Wystarczy spojrzeć na transformacje krajów za naszą wschodnią granicą - tam
                dopiero nastąpiło uwłaszczenie władzy na majątku publicznym. A z krajów Europy
                Centralnej, oprócz Rumunii, wszędzie transformacja przebiegła raczej bezkrwawo i
                raczej bez wielkich kradzieży. Akurat nie sądzę, że model Rumuński był lepszy od
                naszego.
                • hsirk Re: a propos szczyla historyka 31.03.09, 22:43
                  wiesz mille, noc 4 czerwca 1989 spedzilem liczac glosy w komisji
                  wyborczej jako maz zaufania pewnego pana z solidarnosci. znam tamta
                  sytuacje, wiem co mowil na spotkaniach, wiem co sie stalo potem.
                  rowniez z nim.


                  nawiasem mowiac, kurwa, przez to zajebalem egzamin z mechaniki
                  budowli.
                  • thank_you Re: a propos szczyla historyka 31.03.09, 22:47
                    Jest wolność słowa. Powiedz co wiesz. Podziel się z nami. Już jest taki jeden który mówi "Wiem, ale nie powiem". Chyba starczy ;-)
                    • hsirk Re: a propos szczyla historyka 31.03.09, 22:51
                      tego sie nia da opowiedziec w kilku zdaniach. jak sie kiedys upijemy
                      to ci powiem. nic specjalnego. ale wystarczylo, by mnie zagorzalego
                      zwolennika solidarnosci najpierw zastanowic, potem troche otrzezwic
                      i zobojetnic.
                      • thank_you Re: a propos szczyla historyka 31.03.09, 22:54
                        Ok, trzymam Cię za słowo. To musi być ciekawe :-)))
                        • hsirk Re: a propos szczyla historyka 31.03.09, 23:04
                          e tam ciekawe. zycie. ani biale, ani czarne.
                          • thank_you Re: a propos szczyla historyka 31.03.09, 23:05
                            Dla mnie ciekawe. Bo właśnie życie :-)
                  • milleniusz Re: a propos szczyla historyka 31.03.09, 22:51
                    Ależ ja nie mówię, że nie znasz. Pokazuję tylko, że każdy ma na to inny pogląd.

                    Z drugiej strony nie darzę bezkrytycznym zaufaniem historii ludzi, którzy mają
                    bezpośredni wgląd w jakąś sytuację - co działa in plus - ale z drugiej strony są
                    w nią na tyle zaangażowani, że niekoniecznie są bezstronni, a z jeszcze innej
                    strony ten ich wgląd stanowi drobny wycinek całości układanki.

                    Znowu wracamy do historyków, których zadaniem jest poukładanie tego w całość.
                    Bezstronną. O ile historia w ogóle potrafi być bezstronna.
                    • hsirk Re: a propos szczyla historyka 31.03.09, 23:00
                      ale ja sie nie znam. widzialem tylko paru ludzi tak patrze i usiluje
                      znalezc wspolny mianownik. wnioski chyba nie sa budujace. ale, jak
                      powiedzialem mam to w dupie. i inne priorytety.
                      • milleniusz Re: a propos szczyla historyka 31.03.09, 23:16
                        Też staram się patrzeć i zrozumieć. Może na bezstronną ocenę jeszcze za wcześnie. Zobaczymy.
    • 2szarozielone Re: a propos szczyla historyka 31.03.09, 21:54
      Nie ma w historii czystych przewrotów, ani krystalicznych bohaterów. Tworzenie
      historii jest brudne i pokrętne, pełne manipulacji. Ale narody/społeczeństwa
      potrzebują jednoczących mitów.

      Zastanawiam się, czy mieszanie najnowszej historii, polityki i publicznego
      dążenia do prawdy - ma tak naprawdę jakiekolwiek pozytywne aspekty. Tak zimno i
      nawet cynicznie patrząc. Okiem zblazowanego socjologa.

      Na razie wywalczyliśmy tyle, że dla całego świata koniec komunizmu to rozwalenie
      muru berlińskiego, a nie Solidarność i Wałęsa. No ale - walczymy o Prawdę. A jak
      ją wywalczymy i ujawnimy, to... będziemy z siebie bardzo bardzo dumni. Taaaak.
      • hsirk Re: a propos szczyla historyka 31.03.09, 21:57
        > Na razie wywalczyliśmy tyle, że dla całego świata koniec komunizmu
        to rozwaleni
        > e
        > muru berlińskiego, a nie Solidarność i Wałęsa


        tu akurat i tak nie mielismy szans. silniejsi wzieli sobie i tyle.
        ani nasza wina, ani zasluga.
        • gapuchna Re: a propos szczyla historyka 31.03.09, 22:01
          nie silniejsi, a obrotniejsi. Takiej sympatii, jaką miała Polska i Polacy za
          bezkrwawą wiosnę 1989 roku - nie mieliśmy nigdy wcześniej i chyba nie będziemy
          mieli prędko.
          • hsirk Re: a propos szczyla historyka 31.03.09, 22:03
            sumpatii medialnej. bo sie dobrze chwilowo sprzedawalo. a potem
            znowu wrocilismy do normalnosci i pokazano nam kto ma sile.
            • gapuchna Re: a propos szczyla historyka 31.03.09, 22:05
              Nam pokazano - czy to my pozwalamy, raz za razem - sobie pokazywać?
              • thank_you Gapciu :-) 31.03.09, 22:11
                Mam pytanie - znasz jakieś ciekawe publikacje na temat WiN?
                • gapuchna Re: Gapciu :-) 31.03.09, 22:14
                  Nie, więcej ci Vertigo5 podpowie. Znam tylko ogólniki.
                  • thank_you Re: Gapciu :-) 31.03.09, 22:21
                    A kto to jest vertigo5? Gdzie go/ją znaleźć?
                    • gapuchna Re: Gapciu :-) 31.03.09, 22:24
                      dziś kłócił się ze mną:)
                    • gapuchna Re: Gapciu :-) 31.03.09, 22:24
                      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=64121&w=93453346

                      - o tutaj!
                      • thank_you Re: Gapciu :-) 31.03.09, 22:35
                        Dzięki, założyłam właśnie okolicznościowy wątek :-)
        • thank_you Re: a propos szczyla historyka 31.03.09, 22:03
          Niemcy skupili się na swoim murze, a Polacy skupiają się na wewnętrznej kłótni i sączeniem co chwila wycieków, zamiast otworzyć archiwa, przewałkować to co trzeba i zamknąć raz na zawsze ten temat.
          • hsirk Re: a propos szczyla historyka 31.03.09, 22:04
            tu masz racje. dlaczego tego nie zrobiono? nalezaloby zapytac
            walese...
            • thank_you Re: a propos szczyla historyka 31.03.09, 22:09
              Wałęsę? To są pytania do wszystkich rządzących przez te lata.
            • 2szarozielone Re: a propos szczyla historyka 31.03.09, 22:11
              Dasz sobie łeb uciąć, że gdyby zrobiono - to by było lepiej?
              Ja przyznam szczerze, że zwyczajnie nie wiem.

              Chociaż w sumie - gdyby na samym początku albo wszystkie akta ujawniono - albo
              zalano betonem - to przynajmniej teraz byłoby więcej energii na zajęcie się
              czymś konstruktywnym.
              • thank_you Re: a propos szczyla historyka 31.03.09, 22:13
                A kto to może wiedzieć?

                Przynajmniej nie byłoby takich akcji jak teraz, że gdy ktoś zaczyna się wychylać z piekiełka, to od razu pojawiają się "informacje" że są na niego akta. Nosz kurdę.
                • 2szarozielone Re: a propos szczyla historyka 31.03.09, 22:21
                  Ja jestem tym zwyczajnie zmęczona. Mam w rodzinie dużo opozycjonistów,
                  ryzykujących na rózne sposoby w walce z komuną. Jedynym wyjątkiem wśród nich,
                  wierzącym w 100% w spiskową teorię Okrągłego Stołu, wietrzącą wszędzie agentów,
                  wierzącą absolutnie, że "agent" i "SB" to odpowiedź na wszystkie problemy Polski
                  (20 lat później) - jest wujek, który od upadku komuny praktycznie cały czas
                  pozostaje bezrobotny i sfrustrowany, każda praca jest poniżej jego godności, a
                  jego rodzinę utrzymuje z bardzo skromnej pensji żona.
                  On pisze wspomnienia, w których zamierza udowodnić, że przyczyną jego klęsk i
                  niepowodzeń jest "szara sieć" (że zacytuję klasyka).

                  Moim skromnym zdaniem, gdyby wziął dupę w troki i zabrał sie do roboty,
                  spożytkował swój niewątpliwy intelekt i zdolności na sensowną pracę i skierował
                  ambicję na utrzymanie rodziny, a nie dociekanie Prawdy - to by wszyscy byli
                  szczęśliwsi, a PKB by rosło :/

                  Ten przykład to nie konkretny argument i może nie nadaje się do uogólniania...
                  Ale można go chyba potraktowac jak obrazową metaforę.
                  • thank_you Re: a propos szczyla historyka 31.03.09, 22:35
                    Muszę się z Tobą zgodzić :-)
        • 2szarozielone Re: a propos szczyla historyka 31.03.09, 22:05
          Mieliśmy 30 lat na wypracowanie sobie odpowiedniego wizerunku - od 30 lat się we
          własnym kraju kłócimy, o co tak właściwie chodziło i czy to dobrze czy nie. Nie
          ma bohaterów, nie ma zwycięstwa, nie ma dumy, nie ma osiągnięcia.

          30 lat, do diabła. A my dalej ekscytujemy się tym samym tematem. Przecież
          wiadomo, że za życia osób zainteresowanych do żadnych jednoznacznych wniosków
          się nie dojdzie. Do jednoznacznych wniosków dojdą kiedyś historycy, jak już nikt
          znaczący nie zaprotestuje. Pewnie nie będzie to wersja całkowicie zgodna z
          prawdą, ale to tak jak z całą naszą spisaną historią.

          Zmarnowaliśmy szanse na promocję, nie marnujmy szansy na rozwój i dajmy sobie
          spokój z tymi archiwami :( Trzeba to było zrobić na samym początku a teraz to
          już absolutnie nic z tego nie wynika. Teraz mamy kryzys i trzeba autostrady
          budować.
          • 2szarozielone Re: a propos szczyla historyka 31.03.09, 22:06
            kurwa, 20 lat oczywiście :) reszta wywodu bez zmian.
    • milleniusz Re: a propos szczyla historyka 31.03.09, 21:55
      Piszesz, że się w tamtej dyskusji zapędziliśmy, ale sam tu uprawiasz dość ostry rewizjonizm.

      W tamtym wątku pisałem, że lata 90-te Wałęsie chyba udały się mniej. I wydaje mi się, że byliśmy blisko zamachu stanu wtedy. Warto o tym pisać, mówić. Tak samo jak o peerelowskiej przeszłości Wałęsy, bo faktem jest że jakiśtam papier esbecji podpisał.

      Ale już niekoniecznie historię trzeba rozliczać w ipeenowskim stylu i na polityczne zamówienie.
      • hsirk Re: a propos szczyla historyka 31.03.09, 22:00
        > Ale już niekoniecznie historię trzeba rozliczać w ipeenowskim
        stylu i na polity
        > czne zamówienie.

        jasne. ja nie o tym mowie. tak tylko probuje naklonic do innego
        spojrzenia.

        jedynym dobrym wyjsciem bylo ujawnic archiwa zaraz po. tez tego nie
        zrobiono. no... wybiorczo zrobiono. michniki etc mogli sobie
        pobuszowac.

        teraz to juz po ptokach.
        • milleniusz Re: a propos szczyla historyka 31.03.09, 22:13

          > teraz to juz po ptokach.

          Ja wciąż uważam, że należy te przeklęte szafy otworzyć.
          • hsirk Re: a propos szczyla historyka 31.03.09, 22:26
            tylko juz pewnie niewiele w nich jest. za to pogrubialy pliki
            papierow w wielu domach w szafie pod przescieradlami. na wsiakij
            pozarnyj sluczaj. jakby kto nam kuku chcial, to...
    • thank_you Re: a propos szczyla historyka 31.03.09, 22:00
      Rozumiem, że do Wałęsy można mieć mieszane uczucia po tych różnych informacjach napływających z wielu stron. Ale czemu Ci atakujący zapominają o jednym podstawowym dowodzie: komuniści próbując przeszkodzić Wałęsie w otrzymaniu nagrody Nobla przekazali Komitetowi Noblowskiemu sfałszowane dokumenty, co jest faktem bezspornym. Skoro był Bolkiem, to po co fałszowali i nie przekazali oryginałów? Na to pytanie jeszcze nikt nie odpowiedział...
      • hsirk Re: a propos szczyla historyka 31.03.09, 22:02
        na to pytanie akurat najlatwiej znalezc odpowiedz...

        no bez jaj.
        • thank_you Re: a propos szczyla historyka 31.03.09, 22:04
          To mi odpowiedz. Bez jaj.
          • hsirk Re: a propos szczyla historyka 31.03.09, 22:06
            ty wiesz co to znaczy miec w szachu NOBLISTE?

            uwierz mi, jakby oni chcieli naprawde zablokowac to, to by to
            zrobili.
            • thank_you Re: a propos szczyla historyka 31.03.09, 22:08
              No co to jest? W jakim szachu? Oni nie chcieli, aby on dostał Nobla.
              Rozwiń swoją myśl, chętnie się z nią zapoznam.
              • gapuchna Czy my nie potrafimy 31.03.09, 22:21
                wyciągać wniosków?

                Po przegranej w 1831 w zasadzie cały wysiłek emocjonalno-emigracyjny nie poszedł
                w gwizdek pt. dlaczego przegraliśmy i co z tym zrobić na zaś, tylko - kto
                winien. I gnoić ... na tamte możliwości.

                Po 1864 - kopniak był tak wielki, ze odpuściliśmy sobie nie że brakło animuszu,
                ale z powodów czysto technicznych. Za mocno nas Ruski przetrzepali. Ale
                oczywiście kto winien, tylko Wielopolski - gnoić faceta.

                Po 1920 - zamiast kurz galopem odbudowywać, co robili? szczuli na kogo się dało
                i rozliczali Piłsudskiego z błędów niepodległości. A! - z błędów 1920 roku takoż.

                Nie umiemy doceniać tego, co nam się udaje, nie umiemy:(
                • milleniusz Re: Czy my nie potrafimy 31.03.09, 22:24

                  > Nie umiemy doceniać tego, co nam się udaje, nie umiemy:(

                  Ale umiemy czcić poległych. Zapomniałaś o Powstaniu Warszawskim. I wcale nie
                  szydzę, takie jakieś nasze losy. Martyrologia udaje się nam dość dobrze.
                  Chciałem napisać "najbardziej", ale postanowiłem się pohamować ciutkę.
                  • gapuchna Re: Czy my nie potrafimy 31.03.09, 22:30
                    ja w ogóle do powstań mam odmienny od większości stosunek. może tego po mnie nie
                    widać, ale bardziej cenie pragmatyzm przetrwania, niż szafowanie krwią, kiedy
                    nie ma ku temu warunków.

                    Ale to inna działka.
                    Tak, powstanie - coś, co nas zespoliło bardzo mocno. Zgadzam się całkowicie. nie
                    mam żadnych warszawsko-powstańczych korzeni, a też jeździłam z rodzicami na
                    Powązki w okolicach 1 listopada.

                    Mimo to nie uważam, że Słowacki i Norwid mieli rację w swych wierszach. Od dawna
                    nurtuje mnie - tak z socjologiczno-psychologicznego punktu widzenia, czemu nie
                    umiemy reagować w porę? rzeczywiście aż taki duch w narodzie? Niemoc? Bo potem,
                    kiedy już za późno, wszyscy potrafimy zdać egzamin.

                    Czy dociera do ciebie, ze żyjemy w czasach, gdzie od ponad 60 lat nie było
                    żadnej wojny! To wprost niebywałe.
                    • milleniusz Re: Czy my nie potrafimy 31.03.09, 22:43

                      > Czy dociera do ciebie, ze żyjemy w czasach, gdzie od ponad 60 lat nie było
                      > żadnej wojny! To wprost niebywałe.

                      Dociera. Ale to pewne uproszczenie, bo 40 z tych 60 trwała wojna pełzająca i de
                      facto niewola dla krajów bloku wschodniego.

                      Poza tym się z Tobą zgadzam, choć "pragmatyzm przetrwania" pewnie niektórzy
                      nazwaliby zdradą. :)
                • 2szarozielone Re: Czy my nie potrafimy 31.03.09, 22:30
                  Właśnie. Jesteśmy wielkim narodem, Polska jest wielkim państwem, a mamy
                  kompleksy i zachowujemy się jak totalne sieroty. Jak zrobili w GB ankietę na
                  temat Polski, z pytaniem m.in. ile Polska liczy mieszkańców, to wytypowali "ok.
                  5 mln". I sami na to zapracowaliśmy. Kurna, nie lubię nacjonalizmu, ale jakaś
                  odrobina dumy narodowej by nam się przydała, żebyśmy mieli wiarę w siebie i
                  umieli się jednoczyć w jakimś innym celu niż walka z jakimś mniej lub bardziej
                  realnym wrogiem.
                  Serio, romantyczna idea "Chrystusa" czy "Winkelrieda" narodów mnie mało
                  przekonuje, zwłaszcza dziś. Powiem wulgarnie - jak ktoś kilkadziesiąt lat pieje,
                  że go wyruchano w dupę, to sam z siebie robi frajera. Nawet jak go naprawdę
                  wyruchano. A nawet zwłaszcza wtedy.
                  • gapuchna Re: Czy my nie potrafimy 31.03.09, 22:31
                    Patrz - jak żeśmy się zmówiły!
                    :)))
                  • hsirk Re: Czy my nie potrafimy 31.03.09, 22:47
                    ej, no... ciekawe jakby zrobil w pl ankiete, ile ludnosci ma GB...
                    albo lepiej chiny. tez bylyby jaja, jak sadze.
                    • 2szarozielone Re: Czy my nie potrafimy 31.03.09, 22:54
                      nie chodzi o to, żeby ankietowany trafił w 10. Ale chodzi o skalę i kierunek
                      błędu... myślisz, że Polacy pytanie o liczbę ludności Wielkiej Brytanii
                      celowaliby bliżej 5 mln, 50 mln, czy 100 mln? A spytani, który kraj ma więcej
                      ludności - Polska czy GB?

                      Ciekawe, swoją drogą :)
                      • thank_you Re: Czy my nie potrafimy 31.03.09, 22:56
                        Zależy czy z Polakami czy bez :DDDD
    • puszysta_gimnazjalistka Re: a propos szczyla historyka 31.03.09, 22:24
      Moim zdaniem tu nie o prawdę chodzi, tu chodzi o prawo do wizji przeszłości,
      każdy chce mieć monopol na wizję przeszłości. Każdy chce aby jego wizja
      przeszłości była tą jedyną słuszną.
      Tu raczej chodzi o to aby ludzie wreszcie zrozumieli, że każdy ma swój punkt
      widzenia i nic złego się nie stanie jeżeli każdy przy nim pozostanie.
      Że kłótnie o to jak było na prawdę są całkowicie jałowe i do niczego nie
      prowadzą, że przeszłości zmienić się nie da tak samo jak ludzkich o niej wyobrażeń.
      • hsirk Re: a propos szczyla historyka 31.03.09, 22:28
        i o to chodzi. i wlasnie dlatego probuje nie miec emocjonalnego
        stosunku do walesy, czy go chwala czy opluwaja.
        • puszysta_gimnazjalistka Re: a propos szczyla historyka 31.03.09, 22:42
          Ja sobie siedzę spokojnie, polityka w odróżnieniu od sportu nigdy we mnie
          silniejszych emocji nie wywoływała, więc siedzie i patrzę. Bawi mnie to że
          ironicznie Wałęsę mocno dotyka to o co sam walczył a mianowicie wolność, wolność
          wypowiedzi. Jakiś tam nic nieznaczący studencik z tej wolności korzysta i
          okazuje się nagle, że Wałęsa sobie z tym nie radzi. To jest ironia losu.
          • hsirk Re: a propos szczyla historyka 31.03.09, 22:44
            no i wlasnie. w dyche trafiles.
            • 2szarozielone Re: a propos szczyla historyka 31.03.09, 22:48
              Wałęsa też ma wolność wypowiedzi i z tego korzysta.
              W tej wolności chodzi też o to, że się ponosi konsekwencje tego, co się powie -
              w tym mniej lub bardziej rozsądną reakcję oplutej przez siebie osoby. Wolność
              wypowiedzi nie polega na tym, że ktoś pluje na kogoś - i wtedy ten opluty ktoś
              powinien siedzieć cicho bo w ryj. Taki stan byłby nawet czymś przeciwnym do
              wolności słowa. Tak już chyba nawet było.

              Jeden i drugi ma jednakowe prawo do przedstawiania swoich poglądów, do bronienia
              się i do ośmieszania się :)
              • hsirk Re: a propos szczyla historyka 31.03.09, 23:01
                i po to zalozylem ten watek by ktos to napisal. bo zaczela sie w
                poprzednim gloryfikacja walesy i jebanie tego pajacyka.
                • 2szarozielone Re: a propos szczyla historyka 31.03.09, 23:15
                  I do tego też masz prawo. a inni mają prawo do gloryfikowania. W ogóle nudna ta
                  wolność słowa :)

                  O Wałęsie chyba nikt nigdy z przekonaniem nie mówił, że miał kryształowy
                  charakter, ani intelekt ostry jak brzytwa.
              • puszysta_gimnazjalistka Re: a propos szczyla historyka 31.03.09, 23:03
                I na tym polu Wałęsa też sobie nie radzi, nigdy nie grzeszył zbytnim taktem czy
                delikatnością, często był zwyczajnie chamski.
                • etwas-geheimnis Re: a propos szczyla historyka 31.03.09, 23:06
                  Jaki koń jest,każdy widzi,ale to nie znaczy, że koń nie ciągnął wozu.:-)
                  • hsirk Re: a propos szczyla historyka 31.03.09, 23:11
                    nie znaczy rowniez ze ciagnal.
                    • etwas-geheimnis Re: a propos szczyla historyka 31.03.09, 23:21
                      Ciagnał,ciągnął...najpierw na prośbę innych zwierząt ,następnie na naszą
                      własną.Nie odnoszę się do jakości ciągnięcia. Mogliśmy powierzyć furę
                      Tymińskiemu.:-)
          • gapuchna Re: a propos szczyla historyka 31.03.09, 22:46
            To jest cynizm sytuacyjny.
    • mason_i_cyklista Re: a propos szczyla historyka 31.03.09, 23:14
      wiesz co? masz u mnie dużego browara.

      jeszcze polecam film "plusy dodatnie, plusy ujemne", choć pewnie już też
      widziałeś. Dla tych co to nie wiedzo - film o Bolku, który nigdy nie zobaczył
      światła dziennego w tvp (znaczy film, nie Bolek)
      • hsirk Re: a propos szczyla historyka 31.03.09, 23:26
        uwazaj, bo ja bywam w poznaniu i jeszcze cie schwyce za slowo... :P
        • mason_i_cyklista Re: a propos szczyla historyka 31.03.09, 23:29
          zapraszam
          tylko, daj mi tydzien czy dwa, bo od soboty mam wstręt alkoholowy
        • 2szarozielone Re: a propos szczyla historyka 31.03.09, 23:54
          hsirk napisał:

          > uwazaj, bo ja bywam w poznaniu i jeszcze cie schwyce za slowo... :P

          Tak?
          • hsirk Re: a propos szczyla historyka 31.03.09, 23:57
            jezu. taka licencia poetica. oczywiscie ze istnieja inne
            uwarunkowania.
    • gapuchna Nie kojarzyłam, kto był promoterem:( 01.04.09, 10:56
      wyborcza.pl/1,75248,6447018,Tlumacza_sie_z_ksiazki_Zyzaka.html?utm_source=Nlt&utm_medium=Nlt&utm_campaign=2015058
      • niski.oktan Re: Nie kojarzyłam, kto był promoterem:( 01.04.09, 11:03
        Mało wczoraj nie rzygnąłem, jak przeczytałem, co powiedział Banach.

        "Najlepiej by było, gdyby Lechu pozwał autora".
        To nie my, to kolega - ale Wydział jest niepokalany, on sam jako dziekan też nie czuje się zobligowany do żadnego działania.

        Za grosz kurwa wstydu nie ma.
        • gapuchna Re: Nie kojarzyłam, kto był promoterem:( 01.04.09, 11:06
          > Za grosz kurwa wstydu nie ma. = uj!, wkurzyłeś się....

          Raz jeden nie odmówiłam sobie przyjemności pójścia na wykład osławionego pana
          profesora. wiesz, on w toruniu ma sporo przychylności, często bywa. i właśnie
          takie doświadczenia na pograniczu absurdu budują moje przekonania :)
          • niski.oktan Re: Nie kojarzyłam, kto był promoterem:( 01.04.09, 11:23
            No przecież mówiłem, że o mało nie rzygnąłem.
    • menk.a Re: a propos szczyla historyka 01.04.09, 11:13
      hsirk napisał:

      > 185; 107; 86; 6,7; 88; n/o

      Dobra. A teraz podaj szóstkę, która padnie w najbliższym losowaniu
      dużego. :PP

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka