21.08.09, 23:11
8 osob na forum i wszystkie czekają aż ktoś coś napisze
Obserwuj wątek
    • liisa.valo Re: ja jego 21.08.09, 23:53
      Dziewięć, bo ja ukryta jestem.

      No, to mogę coś napisać :)
      Z chłopem miałam polemikę o to, że nie chcę rodzić na Polnej, bo ten szpital
      jest ponoć straszny. Ale taki jest problem, że ginekolog pracuje na Polnej
      (chociaż normalnie chodzę prywatnie), a sobie nie wyobrażam zamiany, bo lepszego
      ginekologa nigdzie nie znajdę.
      No, i on się nabija, że jak się mogę bać porodu, skoro nawet nie jestem w ciąży.
      A przecież ja tylko hipotetycznie mówiłam i niech on mnie nie denerwuje, bo mam
      okres i chce mi się ryczeć teraz.
      • zloty.strzal Re: ja jego 21.08.09, 23:54
        > No, i on się nabija, że jak się mogę bać porodu, skoro nawet nie jestem w ciąży

        A jak możesz? ;]
        • liisa.valo Re: ja jego 22.08.09, 00:03
          Właśnie mu powiedziałam, że mogę, bo mogę być w ciąży nawet jutro i co wtedy...
          I to nie on będzie musiał urodzić to dziecko, tylko ja i na niego się
          pielęgniary drzeć nie będą. I niech sobie nie myśli, że wtedy mnie będzie
          denerwował, o, nie.

          A w ogóle to się tak ponakręcałam, bo z pewnych powodów sobie przeglądałam
          strony o poznańskich szpitalach i na forach internetowych dominuje opinia, że na
          Polnej na porodówce jest ok, ale na oddziale strasznie, ale i tak najlepiej tam
          rodzić, bo mają najlepszy sprzęt dla noworodków i trzeba się poświęcić. I że to
          parę dni, więc da się wytrzymać.
          No, i zresztą, jak mówię - ginekolog tam pracuje, a łażę od 4 lat, więc zna
          mnie, mój organizm i wszelkie dolegliwości i moje histerie doskonale.

          I nie śmiej się ze mnie :D
          • konto.online Re: ja jego 22.08.09, 00:10
            szpital św Rodziny, Jarochowskiego, prof Marek Daniel, chodzący spokój i uśmiech

            • liisa.valo Re: ja jego 22.08.09, 00:15
              Ale ja ginekologa już mam i to takiego, że żadnych profesorów innych nie chcę.
              Tylko mnie te opowieści o Polnej przerażają.
              • konto.online Re: ja jego 22.08.09, 00:19
                ale rozumiem
                pokazuję tylko alternatywę
                gdzie ginekolog jest szyszka
                a szpital coś tam powygrywał jako przyjazny kobiecie :)

                • liisa.valo Re: ja jego 22.08.09, 00:29
                  Chłop mi powiedział, że lepiej mieć mniej miły personel,ale urodzić dobrze, mieć
                  dobrych fachowców i przyjaznego znanego od lat ginekologia i w razie czego
                  najlepszy sprzęt... I że jak trzeba, to zapłaci :D
                  • konto.online Re: ja jego 22.08.09, 01:09
                    no i wreszcie męska decyzja .-)
              • mason_i_cyklista Re: ja jego 22.08.09, 00:21
                tak, wiem że to dziwnie zabrzmi ale trochę znam temat i na polnej zdecydowanie
                jest najlepiej pod względem sprzętowym i cienko pod względem uprzejmości
                obsługi. nacinanie krocza masz jak w banku
                • liisa.valo Re: ja jego 22.08.09, 00:27
                  Wiem, bo leżałam na Polnej, co prawda na onkologii i tylko na badaniach, ale jak
                  się na mnie pielęgniarka wydarła, że pochlapałam krwią podłogę, to miłe nie było
                  (po pobraniu krwi źle przytrzymałam wacik i trochę nachlapało).

                  Ale mnie nie strasz, skoro nawet w ciąży nie jestem :)
                  Właśnie jednak doczytałam, że w takiej prywatnej klinice, gdzie majne ginekolog
                  ma konsultacje też przyjmują porody, a że chłop dużo zarabia... :DDDD
                  • mason_i_cyklista Re: ja jego 22.08.09, 00:31
                    chyba dobry pomysł z tym prywatnym, chociaz wykosztujesz się...

                    a chłop niezły, za dlugo to chyba nie jestescie, a juz Ci prywatny poród funduje?
                    • liisa.valo Re: ja jego 22.08.09, 00:37
                      mason_i_cyklista napisał:

                      > chyba dobry pomysł z tym prywatnym, chociaz wykosztujesz się...
                      Nie ja - on :D

                      > a chłop niezły, za dlugo to chyba nie jestescie, a juz Ci prywatny poród funduj
                      > e?

                      Wiesz, póki nie jestem zaciążona, to może sobie kasą szastać :)
                      Poza tym nie funduje - ja podejrzewam, że po prostu chce zakończyć temat i
                      myśli, że tym sprawi, że się zamknę :)
                      • konto.online Re: ja jego 22.08.09, 01:14
                        to jednak sugeruję zapoznanie się z tamtym doktorkiem
                        prywatnie
                        masz zdaje się sporo czasu do godziny P jak poród :)
                        a potem indywidualny pokój z łazienką w tamtym szpitalu
                        za umiarkowaną opłatą
                        tak było 9 lat temu, raczej się nie pogorszyło

                        albo może kilka wizyt u doktorka jak już będziesz w ciąży
                        a potem dyskretne powiadomienie personelu, że jesteś jego pacjentką :)
                        • liisa.valo Re: ja jego 22.08.09, 01:24
                          Lekarza nie zmienię nigdy w życiu. Mogę urodzić w gabinecie lekarskim, byle przy
                          swoim lekarzu. Nie lubię obcych ginekologów.
                          • konto.online Re: ja jego 22.08.09, 01:35
                            rozumiem
                            to albo polna z lekarzem
                            albo lepszy płacony
                            • liisa.valo Re: ja jego 22.08.09, 01:49
                              Jest jeszcze takie wyjście, że nigdy więcej nie dam się dotknąć mężczyźnie :)

                              A serio mówiąc, najlepsza jest Polna z moim lekarzem... Serio mówię, że lepszego
                              fachowca, a przy okazji miła, konkretna i życzliwa osoba, nie znajdę i żaden tam
                              lepszy płacony.
                              Powiem ci, że wgłębiłam się w temat i o każdym poznańskim szpitalu jest tyle
                              dobrych, ile złych opinii. A nawet te negatywne mówią, że jak się tam kogoś zna,
                              to jest dopsz. A te opinie, to też o lekarzach: tyle dobrych, ile złych, o tym
                              przez ciebie polecanym też - na Baby Boom czytamy, że jednorazowe rękawiczki
                              myje i suszy i używa po raz kolejny i w nieuzasadniony sposób faszeruje lekami
                              itd. Tak więc trzeba zaufać swojemu lekarzowi, zwłaszcza jeśli już nam bardzo
                              pomógł.
                              • konto.online Re: ja jego 22.08.09, 01:58
                                bardzo bym się zdziwił, żeby przy cenach wizyt i czasie ich nie było go stać na
                                rękawiczki
                                bo że robi to z poczucia braku estetyki to nie uwierzę po wyglądzie gabinetu :)
                                z Polną są zdaje się problemy z wielkimi salami itp - jeśli Twój coś na to
                                poradzi, to się nie zastanawiaj ;)

                                ps a wzięłaś pod uwagę, że zanim co, to już dawno może tego szpitala nie być? :)))
                                • liisa.valo Re: ja jego 22.08.09, 02:15
                                  Akurat na Polnej sale porodowe są jednoosobowe od zawsze, a poporodowe
                                  trzyosobowe. Wiem, bo kuzynka rodziła. Zresztą, akurat Polna jest dobrze
                                  dofinansowana i warunki ma super. Byłam parę miesięcy temu na badaniach trzy dni
                                  i jest super - jak z Ostrego dyżuru albo dr House'a.

                                  A akurat sobie myślę, że od ewentualnego porodu to mnie takie lata świetlne nie
                                  dzielą, żeby Szpital Kliniczny Uniwersytetu Medycznego zlikwidowali.
                                  • konto.online Re: ja jego 22.08.09, 13:14
                                    zauważyłaś?
                                    odkąd podjęłaś "decyzję", zaczęłaś mnie przekonywać, jaka to Polna świetna
                                    raczej nie mnie, tylko siebie
                                    zjawisko znane w psychologii :)
    • zloty.strzal Re: ja jego 22.08.09, 00:03
      A ja wam napiszę, że zachciało mi się z kolegą w urodziny swe spotkać i jechałam
      do niego 2h autobusem/ metrem/ znowu autobusem, a potem 1h20' szliśmy jeszcze z
      buta. Miejscowość jest w sumie pod Warszawą tak mocno zaokrąglając.

      Oczywiście jak się udało dotrzeć, to zaraz musiałam się zabierać z powrotem, tym
      razem machiną szatańską, ale jednoślad to jest. Chociaż jakby nie alternatywa w
      postaci tego marszu, to nie wsiadłabym na coś takiego i to bez kasku.
      • zloty.strzal Re: ja jego 22.08.09, 00:04
        I zapomniałam dopisać, że mi nogi w dupę wchodzą;)
        • konto.online Re: ja jego 22.08.09, 00:11
          kolega nie wpadł na to, by przyjechać do Ciebie?
      • mason_i_cyklista Re: ja jego 22.08.09, 00:29
        stoooo lat
        stoooo lat
        niech żyyyyyyyyyyyyyyyyjee żyje nam!
    • bertrada Re: ja jego 22.08.09, 01:27
      I jeszcze ja. Ja też incognito. ;P
      • jantoni.jajcorz Re: ja jego 22.08.09, 12:54
        bertrada napisała:
        > I jeszcze ja. Ja też incognito.
        Załóżcie podforum TAJNIACY:O
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka