cookie_monsterzyca
28.08.09, 17:13
powiedzieli,że nie zapłacą mi za sierpień, a to 200 h które wytyrałam, czyli 1600 zł poszło w pizdu.
Zwolnili mnie za rozłączanie połączeń, każdy to robił ale ktoś musiał polecieć, ja i taka jedna dziewczyna jeszcze.
Jej powiedzieli ,że jak chce się odwołać to ok, ale ponosi koszty sądowe bo pójdą do sądu.
Aż się boję do matki zadzwonić bo zacznie histeryzować.
A na rynku pracy taki zastój, nie mam teraz w takim razie za co żyć, a niewiem jak szybko znajdę jakąkolwiek pracę :(
Kurwa mać no.