Dodaj do ulubionych

Budują wielki mur wokół osiedla na Kabatach

    • Gość: Deratyzator Zastanawiam się, ile IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 13.11.04, 17:20
      w tych, tzw. "porządnych domach", ogrodzonych i z monitoringiem
      jest łajdactwa, pijaństwa, bicia żon i dzieci i w ogóle podłości.
      Co? Ile to również dziatwy z tych, tzw. "pożądnych domów" to ćpuny
      i inni dewianci. A ilu z nich również idzie w pospolite i niepospolite
      złodziejstwo. Co? Odpowiedzcie sobie na to. A później stawiajcie sobie
      gniazda CKMów, transportery opancerzone, zatrudniajcie patrole z psami
      i bronią maszynową, niech wam latają helikoptery patrolowe z odbezpieczoną
      bronią pokładową oraz twórzcie sobie zasieki i pola minowe. A może to
      jakieś zauroczenie innym murem? Tzw. "Murem Hańby"?
      • Gość: rysiek kaczmarczyk Re: Zastanawiam się, ile IP: *.aster.pl / *.aster.pl 13.11.04, 18:45
        > Zastanawiam się, ile w tych, tzw. "porządnych domach", ogrodzonych i z
        > monitoringiem jest łajdactwa, pijaństwa, bicia żon i dzieci i w ogóle
        > podłości.

        Wlasnie, zastanawiasz sie, ale nie masz pojecia. Co nie przeszkadza ci walnac
        demagogicznym argumentem z cyklu "a u was bija Murzynow".
        Otoz zaloze sie z toba o KAZDE pieniadze, ze zulerii, zbokow, pijakow,
        sadystow, cpunow i dresow jest w takich osiedlach mniej niz w starych,
        niegrodzonych blokowiskach.
        • Gość: Deratyzator Re: Zastanawiam się, ile IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 13.11.04, 19:24
          Taaaaaaa, i taka "dobrze ułożona" dziatwa to nie
          przynosi do luskusowej szkółki (pardon, collegu)
          jakiejś tam ordynarnej polskiej heroiny, tylko
          wykwintne crack, kokę, LSD itp. A również, to nie
          rozwydrzona gównarzeria (pardon, "złociutka
          młodzież") w luksusowych gablotach własnych mamusiek
          i tatulków (albo i przez siebie ukradzionych) rozbija
          się na drogach? Takie bajki, to opowiadaj u cioci na
          imieninach. Widzisz goguś, ty walisz coś takiego, że:
          "Wlasnie, zastanawiasz sie, ale nie masz pojecia." Tylko
          że akurat ciebie nieco zasmucę. Moja szwagierka uczy w pewnej
          szkole społecznej (ta, taka, jedna z, tzw. "lepszych" - bo
          sporo szmalcownych) i jej podopieczni, to dziatwa różnych
          tam redaktorów (z wielkonakładowej prasy), prawników, aktorów,
          lekarzy itp. itd., i ona mi mówi, że niedługo to pewnie
          będą musieli zamontować bramki do wykrywania metalu, bo zdarzało
          się, że nie raz dziatwa przynosiła różne "dziwne" przedmioty.
          Zapewniam ciebie, że to nie jest klientela Wrzeciona, Szmulowizny
          itp. To są raczej stali bywalcy luksusowej Galerii Mokotów itp.
          miejsc.
          • Gość: gość Re: Zastanawiam się, ile IP: *.aster.pl / *.aster.pl 13.11.04, 20:34
            > będą musieli zamontować bramki do wykrywania metalu, bo zdarzało
            > się, że nie raz dziatwa przynosiła różne "dziwne" przedmioty.
            > Zapewniam ciebie, że to nie jest klientela Wrzeciona, Szmulowizny
            > itp. To są raczej stali bywalcy luksusowej Galerii Mokotów itp.
            > miejsc.

            To co dopiero powiedzieć o "dziatwie" z Wrzeciona czy innych Szmulek? Fakt, że
            może do szkoły niczego "dziwnego" nie przynoszą, bo za rzadko tam bywają. A na
            razie to "dziatwa" z Ursynowa ma najlepsze wyniki egzaminów, a "dziatwa" ze
            Szmulek czy innego Wrzeciona ma najliczniejszą reprezentację w poprawczakach.
            • Gość: Deratyzator Re: Zastanawiam się, ile IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 13.11.04, 21:03
              Nie bronię dziatwy z Wrzeciona czy Szmulek.
              Ale dziatwa z Ursynowa ma najlepsze wyniki
              z egzaminów m.in. dlatego, że tatulo to prezes
              lub dyrektor w jakimś ważnym urzędzie państwowym.
              Matula, to znany adwokat lub, tzw. "gwiazda dziennikarska".
              A żerowisko dla kumoterstwa jest na Ursynowie o
              wiele większe niż na takich np. Szmulkach czy Wrzecionie.
              Tam przecież mieszka zwykła biedota, u której (czy też
              raczej - Z KTÓRĄ, taka mała subtelność) nic nie można
              załatwić. A i tak nauczyciele i wychowawcy mogą dowolnie
              tłumaczyć pełną uznaniowość przyznawanych przez siebie ocen.
              Czy taki związek przyczynowo-skutkowy jest dla ciebie aż
              nadto zawiły byś go mógł pojąć. A inna sprawa to ta, że
              wolę mieć jednego zresocjalizowanego bejzbola z marginesu,
              niż wyfiokowany element kradnący "w białych rękawiczkach".
              Element, cóż z tego, że umiejący nawet mówić po polsku.
              Za to wyszczekany, arogancki, butny, z przerostami apetytu i
              ciągłą pretensją o to, że ktoś się chce wtrącać do jego
              przekrętów.
    • Gość: Michał Re: Budują wielki mur wokół osiedla na Kabatach IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 13.11.04, 18:13
      Skoro do siedziby Agory trzeba wejść z przepustką czyli że zwykły dresiarz tam
      nie wejdzie i nie zrobi burdy to dlaczego ludzie którzy płacą na policję a ta
      nic nie robi jak i również prokuratury chcą być zabezpieczeni od przestępców.
    • Gość: kmicic Re: Budują wielki mur wokół osiedla na Kabatach IP: *.wlan.sse.pl 13.11.04, 18:24
      Głupia sprawa nigdy bym się nie dał zamknąć za takim płotem byłem tam na tym
      osiedlubo mieszka tam moja córka to wygląda jak getto. za te pieniądze lepiej
      zrobić mały komisariat zatrudnić kilku policjantów tylko dla określonej strefy
      i po problemie. wszyscy by się czuli bezpiecznie widząc profesjonalny
      wyszkolony patrol pieszy niż mury i płoty które i tak chuligani będą dewastować.
    • roody102 Re: Budują wielki mur wokół osiedla na Kabatach 13.11.04, 18:26
      A będą takie wieżyczki ze szperaczami i karabinami na rogach tego obozu? Bo to
      wtedy już można by promować jako atrakcję turystyczną.

      Kaczyńskiemu się spodoba - on od dawna chce wszytskich pozamykać :)
    • Gość: ferein Re: Budują wielki mur wokół osiedla na Kabatach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.11.04, 18:54
      oto jeden ze skutków polskiego kapitalizmu. Im większe dysproporcje w dochodach
      ludności tym bardziej niebezpiecznie, trzeba budować mury, bać się o samochód i
      o samego siebie.W Warszawie te dysproporcje są największe, więc i efekt
      najbardziej widoczny. Podobnie jak porównamy USA i Kanadę, w USA o kilkaset
      procent zabójstw na 100 000 mieszkańców więcej, w Kanadzie o wiele bezpieczniej
      i przyjemniej. Porównajcie różnice w zarobkach np. sprzątaczki i dyrektora w
      Polsce i Szwecji. W Szwecji dyrektor zarabia ok 6 razy więcej, w Polsce -
      kilkanaście razy więcej. Szwecja - jedeno z najlepszych miejsc do życia,
      przestępczość minimalna, a Polska ...
      • Gość: Deratyzator Re: Budują wielki mur wokół osiedla na Kabatach IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 13.11.04, 19:44
        Bo w państwach, które wymieniasz, tzw. "pierwotna akumulacja kapitału"
        odbyła się najmniej dziesiątki lat temu. I tamtejsze złodziejskie elity
        zdążyły awansować już na pozycje nobliwe, stając się mecenasami i
        darczyńcami (co według mnie jest w pewnym stopniu ukrytą formą tworzenia
        sobie alibii). A tutaj w Polszcze, to jeszcze się dostatecznie przekręciarze
        nie obłowili, by ze spokojem myśleć o przyszłości własnej, swoich dzieci i
        wnuków. Stąd jest ten paniczny strach przed innymi. Mniejszość, natomiast
        tych, co są przyzwoici i żyją na poziomie ponadstandardowym, wypiera
        ze swojej świadomości przede wszystkim ekonomiczne poddaństwo wielu
        różnym przekręciarzom. A takie in gremio są tuttejsze "jelyty" intelektualne,
        establishment różnego typu i, tzw. (bez)"klasa polityczna". To co się dziwić,
        że ludzie zaciskają usta i najczęściej pięści.
      • Gość: Wojtek Re: Budują wielki mur wokół osiedla na Kabatach IP: 63.146.250.* 13.11.04, 19:50
        W USA zyje sie duuzo bezpieczniej niz w Polsce. Nie dlatego, zeby plotem
        ogrodzono czarny motloch, czy imigrantow z kacapowa. Ale za to obywatel ma
        prawo w napastniku wystrzelic dziure na wylot i zadzwonic po sluzby miejskie,
        zeby scierwo sprzatneli. Jak juz w Polsce czlowiek bedzie mogl uzyc broni do
        obrony, problem napasci ze strony proletariatu zniknie. Wraz z proletariatem,
        oczywiscie. Przy okazji pozbedziemy sie zlodziei samochodow, ruskich alfonsow i
        calej reszty elektoratu menelewicy.
        Milo pomarzyc, nie?
        Przy okazji - stereotypy maja to do siebie, ze zdradzaja niedouctwo. Polecam
        lekture statystyk, zamiast czerwonej propagandy.
        • Gość: głos Re: Budują wielki mur wokół osiedla na Kabatach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.11.04, 20:29
          Jeśli komuś nie podobają się ogrodzone osiedla, to nie musi kupowac tam
          mieszkania. Lokale na Brzeskiej, Ząbkowskiej, Szwedzkiej itp. czekają na
          pseudoestetów.
          • Gość: Deratyzator Re: Budują wielki mur wokół osiedla na Kabatach IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 13.11.04, 21:08
            Koleś, mam znajomą bardzo dobrego socjologa, która mieszkała
            właśnie na Ząbkowskiej. Natomiast, promotor mojej pracy licencjackiej,
            prof. dr hab. z SGH na ul. Białostockiej (na tyłach Dworca W-wa Wileńska).
            I co, to też może jakaś melizna? Więcej szacunku do innego. Wysztafirowany
            groszorobie.
            • Gość: corgan daj Boże zeby Kabaty za 100 lat były klimatyczne IP: *.chello.pl 14.11.04, 02:33
              tak jak Ząbkowska albo Brzeska po remoncie gdyby go tam teraz przeprowadzić.
              Przecież gdyby stamtąd usunąć menelstwo i odremontować domy byłyby to jedne z
              najładniejszych zakątków tego miasta.

              Tylko kto z tych głupawych mieszkańców Kabat to doceni?
              • Gość: gość Re: daj Boże zeby Kabaty za 100 lat były klimatyc IP: *.acn.waw.pl 14.11.04, 08:30
                > Przecież gdyby stamtąd usunąć menelstwo i odremontować domy byłyby to jedne z
                > najładniejszych zakątków tego miasta.

                Gdyby babcia miała wąsy...

                > Tylko kto z tych głupawych mieszkańców Kabat to doceni?

                Głupawi może i nie docenią, a mądrzy (czyli większość) wiedzą to od dawna, nic
                nowego im nie napisałeś.
          • pra_gosia Praga nie dla wszystkich... 13.11.04, 21:09
            ... a na pewno nie dla przedmówcy, bo z taką pseudokulturą nie zagrzałby
            miejsca nawet na Pradze. Odczep się od mojej dzielnicy, tutaj przynajmniej
            nikt przy zdrowych zmysłach nie pozwoli na budowę żadnego getta.
            • roody102 Re: Praga nie dla wszystkich... 13.11.04, 21:16
              Na Kabatach też nikt o zdrowych zmysłach by na to nie pozwolił. Aliści tacy tam
              widocznie nie mają władzy.
            • Gość: głos Re: Praga nie dla wszystkich... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.11.04, 21:40
              Jeśli ktos lubi praski folklor, to niech sobie tam mieszka. A jeśli ktoś ma
              dość zaszczanych bram i zarzyganych klatek, to ma chyba prawo do własnych
              pogladów i upodobań, kretynie.
            • Gość: gość Re: Praga nie dla wszystkich... IP: *.acn.waw.pl 13.11.04, 22:16
              > Odczep się od mojej dzielnicy, tutaj przynajmniej
              > nikt przy zdrowych zmysłach nie pozwoli na budowę żadnego getta.

              Nie "nie pozwolił", tylko nie ma to żadnego sensu, bo kto przed kim miałby się
              ogradzać, jak "element" jest tam tak rozmnożony i wszędobylski?
          • Gość: Bolek Re: Budują wielki mur wokół osiedla na Kabatach IP: *.metrona.pl 17.11.04, 16:57
            Ja kupiłem na normalnym , bo na Osiedlu Kabaty. tylko dom byl ogrodzony, ale
            teraz mam mieć jeszcze ten MUR i Bramy
    • Gość: Pol Plotomania i obled IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.11.04, 21:44
      Widzialem ostatnio zupelnie nowe osiedle w Piasecznie. Domy (4 pietrowe) stoja
      tak gesto, ze mozna poglaskac zone sasiada. Calosc ogrodzona a i owszem a na
      dodatek wewnetrzne, bardzo waskie uliczki kompletnie zastawione samochodami,
      dodatkowo pozastawiane, przegrodzone plotami. Nie zycze im tam pozaru bo...
      smrod palonego miesa bedzie nie do zniesienia.
      • witaj6 tylko Tomasza Lisa .. 13.11.04, 21:54
        tutaj brakuje.
        to jest uzupełnienie jego ostatniego programu, gdzie tak bardzo chciał uzyskać
        potwierdzenie, że Polacy to zawistny naród.

        a tu proszę jak na dłoni. zawiść zawiść i jeszcze raz zawiść.

        zabrałem dwa razy głos na tym forum w tym wąttku i zostałem zwyzywany za
        wyartykułowanie swojego - może niepopularnego w ocenie mojego
        pseudokrytykant/ki - poglądu !!!
        nie będę tego komentował
        • Gość: Deratyzator Re: tylko Tomasza Lisa .. IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 13.11.04, 22:18
          Tomaszek Lis, chyba zbyt szybko obrósł w piórka, by nie zauważyć, że mógłby on
          z powodzeniem zastępować red. Tumanowicza lub Barańskiego w swoim czasie. A że
          Tomaszkowi Lisowi odbiła woda sodowa do głowy, to jest temat na inny poemat.

          Otóż nie gagadku. To nie zawiść, tylko dźganie w wyrzuty sumienia (jeśli w
          ogóle takowe, ci i owi jeszcze mają). A o mechanizmach sprytnego dorabiania się
          na "bokach", to można już chyba całe epistoły pisać. Zresztą, nie tylko Polacy
          są narodem zawistnym (tak na marginesie, jak słyszę lub czytam, że "A Polacy,
          to lub tamto...", to mi się utomatycznie już pięści zaciskają) lecz na dobrą
          sprawę każdy inny, w którym jest walka wzajemnie sprzecznych interesów. Obejżyj
          sobie francuskich, niemieckich, włoskich itp. robotników, chłopów (tfu,
          farmerów) itp. gdy idzie walka o podział środków budżetowych oraz o przyrost
          lub spadek zobowiązań względem państwa, to się chyba porzygasz na taki obrazek.
        • Gość: Pol Re: tylko rozumu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.11.04, 22:37
          Cos cie ponosi. Nie o zawisci tu mowa ale o glupocie. Ja pisze, z zal mi ludzi
          (zwyklych, normalnych, nie bogaczy) z tego osiedla bo ich wlasna glupota moze
          doprowadzic do nieszczescia. I tyle... Zadne tam lisy ani wiewiorki ani misie..
    • Gość: Deratyzator Typowa brytyjska zawiść!!! IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 13.11.04, 22:41
      Kosmopolici - nie będziecie mieli kłopotów z tłumaczeniem. Przypominam tylko,
      że słowo "envy" oznacza "zawiść"

      British envy
      By Andrew Medworth @ 12:50 | Filed under: Philosophy
      www.medworth.org.uk/index.php?p=103

      I tend to ignore mindless tabloid hysteria, such as that which has erupted over
      David Beckham’s alleged marital unfaithfulness. There has been so much
      disinformation spread on this subject that it is impossible to know if the
      allegations are true or not, and to be honest, I don’t really care.

      This episode, however, provides evidence of the worst part of the British sense
      of life: envy. I was struck by the vicious glee with which the tabloids claimed
      that this hero of British sporting life had feet of clay. Contrast this to the
      reaction in Spain, where Beckham now plays his club football: the newspapers
      hardly mentioned the story.

      It seems to be a peculiarly British tendency to resent those who appear to be
      good, to try to discover flaws in them and bring them down. The attitude seems
      to be: "So you think you’re good, do you? We’ll see about that!".

      Ayn Rand defined envy as "hatred of the good, for being the good". She viewed
      it as being among the most contemptible of attitudes:

      This hatred is not resentment against some prescribed view of the good with
      which one does not agree… Hatred of the good for being the good means hatred of
      that which one regards as good by one’s own (conscious or subconscious)
      judgement. It means hatred of a person for possessing a value or virtue one
      regards as desirable.

      If a child wants to get good grades in school, but is unable or unwilling to
      achieve them and begins to hate the children who do, that is hatred of the
      good. If a man regards intelligence as a value, but is troubled by self-doubt
      and begins to hate the men he judges to be intelligent, that is hatred of the
      good.
      —The Age of Envy, from The New Left

      I submit that this is the psychological mechanism which causes people to revel
      in the downfall of someone like David Beckham. I further submit that this
      attitude is far more widespread in Britain even than elsewhere in Europe, and
      certainly more so than in the States, where Ayn Rand was fighting against it. I
      have never been to America (although I hope to go within the next few years),
      but those who have been tell me that the absence of this hideous attitude, in
      comparison to what they are used to in Britain, is very noticeable. I am not
      surprised: envy is far from what I consider to be the American sense of life.

      This latest case of David Beckham is hardly the only manifestation of envy that
      this country has seen; the case of Margaret Thatcher also springs immediately
      to mind. Just look at the front covers of the tabloid newspapers for the last
      few years (if you can bear to) and many more examples will leap forth. It
      doesn’t just happen with individual personalities either: the same attitude
      exists here towards America, with every tiny flaw of this great nation being
      magnified and gleefully savoured by those who cannot match its achievements.

      What are the consequences of envy? Ayn Rand continues:

      The nature of the particular values a man chooses to hold is not the primary
      factor in this issue (although irrational values may contribute a great deal to
      the formation of that emotion). The primary factor and distinguishing
      characteristic is an emotional mechanism set in reverse: a response of hatred,
      not toward human vices, but toward human virtues.

      To be exact, the emotional mechanism is not set in reverse, but is set one way:
      its exponents do not experience love for evil men; their emotional range is
      limited to hatred or indifference. It is impossible to experience love, which
      is a response to values, when one’s automatized response to values is hatred.

      This is profoundly true, and goes some way towards explaining why the deeply
      flawed but well-meaning George W. Bush is widely vilified here, whereas brutal
      dictators such as Saddam Hussein and Robert Mugabe are met with a shrug.

      It is no accident that this foul tendency towards envy is associated with the
      political left. The antidote to envy is reason, which is something they threw
      out of the window long ago (thanks very much, Mr Immanuel Kant). (Update: I
      have had some complaints about this statement which merit a response. This last
      sentence is not a baseless generalisation, but a very specific criticism of the
      left based on objectivism’s narrow definition of reason. I am not trying to say
      that it is impossible to trade rational arguments with any leftist, because I
      know that to be false from my own experience, and I have said this on many
      occasions. What I am saying is that reason cannot be consistently used to
      support socialism [this fact was openly conceded by some of the more honest
      socialists, while the movement still contained some serious intellectuals] and
      that advocates of socialism therefore inevitably engage in evasion at some
      point, by the nature of their beliefs. This is fundamentally a statement not
      about socialists but about socialism.)

      Don’t get me wrong: I love Britain. There are many wonderful things about it.
      It is only the ingrained and stubborn love of liberty which the British possess
      that keeps us from being totally absorbed into the intellectually bankrupt
      statism of Old Europe. But the phenomenon of envy must be eradicated from our
      culture, as it is wholly anti-life.

      Już przetłumaczyliście sobie?
      • Gość: Pol Re: Typowa brytyjska zawiść!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.11.04, 23:30
        Stupidity is lethal, Sir.
    • Gość: Deratyzator Jeszcze inny o zawiści do sztambucha kosmopolitów IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 13.11.04, 22:48
      Old Europe thinks it know the U.S.
      • Gość: szczurek Re: Jeszcze inny o zawiści do sztambucha kosmopol IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.11.04, 23:04
        Deratyzator - nie pij tyle denaturatu bo ci szkodzi. Albo polewaj do mniejszych
        szklanek.

        Z tego co podales o sobie mysle ze wynika dosc jasny obraz :

        Dziecko proletariackiej Warszawy lub zdeklasowanej nizszej warstwy sredniej
        przybylej z prowincji, rzucane przez trudne koleje losow zycia jego rodzicieli
        od jednego do drugiego blokowiska.

        Niezaplacone czynsze byly przyczyna eksmisji i spowodowaly nieodwracalna
        nienawisc do kredytu i pozyczek na cale dalsze jego zycie.

        Lata formowania sie pogladow przypadly na mieszkanie na Jelonkach na
        prawdopodobnie na osiedlach otwartych na Czumy. Prawdopodobnie molestowany
        seksualnie oraz widzial wielokrotnie sceny handlu narkotykami na dzielnicy -
        wyrazna fobia w tych dwoch tematach.

        Byc moze zatrzymania na 48h lub dluzszy pobyt w areszcie wzbudzily wrodzona
        niechec do wszystkich murow i krat.

        Jednak sie nie zalamal i wlasnym wysilkiem dziwgnal sie z bagna, wyksztalcil sie
        na licencjata uczelni warszawskiej pracujac przy sprzataniu biur GPWwW (brawa
        za incjatywe!)
        W tym samym czasie jednak poczucie nizszosci wobec zamozniejszych i
        szczesliwszych kolegow wielokrotnie dawalo znac.
        Wobec tego przystapil do mlodziezowki komunistycznej aby sila odwojowac krzywdy
        i jak nowy Felix Dzierzynski zaprowadzic bardziej sprawiedliwe porzadki.

        Moja rada : wiecej luzu czlowieku, pracuj, pracuj pilnie dalej a moze juz za 30
        lat wyprowadzisz sie z tego squatu pod Raszynem i kupisz sobie kawalerke.

        Byc moze jeszcze nie na Kabatach i napewno nie za murem, ale to juz bedzie cos.
        Daj nam znac jak juz tam bedziesz.

        Mimo wszystko - powodzenia i usmiechu w zyciu.
        Zyj i daj zyc innym.
        • Gość: Deratyzator Re: Jeszcze inny o zawiści do sztambucha kosmopol IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 13.11.04, 23:56
          Przeczytałem tutaj prawidłowy objaw kompleksu niższości "typowego" prowincjusza.

          Jak rozumiem, szczurek to dziecko badylarza lub bauera z terenów
          popegeerowskich gdzieś w byłym koszalińskiem. Ojciec zwykły brygadzista w
          warsztatch przy PGRze, matula była referentem w POMie (z wykształceniem co
          najwyżej podstawowym). W latach 70. przyciągnęło się to do Stolicy, zrobiło
          maturkę w CKU, ojciec się przebranżowił i z chłoporobotnika zaczął się kręcić
          przy trefnym handelku ze spadów z WPHW. Dobry zaczyn na przyszłego aktywistę
          aktywu kapitalistyczno-prywaciarskiego. Ojciec jeszcze białe skarpetki do
          ciemnego garnituru wdziewał aż do roku 2003. Matula w Stolicy zaczęła się
          kręcić przy pędzlowaniu towaru na Stadionie X-lecia, by z czasem otworzyć sobie
          budę po PKiNem. Szczurek poszedł śladami rodziców i zrobił maturkę w CKU, by
          później trafić na jakąś szkółkę sobotnio-niedzielną, niesłusznie nazywaną
          Szkołą Wyższą. Wstąpił do później do AISECu, by załątwić sobie praktykę gdzieś
          w jakimś banku lub korporacji zachodniej. Szczurek wie, że może tam tylko
          świnić kolegom i robić stójkę przed szefostwem, za to ma większe prowizje i
          dojścia do lepszych klientów. Szczurek również ma paru ustawionych kolegów w
          baru bankach, którzy podpowiadają jemu jak najlepiej załąpać się na kredyty
          konsumpcyjne, by później je jak najdłużej spłacać. Szczurek ma jedynie ten
          problem, że jak go wyrypią z roboty, to bank szybko postawi jemu kolejną ratę
          kredytu w stan wymagalności. Szczurek, to czuje i wie, że musi jeszcze mocniej
          wchodzić szefom bez wazeliny, by mógł się Szczurek zabezpieczyć jeszcze
          bardziej. A może Szczurek umotywował w swojej pracy jakąś decyzję, o którą
          kiedyś zapyta się być może prokurator. Tego nikt jeszcze nie wie. Dlatego też
          Szczurek nerwowo czyta Wybiórczą, Rzeczpospolitą itp., by zobaczyć czy tam nie
          pada nazwisko Szczurka w negatywnym kontekście. Szczurek się po prostu boi.

          A teraz to trochę o mnie.
          Nie dziecko proletariackiej Warszawy lub zdeklasowanej niższej warstwy
          średniej. Ponieważ - pochodzenie inteligenckie. Dziadek, muzyk. Brat Dziadka -
          dyrektor widowni w Teatrze Polskim we Lwowie. Ojciec - dr psychologii (visiting
          professor na dwóch uniwersytetach amerykańskich). Matka - pedagog. Drugi
          Dziadek - wojskowy. Dalsza odnoga rodziny, to parę osób w dyplomacji.

          "...rzucane przez trudne koleje losow zycia jego rodzicieli od jednego do
          drugiego blokowiska." A gó.. prawda. Bo akurat na Kole, to była kiedyś enklawa
          urzędnicza. A na Jelonkach - to mieliśmy mieszkanie budowane kiedyś w małym
          bloku o, tzw. podwyższonym standardzie.

          "Lata formowania sie pogladow przypadly na mieszkanie na Jelonkach na
          prawdopodobnie na osiedlach otwartych na Czumy." Nie Czumy, tylko tuż przy
          Synów Pułku, ale to szczegół.

          "Prawdopodobnie molestowany seksualnie oraz widzial wielokrotnie sceny handlu
          narkotykami na dzielnicy - wyrazna fobia w tych dwoch tematach." Wiem, że
          molestowanie seksualne jest zwykłą dewiacją politycznie poprawnych, do których
          Szczurek się zalicza. Ale, to wcale nie wynika z tego, co napisałem. Szczurek
          prezentuje zjawisko nazywane teorią jaźni odzwierciedlonej (względnie
          autowizualizacją). Do lekarza, Szczurek!

          "Byc moze zatrzymania na 48h lub dluzszy pobyt w areszcie wzbudzily wrodzona
          niechec do wszystkich murow i krat." - powiedział, Szczurek, bratanek nadzorcy
          więzienia we Wronkach.

          "Jednak sie nie zalamal i wlasnym wysilkiem dziwgnal sie z bagna, wyksztalcil
          sie na licencjata uczelni warszawskiej pracujac przy sprzataniu biur GPWwW
          (brawa za incjatywe!)". Licencjat - SGH, magisterium - WSuiB, obecnie studia
          doktoranckie. A w latach 1989-90 odbyty I rok studiów na jednej z amerykańskich
          uczelni. W roku 1988 uczestnictwo w seminarium organizowanym prze American
          Management Association, w Hamilton, NY, dla młodzieży w ramach
          programu "Operation Enterprise". "Przy sprątaniu biur" i współprowadzeniu sesji
          giełdowych, jako asystent przewodniczącego sesji giełdowych. Oraz zaangażowany
          w tworzenie polskiego rynku pozagiełdowego CeTO, stażysta-asystent w Katedrze
          Rynkó Kapitałowych na SGH. Autor kilkudziesięciu artykułów nt. giełd i rynków
          kapitałowych. Szczurek, powiedz cos o sobie. Co?

          "W tym samym czasie jednak poczucie nizszosci wobec zamozniejszych i
          szczesliwszych kolegow wielokrotnie dawalo znac" - nie dbam o to.

          "Wobec tego przystapil do mlodziezowki komunistycznej aby sila odwojowac krzywdy
          i jak nowy Felix Dzierzynski zaprowadzic bardziej sprawiedliwe porzadki." -
          wśród przekrętów?

          "Moja rada : wiecej luzu czlowieku, pracuj, pracuj pilnie dalej a moze juz za 30
          lat wyprowadzisz sie z tego squatu pod Raszynem i kupisz sobie kawalerke." Nie
          musze z nikąd wyprowadzać, bo jestm właścicielem mieszkania w domku
          jednorodzinnym (pow. ok. 75 m.kw.) i współwłaścicielem posesji (pow. ok. 800
          m.kw.).

          "Byc moze jeszcze nie na Kabatach i napewno nie za murem, ale to juz bedzie
          cos." - W tej Szczurzyźnie?

          A po za wszystkim, Szczurek idź już spać bo jutro się narąbiesz browcem, a od
          poniedziałku zapierdziel przy pilnowaniu targetu.
          • Gość: szczurek Re: Jeszcze inny o zawiści do sztambucha kosmopol IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.11.04, 01:02
            Urzekla mnie twoja historia.

            Mialem jeszcze dorzucic kilka zjadliwych komentarzy, ale naprawde sie wzruszylem.

            Musisz byc naprawde tak drzacy i niepewny jak lisc na listopadowym wietrze
            jezeli rzucasz od razu taki zyciorys ww odpowiedzi na dosc niewinny post na forum.

            Poszukaj sobie dobrego psychiatry - moze Tatusia tym razem omin z daleka - i
            popracujcie nad toba i twoim zyciem.

            Wszystkiego najlepszego dla wspolwlascieli twojej posesji.
          • Gość: gość Re: Jeszcze inny o zawiści do sztambucha kosmopol IP: *.acn.waw.pl 14.11.04, 08:47
            > A teraz to trochę o mnie.
            > Nie dziecko proletariackiej Warszawy lub zdeklasowanej niższej warstwy
            > średniej. Ponieważ - pochodzenie inteligenckie. Dziadek, muzyk. Brat Dziadka -
            > dyrektor widowni w Teatrze Polskim we Lwowie. Ojciec - dr psychologii (visiting
            >
            > professor na dwóch uniwersytetach amerykańskich). Matka - pedagog. Drugi
            > Dziadek - wojskowy. Dalsza odnoga rodziny, to parę osób w dyplomacji.

            No to mamy pełniejszy obraz tego, co to się nie musi "stresować w pracy" i
            "szczurować". Ojciec "marcowy profesor" nachapał się na dietach w czasach
            minionych (wiadomo, kto wtedy mógł wyjeżdżać na zagraniczne uniwersytety,
            orędownicy i krzewiciele najlepszego systemu). Matka - pedagog. Kto chodził do
            szkoły za komuny, ten wie jacy ludzie zostawali wtedy pedagogami. "Jak ci
            kiepsko pójdzie na studiach, to najwyżej będziesz w szkole uczył, tylko do
            partii się zapisz". No i za wszystkim ciągnie się czerwona pajęczyna, czyli
            "parę osób w dyplomacji". typowy beneficjent poprzedniego, kryminalnego systemu,
            a dziś ustawiona "warszawka". I taki ma czelność wyzywać od "szczurków" tych
            ludzi, których jego familia okradała przez lata, ale nie dali się i udało im się
            coś w życiu osiągnąć, własną pracą, bez zaplecza ustawionej "familii".

            Warto zwrócić uwagę na doskonałe rozeznanie "deratyzatora" w rozmaitych
            sposobach kręcenia wałków, które nam szczegółowo opisuje, jako rzekomy sposób na
            życie tych, którym coś się udało, a w rzeczywistości są to albo doświadczenia
            własne, albo opowieści rodziców o sukcesach ich czerwonych kolegów. Jak
            rozszabrowali WPHW, jak się ekspresowo "dokształcili" w CKU, jak kuzyn skręcił
            to i owo w warsztacie POM. No ale szczęśliwie rodzicom udało się młodego
            "odszczurzacza" ustawić jeszcze przed zgonem poprzedniego systemu, dzięki temu
            może rzucać nie tylko takimi hasłami, jak POM i WPHW, ale też SGH, GPW, CeTO.
            Przodownik, wysunięty z ramienia na czoło, zawsze po linii.
            • Gość: szczurek Re: Jeszcze inny o zawiści do sztambucha kosmopol IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.11.04, 10:20
              Bardzo podobne przemyslenia rowniez mi sie nasunely po przeczytaniu tekstu
              deratyzatora, ale za bardziej symptomatyczne uznalem po prostu fakt, ze ktos
              pisze zyciorys jakby sie do PZPR chical zapisac i powoluje sie na dziadkow zeby
              poprzec jakas wlasna mysl.

              Ale moze masz racje, pewnie to echa Marca 68, zeby nie pozostala zadna
              watpliwosc skad przychodzi i dokad zdaza.

              Brat Dziadka
              > > dyrektor widowni w Teatrze Polskim we Lwowie
              czy aby nie w latch 39-41 ?

              Drugi
              > > Dziadek - wojskowy. Dalsza odnoga rodziny, to parę osób w dyplomacji.
              Odp..dol sie od Generala. A czy w Czechoslowacji byl ?

              Mysle ze z czerowna tradycja trafiles w dziesiatke. Sadzac po pogladach kregi
              zblizone do Albina Siwaka i innych twardoglowych.

              A dzisiaj on chyba sie czuje jak Konrad Wallenrod - nalezy zwrocic uwage na to
              jak pieknie sie maskuje na tym SGH (rynki kapitalowe, sesje gieldowe) a w
              gruncie rzeczy stary, dobry komunista - idee Hilarego Minca wiecznie zywe.

              Tylko ze chyba jeszcze tak dobrze nie performuje jak jego starsi koledzy, nie
              dostal telefonu od kolegow z Ordynackiej - bo inaczej by nie mieszkal w
              czworakach po PGR Tarczyn.

              No i widzi jak mu zycie umyka, partia sie rozpada, stanowisk coraz mniej do
              obsadzenia, przedsiebiorstw panstwowych ubywa a rzesze szczurkow dubluja go w
              wyscigu do zamoznosci. To wzbudza jego frustracje.

              Tak czy inaczej powinien sie leczyc.
    • Gość: robinson Re: Budują wielki mur wokół osiedla na Kabatach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.11.04, 23:48
      Nie chę się wymądrzać ani być protekcjonalny, ale oto mamy modelową lekcję
      demokracji. Jeśli faktycznie większość chce, żeby teren ogrodzić drutem
      kolczastym pod prądem i strzelać bez ostrzeżenia do każdego, kto będzie
      próbował się przedrzeć - proszę bardzo. OTAKE POLSKE śmy walczyli, czyż nie?
      Większość ma rację, bo ktoś rację mieć musi. Ci, którzy okażą się w
      mniejszości, mają przecież wyjście - czy Kabaty to jedyne osiedle w Warszawie?!
      Zapraszam do siebie, na Wolę. Murów nijakich nie ma, a w ryj można dostać tak
      jak wszędzie - jeśli się sprowokuje albo ma się pecha.
    • Gość: DANUTA1956 NASLADOWNICTWO- IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.11.04, 00:04
    • Gość: Australijczyk Re: Budują wielki mur wokół osiedla na Kabatach IP: *.dialup.optusnet.com.au 14.11.04, 00:54
      Patrz Aleksander Fredro "Zemsta". Tak jak w dowcipie o Armi Czerwonej" tacy
      bylismy, jestesmy, i -co wazniejsze - bedziemy.

      AW
    • Gość: corgan a gdyby tak ogrodzić Służew n. Dolinką... :) IP: *.chello.pl 14.11.04, 02:27
      fajnie by było. Leszcze przejeżdzając Wałbrzyską albo Nowoursynowską płaciliby
      myto. Albo przyszlym przedłużeniem KEN. NIkt niepotrzebnie by sie nie
      włóczył :) i bez sensu chodził po Dolince Służewieckiej. A na wysiadkę z metra
      trzeba by mieć przepustke :) a nie tak sobie chodzić bez sensu.

      Co by tu jeszcze ogrodzic panowie...?
      • Gość: głos Re: a gdyby tak ogrodzić Służew n. Dolinką... :) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.11.04, 07:49
        Grodzona jest prywatna własność, a nie przestrzeń publiczna. Dlaczego zamykasz
        na klucz drzwi do mieszkania lub domu? Dlaczego zamykasz i zabezpieczasz
        samochód? To bardzo nieładnie z twojej strony. Może powinieneś bardziej ufać
        ludziom?:)
        Porównywanie W-wy do Berlina nie ma sensu, bo tam jest inny poziom
        przestępczości i inna kultura. A może powinniśmy brać przykład z mieszkańców
        Norwegii, którzy często nie zamykają drzwi na klucz w swoich domach wychodząc
        na chwilę, bo nie czują takiej potrzeby?
    • Gość: jankop a pamiętacie wielkiego ducha integracji z lat 80 IP: *.chello.pl 14.11.04, 08:37
      to były piękne czasy, bylismy biedni dumni i razem, pełni nadziei i wzajemnej
      sympatii. Jak to szybko ustępuje miejsca ksenofobii zawiści i wzajemnej
      niechęci.
      Wszystko się zaczeło od likwidacji list lokatorów, aby koledzy nie dowiedzieli
      się ile już zachapałem a dalej to już poszło szybko itd. smutne ale nieuchronne
      • Gość: gość Re: a pamiętacie wielkiego ducha integracji z lat IP: *.acn.waw.pl 14.11.04, 08:53
        > to były piękne czasy

        Kłamiesz. Pamiętamy, że nie były piękne.

        > Wszystko się zaczeło od likwidacji list lokatorów

        Tak, od tego wydarzenia świat zaczął się szybko staczać. Wywieś listę, może
        powstrzymasz upadek.
        • Gość: jankop albo jestes obłudnym gudłajem albo ubekiem IP: *.chello.pl 14.11.04, 11:03
          w jednym i drugim przypadku powiem ci krótko fuck you.
    • Gość: Critto mur? to normalne IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.11.04, 10:07
      tak samo, jak i monitoring zresztą. PRAWIE WSZYSTKIE budowane obecnie nowe
      osiedla - nie tylko wokół Wawy ale także np. Gdańska, Gdyni, Krakowa czy
      Bydgoszczy - są otoczone płotem bądź murem, pilnowane przez jakąś agencję
      ochrony i monitorowane kamerami. W zdziczałym i niebezpiecznym świecie jest to
      całkowicie normalne, i praktykowane nie tylko w Polsce ('wspólnoty za bramą',
      czyli gated communities, są popularne np. w USA i wielu krajach Zachodniej
      Europy). Jest to , w pewnym sensie, powrót do grodów średniowiecznych, które
      strzegły przed zbójami ukrywającymi się w lasach.

      a zrzędzenie na 'kłapanie furtek' jest przejawem typowo post-PRLowskiego
      narzekania na wszystko, na co się da. Gdy we Wrocławiu wprowadzono wsiadanie do
      autobusów tylko przednimi drzwiami (aby ukrócić gapowiczostwo), to zaraz
      pojawiło się narzekanie (pewnie przez samych gapowiczów), że jest to 'straszne
      utrudnienie' dla osób spieszących się na autobus (jakby nie wiedzieli, że do
      autobusu trzeba wsiadać spokojnie a nie wskakiwać, bo to drugie może się źle
      skończyć). Jeszcze raz - POPIERAM pana prezesa Zaleskiego, choć tam nie
      mieszkam. Też chciałbym mieszkać na strzeżonym osiedlu, jestem też za
      monitoringiem całego miasta kamerami (w miejscach PUBLICZNYCH - tam nikt nie ma
      prawa do prywatności), oraz policją na każdym kroku, jak w NYC od czasów
      Giulianiego.

      CAŁYM SERCEM POPIERAM
    • Gość: Irek/z Zabrza/ To wina naszego prawa, ludzie boja sie! IP: 212.106.128.* 14.11.04, 10:30
      Zaczelismy od demokracji, ale to nie tak. Demokracja dla tych co przestrzegaja
      prawa. Ci co nie, to inny sposob i twarde postepowanie.
      Ludzie uwierza w Panstwo Prawa. A tak to jeszcze powstana prywatne Policje i
      inne "Samoobrony".
      Ja mimo wszystkiego jestem za tym by wiecej , dobrej , policji bylo na ulicach.
      I to nie tylko mundurowej. Oraz ostrzejsze prawo dla meneli. Moze tak zawrzec
      umowe z firma z Syberii i tam wysylac chetnych . Bedzie i taniej i "straszniej".
      A od rabania drzewa jeszcze nikomu raczki nie odpadly.
      Hej.
    • Gość: Critto ale bzdury przeciwnika muru IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.11.04, 10:42
      "- Za to ogrodzenie narusza swobodę poruszania się gwarantowaną w konstytucji.
      Jestem za otwartym miastem! - nie popuszcza Juliusz Zięborak "

      taa?? naruszenie swobody poruszania się? To ja bym chciał wchodzić do pańskiego
      mieszkania, kiedy tylko przyjdzie mi ochota. Co, ma pan zamek w drzwiach? TO
      NARUSZA MOJĄ SWOBODĘ PORUSZANIA SIĘ, GWARANTOWANĄ W KONSTYTUCJI !!!

      "wylicza mankamenty „muru”: • jest zagrożeniem w czasie pożaru - strażacy mają
      kłopot z dojazdem do budynków;"

      Kolejna bzdura ... Prawie wszystkie nowe osiedla są grodzone płotami lub murami,
      i są budowane zgodnie z przepisami przeciwpożarowymi - bo inaczej developerzy
      nie dostaliby zgody !!! Podobnie, w amerykańskich gated communities straż
      pożarna nie ma problemów z dojazdem. Już nie wspominam o od zawsze ogradzanych
      domkach jednorodzinnych, szkołach czy urzędach - grunt, to zrobić dobre dojazdy
      dla straży pożarnej (pan elektronik może nie wiedzieć ;)) ale to się nazywa
      'droga przeciwpożarowa'), które będą dobrze oznaczone i cały czas dostępne.
      Można zrobić bramkę dla Straży, przy której postawi się ochroniarzy, albo furtkę
      na tyle mocną, że nie rozwalą jej chuligani i jednocześnie na tyle słabą, że
      spokojnie sforsuje ją wóz strażacki.

      " • ogranicza przestrzeń;"

      Że jak?? Zawsze mi się wydawało, że fajnie jest mieć kawałek _swojej_,
      zagospodarowanej przestrzeni, w której można np. zbudować ogródek dla dzieci czy
      miejsce do grillowania/rozpalania ogniska. Przestrzeni, do której nie może wejść
      "każdy".

      "• utrudnia życie - trzeba pamiętać kody do domofonów lub nosić identyfikator."

      Ojojoj. Widać ludzie chcą mieć takie 'utrudnienia' w zamian za bezpieczeństwo. A
      domofony są obecnie w każdym bloku. Coraz częściej - z kodami, jak się komuś nie
      chce klucza wyciągać to może wpisać kod.

      " - A z bezpieczeństwem nie przesadzajmy."

      Pewnie ... Ach, jak przyjemnie cegłówką dostać w łeb, gdy szumi, szumi w głowie
      a z nosa leci krew" - taki przekręt "Kajakowej wycieczki" śpiewaliśmy w
      podstawówce :))

      "W nocy na podwórku młodzież siedzi i słucha muzyki, ale to jest nasza młodzież.
      Jak się ogrodzimy, to oni i tak tu zostaną - tłumaczy"

      Ojojoj. To zamontujcie kamery, to ta 'wasza' młodzież będzie pod czujnym okiem
      ochroniarzy (i policji, jeśli trzeba).

      "zapowiada walkę z murem."

      WALKĘ ?!? A to już jest KOMICZNE !!! To prawie jak z Fredry:

      "Mur naprawia! Mur graniczny!
      Trzech murarzy!
      On - naprawia ! On się WAŻY !!!
      Trzech murarzy! Trzech na murze!
      Trzech - wybiję! A mur - zburzę!
      Paaaapkin !!!" ;)) (to z "Zemsty" hr. A. Fredry, oczywiście)
      • Gość: gość Re: ale bzdury przeciwnika muru IP: *.acn.waw.pl 14.11.04, 11:34
        > "wylicza mankamenty „muru”: • jest zagrożeniem w czasie pożaru - strażacy mają
        > kłopot z dojazdem do budynków;"

        Pewnie, że bzdura, bo na ogrodzonych osiedlach łatwiej utrzymać porządek. Nie ma
        samochodów porzucanych gdzie popadnie pod blokami, na chodnikach i trawnikach,
        dzięki temu straż pożarna ma łatwiejszy dojazd. A do bloków
        lumpenproletariackich czasem nie można nie tylko dojechać, ale nawet dojść do
        klatki, bo komuś było "wygodnie" tak "zaparkować".
    • Gość: Critto kolejne bzdury .. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.11.04, 10:58
      ..
      "Jedną z nich - Antich Café - prowadzi Agnieszka Śleszyńska. Jest przeciwko
      "murom". - Tworzą bariery psychologiczne - mówi "Gazecie". "

      Ojojoj. Zamek w Pani drzwiach wejściowych też takowe tworzy. W imię walki z tymi
      barierami, proszę więc wpuszczać mnie do Pani mieszkania, gdy tylko mam na to
      ochotę !!!


      "O los kawiarni się jednak nie martwi. - Furtki muszą być otwarte do godz. 22,
      inaczej spółdzielnię zaleje fala protestów."

      Tja. Protestować to każdy potrafi ... Polska to strasznie ROZPROTESTOWANY kraj -
      protest przy byle okazji, przeciw czemukolwiek, szczególnie przeciw czemuś,
      czego się nie rozumie. Jak to było w jednym z kabaretów:

      "Polska Partia Protestująca
      Protestuje zawsze do końca.
      W swych protestach nieustająca
      Pe-Pe-Pe!" ;))

      " Mieszkańcy sąsiadujących z furtkami budynków oszaleją, kiedy osiem tysięcy
      ludzi będzie kłapać nimi od rana do wieczora - straszy."

      Nie strasz nie strasz ;))) :D A na poważnie: kto powiedział, że trzeba montować
      paskudne, metalowe, skrzypiące i kłapiące (kłap, kłap) furtki? Nie możnaby tak
      bram rozsuwanych automatycznie? Jakoś w hipermarketach takie są , a ludzi tam
      się przelewa pewnie jeszcze więcej niż przez Wasze szanowne osiedle. I jakoś
      wszystko to działa cicho i bez zarzutów.

      A tak przy okazji - to tereny spółdzielni są terenem PRYWATNYM - należącym do
      spółdzielni - typu organizacji będącej - mniej więcej - pomiędzy stowarzyszeniem
      a spółką. Mają kolektywnego, PRYWATNEGO właściciela - ogół mieszkańców
      zrzeszonych w tej organizacji. Więc PRYWATNY właściciel może robić z nimi, co
      chce, również je grodzić - tak samo jak właściciel mieszkania czy domku
      jednorodzinnego. KONIEC, KROPKA.

      Pozdrawiam,
      Critto
      • Gość: Mitto Re: kolejne bzdury .. i sedno sprawy IP: *.chello.pl 14.11.04, 12:56
        Racja. Całą sprawę nakręcaja właściciele lokali znajdujących się wewnątrz
        osiedla takich jak ten Antiko Cafe. Przecież jak się uważnie cały artykuł
        przeczyta to widać o co chodzi-tych dwóch pseudodziennikarzy cały czas się
        martwi :gdzie będą pili kawkę (i nie tylko kawkę chyba...?). Oj popić i
        pogadać to wy lubicie.
        Cały ten tekst to prywata: przedstawiciel GW (chyba działu reklamy)
        Bartoszewicz chodzi na kawkę do tego Antico(o czym sam pisze)-a tu chcą
        wiedzieć :czy Bartoszewicz to Bartoszewicz? A i u was taka księga wejść w
        Agorze jest-przecież była o nia afera! Aha-ponoć zaginęła jak was Rywin
        odwiedził. To szukać!!!
        P.S Chłopcy z GW - ile taki tekst kosztuje-może i mnie byłoby stać?
        W rewanżu przyciemnię Wam szyby....w autku. I nie będę się targował jak ten
        pożal sie Boże poseł... W przyciemnionym autku łatwiej będzie ściemniać...
        A najśmieśniejsza jest kobitka występująca w tym tekście a prowadzaca tą knajpę-
        raz pozuje na PSYCHOLOGA, to znów staje się specjalistką od KŁAPANIA furtek ,
        a to znów będzie organizować PROTESTY,to znów STRASZY....Niespożyta energia- i
        widzenie końca WŁASNEGO NOSA...
        A TAK NAPRAWDĘ- TEREN JEST PRYWATNY I NIC GAZECIE WYBORCZEJ DO NIEGO...
    • Gość: bubus Psychole buduja mur IP: *.aster.pl / *.aster.pl 14.11.04, 12:49
      Na tym osiedlu rządzą psychole, którym przeszkadzają dzieci bawiące sie na
      podwórku, dorośli w klubie osiedlowym, kawiarnia Włocha i chyba wszyscy którzy
      tam mieszkają i nie chodza na paluszkach po godz. 22.00.
      A może lepiej psycholi przeniśc do Tworek tam mur juz jest.
      • Gość: a Re: Psychole buduja mur IP: *.aster.pl / *.aster.pl 14.11.04, 12:52
        > Na tym osiedlu rządzą psychole, którym przeszkadzają dzieci bawiące sie na
        > podwórku, dorośli w klubie osiedlowym, kawiarnia Włocha i chyba wszyscy którzy
        > tam mieszkają i nie chodza na paluszkach po godz. 22.00.

        Brawo dla Wybiórczej za skuteczną propagandę!
        • Gość: Papkin Re: Dlaczego w budynku Wyborczej są ochroniarze ? IP: *.chello.pl 14.11.04, 13:09
          W ramach Otwartego Miasta wnosimy aby Gazeta Wyborcza natychmiast
          zlikwidowała:
          -bramki ochronne i straż przy wejściu na teren budynku redakcji
          - udostępniła parking obok budynku dla wszystkich parkujacych (bo teraz
          ochroniarze przeganiają)
          Chcemy swobodnie odwiedzać całą nasza ulubioną redakcję- a więc zlikwidujcie
          zabezpieczenia ,za którymi się skrywacie przed Czytelnikami (szczególnie chcemy
          mieć dostęp do znanych z propagowania wolnościowych przekonań Bartoszewicza i
          Kwaśniewskiego)
          Do zobaczenia w Wolnym Mieście!!!!!!
    • Gość: Deratyzator Rozumiem, że "gość" i "szczurek" to ta sama osoba IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 14.11.04, 13:05
      raz nadaje przez łącze neostrady, innym razem przez Aster City. O nie ładnie
      tak kolego robić takie zmyłki. Ale to u was pogrobowców krakowskiej Kuźnicy i
      kryptomoczarowców, to nic nowego. Tow. major "Szczurek" vel "gość" pluje na
      mnie jadem od jakiegoś już czasu, ale sam jeszcze nic o sobie nie powiedział.
      No, powiedzcie tow. majorze, jak wygladała służba w ORMO i jak później
      przeszliście do pionu gospodarczego. A może byliście zwykłym cinkciarzem spod
      Pewexu i Baltony? A może z kolegami z resortu założyliście przed 1989 r. jakąś
      spółkę polonijną? Lub jakieś tam inne joint venture? Dzisiaj tam u was, na
      Kabatach, to musicie widzieć się często z waszymi kolegami z resortu. Tak? I
      dlatego się boicie. Prada? A może na początku lat 90. wydymaliście iluś tam
      drobnych rzemieślników i kooperantów, płacąc im z opóźnieniem lub nie płacąc im
      wcale? Albo refakturując roboty na fikcyjne firmy, które jakoś dziwnie upadały?
      No, tow. majorze, teraz to nie ma się już czego wstydzić. Ci ludzie, to wam już
      dawno poumierali albo się pozabijali, bo nie mieli z czego utrzymać własnych
      rodzin. Ale tak szczerze, jak was uczono na szkoleniach. Bez obwijania w
      bawełnę.
      • Gość: szczurek Re: Rozumiem, że "gość" i "szczurek" to ta sama o IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.11.04, 15:31
        Widze ze jak zwykle jestes dobrze poinformowany: wiesz jakie byly frakcje w
        PZPRze (to chyba od tatusia i dziadka z wojska ?) i jak mozna bylo robic
        przekrety na poczatku lat 90tych (czy to wciaz tatulo czy juz wlasna inwencja ?).

        Ale, ale nie zauwazyles ze jest nas tutaj wiecej.
        Jutro bede nadawal z chello a pojutrze wdzwaniam sie dialupem TPSA. Tak wiec
        przygotuj sie na duze emocje.

        A u nas, dziekuje, wszyscy zdrowi - mur szybko rosnie i mysle ze jak wpadniesz w
        przyszlym tygodniu po wodke Tesco to juz bedziesz mogl go ogladac w pelnej
        okazalosci.

        Udanej kuracji !
    • kornel113 Re: Budują wielki mur wokół osiedla na Kabatach 14.11.04, 13:07
      Dziwi mnie społeczny kontekst dyskusji. Z ludzi z SBM Kabaty robi się jakichś
      lepszych burżujów, którzy chca się odgrodzić itp. Nie żartujmy. Po pierwsze,
      jest tam mnóstwo starych bloków z płyty. Nowe bloczki jednym się podobają,
      innym nie, nie były wcale takie drogie, raczej średnia warszawska. W sumie
      blokowisko jakich wiele i w tej okolicy i w całej Warszawie. Jedyna specyfika
      to to, że SBM ma domy na jednym zwartym terenie i może to ogrodzić. Takie
      grodzone osiedla to naprawdą dzisiaj żaden luksus i nie jest to wyznacznik
      prestiżu. Najdroższe apartamentowce w środku miasta nie są grodzone, stoją przy
      ulicy i mają po prostu ochronę. Nie dajmy się zwariować. Dziesiątki tysięcy
      ludzi w Warszawie i okolicach mieszka na ogrodzonych osiedlach. Nie róbmy też z
      Kabat Beverly Hills, to dzisiaj takie samo zabetonowane blokowisko, jak wiele
      innych. Jeszcze może dzisięć lat temu, kiedy nowych domów było mało, ta
      poddzielnica Ursynowa wydawała się bardziej prestiżowa, ale już nie teraz.
      Porównajcie ceny metra w nowych inwestycjach przy Ken czy Wąwozowej i innymi
      lokalizacjami. Nie ma żadnej róznicy. Tak więc, proponuję mniej emocji.
      Spółdzielnia chce budować mur,ma do tego prawo. Przy kilku tysiącach
      mieszkańców i tak będzie mieć własnych dresiarzy, meneli i wandali. Nie
      podzielam wiary, że wszystko co najgorsze robią przybysze z innych dzielnic,
      niby po co mieliby się pchać na tereny SBM Kabaty, co tam jest takiego
      ciekawego? Ale jeśli mur ma komus poprawić samopoczucie, prosze bardzo. Dziwi
      mnie tylko ta zawiść, jakieś dziwaczne kompleksy. Każdy mieszka, jak chce.
      • Gość: Jarek A co z wielka plyta ? IP: *.ssmb.com 14.11.04, 13:47
        A mnie tylko dziwi ze w spoldzielni w ktorej jest tyle starych, nie
        zmodernizowanych i nie ocielonych chociazby blokow wydaje sie kupe kasy na
        budowe ogrodzenia. I jakos nie wydaje mi sie zeby to byla incjatywa nowych
        zasobow - przeciez oni sa ogrodzeni, maja monitoring (za ktory zaplacili
        dodatkowo kupujac mieszkania).
        Co do placow zaba, ktore miedzy innymi ma strzec ogrodzenie to tak naprawde
        jest tam tylko jeden sensowny placyk z 2 zjezdzalniami, piaskownica i hustawka -
        naprawde imponujace.
    • Gość: dziadborowy Re: są takie zwierzęta które potrzebują zagród IP: *.chello.pl 14.11.04, 13:59
      więc to stara i sprawdzona metoda separowania jednostek aspołecznych,
      patologicznych i niebezpiecznych. POPIERAM. Zacznę reagować (brutalnie) jeśli
      będą coś chcieli od lasu.tymczasem...
      • Gość: szwed Spoleczenstwa otwarte. IP: 5.3.1R3D* / *.sc.musashi-tech.ac.jp 14.11.04, 15:57
        Do takich naleza np Szwecja i Norwegia. Nie ma drutow kolczastych, murow,
        ochroniarzy, bramek. Co wiecej - nie ma firanek i zaslon w oknach !
        Mieszkam pod Sztokholmem na jednej z wysp archipelagu, sa tu dziesiatki domow,
        jeszcze wiecej samochodow, z reguly drogie i nowe modele i.... nikt sie nie
        odgradza ! Nie ma wlaman, kradziezy. Mam tylko jedne drzwi do domu, jeden
        prosty zamek. Nie mam krat w oknach. Co wiecej - malo kto ma firany i zaslony.
        Pod domem stoi nowe Volvo S-60 i nikt go nie kradnie. Tak jest w Szwecji.

        Duzo podrozuje po swiecie, i mam spokojna dusze, ze do domu i samochodu nikt
        sie nie wlamie..
        Teraz tez jestem daleko od Europy i spie spokojnie.
        • extrema77 Spoleczenstwa otwarte -do tego trzeba zmierzac 14.11.04, 16:20
          Nie znam siedla Kabaty ale dla mnie mur jest zawsze symbolem podzialu miedzy
          ludzmi. Zwieksza paranoje i ksenofobie po obu jego stronach. Bezpieczenstwo i
          komfort mieszkancow mozna zapewnic innymi sposobami. Na przyklad zamiast muru
          mozna wybudowac posterunek policji. Dobra metoda jest rowniez system obserwacji
          spolecznej (neighborhood watch). Ludzie dzwonia na policje kiedy tylko zobacza
          ze ktos zachowuje sie niewlasciwie co jest nie tylko sposobem szybkiego
          reagowania na przestepstwa ale rowniez ciaglego nekania nieporzadanych gosci.
          Oczywiscie policja musi szybko przyjechac co powinna byc latwe gdy zamiast muru
          posterunek jest w poblizu. Po kilu zatrzymaniach nieproszeni goscie wynosza sie
          z terenu. Jakkolwiek odizolowanie sie jest pierwszyn naturalnym odruchem przy
          odczuciu zagrozenia, spoleczne sposoby zabezpieczania sa duzo bardzej skuteczne
          na dluzsza mete.

          W przeciwienstwie do niektorych dyskutantow na tym forum ja uwazam, ze takie
          tematy powinny byc czesto dyskutowane poniewaz budowanie murow powiekszy tylko
          problemy spoleczne i nie zblizy Polski do modelu opisanego przez szweda.
    • Gość: zuz Re: Budują wielki mur wokół osiedla na Kabatach IP: *.prosoft.com.pl 14.11.04, 16:23
      Farmazony o bezpieczeństwie tylko mnie irytują,rozumiem ogrodzone patio dla dzieci,ale tworzyć mur dookoła całego osiedla,a teraz jeszcze wokół tak wielkiego terenu?Nie przesadzajmy,Kabaty i tak są bezpieczne.Potrzeba stawiania płotu wynika z tego,że niektórzy chcą się czuć jeszcze bardziej elitarni,niestety to tylko świadczy o ich ciasnych umysłach.To totalny absurd,potwierdza to fakt,że jakoś w innych państwach nie jest to praktykowane na tak dużą skalę.Powini tego zabronić,powierzchnia miasta należy do wszystkich!
    • Gość: benia Budują getto IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.11.04, 16:32
      Budują getto i sami się w nim zamykają. Matoły.
    • Gość: Pimki To My Polacy... IP: *.chello.pl 14.11.04, 17:06
      Zawiść Was zjada mości Państwo zawiść... A ja mam ochotę być za murem choćby
      kolczastym i pod napięciem dopóty dopóki za tym murem będzie grasowała "nasza
      młodzież" Płacę -wymagam !
      • marphi1 Re: To My Polacy... 14.11.04, 17:26
        Gość portalu: Pimki napisał(a):

        > Zawiść Was zjada mości Państwo zawiść... A ja mam ochotę być za murem choćby
        > kolczastym i pod napięciem dopóty dopóki za tym murem będzie grasowała "nasza
        > młodzież" Płacę -wymagam !

        Warto by sprecyzować ,że chodzi o tzw. "młodzież wszechpolską" posła
        Giertycha...
    • rubeus Dla jasności... 14.11.04, 17:27
      Dla jasności - tekst w GW ma się ni jak do rzeczywistości...
      To nie jest i nie będzie żaden nowy 'Wielki Chiński Mur'
      A) Jedyne ciągłe ogrodzenie jest wzdłuż ulicy Kiepury i odgradza
      tereny Dom Development od terenów spółdzielni, a tak czy owak
      jakiś płot/ogordzenie by powstało
      B) W przejściach między blokami postawione są albo stawiane 'bramki'
      a w kilku miejscach dodatkowo stróżówki.
      • Gość: gość Re: Dla jasności... IP: *.aster.pl / *.aster.pl 14.11.04, 20:42
        > Dla jasności - tekst w GW ma się ni jak do rzeczywistości...
        > To nie jest i nie będzie żaden nowy 'Wielki Chiński Mur'

        Możesz to pisać, a ciemniaki dalej będą się rzucać, bo "tak jest, przecież w
        gazecie przeczytałem". Takie teksty i reakcje publiki świadczą jak łatwo można
        manipulować niekumatą gawiedzią.
      • Gość: Jarek Re: Dla jasności... IP: *.ssmb.com 15.11.04, 16:17
        Plot wokol SMB Kabaty jest murem, plot wstawiono w wolne przestrzenie miedzy
        budynkami spoldzielni, tak czy siak przejsc sie go nie da. Bramki sa, ale jak
        maja byc tylko dla posiadaczy przepustek to tak jakby ich nie bylo, ja i tak
        sie tam nie dostane.
        • Gość: x Re: Dla jasności... IP: *.oracle.com 15.11.04, 16:49
          Dostaniecie sie między 7:00 a 23:00 bez problemu bo bramy będą otwarte. Chyba,
          że i tak będziecie go głupole chcieli przeskakiwać. He he he.
          • Gość: Jarek Re: Dla jasności... IP: *.citibank.com 16.11.04, 13:38
            To po co te mury ?
            • Gość: gość Re: Dla jasności... IP: *.atman.pl / *.atman.pl 16.11.04, 15:10
              > To po co te mury ?

              Ile razy trzeba głąbom pisać, że w tej gazecie kłamią i nie będzie
              żadnych "murów"?
      • rubeus Dokumentacja fotograficzna 16.11.04, 16:01
        Dla wszsytkich niedowiarków, dla tych co mają za daleko
        a wreszcie dla pana redaktora ze stołecznej
        oto dokumentacja 'fotograficzna' powstającego ogrodzenia
        [jak pstrykałem zdjęcia to co i rusz ktoś się mnie pytał
        a po co ? dla jakiej gazety ? ]
        A ogrodzenie osiedla ma zabezpieczyć wg. mnie pierwszej kolejności
        przed niekontrolowanym i masowym napływem samochodów z sąsiednich
        inwesytcji - Dom Development, Edbud, SMB Merkury i inne...
        • Gość: gość Re: Dokumentacja fotograficzna IP: *.aster.pl / *.aster.pl 16.11.04, 16:55
          gdzie jest ta 'dokumentacja fotograficzna'?
          • rubeus foto 16.11.04, 17:39
            rubeus100.w.interia.pl
            • Gość: gość Re: foto IP: *.aster.pl / *.aster.pl 16.11.04, 18:41
              > rubeus100.w.interia.pl

              Na tej stronie nie ma żadnych zdjęć, musisz ją poprawić.

              • rubeus Re: foto 16.11.04, 20:31
                tu będzie chodzić szybciej...
                kabaty.za.pl/
        • Gość: Kabatka Re: Dokumentacja fotograficzna IP: *.metrona.pl 17.11.04, 16:04
          zdjęcia są tendencyjne, bo z otwartymi bramami i furtkami. Nie widać masy
          betonu wlanego w ławy i części betonowe "Wielkiego Muru", czyli zbędnych
          kosztów. Aby nie wpuścić niepożądanych samochodów wystarczą lekkie opuszczane
          szlabany i wartownik z pilotem. Matek z dziećmi, młodzieży, spacerowiczów z
          innych osiedli też nie chcecie wpuszczać ? A jakim prawem ? To po co zamykane
          furtki ? A co z drogami ewakuacyjnymi i dojazdem dla straży pożarnej ?
          • rubeus Re: Dokumentacja fotograficzna 17.11.04, 18:47
            Gość portalu: Kabatka napisał(a):

            > zdjęcia są tendencyjne, bo z otwartymi bramami i furtkami.
            A jakie miały być ? Miałem może robić 'inscenizację' i pozamykać furtki
            , które mają pozostawać w ciągu dnia otwarte ???? [wg. deklaracji]

            > Nie widać masy betonu wlanego w ławy i części betonowe "Wielkiego Muru",

            Wg. jesty to widoczne...

            > Aby nie wpuścić niepożądanych samochodów wystarczą lekkie opuszczane
            > szlabany i wartownik z pilotem.

            Tu się z tobą zgodzę... choć nie do końca...

            > Matek z dziećmi, młodzieży, spacerowiczów z
            > innych osiedli też nie chcecie wpuszczać ?

            Niektórzy bardzo chętnie by tak postępowali... ba... nowa część
            chciałaby nawet zamknąć się przed mieszkańcami ze starej części

            > A jakim prawem ?

            TEREN PRYWATNY -> Coś mówi ??? A czy gdzieś indziej na Kabatach i Moczydle
            wejdziesz sobie na teren jakiejś 'wspólnoty' i skorzystasz sobie np. z
            jej 'mini' placu zabaw ? He ?

            > To po co zamykane furtki ?
            Tylko na noc...

            > A co z drogami ewakuacyjnymi i dojazdem dla straży pożarnej ?

            Fakt - w godzinach nocnych dostęp do niektórych terenów [najbardziej na starej
            części osiedla ] będzie mniej swobodny niż teraz...
            • Gość: kabatka Re: Dokumentacja fotograficzna IP: *.metrona.pl 18.11.04, 09:54
              to ja juz nic nie rozumiem. Skoro furtki i bramy mają być zamykane tylko na noc
              to jakie jest ich zadanie ? Przecież matki z dziećmi po zabawie przy oczku
              wodnym już są w domach, psy już dawno wyprowadzone i sobie smacznie śpią,
              samochody "do metra" już wyjechały, samochody z sąsiednich posesji już
              zaparkowały, a złodzieje już dawno weszli i czekają na sposobność...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka