Dodaj do ulubionych

Psy w lokalach

16.01.06, 12:47
Co sądzicie o coraz powszechniejszym zwyczaju wchodzenia (i biesiadowania) z
pieskami do barów czy restauracji. Coraz częsćiej psy wnoszone są do sklepów
a nawet aptek. Zjawisko intensyfikuje się zima- bo pieski podobno marzną.
Własciciele lokali powinni sobie zdawać sprawę, że jest to naruszenie
przepisów sanitarnych ale często kapituluja przed aroganckim klientem. W tym
wypadku powinnismy chyba protestowac my- pozostali klienci ceniący sobie
czystość.
Obserwuj wątek
    • lewe_oko Re: Psy w lokalach 16.01.06, 12:50
      Psa w aptece jeszcze nie widziałam, natomiast w knajpie mi nie przeszkadza.
      Jasne, że raczej nie w ekluzywnej restauracji, ale w osiedlowej knajpce, gdzie
      wpada sie podczas spaceru z dzieckiem/znajomymi/psem - bardzo fajnie, jestem za.
      Uważam, ze nie nalezy ulegac ludziom cierpiącym na nerwicę natręctw.
      • kaaarolinkaa Re: Psy w lokalach 16.01.06, 12:55
        pies w knajpce-super sprawa-przeciez nie je z talerza mojego tylko lezy sobie
        kolo stolika-swietny pomysł. Bardzo mi sie takie knajpki podobaja. Jesli ktos
        tego nie lubi (a moze przeciez) to nie musi przychodzic akurat do tej knajpki.
      • bugatti.atlantic Re: Psy w lokalach 16.01.06, 12:56
        Powinno być więcej knajpek, gdzie mozna przyjśc z psem. Jasne, że nie powinno
        być to dopuszczalne we wszystkich. Mogłyby miec takie nalepki "Zapraszamy z
        psami" albo "dog friendly" ;-) Moja koleżanka chadza na spacery z dzieckiem i
        psem i często nie mogą nigdzie usiąść, żeby odpocząc w trakcie. Mnie mam
        nadzieję tez niedługo będzie to dotyczyć i licze że znajdę na Kabatach miejsce,
        gdzie usiądę z psem.
        • lewe_oko Re: Psy w lokalach 16.01.06, 13:00
          Takie nalepki to dobra myśl - kto nie lubi psów ten byłby poinformowany. DLatego
          lubię "Lokalną" na Mokotowie - nie jest tam pięknie, ale jest prawdziwy lokalny
          klimat. Przychodzą sąsiedzi pogadać, ludzie z dziećmi, psami etc. A jak super
          sie bawią te dzieci mogac poszaleć z psiakami :) W Warszawie brakuje mi tez
          knajpek, gdzie będzie dobrze sie czuło dziecko. Jasne, że nie do każdej
          restauracji jest sens je brać (meczenie jego i innych), ale właśnie takie
          swobodne restauracyjki to jest to!
          • silvio1970a Re: Psy w lokalach 16.01.06, 13:20
            lewe_oko napisała:

            > Takie nalepki to dobra myśl - kto nie lubi psów ten byłby poinformowany.
            DLateg
            > o
            > lubię "Lokalną" na Mokotowie - nie jest tam pięknie, ale jest prawdziwy
            lokalny
            > klimat. Przychodzą sąsiedzi pogadać, ludzie z dziećmi, psami etc.

            Świtena rekomendacja. Dla sanepidu-:)
        • silvio1970a Re: Psy w lokalach 16.01.06, 13:18
          bugatti.atlantic napisała:

          > Powinno być więcej knajpek, gdzie mozna przyjśc z psem. Jasne, że nie powinno
          > być to dopuszczalne we wszystkich. Mogłyby miec takie nalepki "Zapraszamy z
          > psami" albo "dog friendly" ;-) Moja koleżanka chadza na spacery z dzieckiem i
          > psem i często nie mogą nigdzie usiąść, żeby odpocząc w trakcie. Mnie mam
          > nadzieję tez niedługo będzie to dotyczyć i licze że znajdę na Kabatach
          miejsce,
          >
          > gdzie usiądę z psem.


          tak, zgadzam się z wami w 100%. pieski i ich właściciele powinni miec miejsca
          w których mogliby się spotkać, wypić herbatkę, zjeść coś, zrobić razem kupkę.

          Ale jako że przepisy sanitarne i lokalne póki co nie pozwalają na wprowadzanie
          psów do lokali publicznych (z wyjątkiem psów- przewodników) proponuję żebyście
          sobie urządzili prywatne klubiki typu dog friendly. natomiast do pozostałych
          lokali nie wolno wam wchodzić.

          Dla lubiących czystość. Tu akurat postępowanie jest proste. Wystarczy kilka
          zdjęć z lokalu- wysyłka do sanepidu- wizja lokalna- mandat i najczęściej
          związana z tym utrata licencji na wyszynk. Mysle, że żaden pies do lakialu
          więcej nie zostanie wpuszczony

          • lewe_oko Re: Psy w lokalach 16.01.06, 13:28
            Może zatem nalezy wprowadzic takie przepisy jak w innych krajach Europy - tam
            knajpek, do których mozna chodzic z psami jest mnóstwo.
            • silvio1970a Re: Psy w lokalach 16.01.06, 13:31
              lewe_oko napisała:

              > Może zatem nalezy wprowadzic takie przepisy jak w innych krajach Europy - tam
              > knajpek, do których mozna chodzic z psami jest mnóstwo.

              to może niech tam chodzą ze swoimi psiakami. W innych krajach Europy?
              • kaaarolinkaa Re: Psy w lokalach 16.01.06, 13:34
                ale czemu? po prostu nie chodz tam gdzie sa wpuszczane psy-i nie zaczynaj ze
                sobie siedzisz a tu nagle chmara psow wchodzi. Jak zwykle cos cie wqurzylo i
                swoje frustracje wywalasz na forum.
                • lewe_oko Re: Psy w lokalach 16.01.06, 13:54
                  Czekam na kolejne pomysły - zakaz posiadania psów, by było higieniczniej? A moze
                  masowa eksterminacja zwierząt domowych?
                  • jefferson Re: Psy w lokalach 17.01.06, 13:03
                    Miejsce psa jest w budzie, a nie w bloku. W Australii jest zwyczaj nie
                    wpuszczania psa do domu w ogóle, w Polsce ze względu na temperatury jest to
                    trudne, ale trzymanie psa w bloku to:
                    1. syf w domu
                    2. syf na chodnikach
                    3. brązowy i żółty śnieg
                    4. widok s...jącego psa z wystawionym dupskiem nie jest rzadki.

                    Wniosek - zakaz trzymania psów w blokach.
                    • grandle Re: Psy w lokalach 21.01.06, 13:57
                      A twoje miejsce poza blokiem.Kto nielubi zwierzat nie moze byc lubiany przez
                      ludzi.
                    • imielinka1 Re: Psy w lokalach 21.01.06, 21:26
                      bzdury z tą Australią opowiadasz. Byłam u kilku osób i w Melbern i w Sydney w
                      mieszkaniach i mieli i oni i ich sąsiedzi psy. I żeby nie było wątpliwości - to
                      są bloki mieszkalne a nie domki
    • vei Re: Psy w lokalach 16.01.06, 14:54
      wolę zdrowego psa w sklepie (aptece) niż kichającego mi za kolnierz
      zasmarkanego czlowieka
    • trg Jesteś niedorozwinięty? 17.01.06, 00:40
    • alusia661 To wolne żarty,proponuje przychodzić do knajp ze 17.01.06, 06:29
      szczurami,albo myszami--przecież będą tylko leżeć i tak niewinnie zerkać na
      tależ.Ciekawe czy te mądrale zabierają psa do swojej pracy?
      • urban_legend Silvio zmienia płeć? 17.01.06, 09:13
        alusia661 napisała:

        > szczurami,albo myszami--przecież będą tylko leżeć i tak niewinnie zerkać na
        > tależ.Ciekawe czy te mądrale zabierają psa do swojej pracy?

        Ja tam uważam, że pewne zwierzęta są bardziej cywilizowane niż niektórzy ludzie.
        Poza tym nie ma obowiązku odwiedzania takich lokali, a jest ich niewiele. Ale
        zawsze z czegoś można zrobić problem, prawda?
        • p.o.box.77 Re: Silvio zmienia płeć? 17.01.06, 12:32
          mniejsza o płeć silvia.

          mi bardzo odpowiada przychylność niektórych lokali gastronomicznych, których to
          właściciele zezwalają na wejście z psem. Dużo czasu spędzam z psem, a
          zostawianie go w domu jest raczej nie możliwe.

          mam dwie wytypowane, gdzie mi jeszcze nigdy nie odmówiono wprowadzenia psa.

          jestem za.
          • sigrun Re: Silvio zmienia płeć? 17.01.06, 12:56
            Jeśli piesio jest ułożony, to absolutnie mi nie przeszkadza, a wręcz przeciwnie
            :-) Bardziej przeszkadza mi widok psiny przywiązanej gdzieś smyczą i czekającej
            godzinami na powrót właściciela, co w obecnej porze roku jest tym bardziej
            dotkliwe. Bardzo lubię zwierzaki, jednak nadal jestem zdania, iż miasto to nie
            najlepsze środowisko dla czworonoga. A niestety wiele warszawiaków nie umie bądź
            nie chce obchodzić się we właściwy sposób z własnym pupilem. Więc kiedy jednak
            decydujemy się na psa, warto pamiętać o podstawowych zasadach życia we
            wspólnocie, jak i o równoczesnym szacunku dla zwierzęcia. Psy w lokalach - Ok,
            byle na regulaminowej smyczy, karne i dobrze wychowane :-)
    • sylwia1980z A taki wątek w tej sprawie sobie wyimaginujmy: 17.01.06, 18:05
      Cenzura nie śpi, wiec pozwolę sobie powtórzyć tutaj to, co mi usunieto z forum
      Ursynów (dodam, że nie jestem Silvio1970a, a nick był elementem prowokacji,
      która została zamordowana w zarodku, trudno):

      Taka prowokacja intlektualna, która, jak wdiać jest zakazana. Ale trudno,
      apeluje o nieusuwanie, niech się ludzie zapoznają - dyskusja przez sprowadzanie
      ad absurdum nie jest chyba niedozwolona?

      Wątek nowy:
      Co sądzicie o coraz powszechniejszym zwyczaju wchodzenia (i borowania) z
      pieskami do gabinetów stomatologicznych czy lecznic. Coraz częsćiej psy wnoszone
      są do lecznic a nawet klinik. Zjawisko intensyfikuje się zima- bo pieski podobno
      marzną.
      Własciciele gabinetów powinni sobie zdawać sprawę, że jest to naruszenie
      przepisów sanitarnych ale często kapituluja przed aroganckim pacjentem. W tym
      wypadku powinnismy chyba protestowac my- pozostali pacjenci ceniący sobie
      czystość.

      I odpowiedż była taka:

      Psa w klinice jeszcze nie widziałam, natomiast w gabinecie mi nie przeszkadza.
      Jasne, że raczej nie w ekluzywnej lecznicy, ale w osiedlowym gabinecie , gdzie
      wpada sie podczas spaceru z dzieckiem/znajomymi/psem - bardzo fajnie, jestem za.
      Uważam, ze nie nalezy ulegac ludziom cierpiącym na nerwicę natręctw.

      A druga odpowiedź:

      pies w gabinecie - super sprawa-przeciez nie ma borowane wiertłem moim, tylko
      lezy sobie
      kolo fotela i czeka -swietny pomysł. Bardzo mi sie takie gabinety podobaja.
      Jesli ktos
      tego nie lubi (a moze przeciez) to nie musi przychodzic akurat do tego gabinetu.

      I trzecia:

      Powinno być więcej gabinetów, gdzie mozna przyjśc z psem. Jasne, że nie
      powinno być to dopuszczalne we wszystkich. Mogłyby miec takie nalepki
      "Zapraszamy z psami" albo "dog friendly" ;-) Moja koleżanka chadza do dentysty z
      dzieckiem i
      psem i często nie mogą nigdzie pójść,żeby wyleczyć zęby. Mnie mam
      nadzieję długo nie będzie to dotyczyć ale licze że znajdę na Kabatach miejsce,
      gdzie wyleczę ząb z psem.

      I czwarta:

      Takie nalepki to dobra myśl - kto nie lubi psów ten byłby poinformowany. DLatego
      lubię "Biały Ząbek" na Mokotowie - nie jest tam pięknie, ale jest prawdziwy lokalny
      klimat. Przychodzą sąsiedzi z ubytkami, ludzie z dziećmi, psami etc. A jak super
      sie bawią te dzieci mogac poszaleć z psiakami :) W Warszawie brakuje mi tez
      gabinetów, gdzie będzie dobrze sie czuło dziecko. Jasne, że nie do każdej
      ecznicy jest sens je brać (meczenie jego i innych), ale właśnie takie
      swobodne gabineciki to jest to!

      I jeszcze jedna:

      wolę zdrowego psa w gabinecie (klinice) niż kichającego mi za kolnierz
      zasmarkanego czlowieka


      --
      • urban_legend załóż jeszcze dwieście takich wątków 17.01.06, 18:12
        O wizytach psów w muzeach, supermarketach, centrach handlowych, kopalniach,
        szpitalach, fabrykach, zakładach odzieżowych, spółdzielniach mieszkaniowych,
        salonach fryzjerskich, myjniach samochodowych itp. I przepisz jeszcze wszystkie
        te wpisy.

        Tylko po co? Wątek, jaki jest, każdy widzi. A jak umie kulturalnie dyskutować,
        to nawet mu to zostawią. Biedne ofiary cenzury na forum, toż to gorzej niż z SB
        za komuny.
    • imielinka1 Re: Psy w lokalach 21.01.06, 21:36
      a co Ci przeszkadza piesek leżący koło stołu, na podlodze, przy swoim
      właścicielu? Jakie narusza przepisy sanitarne?. Co brudzi?
      A w czym przeszkadza Ci w sklepie na rękach właściciela albo na krótkiej smyczy?

      Czepnij się czegoś innego... ;-))
    • pyckal Re: Psy w lokalach 22.01.06, 00:53
      Jestem, jak wiadomo, psiarzem, ale w tej sprawie, przyznaję, Silvio ma rację.
      Argument, że "pieskowi jest zimno", nie jest wart funta kłaków. To trzeba było,
      leniuchu jeden, w innym czasie wyprowadzać psa na spacer, a w innym robić
      zakupy albo umawiać się w kawiarni czy restauracji. Ale taki bęcwał chciałby
      załatwić wszystko za jednym zamachem. Mam nadzieję, że w końcu pies kogoś
      obsika albo pogryzie, a właścicielowi mordę obiją albo i do pierdla wsadzą. I
      tylko psa mi szkoda.
      • magdaksp Re: Psy w lokalach 23.01.06, 01:08
        mnie nie wpuszczono zkotem m transporterku do leclerca.prawda jest taka ze
        wiecej szkody i bakterii roznosi ktos kichajacy niz kot zamkniety w
        transporterze.oczywiscie nie zostawilam kota w depozycie i poszlam do sklepu
        osiedlowego,gdzie panie bez problemu wpuscily mnie zkotem im jeszcze byly nim
        zauroczone.moja mama ma sklepik spozywczy i dzieki temu ze mozna wchodzic z
        psami ludzie chetniej przychodza.naprawde:)!
        • imielinka1 Re: Psy w lokalach 23.01.06, 21:05
          a ja znam skliepik, gdzie nawet mój pies był częstowny ścinkami wędlin. Ale
          spacer musieliśmy (pies tam kieruje swoje pierwsze kroki) zacząć od zakupów
          własnie tam a nie w obrzydliwym GROSie.
          poza tym zauważcie, że większość artykułów jest zapakowana i nawet jak
          pies 'dotknie' to nic się nie stanie. Uważam, że jest to czyściejsze niż
          dotykanie pieczywa przez wielu klientów albo podnoszenioe bułek z podłogi i
          wrzucanie ich do pojemnika z 'czystym' pieczywem przez personel sklepu.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka