Dodaj do ulubionych

Psie kupy w fazie testu

28.07.06, 12:21
A kto będzie sprzątał ludzkie kupy ?
Obserwuj wątek
    • passionati Re: Sprzątajmy po swoich pieskach 28.07.06, 13:08
      Sprzątajmy wszyscy po swoich pieskach, to świadczy tylko o nas. O naszej
      kulturze, czy o estetyce już nie wspomnę. Nie oglądajmy się na innych.
      Sami bądżmy w porzo.
      • ianus Re: Sprzątajmy po swoich pieskach 02.08.06, 11:05
        i nie tylko! sprzatajmy po sobie wzajemnie a dozorca niech jedzie na Hawaje !
        • silvio1970 Re: Sprzątajmy po swoich pieskach 02.08.06, 11:34
          ianus napisał:

          > i nie tylko! sprzatajmy po sobie wzajemnie a dozorca niech jedzie na Hawaje !

          żeby się tak nie nudził może i ty załatwiaj swoje potzreby na klatce
          schodowej. bedzie miał chłopina zajęcie a ty możesz w łazience urządzić
          pomiesczenie dla swojej psineczki. bo zapewne jest wielkości średniomiejskiej
          czyli ok. 150 cm w kłębie
    • georgusia Re: Psie kupy w fazie testu 28.07.06, 13:13
      Gwoli ścisłości to pan Piotr spaceruje po ulicy Zaruby, a nie Wąwozowej!
    • ergiel Nie będę sprzątał!! 28.07.06, 14:02
      Póki nie zniosą bandyckiego podatku za psa. Skoro go płacę, to niech urzędnicy
      miejscy latają sprzątać trawniki. A jak chcą, żebym ja sprzątał, to niech cofną
      podatek. Dla mnie nie ma problemu z tym.
      • anielka_m Re: Nie będę sprzątał!! 28.07.06, 14:13
        Dobrze, ze nie wpadłeś na taki genialny pomysł przy opłacie za kanalizację...
        To byłoby ekstra :\
        • ergiel Re: Nie będę sprzątał!! 28.07.06, 14:26
          Oczywiście, żebym wpadł, gdybym płacił za kanalizację, której nie ma.
      • jan-w Re: Nie będę sprzątał!! 28.07.06, 14:28
        Podatek od posiadania psa, nie ma nic wspólnego ze sprzątaniem.
        Podobnie jak podatek "drogowy", a tak naprawdę od posiadanych środków
        transportu, nie miał nic wspólnego z budową dróg. Podatek jest daniną na rzecz
        państwa od posiadanego majątku i nie należy się za niego spodziewać bezpośrednio
        żadnych usług.
        Można powiedzieć "nie będę sprzątał", podobnie jak "nie będę płacił za
        mieszkanie", ale prędzej, czy później, źle się to skończy dla łamiącego prawo.
      • rlnd Re: Nie będę sprzątał!! 28.07.06, 15:52
        Bandycki podatek w wysokosci ... 1zl
        www.um.warszawa.pl/v_syrenka/ratusz/podatki_psy.php
        Podatek w zaden sposob nie da rady pokryc kosztow sprzatania przez specjalne
        firmy, urzednikow etc.
        A jesli nie chcesz Pan placic, to psa wysterylizuj i po problemie.

        BTW. Rozumiem, ze nalezysz Pan do ludzi, ktorzy wyprowadzaja pieska pod cudze
        okna (bo pod wlasnym smierdzi) i uwielbiaja upojna won trawnikow w marcu,
        kwietniu, kiedy to snieg topnieje ... tzw. warszawska wiosna ...

        Niestety, nie sprzatajac lamiesz Pan prawo (Dz.U. 1996 nr 132 poz. 622
        Ustawa z dnia 13 września 1996 r. o utrzymaniu czystości i porządku w gminach.
        art. 3, pkt 4 + Uchwała Nr XXXIII/756/2004 Rady m. st. Warszawy z dnia 8 lipca
        2004 r., art. 27),
        za co groza mandaty - Dz.U. 1971 nr 12 poz. 114 Ustawa z dnia 20 maja 1971 r.,
        art. 117 oraz art. 145
        • ryjek Re: Jaki podatek? 1zł 28.07.06, 18:14
          O jaki podatek ci chodzi o 1zł, nie bądż śmieszny.
          4lata temu to był podatek 25,-zł. A ja mam 2 psy i płaciłem 50,-zł.
          • rlnd Re: Jaki podatek? 1zł 28.07.06, 18:36
            Podatek od 4 lat wynosi 1 zl, PIS na poczatku swoich rzadow w Warszawie na tyle
            ustawil.
            Ponadto osoby, ktore psy wysterylizuja (oraz emeryci i rencisci) nie placa nic.
            Uchwala Rady Miasta dot. sprzatania po pieskach jest z 2004 r.
            Od 2 lat zatem nalezy sprzatac, pod grozba mandatu, a podatek od 4 lat nie jest
            juz zadna wymowka.
            Szkoda, ze Straz Miejska praktycznie nie egzekwuje przepisu ...

            A przeciez wystarczy:
            1. kupic rekawiczki gumowe (15 zl za 100 par - starczy na trzy miesiace)
            2. kupic worki foliowe (7 zl za 1000 sztuk - starczy na 3 lata)
            3. znalezc najblizszy kosz na kupy (sa juz praktycznie na kazdym osiedlu)
            4. jesli nie ma koszy - domagac sie takowych od administracji na mocy ustawy - 1
            pismo/tyg. wystarczy (ryza papieru 500 zl, dlugopis 3 zl, 15 min. czasu)

            Jesli Panstwo tak kochacie swoje zwierzatka, powinniscie kochac je w calosci i
            nie brzydzic sie tego co robia ...


            • turzyca Re: Jaki podatek? 1zł 29.07.06, 08:52
              A jezeli cos takiego jak administracja osiedla nie istnieje to kogo mam nekac?
              Gmine? W moim przypadku oznacza to Warszawe (drugi brzeg Wisly) i mam problemy z
              wyobrazeniem sobie, ze ktos zwroci uwage na moje pisemka. Jakies pomysly? Bo na
              pospolite ruszenie (celem zasypania urzedu pismami) pozostalych psich
              wlascicieli w mojej okolicy nie mam co liczyc.



              a swoja droga tu (tzn. w Kilonii, gdzie chwilowo mieszkam) zauwazylam strefy do
              swobodnego puszczania psow (w dzikszych miejscach tylko oznakowane, w poblizu
              parkow czy w samych parkach doatkowo ogrodzone). Mozna spuscic psa bez narazania
              sie na kare (choc oczywiscie wlasciciel ponosi pelna odpowiedzialnosc prawna za
              psa) i psy moga sie wyszalec. Myslicie ze da sie cos takiego zorganizowac w
              Warszawie?
              • rlnd Re: Jaki podatek? 1zł 29.07.06, 17:59
                Tak, wydaje mi sie ze gmine, albo samemu sie zatroszczyc (ustawa naklada
                obowiazek na gminy, ale tez na wlascicieli nieruchomosci).

                Strefy do swobodnego puszczania psow bylyby czyms wspanialym, ew. strefy gdzie
                pies moze sie zalatwic (w Paryzu sa takie przy kazdym parku, z piaseczkiem, dosc
                czesto oczyszczane).

                Problem w tym, ze trzeba nauczyc ludzi, ze pies nie moze ot tak po prostu
                zostawic kupy na srodku trawnika lub chodnika. Bo skoro pies moze, to co
                przeszkodzi ludziom ?
            • yola13 Re: Jaki podatek? 1zł 29.07.06, 10:32
              U was w Warszawie 1 zł, ale np. w Gliwicach na Śląsku juz 40zł, co wy na to?
              Podczas gdy podatek gruntowy płace 38zł rocznie, to 480zł rocznie, chyba troche
              drogo , co nie?
              • yola13 Re: Jaki podatek? 1zł 29.07.06, 10:34
                oczywiscie miało byc 40zł rocznie, i chca podnieśc do 50zł
                • m-plan Re: Jaki podatek? 1zł 01.08.06, 10:55
                  Drogo???? 40 zł to jest dużo na rok??? Bez jaj,to są grosze. Może gdyby podatki
                  były takie jak należy i byłyby należycie ściągane, więcej osób zastanowiłoby
                  się czy wziąć do domu psa czy nie. A nie na wakacje wyrzucać biedne zwierzęta,
                  które umierają z tęsknoty za właścicielami.
              • merwinka Re: Jaki podatek? 1zł 29.07.06, 12:21
                yolu13, nie każdego - widocznie - stać na psa... Trzeba pomysleć o tym,zanim się
                zdecydujesz na posiadanie zwierzaka.
              • rlnd Re: Jaki podatek? 1zł 29.07.06, 17:50
                Nie wiem jak w Gliwicach, ale w Warszawie osoba, ktora psa wysterylizuje - nie
                placi podatku. Moze to jest wyjscie ?!?
          • rlnd Re: Jaki podatek? 1zł 28.07.06, 18:43
            Oczywiscie zaraz pojawia sie glosy, ze skoro tak malo to kosztuje, to moglby
            urzednik/pracownik ganiac i sprzatac.
            Tyle tylko, ze ten pracownik/urzednik musialby jakos byc oplacany, a 1zl podatku
            rocznie od psa raczej nie wystarczy.
            A z kolei na oplacanie go z podatkow osob nie posiadajacych psow byloby
            conajmniej kpina ...

      • yayoi Re: Nie będę sprzątał!! 29.07.06, 09:13
        Ergiel - popieram. Ja też za swojego psa płacę. I to podobno właśnie za sprzątanie. Gdzie tu konsekwencja?
        • jan-w Re: Nie będę sprzątał!! 29.07.06, 09:58
          Płacisz podatek, czy jakąś specjalną opłatę za sprzątanie ?
          Podatek nie jest opłatą za sprzątanie. Nawet jeśli ci ktoś tak powiedział.
          • dypsoman Re: Nie będę sprzątał!! 29.07.06, 10:28
            Jezeli podatek za psa nie jest na sprzątanie to na co????Sztuka dla sztuki?
            Druga sprawa, dlaczego rodzice blokersów nie płaca za sprzatanie po nich
            np.odchody,butelki, śmieci, których jest znacznie więcej.Nie mówiąc juz o
            hałasach nocnych -ryczenia, rzygania,wulgaryzmów - tego też jest znacznie
            więcej niż szczekania psów lecz tylko to drugie razi ponieważ wychowani w
            chlewie i na śmietniku nie zauważamy tego. Zachowujecie sie jak pensjonarka,
            która zobaczywszy kupę psią, stojąc po kolana w różnych śmieciach ludzkich,
            rumieni się i tylko ją zauważa. Zlikwidujcie tez ptaki lub nałóżcie podatek na
            nie bo robią kupę z powietrza, potem inne zwierzęta, na koniec zaasfaltujcie
            podłoże ,ustawcie wszędzie wielkie telewizory oraz reklamy i leżąc w otoczce
            sadła, wcinając hamburgery, kontemplujcie przyrodę!
            • jan-w Re: Nie będę sprzątał!! 29.07.06, 10:38
              Zaden podatek, na całym świecie, nie jest opłatą za coś. Jest podatkiem, daniną
              ściąganą przez państwo na cele budżetowe.
            • rlnd Re: Nie będę sprzątał!! 29.07.06, 17:54
              Chociazby na lapanie bezpanskich psow, ktore bezmyslni wlasciciele porzucaja 'bo
              im sie znudzily'.
              Odchody, smieci, butelki zostawiane przez ludzi, halasy nocne, wulgaryzmy - czy
              kiedyklowiek probowal Pan wzywac Policje do takich spraw ? Moze trzeba wezwac, a
              moze nawet kilka razy ?
              A co do kontemplacji przyrody - chcialbym ja moc kontemplowac np. na wiosne, bez
              wspanialej woni bijacej z rozgrzewajacych sie trzystu warstw odchodow
              nagromadzonych na trawniku przez zime ....
      • epime Re: Zakorkuj psu zadek i nie sprzataj! 29.07.06, 11:18
        Co do podatku to powinien iść właśnie na koszty utylizacji fekaliów!!! Tylko, że
        mentalność urzędasów jest taka jak twoja i te pieniadze wykorzystują niezgodnie
        z przeznaczeniem!!!
        • jan-w Podatek to nie opłata za sprzątanie 29.07.06, 14:04
          Proponuję zapoznanie się chociaż z pierwszym zdaniem poniższego artykułu:
          pl.wikipedia.org/wiki/Podatki
          • jan-w Re: Podatek to nie opłata za sprzątanie 29.07.06, 14:06
            I jeszcze to:
            pl.wikipedia.org/wiki/Podatek_od_posiadania_psa
      • foruman Doprawdy? 30.07.06, 10:26
        Brak kultury tłumaczysz pazernością? Bez sensu. Jedna kwestia to podatki - które
        są takie jak napisałeś, a druga kwestia to kultura, czyli jak postępujesz i
        jakie wartości Tobą kierują. Jak srasz psem po trawnikach, to występujesz nie
        przeciwko ustawodawcy (który łoi nas podatkami), tylko przeciwko lokalnej
        społeczności - sąsiadom, ich dzieciom, jak również gościom, którzy przyjeżdzają
        was wszystkich odwiedzić.
        Więc nie mieszaj i nie tłumacz się głupio, tylko sprzątaj sowje gówna sąsiedzie.
      • m-plan Re: Nie będę sprzątał!! 01.08.06, 10:43
        Jeśli decydujesz się na psa to bądź za niego odpowiedzialny.
      • dj80 Re: Nie będę sprzątał!! 12.08.06, 15:24
        A ile zapłaciłeś podatku? Bo mi wydaje się, że wysokość podatku za psa w Wawie to 1 zł. Rzeczywiście, bandycka stawka.
    • izabela.buziaczek Re: Psie kupy w fazie testu 28.07.06, 22:40
      Psy ;)
    • igraszka Na Ekologicznej.... 29.07.06, 02:50
      Na Ekologicznej w pojemnikach na psie odchody jest pełno nieorganicznych
      odchodów - puszki, papiery, torebki foliowe, tylko nie kupy... Może obok tych
      pojemników postawić też zwyczajne pojemniki na śmieci? Bo psiarz nie ma gdzie
      kupy "wcisnąć", a zwykły przechodzień nie ma gdzie wyrzucić śmieci.
      • igraszka Re: Na Ekologicznej.... 29.07.06, 02:57
        Miało być "odpadów", nie "odchodów"
        • jot6 Re: Na Ekologicznej.... 29.07.06, 07:33
          a na moim osiedlu - piszę z Gdańska,Żabianka - nie ma ani jednego kosza na
          śmieci - ani dla psów,ani dla ludzi...a obejrzyjcie sobvie,co się dzieje w
          okolicach samego dworca skm...
    • tadeusz1965 Bardziej elegancko zabrzmialyby "odchody". 29.07.06, 10:35
      "Kupa" to okreslenie bardzo nieformalne. Warto, zeby gazeta o takich
      aspiracjach (co nie znaczy osiagnieciach) troche bardziej przebierala w slowach.
      • silvio1970 kolejna manipulacja 31.07.06, 14:30
        tadeusz1965 napisał:

        > "Kupa" to okreslenie bardzo nieformalne. Warto, zeby gazeta o takich
        > aspiracjach (co nie znaczy osiagnieciach) troche bardziej przebierala w
        slowach
        > .

        zgadzam sie w 100%. to kolejna manipulacja GW. kupe to moze zrobić dziecko a
        bez najmniejszej wątpliwości zajmą się nia rodzice. i na tym niewinnym
        skojarzeniu bazuje te hasło. niby że pieski też muszą fajdać a ich własciciele
        bez problemu to sprzątaja. A tak bynajmniej nie jest. Większosć (znakomita)
        psiarzy z premedytacja zanieczyszcza nasze osiedla psimi ODCHODAMI. i
        spokojnie odchodzi z miejsca wykroczenia.
    • rubeus Re: Psie kupy w fazie testu 01.08.06, 13:01
      Od września będzie na właścicieli psów, nałożony obowiązek sprzątania
      psich odchodów. Tam gdzie nie będzie specjalnych pojemników, przeznaczonych
      specjalnie do tego celu, będzie można torebkę, wrzucić do zwykłego
      kosza.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka