relana1
04.02.08, 23:22
Mam dosyć jazdy autobusami 504 i 505 szczegłonie wieczorem z Kabat.
Już na pętli wsiadają bezdomni i smród jest niebotyczny. Wiadomo,
nie płacą. Zwracałam się do kierowcy, ale olał mnie. Przekierował
problem na straż Miejską na pętli pod dworcem. Szczytem wszystkiego
było to, że wśród bezdomnych była kobieta, po której włosach
chodziły wszy. Spadały. Nikt nie zaprotestował. Ludzie patrzyli na
mnie jak na głupią, czego się czepiam. Przecież muszą dojechać do
dworca. Czy nikt nie skorzysta z szarych komórek i pomyśli, że ci
ludzie przenoszą najróżniejsze choroby? My możemy to zawlec do domu,
do dzieci. Przecież te " nury śmietnikowe" grzebią w śmieciach, w
najgorszym brudzie.
W metrze tego nie ma. Tam są bramki, tam trzeba płacić za przejazd.
Czy w autobusach to nie?
Proszę, protestujcie głośno, może to pomoże.