Dodaj do ulubionych

Wojna z mieszkańcami o park, który założyli

    • mulla_komar Czy drzewa w Amazonii maja dokumenty??? 15.05.08, 10:45
      Moze by wyslac wszystkich polskich urzedasow zeby sprawdzili czy te drzewa rosna
      legalnie czy nie? I tak za piec lat niech napisza raport ze swoich obserwacji.
    • nuzwykrzyknikiem Park czy hipermarekt? 15.05.08, 10:48
      Wyobraźmy sobie, że jakieś miasto w Polsce dysponuje zielonym nieużytkiem blisko
      centrum miasta...

      I jest alternatywa: założyć tam duży, piękny park, którym mógłby się stać
      wizytówką miasta, czy może centrum hipermarketów?

      Nie ulega chyba wątpliwości, jaka zostanie podjęta decyzja przez władze
      miejskie. Mimo, że to miasto całkiem abstrakcyjne...

      Dopóki tego rodzaju wybory (albo pseudowybory, bo przecież nikt na serio nawet
      nie rozpatruje możliwości założenia parku zamiast hipermarketu) będą
      przewidywalne - będzie jak jest, i w skali mikro (trawnik, zieleniec) i makro
      (parki, tereny zielone).
      • nuzwykrzyknikiem Krakowskie Błonia 15.05.08, 11:04
        Błonia w Krakowie to wspaniały przykład na... hehe, na wiele spraw.

        Kiedy za komuny poszła plotka, że chcą coś na Błoniach postawić, to zaraz była
        demonstracja, i to taka z kamieniami w ręku.

        Ile są "warte" Błonia w Krakowie? Jaka masa racjonalnych argumentów przemawia za
        tym, żeby je zabudować...

        A jednak stoją (a raczej leżą) te Błonia, jak stały, i nikt ich się tknąć nie
        odważy.

        Mam nadzieję, że krakusy zawsze będą walczyć do upadłego o Błonia. "Zdrowy
        rozum" każe je zabudować, rozum historyczny, symboliczny nigdy się na to nie
        zgodzi. Niestety, "błonia" w innych miastach nie są "Błoniami", ale zwyczajnymi
        nieużytkami.
    • create wybory samorządowe blisko 15.05.08, 10:54
      Wybrać Powałkę na burmistrza Dzielnicy Ursynów i przetrzebić urzędasów. Chyba po
      to mamy taki ustrój jaki mamy.
      • gaianer ..chyba ZARTY sobie Wacpan stroisz ?.. 15.05.08, 11:03
        Na jakim siwecie zyjesz ?..
        Po-OKRAGLOSTOLOWYM, gdzie niemilosciwie panuje niepodzielnie i
        nieprzerwanie KOMUNA..
        WYBOROW samorzadowych sie Wacpanu zachcialo ?..
        Przeciez odbeda sie z klucza partyjnego i G...O bedzie mial do
        gadania jeden czy drugi lokalny Judym ?..
        Chba Wasc mldy jestes...
    • gaianer Przeciez sprawa jest prosta... 15.05.08, 11:00

      , nie rozumiem rabanu na ten temat..
      Przeciez do Komuna i jej "Organa" biurokratyczne.
      Ktore jak swiat swiatem -sluza przeciez tylko JEDNEMU: - zeby mozna
      bylo KRASC..
      Nikt nie widzi zwiazku ?..
      A to przeciez - jak zwykle pod sama latarnia - NAJJASNIEJ widac:
      Pani Barbara Mąkosa-Stępkowska z Urzedu Pierdzistolecznego Ursynow
      po prostu broni wlasnych interesow = bandy, ktora reprezentuje.
      Sporny teren trzymany byl (i jest) w celu oddania ZA KORZYSCI
      PRYWATNE pierwszemu, oferujacemu ODPOWIEDNIEJ wysokosci
      gratyfikacje "klientowi".
      Zeby postawil sobie tam cokolwiek - byle Pani Barbara Mąkosa-
      Stępkowska (czy jak sie tam nazywa ichni lokalny BENEFICJENT
      urzedaskich przekretow..) cos konkretnego Z TEGO MIALA... Czy trzeba
      tlumaczyc czytelnikom GW tak elementarne rzeczy ?..
      I nie bedzie tu jakis Judym sadzil krzaczkow, gdzie prywatne ranczo
      lokalnych Biurokratow...A pisac, to sobie moze - nie tylko
      dziesiatki, ale nawet i setki listow i kazdemu Komuchowi to kolo d..
      lata (jak zacytowano).
      I niczego im nie udowodnisz, bo MERDIA takoz naleza bez reszty do
      Komuny - wlacznie (i na czele nawet !) z GW. Co najwyzej sobie srogo
      narobisz w papiery, bo z Komuchami i ich Biurokratami - jak historia
      uczy - nie ma zartow..

      Idzta wiec za nastepne 4 lata, czy za ile tam - "wybierac"
      nastepnych Zlodziei do Walszych lokalnych "Wladz"...
      Przeciez nawet tych Pierdzistolkow tam nie znacie ?..
      I nie chodzicie do wyborow przecie ?.
      Bo tez Wam to "kolo d...y lata" ?..
      Wiec nie jojczyc potem prosze, ze SAMI sie "wybieraja" i Was coraz
      bardziej arogancko i bezczelnie (na CHAMA juz..) okradaja...


      Dobranoc, Ciemny Narodzie...
    • upl Re: Wojna z mieszkańcami o park, który założyli 15.05.08, 11:09
      tlumaczenia Barbary Mąkosy-Stępkowskiej sa zenujace
      zreszta mozna jej to samemu napisac i powiedziec:
      bip.warszawa.pl/Menu_podmiotowe/Dzielnice/Ursynow/Urzad_Dzielnicy/WOD/Barbara+M%C4%85kosa-St%C4%99pkowska.htm
      ja juz dzwonilam i pisalam i zachecam was tez:
      Telefon0 22 545 71 33
      Telefon komórkowy501 719 378
      Faks0 22 545 71 28
      E-mailbmakosa@ursynow.waw.pl
      • gaianer Alez Pani Barbara nic za to nie moze ! 15.05.08, 11:50
        Jest zaledwie RZECZNICZKA - czyli specjalistka od sterczenia miedzy
        wodka, a zakaska.
        Za ddope nalezaloby wziac szefa tamtejszych Pierdzistolkow, co
        nikomu, NIGDY sie nie uda, bo ta banda - jak kazda identyczna, w
        kazdym socjalistycznym Urzedzie - ma skuteczny bardzo IMMUNITET..
        Jesli zechca - moga sie posunac naweet i do oficjalnej wypowiedzi,
        ze "im to kolo d..y lata" I I TAK IM NIKT NIC NIE ZROBI :-)))

        NIKT, NIGDY nie dowie sie nawet NAZWISKA czlowieczka, ktory stoi za
        blokowaniem tamtego terenu z krzaczkami dla rezerwowania sobie
        powodu do brania lapowek. Czlowieczka, ktory TEZ robi tam za jelenia
        w gruncie rzeczy, bo ZA NIM z kolei stoi tych zlodziei tam cala
        banda.
        Mozecie ich zobaczyc przed kazdymi Wyborami - porozlepianych na
        kazdej latarni, slubpie i innych wolnych przestrrzeniach, gdzie
        szczerza do Was zeby i obiecuja, jak to beda Wami dobrze rzadzili...

        :-)))
    • antygo Wojna z mieszkańcami o park, który założyli 15.05.08, 11:15

      Arogancja urzędników wszelkiej maści jest oburzająca.Zapominają,że to oni są na
      służbie u mieszkańców a nie odwrotnie.Woda sodowa to jeszcze zbyt delikatne
      określenie.Ciekawe jaka byłaby ich reakcja gdyby inicjator parku przyszedł do
      urzędu z koperta?Na pewno park spodobałby sie i tym urzędnikom.którzy rozżaleni
      brakiem koperty niszczą człowieka i inicjatywę obywatelską.Komuniści jednak
      bardziej szanowali obywatelskie poczucie aktywności środowiskowej.
      • gaianer ..i kolejny Pies Pawlowa sie odezwal... 15.05.08, 11:52
        .., ktory nie jest w stanie zauwazyc, ze Komuna wcale sie nie
        skonczyla, lecz ROSNIE sobie wesolo w sile :-)))..

        Oj, glupi Narodzie... :-(
    • polsz winne są obie strony 15.05.08, 11:49
      urzędnicy zbyt się zawzięli a Powałka jak na menadżera wykazał się wysokim
      stopniem zidiocenia. Decyzja o warunkach mówi tylko co można na danym terenie
      zrobić, żeby zacząć potrzeba pozwolenia na budowę. Już dziś mogę iść i poprosić
      o decyzję o warunkach zabudowy np placu Trzech Krzyży ale ta decyzja nie
      uprawnia mnie, żeby tam cokolwiek zrobić.



      Testy IQ: www.iq-test.pl/?d=5087
      Nagrody za darmo: www.look4win.pl/rejestracja.php?polec=fredator
      • gaianer O ! Mamy i urzedasa! :-)).. 15.05.08, 12:00
        ..dla ktorego jest rzecza jak najbardziej normalna, zeby SPOLECZNOSC
        MIESZKANCOW wystepowala o "zezwolenie budowlane" do Urzedu, ktory te
        spolecznosci REPREZENTUJE (i z ktorej podatkow zyje..).
        Dlaczego w imieniu tejze spolecznosci ma pisac dziesiatki listow
        (bez odpowiedzi) jakis lokalny Judym ? Przeciez powinno wystarczyc
        JEDNO SLOWKO do odpowiedniego RADNEGO w lonie tamtej
        bandy "urzedowych" bandytow, zeby ten na najblizszym Zebraniu
        zwnioskowal ZALATWIENIE WSZYSTKIEGO, wlacznie z posadzeniem
        krzakow ?.. Przeciez oni od tego tam sa, jak D...A OD S...NIA ?...

        Co to za durne tlumaczenia, ze "winne obie strony" ??...
        Panie "polsz".
        Ujawnij sie Pan i pisz Pan sie odtad raczej BOlsz(ewik)...
    • elve Wojna z mieszkańcami o park, który założyli 15.05.08, 12:04
      urzędasy-idioci &^%%$^#$#@
      jak w takich warunkach ma powstać społeczeństwo obywatelskie? matołki w obawie o
      swoje stołki wtrącają się i udupiają co się da.
    • albrecht_kalb Wojna z mieszkańcami o park, który założyli 15.05.08, 12:16
      Typowy przyklad udowadniania przez urzedasow, za "moje na wierzchu". Bezmyslnosc
      i bezdusznosc urzedasow przeraza. I wiecznie to samo blablanie, "mamy
      procedury". "to bylo niezgodne z planami". FUCK!
      Odrobiny roztropku zycze zaslepionym biurokratom.
    • anuszka_ha3.agh.edu.pl Re: Wojna z mieszkańcami o park, który założyli 15.05.08, 12:19
      vilya137 napisała:

      > "Skąd mogli wiedzieć, że w tym miejscu coś rośnie, skoro rośnie nielegalnie? -
      > pyta rzeczniczka urzędu"
      > No... ja nie wiem, ale moze mogli np ZAUWAZY? A w ogole to po czym poznac ze dr
      > zewa albo krzak jest nielegalne? Tak na pierwszy rzut oka?

      No jak to: Przecież nielegalnego NIE WIDAĆ. ;-)
    • gomar7 Wojna z mieszkańcami o park, który założyli 15.05.08, 12:22
      To są urzędnicy z partii Konona. Dopóki my są to niczego nie będzie:)
    • gaianer Gwoli sprawiedliwosci - nalezy sprawe... 15.05.08, 12:43
      ..obejrzec tez i z DRUGIEJ strony..
      Napadlem tutaj od razu na Urzedasow, wdeptujac ich w ziemie a
      priori, jako, ze I TAK, "z definicji" (socjalistycznej), sa oni
      zlodziejami i nikt mi nie powie, ze jest inaczej :-))

      ALE !..
      Nalezy zapytac, ZANIM sie wpuscimy w slinotoki za PODJUDZENIEM (jak
      zwykle..) Gazety Wybiorczej, CZYJA to jest ziemia, na ktorej lokalna
      spolecznosc posadzila sobie SAMOWOLNIE krzaczorki ?..

      Podobno WLASNOSC jest swieta ?..
      Jesli ziemia ta jest wlasnoscia SKARBU PANSTWA, a jej dysponentem
      jest Urzad Panstwowy (z czego juz wynika, KOGO tak naprawde
      reprezentuje tenze Urzad..), to Urzad Ursynowa ma niezbita racje,
      domagajac sie spelnienia wymogow proceduralnych (nawet, jesli to
      czysta lipa, bo tenze Urzad I TAK wyda ODMOWE pod byle pretekstem -
      patrz moje poprzednie wypowiedzi slinotoczne..).

      GDYBY wlascieielem tegoz teremu byli dookolni mieszkancy, A CHYBA
      NIE SA, mozna by toczyc jakies boje, jakim prawem urzedasy wymagaja
      jakichs "zezwolen" (z tego powodu Wojtek Cejrowski zrzekl sie
      obywatelstwa, zeby mu urzedas nie "zezwalal" lub nie, na budowe jego
      wlasnego domu na jego wlasnym terenie..).
      Ale patrzy mi na to, ze teren ten jest wlasnoscia Panstwa.
      Wiec sprawa jest raczej przegrana, jesli upieramy sie, ze panuje u
      nas KAPITALIZM - jak usilowaly nas przekonac Kaczki, a teraz
      kontynuuje dzielo oglupiania, i tak juz glupiego Narodu, Herr Tusk :-
      ))..

      No, ale skoro panuje nam dalej milosciwie Socjalizm i Demokracja
      Ludowa - to PANSTWOWE - znaczy NASZE (czytaj - "niczyje"), ergo -
      wolno nam roscic pretensje do tegoz :-))..

      A wiec - HUZIA NA URZEDASA z Ursynowa ! :-)))
      • nocosty Re: Gwoli sprawiedliwosci - nalezy sprawe... 15.05.08, 12:52
        Własność jest święta i dlatego nie wolno było usuwać tych jak to mówisz
        "krzaczorków" tylko zażądać ich usunięcia, przeniesienia, choćby umieszczając
        tabliczkę z wezwaniem anonimowego właściciela do usunięcia nasadzeń. Ale po co
        skoro przy okazji można zademonstrować siłę, w rzeczywistości demonstrując
        jednak tępe myślenie i chamstwo.
        • gaianer Tez prawda. Ale tam ta wojenka... 15.05.08, 14:27
          ..trwa juz od dawna, z tego co widac...
          To bylo dzialanie na zlosc, gdzie jakiekolwiek wzgledy prawne
          sluzyly juz tylko i wylacznie do szykan, a nie jakiemukolwiek
          dojsciu do prawdy, juz nie mowiac o konsensusie..
          Powiedzialbym - typowe. I wcale nie tylko polskie..
          Proponuje poczytac sobie starego, dobrego, s.p. Efraima Kishona :-))

          Czuwaj !
    • nocosty Wystawcie urzędowi rachunek za zniszczenia. 15.05.08, 12:44
      Mieszkańcy Kabat. Jestem z Wami.
      Trzeba było jednak ustalić na czyje polecenie ci pilarze działali. Nawet z
      pomocą policji.
      • gaianer Spoko, to nie takie proste.. moze ktos... 15.05.08, 14:48
        ..tutaj jest z okolicy i jest w stanie SPRAWDZIC, co tym razem
        Gazeta NAKLAMALA, jak to jest w jej zwyczaju ? :-))
        A my dajemy sie wpuszczac, jak zwykle..
        Nie ma co osadzac jedynie na podstawie TENDENCYJNYCH enuncjacji
        Gazety, ktora judzi, jak tylko moze, aby sie tylko "dzialo"..
        I dzieje sie...
        Tym nie mniej - JA TEZ trzymam strone Kabat i powtarzam - niech ktos
        SPRAWDZI, w cijom djelo i zapoda tutaj (podtrzymujac watek, zeby
        Gazeta go nie zdjela, bo oni tak lubia..).
        Przede wszystkim - KTO jest WLASCICIELEM tegoz spornego "parku"...
        Bo jesli wlascicielem jest Urzad Ursynow, to ja przepraszam, ale
        wlasnie wlasnosc jest swieta, i Urzad moze to sprzedac komu chce,
        nawet Zydom, albo dla odmiany - pielegnowac tam glinane klepicho,
        jesli taka jego wola i wtedy okoliczni mieszkancy moga co najwyzej
        isc i zglosic skarge najblizszemu koniowi jakiemus, bo jak wiadomo -
        ma on duza glowe i przyjmuje ze stoickim spokojem wszelkie
        zazalenia...
        Podobno to juz NIE Komuna :-))...

        Osobiscie mysle, ze sprawa od poczatku byla zle prowadzona, bo
        nalezalo PO DOBROCI sie zrzucic na...prywatna gratyfikacje dla tego
        tam Pierdistolka na Ursynowie i dawno juz mieliby szumiacy las tam,
        bajorko z labadkami, oraz laweczki do lamania dla miejscowej
        mlodziezy...
        A tak ?.. Qpa z tego wyjdzie, bo z Urzedem NIE wygraja...
        Voila !...
    • zygmund Zo za głupia biurwa!!! 15.05.08, 14:37
      Nie uczestniczyłem w budowie parku, ale codziennie tamtędy
      przechodzę. Jak czytam, że urzędziasy, które oprócz swojej siedziby
      niczego nie potrafią zbudować niszczą cudzą, wykonaną za darmo,
      pracę nóż mi się w kieszeni otwiera.

      Mam pytanie pani biurwy Barbara Mąkosa-Stępkowska: co pan i zrobiła,
      żeby mieszkańcom którzy tamtęty codziennie chodzą było przyjemniej,
      ładniej, wygodniej? A jeśli zaczenie mi tu pani coś p. o bardzo
      ważnych przepisach, których absolutnie nie można było nagiąć dla
      kilku drzewek proszę mi powiedzieć na jaką partię mam zagłosować w
      najbliższych wyborach samorządowych, żeby wywalili panią z tego
      urzędu w to błoto, które pani w swojej urzędowej mądrości właśnie
      nam przywraca!!!

      To nie do wiary, że urząd który ma nam służy zajmuje się walką z
      mieszkańcami!
      • gaianer Ja bardzo przepraszam, ale... 15.05.08, 14:58
        ...podobno NIE MA juz u nas Komuny ?..
        A Pan ciagle jeszcz mysli socjalistycznie...
        Pytnie jest proste: - KTO jest wlascicielem spornego terenu ?..
        Ten robi sobie na nim, co mu sie tylko zywnie podoba (za uprzednim
        zezwoleniem Urzedu :-) ), Jesli mieszkancy Kabat NIE SA
        wlascicielami tego teremu, to JAKIM PRAWEM urzadzaja tam cokolwiek,
        chocby nie wiem jak zbozne to bylo dzielo ?..
        Czy ktorykolwiek z zainteresowanych mieszkancow Kabat byl
        WLASCICIELEM choc kawalka gruntu z tego "parku" ?..

        Myslcie ludzie realnie i pragmatycznie, zamiast ulegac emocjom...
        Jesli wlascicielem tegoz gruntu jest Panstwo, to do tegoz PANSTWA
        nalezy sie zwrocic o stosowne zezwolenia / zmiane stosunkow
        wlasnosciowych, jakas dzierzawe, czy cos, nie znam sie...
        Ale na pewno - DO URZEDU W URSYNOWIE, ktory w takim wypadku jest
        kompetentnym przedstawicielem Panstwa...
        Na obecnym etapie (po zlosci..) pozostaje juz tylko naglosnienie (co
        wlasnie sie odbywa..), oraz odwolanie do instancji nadrzednej, czyli
        na Wiejska, czy gdzie tam. Nie wiem, nie znam sprawy.
        A jest pewnie tak, jak pisalem wczesniej - ze urzedasy czekali i
        czekaja na stosownego KLIENTA, od ktorego skasuja gruba kase za te
        DZIALKE.. Ktora pojdzie..po ILE tysiecy PLN za METR kwadratowy ?...

        Przykro mi, Kabaty.. To juz NIE Komuna podobno :-))
        PODOBNO...
        A ze wszyscy wiemy, ze to w dalszym ciagu JEST jednak Komuna - wiec
        moze jednak WARTO powalczyc, pomimo, ze sie Wam NIE NALEZY ? :-))))

        Tam probowal ktos na te sprawe spojrzec ? :-))
        Mysle, ze watpie...
        • marek.dumle Re: Ja bardzo przepraszam, ale... 15.05.08, 20:14
          Nie wierzę w coś takiego jak "święta własność prywatna" bo ani nie
          jest święta ani nie można z nią robić co się chce. Każdy właściciel
          musi uwzlędniać realia otoczenia czy mu się podoba czy nie. Komuna
          nie komuna - tak już jest.
        • zygmund Re: Ja bardzo przepraszam, ale... 16.05.08, 08:39
          gaianer napisał:
          > Ale na pewno - DO URZEDU W URSYNOWIE, ktory w takim wypadku jest
          > kompetentnym przedstawicielem Panstwa...

          Może się mylę, ale chyba ten urząd jest przedstawicielem gminy a nie
          PAŃSTWA, jak ty to nazwywasz. Gmina to samorząd wybrany przez
          mieszkańców i ma robić mieszkańcom dobrze, bo po to istnieje. Nie
          słyszałem, aby krzaczki w jakiś sposób robiły mieszkańcom źle, nawet
          trudno to sobie wyobrazić.

          Natomiast fakt, że urzędnik uważa się za właściciela i niszczy coś
          tylko po to aby pokazać, że rządzi to jest właśnie komuna, bo
          właśnie za komuny urzędnik był wszystkim a szary obywatel niczym. Po
          prostu ten urzędzias w swoim komunistycznym mozdzku wielkosci
          orzecha ma ubzdurane, że jest wielkim paniskiem, bo może wydawać
          jakieś decyzje. Jeszcze nie kuma, że jest na naszej służbie i jest i
          za to dostaje kasę, żebyśmy my-mieszkańcy byli zadowoleni. Więc
          szukam sposobu, żeby rozruszać mechanizm i mozdzkowi ten fakt
          uświadomić
      • agatka_s Re: Zo za głupia biurwa!!! 15.05.08, 15:07
        O przepraszam !!!

        Urzednicy jeszcze umieja sadzic drzewka w grudniu, przy mrozie -10
        stopni, trzeci rok z rzedu bo maja przepisowe pieniadze do wydania
        przed koncem roku. To nic ze potem legalnie drzewka sie nie
        przyjmuja i pieniadze w bloto...

        Ciekawe czy jakis urzednik choc raz pofatygowal sie aby zobaczyc jak
        ten skwerek teraz wyglada. Moze gdyby zobaczyli te prace i wlozone
        serce tylu ludzi, nie byloby im tak latwo to niszczyc.

        Moze trzeba zaprosic panstwa urzednikow.


    • konstanty52 Re: Wojna z mieszkańcami o park, który założyli 15.05.08, 15:45
      Skąd mogli wiedzieć, że w tym miejscu coś rośnie, skoro rośnie
      nielegalnie? - pyta rzeczniczka urzędu.

      Mądrość biurwy poraża. Informuję ja niniejszym, że niejaki
      dąb "Bartek" rośnie również nielegalnie i zasiał się bez planu
      zagodpodarowania. Poślij tam pilarzy, biurwo.
    • derobson Ursynowskie urzedasy WONNNN 15.05.08, 15:48
      chamstwo te ursynowskie urzędasy pewnie PiSiory jakieś nadęte -
      pognać te całe towarzystwo do Korei Płnocnej lub do Birmy
    • tirinti Fajnych mają urzędników 15.05.08, 15:56
      Niestety na moim osiedlu (Woronicza Park) rządzi triumwirat, który
      karze mieszkańcą płacić kasę na utrzymanie zielska a parkujących na
      osiedlu szczuje strażą miejską. A przecież możnaby to zielsko
      wyrżnąć, teren zabetonować i było by tyle miejsca do parkowania.
    • volta2 Re: Wojna z mieszkańcami o park, który założyli 15.05.08, 16:06
      Wypowiedź pani mąkosy trafi do finału konkursu na "złotoustego" -
      brawo!!! Pełen szacun!!!

      Natomiast mieszkańcy kabat, może powinniśmy jednak zmienić myślenie -
      to gmina jest dla nas a nie my dla gminy/dzielnicy obecnie. jeśli
      jest to jej teren a ona nas reprezentuje to o co chodzi?
      urzędnicy mają obowiązek wydać niezbędne zgody, bo mieszkańcom żyło
      się wygodniej/lepiej/przyjemniej. i nie trzeba zasłaniać się
      przepisami.
      a odnośnie "parku" - czy znajdziemy w urzędzie osobę, która
      odpowiada za decyzję o dewastacji? ja jestem za tym, by złożyć
      oficjalną skargę do burmistrza, by choćby nagrodę wstrzymał za
      kwartał. ewentualnie o zwrot kosztów należałoby wystąpić.
      i paną mąkosę za taką bzdurę słowną jaką wyprodukowała też należy
      chyba od pełnienia obowiązku odsunąć - zamierzam w tej sprawie też
      napisać pismo do pracodawcy p. mąkosy. to skandal, by urzędnik,
      który ma służyć ludziom działał przeciwko im.
      • agatka_s Re: Wojna z mieszkańcami o park, który założyli 15.05.08, 16:11
        widzisz volta, tylko jak znam zycie to sie okaze ze wszystko jest
        OK, bo w zgodzie z przepisami i jak zwykle nikt personalnie za nic
        nie odpowie, bo nawet jak robi ewidentna bzdure, to robi ok bo
        wedlug przepisow (to tak jak z tymi drzewkami sadzonymi w grudniu,
        kazdy wie ze nie mialy szansy sie przyjac, ale skoro nie ma przepisu
        zakazujacego sadzic w grudniu, to wszystko jest OK i wedlug
        przepisow nic karygodnego nie nastapilo).

        Smutne to strasznie.
        • volta2 Re: Wojna z mieszkańcami o park, który założyli 15.05.08, 20:00
          agatko, ale jak zaczniemy wysyłać listy z protestem na takie
          zachowanie/decyzje, to może ktoś poczuje jednak, że nie jest
          radośnie niecenzurowany!
          dlatego, choć wiem, że tym razem nikt nie poniesie konsekwencji(bo
          park jakby nielegalny jest i są kryci), to może za piątym i
          dziesiątym razem jednak ktoś się zastanowi?
          trzeba tym ludziom w urzędzie patrzeć na ręce

          a swoją drogą, może jednak trzeba było nie rozgłaszać, po gazetach
          do konkursu nie stawać, co by miało sobie rosnąć, toby rosło,
          wiadomo, że urzędnik pilnuje stołka i po sobie podległym terenie nie
          lata:) a jeszcze ktoś przykład inicjatywy oddolnej weźmie i inne
          urzedasy problem będą miały?
          wąwozowa18 już przecież dawno temu posadziła najbliżej budynku
          jakieś roślinki i chyba miały się długo dobrze.
          a swoją drogą to przejeżdżałam tamtędy dziś i spojrzałam na nazwę
          tej firmy z pilarkami(akurat się pakowali na firmowy samochód),
          ciekawe, czy stamtąd nie uzyskalibyśmy jakiegoś potwierdzienia, czy
          jest ktoś, kto zadysponował wycięcie?
    • cubikon AAA... ręce opadają na durnotę urzędników! 15.05.08, 16:10
      Czy jakby takie drzewko było legalne to przed ścięciem przez bezmózgiego robola
      to pomachało by dokumentem "Ja tu jestem legalnie!" i oczywiście bezmózg by
      drzewka nie ściął... Boże, niech przygłupy siedzą w swoich domach a nie
      zasiadają na decyzyjnych stołkach, to jest koszmar!!!
    • mikolaj862 Wojna z mieszkańcami o park, który założyli 15.05.08, 17:09
      Bo Wy to nic nie rozumiecie krzaki i drzewa szkodza osiedlom Po
      pierwsze pod takimi drzewami szcza psy po drugie na takich drzewach
      mogą zalęgnąć sie kleszcze albo inne robactwo po trzecie jak się
      ktoś na drzewie powiesi to kto będzie winien ? No a krzaki to
      przeciez bezpieczenstwu zagrażają Gwałciciele się czają po takich
      krzakach albo o zgrozo nastolatki się całują A nielepiej to jakis
      pomnik postawić? jakiegoś Swiętego albo zasłużonego najlepiej
      urzednika
    • hela6 Jak "park" na terenie pod zabudowę? 15.05.08, 18:52
      Jak się kupuje mieszkanie w przyszłym blokowisku to niech się nie zachciewa
      parku, zresztą las rzut beretem jak by co.
      Chciałby który żeby mu na placu pod dom drzewek nasadzili żeby później płacił za
      wycięcie od centymetra obwodu wg cennika PIOŚ?

      Jak w mojej wspólnocie ktoś chce cuś posadzić to z podaniem po mieszkaniu
      chodzi, choć to po części i jego ziemia, nie? Ale widno w stolicy takich
      obyczajów nie ma.
      • marek.dumle Re: Jak "park" na terenie pod zabudowę? 15.05.08, 19:32
        hela6 napisała:

        > Jak się kupuje mieszkanie w przyszłym blokowisku to niech się
        > nie zachciewa parku,

        Bo co? Bo nie podoba się heli?

        > zresztą las rzut beretem jak by co

        A dojścia do niego stopniowo zamykane.

        > Chciałby który żeby mu na placu pod dom drzewek nasadzili żeby
        > później płacił z a wycięcie od centymetra obwodu wg cennika PIOŚ?

        Owszem ja bym chciał.

        > Jak w mojej wspólnocie ktoś chce cuś posadzić to z podaniem po
        > mieszkaniu chodzi, choć to po części i jego ziemia, nie?
        > Ale widno w stolicy takich obyczajów nie ma.

        Mało widno. Ciemno to widzę. A wspólnota póki co się nie burzy...

        PS Pisze się "w stolycy". Proszę zapamiętać.
        • upl Re: Jak "park" na terenie pod zabudowę? 15.05.08, 19:48
          jak by mieszkala w STOLYCY, ktorej tak najwyrazniej nie lubi to by
          ruszyla 4 litery i zobaczyla, ze to NIE JEST TERAN POD ZABUDOWE

          mieszkam obok
          przechodze tamtedy do metra
          drzewa posadzono na zaniedbanym, zasranym przez psy trawniku
          zadeptanym
          niepodlewanym
          to miejsce odzylo
          jest ladne
          ale oczywiscie dla urzedasow to nie ma znaczenia bo tam nie
          mieszkaja i moga pieprzyc o pozwoleniach, zezwoleniach,. planach itp
          itd
          • grudge_a Re: Jak "park" na terenie pod zabudowę? 15.05.08, 20:28
            oczywiście w naszym kraju prawa nikt nie szanuje.... a co może psie
            gówna na trawnika to też wina głupich urzędasów?
            • marek.dumle Re: Jak "park" na terenie pod zabudowę? 15.05.08, 20:31
              grudge_a napisała:

              > a co może psie gówna na trawnika
              > to też wina głupich urzędasów?

              Ich też
              • grudge_a Re: Jak "park" na terenie pod zabudowę? 15.05.08, 20:35
                ech... ludzie teren na którym pan Powałka stworzył ten cudowny park
                NIE JEST JEGO WŁASNOŚCIĄ!!!
                • marek.dumle Re: Jak "park" na terenie pod zabudowę? 15.05.08, 20:38
                  No i?
                  • grudge_a Re: Jak "park" na terenie pod zabudowę? 15.05.08, 20:42
                    Nie ma prawa tam nic sadzić! Pod ziemią znajdują się instalacje
                    metra, korzenie drzew mogą je uszkodzić.
                    • marek.dumle Re: Jak "park" na terenie pod zabudowę? 15.05.08, 20:44
                      Każdy czasem popełnia błędy.
                      I tak brawka za to, że próbuje wykazać się inicjatywą, czego o wielu
                      mieszkańcach Wawy powiedzieć nie można.
                • marek.dumle Re: Jak "park" na terenie pod zabudowę? 15.05.08, 20:39
                  Czyżby kolejny zwolennik "świętej własności prywatnej"?
                  • grudge_a Re: Jak "park" na terenie pod zabudowę? 15.05.08, 20:50
                    W takim razie urząd powinnien sobie coś zorganizować w mieszkaniu
                    pana Powałki. Może jakiś magazyn albo co tam im potrzeba :)
                    • marek.dumle Re: Jak "park" na terenie pod zabudowę? 15.05.08, 21:27
                      Jeżeli dla dobra społecznego byłoby to konieczne...
                      • wawazowa18 odpowiedz nr 2 od Jacka Powalki 15.05.08, 23:12
                        Ciesze sie, ze temat jest dla nas wazny i tak wielu, w wiekszosci
                        zyczliwych i roztropnych ludzi sie wypowiada. Szkoda tylko, ze na
                        taki dialog nie stac urzednikow (choc mam wrazenie, ze podszywaja
                        sie to tu to tam na forum - szczesliwie da sie to szybko zauwazyc)
                        Prosze pozwolic mi sie odniesc do dyskusji na temat "wlasnosci".
                        Przez 2 lata sasiedzi i ja osobiscie pisalismy i dzwonilismy do
                        gminy w sprawie tego terenu. Odpowiedz przyszla po wielu
                        miesiacach. Brzmiala ona mniej wiecej tak: Wlasnosc gruntu
                        nieuregulowana, gmina nie moze w niego inwestowac ani zezwalac na
                        cokolwiek. Chodnika tymczasowego nie zrobimy.
                        Wiec jesli pocagnac analogie z ostatnich wypowiedzi na forum to
                        chyba
                        powinienem napisac cos takiego:
                        Jesli gmina chce cos zrobic w moim domu to powinna przez 2 lata
                        pisac i argumentowac to tym, ze wszyscy w okolicy chca tego w moim
                        mieszkaniu, wysylac listy z podpisami (bo tak wlasnie robili moi
                        sasiedzi w sprawie Naszego Parku). Np. bym mial piekne kwiaty na
                        balkonie.
                        Moja odpowiedz przyszlaby po okolo 2 latach: Bardzo chetnie ale
                        mieszkanie jest zastanione pod hipoteke. Prosze rozmawiac z bankiem.
                        Jak bede wlascicielem to chetnie spelnie prosbe bo to przeciez
                        ladnie bedzie z kwiatami na balkonie.
                        Tyle, ze ja mam chyba troche wiecej rozsadku w glowie i kwiaty mam
                        co roku na balkonie - dla siebie i sasiadow.
                        Trudno tu o analogie. Trudno o jednoznaczne stwierdzenie co w tak
                        beznadziejnej sytuacji po 2 latach proszenia powinnismy zrobic.
                        Droga, ktora wybralem nie jest latwa. Jak widac nie uczy. Media
                        pisza o sprawie od wielu miesiecy. Woli wspolpracy nie widac. A ja
                        szczerze czekam i sasiedzi rowniez.
                        Dzis otrzymalem z gminy pismo. To juz 3cie w ciagu 8 miesiecy na
                        blisko 300, ktore wyslalem. Zaproponowali bym ten teren
                        wydzierzawil. Cena za metr 1,2zl/miesiac. Za ten teren bedzie to
                        okolo 43200 zl na rok. Trudno mi zrozumiec jak osoba z takimi
                        pomyslami (wyrazanymi na pismie w imieniu gminy) moze spokojnie
                        odbierac pensje za prace na rzecz mieszkancow.

                        No przeciez az chce sie stanac jutro w Naszym Parku i zaczac zbiorke
                        na ten cel. Co miesiac. Bedziemy placic gminie za mozliwosc
                        chodzenia przez NaszPark ze stacji metra do domu. Za te pieniadze
                        Gmina bedzie wynajmowac, w przetargu, milych Panow, ktorzy beda
                        "kosić".
                        Przepraszam ale nie bede dalej rozwijal tego tematu. Smutne choc
                        faktycznie sie dzieje. W Naszym Kraju.
                        • marek.dumle Re: odpowiedz nr 2 od Jacka Powalki 15.05.08, 23:25
                          43 200 jak rozumiem za prywatny park? Można sobie ogrodzić? :)
                          Chyba kpią...
    • dziedzicznacytadelafinansjery No z całym szacunkiem ale wpierwwymieńcie władze.. 15.05.08, 18:52
      To nie jest metoda na budowanie parków. Zacząć trzeba od wybrania takich władz,
      które nie będą miały charaktery groszoroba i liczykrupy i będą w stanie urządzać
      parki legalnie i według potrzeb mieszkańców.

      Zapewne ten pan głosował przez całą swą bytność na Ursynowie tak, jak więszkość
      "młodych, wykształconcyh i dobrze zarabiających" - no i wybrał tak, jak wybrał.
      A teraz się dziwi. To się nie trzeba dziwić, tylko wybierać inne władze. Pogonić
      całe to czerwono-różowe tałatajstwo przyssane do cyca budżetowego od
      niepamiętnych czasów.
      • marek.dumle Re: No z całym szacunkiem ale wpierwwymieńcie wła 15.05.08, 19:28
        Słusznie.
        Najlepiej nic nie robić tylko pod nosem narzekać.
        Przynajmniej nikt się nie czepia.

        Mówisz - Wybrać innych radnych? Zapewne ci "inni" to są chodzące
        anioły o sile i możliwościach Supermena. Oni by uczynili tu oazę
        szczęśliwości. Starczy tylko ich wybrać.
    • uwagiluzne zalejcie Warszawę betonem, będzie spokój. 15.05.08, 19:00
      Chociaż właściwie już jest zalana.
    • merengue1 Re: Wojna z mieszkańcami o park, który założyli 15.05.08, 23:04
      nielegalne czy nie, ale chyba mozna odroznic sadzonki drzew od traw?
      Moim zdaniem to swietna inicjatywa i gratuluje temu panu pomyslu.
      Urzednicy sami sa sobie winni: najpierw nie wiadomo do kogo sie
      zwrocic o pozwolenie, jest sie po chamsku odsylanym od jednego do
      drugiego, trzeba dostarczyc mase dokumentow, wypelnic wnioski (a nie
      daj Boze zle) no i czekac tatka latka.
      • volta2 Re: Wojna z mieszkańcami o park, który założyli 15.05.08, 23:44
        Panie Jacku, nic nie rozumiem!
        najpierw piszą, że nie uregulowana własność, ale jak się zapłaci za
        dzierżawę to już jest wszystko uregulowane i park może być?

        Proszę zdradzić, choćby na priva, kto się pod takim czymś podpisał?
        pozdrawiam!
    • dodo_999 Wojna z mieszkańcami o park, który założyli 29.05.08, 20:07
      Jak dla mnie to zwykla urzedasowa gadka dla nich te osiedla to jak dla putina rosja.robia co chca... mieszkamy w polsce dobra wola czasem nie jest artykulem z najwyzszej.... :) a 'moze chce cos tam wlepic...z czego mogli by miec troche pieniedzy dla siebie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka