Dodaj do ulubionych

"Miszcz" na płocie?

13.06.09, 21:47
Dziś koło południa znowu widziałem samochód, który wyrzuciło tam gdzie zawsze
- na łuku Rosoła (między Płaskowicką i Gandhi). Tym razem nie trafił w drzewo
między pasami tylko w płot po prawej. Wyglądało, jakby kolejny "miszcz
kierownicy" stracił tam panowanie na mokrej nawierzchni, zrobił "bąka" i
wyleciał z trasy. Straż z policją na szczęście zajęli się pechowcem...
Obserwuj wątek
    • dziedzicznacytadelafinansjery Re: "Miszcz" na płocie? 14.06.09, 10:55
      marek.dumle napisał:


      > (między Płaskowicką

      No nie, tam to na pewno nie.

      A co do merytoryki - kiedyś taki "mistrzu" wyprzedzanie zakończył również na
      płocie - bo nie przewidział, że jak zapieprza ponad 100 km/h na jezdni, która
      nie ma nawet tyle szerokości, żeby pas na środku na niej wymalować i wyprzedza 5
      samochodów pod rząd, to każdy ruch kierwonicą w lewo wyprzedzanego samochodu
      może spowodować, że braknie mu miejsca. Oczywiście wszystko w terenie zabudowanym.

      Jak już "poszkodowany" skończył drzeć mordę na "sprawcę" zajechania drogi,
      wyraziłem wątpliwość co do jego kwalifikacji umysłowych niezbędnych do
      kierowania pojazdem mechanicznym, na co ten - z tzw. rozbrajającą szerością:
      "przecież miałem prawo wyprzedzać".

      No więc ten mistrzu z Rosoła widocznie też miał prawo, pierwszeństwo, zielone
      światło czy coś innego, w związku z czym ropieprzenie się na płocie spowodowane
      nadmierną prędkoscią, do rozumu mu nie przemówi
      • tweed Re: "Miszcz" na płocie? 15.06.09, 13:19
        Na pewno winna droga. Musiala byc nierowna, albo cos. Przeciez jak
        jechal szybko, to na pewno umial dobrze jezdzic.
        • silvio1970a Re: "Miszcz" na płocie? 15.06.09, 14:17
          no i fura musiała być wypasiona, przynajmniej za 1000 euro,
          profesjonalnie pozbawiona tych wszystkich fabrycznych badziewi na
          rzecz tuningu bazującego na kosmicznych technologiach (i
          pomysłach). pewnie alfetka albo beemka.
    • dorotammc Re: Płaskowicka?! 16.06.09, 10:44
      Tak na marginesie, ale szerokim, ulica nosi nazwę Filipiny
      PŁASKOWICKIEJ. Ludzie, chociaz mieszkańcy Ursynowa mogliby bardziej
      uważnie podchodzić do nazw ulic. Przy okazji - inny częsty błąd to
      nazywanie ulicy Stryjeńskich, ulicą Braci Stryjeńskich (!!!) Taki
      szczegół - nigdy takich braci nie było, a wśród owych Stryjeńskich
      chodzi m.in. o Zofię Stryjeńską, wybitną artystkę, która jako żywo
      niczyim bratem być nie mogła.
      • kasiulek_1 Re: Płaskowicka?! 16.06.09, 11:48
        Heh. Słyszałam już o ul. Stryjecznych, a kiedyś pan w autobusie
        spytał jak dojechać na ul. braci syryjskich ;-)Oczywiście chodziło o
        ul. Stryjeńskich. A Ci bracia to może od Wagów zgapieni.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka