Dodaj do ulubionych

Kupa wielka jak drapacz chmur

IP: 83.104.90.* 10.03.06, 09:18
Trzeba czasu aby ludzie nauczyli sie zbierac po swoich pupilach. podobnie
bylo z workami na smieci. jeszcze na poczatku lat 90-tych ludzie wychodzili
wyrzucac smieci z kublami. teraz malo kogo widac z wiaderkiem.
Kolejna sprawa to recycling. ludzie co raz czesciej wyrzucaja smieci -
butelki do szkla, gazety do pojemnikow na papier i plastikowe butelki PET do
koszy na plastiki.
Wydaje mi sie, ze do zbierania psich odchodow tez dorosniemy, ale nalezy
przygotowac specjalne kosze na ich wyrzucanie...
Pozdrawiam milosnikow psow.
Obserwuj wątek
    • Gość: SI Kupa wielka jak drapacz chmur IP: 81.210.25.* 10.03.06, 09:20
      Nie ma takiej jednostki jak dkg!!!
      • skaflok na sile mozna zrobic ;) decykilogram czyli kg*10 10.03.06, 09:25
        pozdro :P
        • Gość: zoo Mam psa. Nie sprzątam po nim, ale przyznaję: coś IP: *.idzik.pl / *.idzik.pl 10.03.06, 11:08
          trzeba z tym zrobić. Trzeba chyba zacząć produkować jakieś torby z tekturkalmi na gówna. Bedzie dostępne - będę sprzątał. I swear!
          • Gość: layla Re: Mam psa. Nie sprzątam po nim, ale przyznaję: IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.03.06, 12:29
            No to ze mną jest tak samo... Ciągle słysze, że "gdzieś tam" sa specjalne kosze, albo są porozwieszane specjalne torbo-łopatki na psie kupy, a u mnie na stołecznym Żoliborzu... NIC!!!
            • Gość: KOH A zakup woreczków to jakaś łacha? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.03.06, 13:06
              TO SOBIE KUPCIE WORECZKI W ZOOLOGICZNYM !!!
              Skoro kupujecie papier do wycierania pupy, bo sam przecież się nie wyczarowywuje
              w toalecie, to kupujcie worki na sraczke waszego zwierzaka.
              Czemu maja worki być za darmo? przecież to wasz pies a nie miasta które musi po
              nim sprzatac.
              • Gość: Muxmauschenstill Byl taki niemiecki film "porzadek musi byc" IP: *.mnc.pl 11.03.06, 17:26
                Glowny bohater Mux scigal ludzi za drobne przewinienia. I takim wlascicielom
                psow, jak nie sprzatali kazal gola reka zbierac odchody ich psow. Raz bylo
                drastyczanie i jednemu gosciowi wpakowal twarz w odchody pupila :-O

                Wiem, ze te metody sa nieco przesadzone, ale na pewno dzialaja na wyobraznie. No
                ale tak realnie, to fajnie zeby chociaz mandaty za to byly...przynajmniej w tych
                miejscah gdzie juz sa te specjalne kosze.
                • Gość: ` Co tam psich! Ludzkich to dopiero byłoby! IP: *.idzik.pl / *.idzik.pl 12.03.06, 17:02
              • chips8 Re: A zakup woreczków to jakaś łacha? 12.03.06, 14:26
                a gdzie je wyrzucać skoro do "ogólnych" koszy na śmieci nie wolno, mam zabrać
                kupę do domu i wyrzucić z woreczka do klo?
            • Gość: Justynka Re: Mam psa. Nie sprzątam po nim, ale przyznaję: IP: *.man.polbox.pl 10.03.06, 13:11
              Ktos ma dac torebeczke, dasz szufeleczke, postawic kosz odpowiedni imoze
              jeszcze zmiesc ta kupe za posiadaczy czworonogow??? Litosci! Posiadanie psa
              wiaze sie z obowiazkami. Torebki mozna sobie kupic samemu, szufelke czy
              cokolwiek do zmiatania odchodow z chodnika tez a wyrzucic mozna do kosza w
              domu. O i tyle w tym temacie. Nie tlumaczyc sie tylko SPRZATAC!!!

              P.S. zeby nie bylo : uwielbiam psy, nie znosze brudasow.
              • Gość: greg0.75 Re: Mam psa. Nie sprzątam po nim, ale przyznaję: IP: *.ceramika.agh.edu.pl 10.03.06, 14:23
                Po co szufelka? Standardowy zestaw to woreczek foliowy (nie przesiąka), zgrzana
                z nim tekturka / pasek tworzywa (to właśnie robi za szufelkę) i zamykanie na
                zacisk do kompletu.
                PS: patrząc na zawartośc "zwykłego" kosza na śmieci argument "nie wolno" nie
                jest zbyt poważny.
              • Gość: inga Re: Mam psa. Nie sprzątam po nim, ale przyznaję: IP: *.crowley.pl 10.03.06, 15:19
                Z częścią wypowiedzi zgadzam sie.Do sprzatania moze sluzyc zwykly woreczek.Ale
                co z g...?Jakies pojemniki powinny byc.Ja wrzucam do smietnikow-a podobno nie
                wolno,ale jak nic innego nie ma to trudno.
              • Gość: iwe Re: Mam psa. Nie sprzątam po nim, ale przyznaję: IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.03.06, 19:30
                Zawsze sprzątam po swim piesku.Biorę zwykłą reklamówkę i wkładam kupkę , i
                wyrzucam do kosza.
            • Gość: Agnieszka Re: Mam psa. Nie sprzątam po nim, ale przyznaję: IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.03.06, 14:50
              A u mnie na bemowie te kosze sa i służą głównie młodzieży do wyładowywania
              agresji. W ogromnym parku na Jelonkach ANI RAZU nie widziałam żeby ktokolwiek
              sprzątał po swoim psie.
            • Gość: ciao Re: Mam psa. Nie sprzątam po nim, ale przyznaję: IP: 62.233.236.* 10.03.06, 20:16
              Czy tak trudno zabrać z domu torebkę foliową?I póżniej gdy kochany pupilec się
              załatwi schować"gówienko"do niej i wyrzucić do kosza.Pies to niestety obowiązek
              i ta przykra czynność którą właściciel powinien za niego uczynić-bo myśli.....
              • Gość: MAGA Re: Mam psa. Nie sprzątam po nim, ale przyznaję: IP: 83.238.237.* 12.03.06, 13:41
                To nie masz racji - nie wolno ich wyrzucac do zwykłych koszt!!!!! w Anglii np.
                są specjalne kosze NO WASTE ONLY z napisem!!!
            • Gość: ZgrozaWisenna W Nowym Jorku nie ma zadnych specjalnych.... IP: *.gkw.amlaw.com 10.03.06, 22:44
              nie ma woreczkow, nie ma specjalnych koszy, a ludzie kupy sprzataja tym co maja pod reka, kto jak woli,
              nikogo nie obchodzi czym, ma byc czysto i w koszu, niesprzatniecie kosztuje od 150 dolarow do 5000
              dolarow (zalezy od miejsca)..
              wiec Polskie tlumaczenie sie ze sprzatalbym gdybym mial czym...i gdyby byly kosze... to zwykle brednie i
              klamstwo... zawsze mozna kupke swojego pupila zaniesc do domu i wyrzucic do ubikacji... a nie
              zostawiac komus pod oknem...
              • buenos.aires a pampersy to ludzie gdzie wyrzucaja? 13.03.06, 13:10
                do specjalnych koszy?
                ludzie uzywajcie innych argumentow bo ten juz jest smieszny!
            • Gość: Tommy Re: Mam psa. Nie sprzątam po nim, ale przyznaję: IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.03.06, 12:14
              Nie do końca NIC. Na Cytadeli są kosze na psie kupy i o dziwo jest tam czysto.
          • approjekt2 Re: Mam psa. Nie sprzątam po nim, ale przyznaję: 10.03.06, 13:18
            łopatke sobie kup w sklepie z zabawkami a woreczow na pewno masz pełno pio
            każdych zakupach. wyrzuc to zwyczjnie wszystko do kubla ze smieciami a nie
            zostawiaj nam wszystkim tego na widoku. za chwile powiesz ze chcesz zeby kto
            inny to za ciebie robil albo pupcie pieskowi wycierał jeszcze
            • tfu.tfu Re: Mam psa. I po nim sprzątam!!! 10.03.06, 19:29
              szkoda tylko, że nie ma koszy... ja nie mówie nawet o specjalnych koszach, ale
              zwykłych śmietnikach... jest ich stanowczo za mało!
              torebki? wystarczy zwykła reklamówka, których po kazdej wizycie w sklepie jest
              co najmniej 3.
              łopatka? wydatek 4 do 10PLN... w każdym sklepie zoologicznym! W KAŻDYM!
              postulowałabym, żeby ściągany z właścicieli psów podatek zainwestować właśnie w
              kosze...
        • Gość: chip Właściciele psów i palacze papierosów IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.03.06, 11:38
          to jeden wielki syf i ignoranctwo otoczenia. Przydałoby się żeby w końcu jakaś
          organizacja przygotowała kampanię medialna na ten temat.
          Wszędzie tylko pety i odchody a inni muszą w tym żyć. Czy ty nie są łamane
          prawa innych???
          • Gość: Z Tychow Re: Właściciele psów i palacze papierosów IP: *.crowley.pl 10.03.06, 16:40
            Racja kurde! Nie ma co syf na ulicach az strach!Co do psich kup to u mnie na
            osiedlu nie ma nawet zwyklych koszy na smieci( sa tylko duze kontenery na odpady
            domowe)i rzeczywiscie nie ma gdzie odchodow wrzucic! Czasem wrzucalam wlasnie do
            tych kontenerow (ktore zazwyczj i tak sa przepelnione bo sluzby miejskie smieci
            wyworza co drugi dzien a blok jest 9 pietrowy)ale juz tego nie robie bo
            smietnik znajduje sie wewnatrz bloku(mamy tak zwany zsyp )i jest to zwyczajnie
            niechigieniczne.Kurde sprzatanie to dla mnie nie problem tylko niech postawia
            jakies kosze(moga byc na smieci) bo rzeczywiscie u mnie na osiedlu NIE MA GDZIE
            tego wrzucac!
        • Gość: topimek Re: na sile mozna zrobic ;) decykilogram czyli kg IP: *.dsV.agh.edu.pl 10.03.06, 12:19
          Jest taka jednostka jak dkg, widać nie mieliście wiele do czynienia z fizyką.
          Wyjasnię to w miarę prosto, mamy jednostki typu: A, W, m, V, kg(podstawowa
          jednostka układu SI), g, ...
          No więc każdy przdrostek przed taką jednostką oznacza że mnozymy coś 10 razy,
          albo dizelimy 10 razy. Spójrz na gnizadko i tam jest napisane 50 mA. A co do
          dkg, d(decy) oznacza dzielenie przez dziesięć, k(kilo) ozbacza pomnożenie razy
          1000. A że kg jest jednostką podstawowa układu SI to stąd masz dkg. Jak mi nie
          wierzysz to znajdź książkę Holliday-Resnick, albo spójrz na skalę jakiejkolwiek
          wagi mierzacej w zakresie do kilku kilogramów.
          • Gość: ośla łąka Re: na sile mozna zrobic ;) decykilogram czyli kg IP: *.bel.vectranet.pl / 85.219.140.* 10.03.06, 16:19
            po co mi ta matura????
            Uczyli mnie , że nie ma żadnej miary wykazywanej w dkg.
            I tak mogę sobie ten zas...y dyplom w d..ę wsadzić.
            Pracy nie dostanę nawet z dyplomem tzw."przysposobienia rolniczego".

            A z nudów to pić się chce!!!
      • nadare Re: Kupa wielka jak drapacz chmur 10.03.06, 09:40
        Wprawdzie obecnie skrot "dkg" nie istnieje, jednak dawno, dawno temu... nim
        zastapil te nazwe "dag", okreslano mase np. zakupionego mieska za pomoca "dkg".
        Przyznam, ze uzyty w artykule skrot jest dla mnie bardziej oczywisty i ubolewam
        nad zamiana go na termin "dag".
        • Gość: (s)pa(rta)lacz A myślałem, że to z petów da się wybudować pałac! IP: *.iimcb.gov.pl 10.03.06, 11:01
          Ale to psie kupy są wciąż popularniejsze i bardziej medialne! Tak nie może być!
          Uwaga wszelcy palacze samochodowi! Udowodnijmy że to my jesteśmy bardziej
          przebiegli niż psiarze i ostentayyjnie wyrzućmy wszystkie popielniczki
          samochodowe, a masą petów przygniećmy ulotną potęgę pisego g.... Założe się,
          szanowni rodacy-matoły, że z naszych wspaniałych petów da się wybudować 2
          pałace! Tak na miarę IV RP!
      • Gość: i co ?? A tam psie kupy ! Ludzie stworzyli dziure ozonową. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.03.06, 19:46
    • approjekt2 Apeluję do włąścicieli psów 10.03.06, 09:21
      Właśnie!
      Uważam że straż miejska i policja powinny karać włścicieli psów, którzy nie
      sprzątaja po swoich psach. Tymczasem tak sie nie dzieje. Dlaczego? Dlaczego
      wszyscy muszą byc narażeni na obrzydliwy widok i odcinki specjalne pomiedzy
      psimi odchodami?!!! Apeluję do włąścicieli psów: Zacznijcie wreszcie sprzątać
      to co wasze!!!!!
      • Gość: ja Re: Apeluję do włąścicieli psów IP: *.devs.futuro.pl 10.03.06, 09:30
        Ja też apeluję do rządu: wprowadzić KARY za puszczanie dużych psów bez smyczy i
        kagańca. To SKANDAL ze człowiek nie moż enormalnie ulica przejść, bo jest
        atakowany!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
        • Gość: jaceek Re: Apeluję do włąścicieli psów IP: 212.160.172.* 10.03.06, 09:38
          Najpierw kary dla urzędników za nie ustawianie śmietników na psie odchody w
          miastach. Podkreślam: dla urzędników, nie dla urzędów!
        • Gość: Koko Re: Apeluję do włąścicieli psów IP: 62.102.33.* 10.03.06, 10:20
          A ja jako właściciel dużego psa apeluję do tych co o niczym pojęcia nie mają.
          Po pierwsze niech mi ktoś powie gdzie mam wyrzucać psią kupę, jeśli nigdzie nie
          ma na to pojemników - mam chodzić z tą kupą w kieszeniu przez cały, powiedzmy
          godzinny spacer? Po drugie - nie wiem gdzie spotkaliście te wielkie psy co to
          od razu atakują. Bo rozumiem, że te małe psy to już mogą bez smyczy i kagańca
          biegać, bo jeśli podbiegną to nie jest to od razu traktowane jako
          atak...ludzie...bądźcie rozsądni.
          • Gość: Justynka Re: Apeluję do włąścicieli psów IP: *.man.polbox.pl 10.03.06, 13:14
            Potrafisz zrozumiec,ze ktos nei zna danego psa i sie go boi? Maly czy duzy -
            niewazne. Zawsze moze ugryzc obcego.
          • approjekt2 Re: Apeluję do włąścicieli psów 10.03.06, 13:22
            tak, właśnie , zagadłeś. masz sobie tę kupę zabrac ze sobą i wyrzucic do
            pojemnika pod domem. Widze ze to ty nie masz pojecia o czymkolwiek. To twoja
            sprawa ze bedziesz nosił to godzine w kieszeni a nie powód do pozostawienia
            g... .
          • sylwia-s6 Re: Apeluję do włąścicieli psów 10.03.06, 17:15
            ,,a kto Ci flejo dał sedes, dopuki go nie dostaniesz (oczywiście od urzędnika)to
            też srasz na dywan i nie spzątasz. Ludzie jesteście tragiczni to wasze psy i
            wasze gó..! Jak flejo nie wiesz co z nim zrobić to zabierz do domu na półkę!!!!!
          • Gość: darek Re: Apeluję do włąścicieli psów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.03.06, 12:17
            Głupota szkodzi. Jak się jest na tyle głupim, żeby trzymać kobyłe w mieszkaniu
            w centrum miasta to trzeba cierpieć.
        • Gość: Mimbla Re: Apeluję do włąścicieli psów IP: *.ca.pl.renault.com / *.crowley.pl 10.03.06, 11:36
          Dlaczego akurat DUŻYCH? Raczej tych małych agresywnych paskudników!
          Dużych psów się nie boję, to te małe głupie stwory o mikroskopijnych móżdżkach
          w miniaturowych główkach są najbardziej agresywne!!!
          • bielinka Re: Apeluję do włąścicieli psów 10.03.06, 16:24
            > Dlaczego akurat DUŻYCH? Raczej tych małych agresywnych paskudników!
            > Dużych psów się nie boję, to te małe głupie stwory o mikroskopijnych
            móżdżkach
            Ale mój synek sie boi! I to tych duzych i tych małych. Ja też sie boje, bo nie
            wiem czy są akurat przyjazne czy nie i nie musza zaraz mojemu synkowi buzi
            oblizywac - ma raptem 90 cm. Dlatego oburza mnie prowadzanie psow bez smyczy.
        • Gość: kaz Re: Apeluję do włąścicieli psów IP: *.gl.digi.pl 10.03.06, 15:24
          zgadzam się z tą wypowiedzią tylko częsciowo, ponieważ nie każdy duży pies jest
          groźny ! ja już sie bardziej tych małych wiecznie ujadających boje, ale malego
          to zawsze mozna kopnąc i się może odczepi :)z dużym może być wiecej problemu ;p
      • prudent1 Re: Apeluję do włąścicieli psów 11.03.06, 01:59
        approjekt2 napisał:

        > Właśnie!
        > Uważam że straż miejska i policja powinny karać włścicieli psów, którzy nie
        > sprzątaja po swoich psach. Tymczasem tak sie nie dzieje. Dlaczego? Dlaczego
        > wszyscy muszą byc narażeni na obrzydliwy widok i odcinki specjalne pomiedzy
        > psimi odchodami?!!! Apeluję do włąścicieli psów: Zacznijcie wreszcie sprzątać
        > to co wasze!!!!!
        To jest generalnie bardzo proste. W USA, gdzie jeszcze mieszkam, kazdy
        wlasciciel psa MUSI po nim sprzatnac. Tak wiec, kiedy wychodze ze swoim czarnym
        labradorem, biore ze soba dwa, trzy woreczki plastikowe i jazda.Jesli tego ktos
        nie robi, to wlasciciel posesji, na ktorej Twoj pies zrobil kupe, a Ty brudasie
        nie sprzatneles, dzwoni na policje. I jak ci wlepia solidny mandat, to od razu
        bedziesz mial tzw. jasnosc umyslu. A za drugim razem, oj lepiej tego nie mowic,
        juz figurujesz jako recydywista i NIC ci nie pomoze.Przeciez tu chodzi o
        bezpieczenstwo sanitarne, a to juz jest sprawa powazna.Jako wlasciciel psa masz
        OBOWIAZKI i tyle. Co tu filozofowac?
        • Gość: Sarunia Re: Apeluję do włąścicieli psów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.03.06, 13:34
          Mam psa i sprzątam. Kupe można wyrzycać do zwykłych koszy na śmieci [odp. z
          sanepidu], kied nie ma specjalnych koszy. Na kupe wystarczy tylko zrywka ze
          sklepu ;)Każdy powinien sprzątać po psie, bez wymówek, że nie ma darmowego tego
          ani darmowego tamtego. Czy papier toaletowy dostajecie od urzędu?
          Co do puszczania psów bez smyczy. Puszczam tam gdzie nie ma dużo ludzi. Pies
          jest szkolony i posłuchany. Moiom zdanie również powinien być obowiązek
          szkolenia psa.
      • Gość: nathaniel Re: Apeluję do włąścicieli psów IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.03.06, 12:21
        approjekt2 napisał:

        " Właśnie!
        > Uważam że straż miejska i policja powinny karać włścicieli psów, którzy nie
        > sprzątaja po swoich psach. Tymczasem tak sie nie dzieje. Dlaczego? Dlaczego
        > wszyscy muszą byc narażeni na obrzydliwy widok i odcinki specjalne pomiedzy
        > psimi odchodami?!!! Apeluję do włąścicieli psów: Zacznijcie wreszcie sprzątać
        > to co wasze!!!!!"

        A gdzie to wrzucic? Powiedz mi ? Nie uwazasz ze w naszym spoleczenstwie jest
        coraz wiecej ludzi ktorzy, zbieraja odpadki (puszki, papier ) po śmietnikach ?
        Czy bylo by im przyjemnie wlozyc reke w kupe ? Dajcie kosze na dochody wiecej
        ludzi bedzie sprzatac.

        Sprzatam po swoim gagatku, ale to naprawde jest dziwne , tyle sie o tym mowi, a
        koszy jak nei bylo tak nie ma :/ Ta polska polityka
    • Gość: Świr "Dzień Świra" IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.03.06, 09:23
      Niech każdy raz w roku wydali się pod oknem właściciela takiego worka pcheł.
    • Gość: pawel Re: Kupa wielka jak drapacz chmur IP: *.asternet.pl 10.03.06, 09:24
      Tytul swietny w rubryce "DESER" :)
      • Gość: gruby Zdjęcie psuje efekt IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.03.06, 09:44
        Ja zilustrowałbym tekst zdjęciem wytwórców kup w trakcie procesu produkcyjnego.
        Byłoby jeszcze bardziej deserowo;)
        Pytanko techniczne: Czy kupy należy zbierać do toreb foliowych? Jeśli nie, to
        do jakich? Śniadaniowych? Te z reguły są cienkie i nieodporne na wilgoć -
        rozłażą się i kupa może "lecieć przez ręce". Nie mam psa, więc rozważam czysto
        platonicznie. Wydaje mi się po prostu, że łatwiej będzie kupie odejść z tego
        padołu leżąc soute na trawie, niż w folii na wysypisku.
        • harriet_makepeace Re: Zdjęcie psuje efekt 10.03.06, 09:54
          no mam podobny dylemat "ekologiczny"

          mój wątek na ten temat jest tu:
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=128&w=38034619
          póki co, my po naszej suni sprzątamy w reklamówkę - taniej niż kupować woreczki
          i wygodniej zabezpieczyć zawartość przez "opuszczeniem" siatki (można uszy
          zawiązać).

          ale wywalam do zwykłego kosza. To w końcu to jest zabronione czy nie?

          idealnym rozwiązaniem byłby specjalny kosz i eko siatki.
          • Gość: MW Re: Zdjęcie psuje efekt IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.03.06, 10:53
            Ja też wywalam g. po moim psie używając zwykłych małych reklamówek - wywalam do
            zwykłych koszy (zawiązane), no ale teraz okazuje się, że to nielegalne więc
            mogę dostać mandat... WŁADZE MIASTA POWINNY ZAPEWNIĆ SPECJALNE KOSZE NA PSIE
            ODCHODY A W KIOSKACH POWINNY BYĆ DOSTĘPNE PECJALNE PAPIEROWE (NIE ZA CIENKIE!)
            TOREBKI (TAK JEST NP. W DUŻYCH MIASTACH USA) Tylko niech nie mówią, że nie mają
            na to funduszy - podatek od psa biorą? Biorą - to niech go zużyją na odpowiedni
            cel! Jakiś producent papierowych torebek na g. też na pewno by się znalazł
            (szczególnie gdyby dostał dotację). A straż miejska niech raczej zajmie się
            wlepianiem mandatów za zanieczyszczanie trawników i chodników, niż polowaniem
            na emerytów, którzy spuszczają swoje psy przed domem (250 PLN kary - to gruba
            przesada). Dzielnicowy (o ile chce być dzielnicowym) powinien wiedzieć, które
            psy w jego rejonie są niebezpieczne i agresywne, a które nie - karani powinni
            być właściciele nieposłusznych i agresywnych psów, którzy nie stosują się do
            upomnień policji. I to wszystko jedno, czy mamy do czynienia z małym czy dużym
            psem. Ja swojego psa wychowałem tak, że smyczą jest dla niego mój głos - jest
            lepiej ułożony niż niejeden obywatel.
            • Gość: Spidygon Re: Zdjęcie psuje efekt IP: 195.205.42.* 10.03.06, 10:56
              O jakim podatku mówisz? podatek za psa w warszawie wynosi 1 zł. słownie: jeden
              złotych. ciekawe ile kup można za to posprzątać?
              • Gość: gosc Re: Zdjęcie psuje efekt IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.03.06, 11:08
                to dziwne jakies, w poznaniu 56 zl za rok.
              • Gość: Ewa Re: Zdjęcie psuje efekt IP: *.pam.szczecin.pl 10.03.06, 16:24
                To interesujące, mieszkam w Gorzowie Wlkp i obecnie podatek to prawie 40
                złótych..
        • Gość: Amigowy Re: Zdjęcie psuje efekt IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.03.06, 13:05
          "kupa saute"... no nie moge... :)
    • Gość: tramal Re: Kupa wielka jak drapacz chmur IP: 62.148.86.* 10.03.06, 09:25
      ... cóż w Hiszpanii, takie cegiełki zostawiają ludzie. W ramach przyjaźni
      Polsko-Hiszpanskiej proponuję zaszczepiś ten zwyczaj i u nas, nikogo to nie
      zdziwi...
    • Gość: Skocz Analogia docpalenia papierosów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.03.06, 09:26
      jeszcze 20 lat temu, papierosy palili wszyscy i wszędzie, teraz wiemy że jest
      to niezdrowe, nie estetyczne i do tego cuchnące.
      Z psimi odchodami jest dokładnie tak samo, należy rozpocząć obywatelską akcję,
      grzecznego zwracania uwagi właścicielom psów aby sprzątali po swoich pupilach.
      • harriet_makepeace Re: Analogia docpalenia papierosów 10.03.06, 09:55
        a tak a propos niedopałków, to też wstyd wywalać pety na chodnik. Przecież
        wszędzie są kosze.
        • Gość: palacz Re: Analogia docpalenia papierosów IP: *.chello.pl 10.03.06, 10:23
          zdziwiłabyś się. W najbardziej reprezentacyjnych miejscach stolycy koszy nie ma,
          chyba dlatego, że wsiokom estetycznie nie konweniują. I nie chodzi tylko o pety,
          bo można sobie zapalić gdzie indziej, ale o śmievi i inny syf.
          • harriet_makepeace Re: Analogia docpalenia papierosów 10.03.06, 10:28
            ja jakoś nigdy nie mam problemu, żeby w Wawie kosz znaleźć. A jak nie ma go w
            pobliżu to swojego śmiecia niosę tak długo aż znajdę kosz.
          • Gość: marceli Re: Analogia docpalenia papierosów IP: *.bel.vectranet.pl / 85.219.140.* 10.03.06, 16:12
            To prawda ;koszy nie ma.W takim np.RFN kosze są co 15 metrów i wizerunku
            ogólnego nie psują.Poprawiają raczej.
            W Danii , na ten przykład też.Czworonogi (oprócz kotów) nie mogą hodowane w
            kamienicach i tzw. blokach.
            Nie mam pojęcia o co chodzi z tymi kotami, wszak duńczycy to nie starożytni
            egipcjanie.

            Po mojej Duni sprzątam!
    • centrala Poczekajcie do wiosny. To bedzie tragedia. 10.03.06, 09:31
      Gdy stopnieje snieg, wszystko dookola bedzie zaminowane, rozmrozonymi psimi
      kupami.
    • Gość: wojtek Bez specjalnych pojemników nie ma o czym mówić. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.03.06, 09:31
      Można co najwyżej z miejsca na miejsce. W domu nie opróżnię, bo trzeba jeszcze gdzieś wyrzucić brudną torebkę, a nie wolno, zresztą tego chyba nikt tu nie oczekuje.
      • harriet_makepeace a co w takim razie robi się z pieluchami? 10.03.06, 09:58
        nie wywala się ich do zwykłego kosza? to niby dlaczego psich kup nie można?

        paranoja. ja tam się trzymam swego, zbieram w siatkę, którą zawiązuję, żeby nic
        nie wyleciało i wyrzucam do zwykłego kosza.
        • Gość: wojtek Re: a co w takim razie robi się z pieluchami? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.03.06, 11:55
          Mówimy o tym, co się robi, czy co wolno? Nie wiem, co się robi z pieluchami, przepisy pewnie są z czasów, gdy się je prało, a śmieci nie segregowało. Tak czy inaczej nie wolno, zresztą w artykule jest to napisane.

          Poza tym pojemniki powinny być i już. Sam nie chciałem ponownie mieć psa m.in. ze względu na te kupy. Ale trzeba było przygarnąć psinkę i jestem gotowy sprzątać.

          To nie jest tak, że wszyscy opiekunowie mają to gdzieś.
          • harriet_makepeace Re: a co w takim razie robi się z pieluchami? 10.03.06, 12:44
            ależ ja sprzątam po mojej suni jak najbardziej, tylko informacje odnośnie koszy
            bywają sprzeczne. A poza tym przypuszczam, że skoro pampersy wyrzuca się do
            zwykłego śmietnika, to samo można robić z odpowiednio zabezpieczonymi psimi
            kupami.
    • jacek.69 Podnieść opłaty za psa i przywrócić rakarzy. 10.03.06, 09:43
      Jak widzę trzęsącą się staruszkę, trzymającą na sznurku pieska walącego
      spokojnie kupę na środku chodnika, to przylałbym jej tym pieskiem.
      • Gość: Bartekpawel Re: Podnieść opłaty za psa i przywrócić rakarzy. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.03.06, 11:11
        To nie wina pieska. On załatwia swoje naturalne potrzeby.
        Przylej staruszce czymś innym.
        • Gość: topimek Re: Podnieść opłaty za psa i przywrócić rakarzy. IP: *.dsV.agh.edu.pl 10.03.06, 12:42
          Po co bić, wyjasnić pani żeby sprzątnęła kupę chociaz z chodnika na trawnik. Jak
          tego nie zrobi to za nią pójść. Zacznei się burzyć to możesz spokojnie
          powiiedzieć że idzisz za nią by donieść na straż miejską gdzie meiszka pewna
          pani nie umiejąca zaopiekować się trak swoim psem żeby innym nie robić problemów.

          Być grzecznym i spokojnym, przy czym bardzo stanowczym. Niech się głupio poczuje
          taka osoba... Jak zaczniesz bić, to bedzie że zaatakowałeś staruszkę i nikt nie
          będzie słuchał dlaczego to zrobiłeś.
    • nadare Re: Kupa wielka jak drapacz chmur 10.03.06, 09:45
      Owszem, trudno wymagac sprzatania po swoich ulubiencach, gdy nie bardzo mamy co
      potem z tym smierdzacym problemem zrobic. Faktem jest, ze pojemniki z
      woreczkami specjalnie przeznaczonymi do tego celu nie zapewnia nas, ze
      wlasciciele pieskow i im podobnych zaprzestaja podkladania min na chodnikach.
      Jednak, by sprawdzic, czy ten system sie sprawdzi, dlaczego nikt nie wpadnie na
      pomysl, by zaopatrzyc miasta w takie pojemniki?
    • uwagiluzne Re: Kupa wielka jak drapacz chmur 10.03.06, 09:47
      jesienią zeszlego roku wdepnęłam w kupę na chodniku, przykrytą cienką warstwą
      liści. Chcąc wyczyścić obrzydlistwo z buta, pare metrów dalej wytarłam go w
      inną kupkę liści. A tam - niespodzianka! Kolejna kupa. Taki szum wokół ptasiej
      grypy, a nas zalewa epidemiogenne gó... Setki razy widziałam rozjechaną kupę
      na chodniku, a dalej roztańczone ślady nieszczęsnej ofiary. Mogłam się tylko
      cieszyć, że tym razem nie padło na mnie.
      W sumie w zimie jest trochę lepiej, mróz dezaktywuje kupy.. ale idzie wiosna..
      obok mleczy i podbiału zakwitną zapasy smrodliwych mrożonek. Będzie
      ekstremalnie. Jak co roku. (skowyt).
      • Gość: kljksj Re: Kupa wielka jak drapacz chmur IP: *.bih.net.ba 10.03.06, 10:13
        "ale idzie wiosna....zakwitną zapasy smrodliwych mrożonek"

        hehe dobre
    • Gość: Ja Re: Kupa wielka jak drapacz chmur IP: *.acn.waw.pl 10.03.06, 09:52
      W całym kraju mamy ok. 40 mln. ludzi. Codziennie każdy z nich produkuje
      i "wysyła transportem wodnym" średnio jedną kupę! Niech matematycy i architekci
      przeliczą je na "cegiełki"... Można by z tego zbudować np. 1000 Titaniców? Przy
      tym Pałac Kultury to pikuś!!!
      • benedictxvi Re: Kupa wielka jak drapacz chmur 10.03.06, 09:56
        ale większość z tych 40 mln nie sra na chodnik
        • Gość: Ja Re: Kupa wielka jak drapacz chmur IP: *.acn.waw.pl 10.03.06, 10:12
          Nie sra na chodnik ale sra za bilbordem albo w krzaczkach. Większiość natomiast
          sra do kibli, ale to nie znaczy, że tam gó.. w jakiś cudowny sposób znika.
          Niby skąd te zanieczyszczone, śmierdzące rzeki?! Przyjemny spacer bulwarami -
          proszę bardzo - pod warunkiem, że lubisz zaciągać się aromatem "gó..awnego
          spływu"!
          • benedictxvi Re: Kupa wielka jak drapacz chmur 10.03.06, 10:16
            nie spaceruję bulwarami, więc mnie to nie boli. za to na codzień muszę slalomem przedzierać się przez zapaskudzone chodniki.
            no i przynajmniej część ludzkich gówienek trafia do rzek via oczyszczalnia
            • Gość: Ja Re: Kupa wielka jak drapacz chmur IP: *.acn.waw.pl 10.03.06, 10:21
              HA,HA,HA!!! Oczyszczalnia?! Nie rozśmieszaj mnie.To niby dlaczego tyle rzek w
              polsce nie mieści się w żadnej klasie czystości?!
      • uwagiluzne Re: Kupa wielka jak drapacz chmur 10.03.06, 09:57
        Więc moze wszyscy zaczniemy się wyprozniac na chodniki, zeby uzmyslowic sobie
        skalę problemu?
      • Gość: gruby Gdybyśmy żarli cement... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.03.06, 10:09
        Należałoby rozważyć kwestię właściwego odżywiania się ludzi. Gdybyśmy jedli
        cement, wapno i piach, sralibyśmy prawdziwymi, a nie jakimiś tam
        przeliczeniowymi "cegiełkami". Z cegiełek budowalibyśmy kamienice komunalne i w
        ten sposób bylibyśmy patriotami na wskroś naszych trzewi, a nie tylko w gębie;)
        • uwagiluzne Re: Gdybyśmy żarli cement... 10.03.06, 10:20
          No masz rację. Bóg jednak wykorzystał wadliwą technologię, i nie żremy.
          Cementu. Lecz w sumie nie ma to jak wdepnąć sobie na dzień dobry w dorodnego
          hot-doga. Podnosi adrenaline, można zaczynać pracę bez kawy.
        • Gość: etty Re: Gdybyśmy żarli cement... IP: *.bih.net.ba 10.03.06, 10:21
          ha, ten wątek się robi coraz zabawniejszy

          > Należałoby rozważyć kwestię właściwego odżywiania się ludzi. Gdybyśmy jedli
          > cement, wapno i piach, sralibyśmy prawdziwymi, a nie jakimiś tam
          > przeliczeniowymi "cegiełkami". Z cegiełek budowalibyśmy kamienice komunalne i
          w
          >
          > ten sposób bylibyśmy patriotami na wskroś naszych trzewi, a nie tylko w
          gębie;)
        • Gość: berserker Re: Gdybyśmy żarli cement... IP: *.robobat.pl / 217.96.2.* 10.03.06, 10:22
          A od kiedy to cegiełki robi się z cementu, wapna i piachu???. Podążając Twoim
          tom\kiem myślenia, mógłbyś najwyżej "produkować" zaprawę.
        • Gość: Ja Re: Gdybyśmy żarli cement... IP: *.acn.waw.pl 10.03.06, 10:28
          Pięknie,ale wtedy od każdego wyprodukowanego balasa Fiskus obciążałby nas 22%
          podatkiem VAT od materiałów budowlanych.
          • Gość: gruby Re: Gdybyśmy żarli cement... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.03.06, 10:51
            Cóż, wypasanie fiskusa to też patriotyczny obowiązek;) Dotychczas ukrywaliśmy
            przed nim nasze DO-, a zaczęlibyśmy ukrywać też OD- chody;)
            No i problem kup wraca jak wańka-wstańka...
            • Gość: gruby Re: Gdybyśmy żarli cement... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.03.06, 10:54
              A sranie w miejscach niedozwolonych byłoby samowolą budowlaną?
              • uwagiluzne Re: Gdybyśmy żarli cement... 10.03.06, 11:01
                musiałbys duzo i celnie srac, zeby wydalić budowlę
                • Gość: gruby Re: Gdybyśmy żarli cement... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.03.06, 11:04
                  No problem. Kupą, mości panowie!!!
                  • uwagiluzne Re: Gdybyśmy żarli cement... 10.03.06, 11:08
                    atak perystaltyką. zaprawdę p o s p o l i t e ruszenie.
                    • Gość: gruby Re: Gdybyśmy żarli cement... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.03.06, 11:10
                      Ot, KONSTRUKTYWNA rozmowa po drugim śniadanku i kawie (ponoć dobrze robi na
                      glanc)
                      • uwagiluzne Re: Gdybyśmy żarli cement... 10.03.06, 11:12
                        i na defekację.
                        • Gość: Piotrrr Re: Gdybyśmy żarli cement... IP: *.krakow.pl 10.03.06, 21:07
                          Panowie, skończcie z tym stawianiem klocków ;-)
        • Gość: Bartekpawel Re: Gdybyśmy żarli cement... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.03.06, 11:13
          Możnaby tak rozwiązać problem PIS-owskich 3 milionów mieszkań :)
          • Gość: g Re: Gdybyśmy żarli cement... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.03.06, 11:15
            "Budujemy nowy dom, jeszcze jeden nowy dom, naszym przyszłym lepszym dniom,
            Warszawo!!!":D
    • Gość: NoName Re: Kupa wielka jak drapacz chmur IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.03.06, 10:01
      Gdyby pies nasrał w mieszkaniu to właściciel chwyci "klocka" przez papier
      toaletowy i wywali do kibla, potem miejsce przetrze następną porcją papieru, i
      jeszcze przemyje żeby nie śmierdziało. Zrobi to bardzo szybko i psu jeszcze
      wp... za to że nawalił w domu.
      Jeżeli pies nawali na trawnik należący do właściciela domu, to właściciel
      posprząta. Jeden zakopie, inny gdzieś w jedno miejsce zrzuci, generalnie gó..
      nie wla się po posesji.

      A co z resztą właścicieli. Nie czują,że teren na który wyprowadzają swoje
      zwierzaki należy do nich? Przecież rano wyprowadza psa żeby wysrał się na
      trawnik przed blokiem, a potem prowadzi dziecko do szkoły, idzie do pracy, itp.
      I co gó.. mu nie przeszkadza?

      Wniosek chyba jest jeden. Jak gó.. leży na "moim" to posprzątam, jak nie to
      mnie to wali.

      Ciekawe jaki byłby efekt gdyby na klatkach schodowych umieszczać zdjęcia
      uwieczniające srającego psa i właściciela zerkającego na boki z lekka wstydliwym
      wzrokiem. A może podrzucać takie "albumy" tak jak to robią sieci handlowe?
    • Gość: C-nik Powinni zlizywac odchody swoich pupili !!! IP: 82.139.44.* 10.03.06, 10:06
      ;-))
    • Gość: maria A środowisko IP: *.aster.pl 10.03.06, 10:08
      Proszę o wypwiedż specjalistów .Jak długo bedą sie rozkładały miliony psich kup
      zamkniętych w milonach plastikowych torebek i jaki wpływ bedzie to miało na
      środowisko?Przyroda z psimi kupami radzi sobie nienajgorzej.CZY NAPEWNO
      POTRAFIMY TO POPRAWIĆ CZY TYLKO ZNÓW COS ZEPSUJEMY.Do przemyślenia dla
      wszystkich.Pozdrawiam.W Paryżu stosowano odkurzacze.Może to lepsze od ton
      plastiku?
      • Gość: Ja Re: A środowisko IP: *.acn.waw.pl 10.03.06, 10:17
        BRAWO!!! Tak jes! Natura poradzi sobie z odchodami, bo radzi sobie z tym od
        milionów lat, natomiast z celofanem - niekoniecznie.!
        • uwagiluzne Re: A środowisko 10.03.06, 10:23
          Natura tez wrzuciła psy do bloków mieszkalnych. I kazala im zryc sucha karme i
          nanapki z dzemem. Dalekie od natury jest to, co robimy z psami.
          • Gość: Ja Re: A środowisko IP: *.acn.waw.pl 10.03.06, 10:29
            Dalekie jest od natury to co robimy przede wszystkim z sobą!!!
            • uwagiluzne Re: A środowisko 10.03.06, 10:31
              a to całkiem nowy wątek.
    • adwach Re: W Łodzi w środku miasta... 10.03.06, 10:09
      wystawione są takie kubły - niestety w większości są połamane,
      powyrywane...takie mamy społeczeństwo! Wystarczy postawić kilka nowych
      pojemników aby na drugi dzień nic z nich nie zostało!
    • Gość: anka Re: Kupa wielka jak drapacz chmur IP: *.core.lanet.net.pl / *.core.lanet.net.pl 10.03.06, 10:09
      uważam, że psy w miescie - w blokach, to pomyłka! Powinien byc zakaz trzymania psów w bloku! Chcesz miec zwierzę - to kup sobie chomika, albo kup dom i trzymaj psa w budzie.
      Dlaczego mieszkaniec bloku jest zmuszony słuchac szczekania cudzych piesków, zostawianych przez pół doby w ciasnym mieszkaniu? a potem w dodatku wychodzisz z domu i pierwsze co, wdeptujesz w g.... ktore zostawił piesek sadziada, bleee. Boisz sie puscić dziecko żeby sobie pobiegalo, bo co chwilę psie miny... obrzydlistwo. A juz najbardziej mna trzęsie, jak widze takiego własciciela pieska, jak stoi i patrzy w uwielbieniem w oczach jak jego "psinka" sra pośrodku chodnika. Czasami myslę sobie, że to wręcz jakies zboczenie... fuj.
      • Gość: pani_zuza Re: Kupa wielka jak drapacz chmur IP: *.crowley.pl 10.03.06, 10:17
        a pieniadze z podatku za posiadanie psa to przepraszam na co ida???
        • Gość: Spidygon Re: Kupa wielka jak drapacz chmur IP: 195.205.42.* 10.03.06, 10:57
          o jakim podatku mówisz? podatek za psa w warszawie wynosi 1 zł. słownie: jeden
          złoty
          • Gość: stary gniewny 1 zł podatku IP: *.acn.waw.pl 10.03.06, 19:12
            Zeby tę 1zł pobrać trzeba dopłacić /koszty poboru, księgowości itd itd/
            kilkadziesiąt zł z pieniędzy podatników.
      • Gość: holo Re: Kupa wielka jak drapacz chmur IP: *.ticom.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 13.03.06, 21:01
        No cóż, powiedz mojemu niepełnosprawnemu sąsiadowi, że ma się pozbyć
        psa "asystenta".
        A może sprawdź, gdzie mieszkają i skąd się wzięły psy biorące udział w akcji
        ratowniczej w Katowicach? Zapewniam Cię, że to nie były boorki odpięte z
        łańcucha u jakiegoś gospodarza na wsi.
        A goownianej sprawie: gdy mój pies zrobi kupę na chodniku (zdarzyło się to 2
        razy - zimą nie ma wyczucia gdzie się kończy zaśnieżony chodnik a zaczyna
        zaśnieżony trawnik) to sprzątam. Z trawnika nie sprzątam bo brzydzę się: petów,
        potłuczonych butelek, strzykawek i ludzkich odchodów.
    • Gość: SKa Re: Kupa wielka jak drapacz chmur IP: 213.17.171.* 10.03.06, 10:19
      Nie rozumiem jak można chodzić z psem, który sra(!) gdzie popadnie!
      Ludzie sprzątajcie po swoich zwierzakach !!!!
      > Wydaje mi sie, ze do zbierania psich odchodow tez dorosniemy, ale nalezy
      > przygotowac specjalne kosze na ich wyrzucanie...
      ....tak napewno potrzebe kosze itp.itd, ale niech każdy zacznie od siebie i nie
      będzie źle. To sprawa kulury i wychowania. Nic nie usprawiedliwia "nie
      sprzątania kup"po swoich pupilach !!!!
    • Gość: Funky Chętnie zbieralibysmy kupy w woreczki ????? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.03.06, 10:19
      Chętnie zbieralibysmy kupy w woreczki, ale nie mamy ich gdzie wyrzucać -
      JAAAAAAAAAAAAAAAASNE !!! Doskonalym przykladem jest zasr**ny Park Skaryszewski,
      gdzie specjalne kosze stoja od blisko 2 lat, a psy jak sra**y na trawniki, tak
      dalej sra***a. I NIKT po nich nie zbiera.
      • Gość: Spidygon Re: Chętnie zbieralibysmy kupy w woreczki ????? IP: 195.205.42.* 10.03.06, 10:43
        Wszystkich posiadaczy psów informuję: psie kupki możecie śmiało wyżucać do
        zwykłych koszy przyulicznych. Opinia sanepidu w tej sprawie jest pozytywna, a w
        nowym regulaminie dot. utrzymania czystości i porządku w Warszawie będzie to
        jasno zapisane.
        Poza tym, stawianie osobnych koszy na psie odchody jest moim zdaniem pozbawione
        sensu gdyż:
        - stawiać je trzeba w miejscach gdzie już istnieją kosze przyuliczne, przez co
        pojemniki na odpady będą się dublowały. koszty ich ustawienia ponosi nie urząd
        a lokalny podatnik.
        - opróżniać trzeba je często nawet jeżeli są puste. koszty ich orózniania
        ponosi nie urząd a lokalny podatnik.
        - nikt nie zagwarantuje, że do tych koszy trafią tylko psie kupki a nie inne
        śmieci. więc w praktyce obok jednego kosza na zwykłe odpady stawiamy drugi kosz
        na zwykłe dopady. i gdzie tu logika?
        Poza tym, jak to już ktoś wcześniej zauważył, tereny na których stoją kosze na
        psie odchody nadal są obsrane, a kosze są puste. podatnik płaci za opróżnianie
        tych koszy z powietrza a nie psich kupek.
        zamiast zwalać winę na urzędników trzeba po prostu po swoich pupilach sprzątać.
        • uwagiluzne Re: Chętnie zbieralibysmy kupy w woreczki ????? 10.03.06, 10:49
          i tak trzymać. Więcej konkretów, mniej szczekania.
        • mycha_301 Re: Chętnie zbieralibysmy kupy w woreczki ????? 11.03.06, 08:59
          Ja sie jakis czas porwalam na sprzatanie po swoim psie.Latwo nie bylo.Dog nie
          robi kupki, robi wielkie kupsko!!Lopatka nie zdaje egzaminu,wychodzilam z szufla
          i reklamowka z marketu,bo zakupione woreczki moglam tylko na zebrane kasztany
          przeznaczyc.Wytrwalam w swoim postanowieniu przez dwa tygodnie,kosztowalo mnie
          do dwukrotnie oproznienie zoladka obok tej sprzatniejej kupy.I co??I na calym
          osiedlu ja jedna jedyna!W dodatku gonilam z ta kupa okolo 500 m ,zeby ja
          wywalic.Wyprowadzam zawsze psa z dala od miejsc gdzie tlumnie chodza
          ludzie,trawnikow na ktorych bawia sie dzieci(sama mam dziecko i szlag mnie
          trafia jak przychodzi z uwalanymi butami,bo ludzie te swoje maluskie pieseczki
          wyprowadzaja beztrosko pod wlasny blok).Sprzatajac kupsko mojego psa
          przygladalam sie nader uwaznie o co ja wlasciwie z takim poswieceniem dbam.I czy
          brak kupy mojego psa poprawia ogolne wrazenie plantacji chwastow,szumnie
          nazywanych osiedlowymi trawnikami.I doszlam do wniosku,ze rozkladajaca sie po
          pierwszym deszczu kupa mojego psa,to maly pikus w porownaniu z milionem
          petow(jakies ponoc 200 lat zanim znikna samoistnie),papierkach,opakowaniach po
          chipsach,puszkach od piwa,i innego ludzkiego smiecia(no...fakt..lezy to wszystko
          dopoki ciec tego nie sprzatnie,my mieszkancy nie ammy zwyczaju podniesc nawet
          papierka od gumy ktore rzucilo nasze dziecko).To ja aktualnie czniam to
          sprzatanie kupska.Nie bede z siebie robic rzygajacego posmiewiska z szufla i
          workiem,latajaca z tym wszystkim pol kilometra,aby zasadzie stalo sie za
          dosc.Albo wszyscy to robimy albo nikt.A juz najlepiej by bylo,aby jakies sralnie
          (nawet odplatne jak ludzkie publiczne szalety) dla psow byly.Kto mialby honor i
          kulture,jestem pewna,ze wolalby zaplacic 1 zl za fozjologie swojego psa i miec
          problem z glowy.I wtedy(jesli oczywiscie pod blokiem bylby rasowy trawnik,a nie
          babka lancetowata zmiksowana z mniszkiem,przetykana petem i papierkiem po gumie)
          fajdajacych na osiedlach karac i mandatem i krytyka mieszkancow osiedla.
      • Gość: Moska Ludzie nie wariujcie IP: *.crowley.pl 10.03.06, 12:06
        Ja nie rozumiem o co cały ten hałas , przecież jezeli piesek zesra sie na
        trawke to świat się nie zawali, trawka będzie zieleńsza! A poza tym ci co tak
        hałasują o to niech nie chodza po trawie bo to nieekologiczne od tego macie
        chodniki!!!!! i buty będą czyste
        • Gość: stary gniewny Re: Ludzie nie wariujcie IP: *.acn.waw.pl 10.03.06, 19:13
          Gość portalu: Moska napisał(a):

          > Ja nie rozumiem o co cały ten hałas , przecież jezeli piesek zesra sie na
          > trawke to świat się nie zawali, trawka będzie zieleńsza!

          To wyprowadzaj psa na dywan - będzie brązowszy.
        • Gość: shwa Re: Ludzie nie wariujcie IP: *.streamcn.pl 11.03.06, 09:28
          Na taką zieleńsza trawkę, niestety, wpadają potem maluchy. I nie chodzi tylko o
          to, że potem trzeba dziecko doczyścić (ARGUMENT ESTETYCZNY). Groźniejsze jest
          to, że zabawa w psich odchodach może się skończyć CHOROBĄ. (jeden z arugmentów,
          które lata temu uświadamiał Brytyjczykom dlaczego TRZEBA SPRZĄTAĆ PSIE
          ODCHODY).
          Poddaję pod rozwagę.
    • Gość: elwin Gowniany temat n/t IP: 195.94.201.* 10.03.06, 10:31
      • Gość: blue.berry Re: Gowniany temat n/t IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.03.06, 10:41
        w polsce nie ma nawyku sprzatania po psach jak i nie ma wielu innych nawykow.
        ale nie wyrobimy go w ludziach jesli nie bedzie to dzialanie kompleksowe. a
        takie zaklada oprocz mandatow za sprzatanie udostepnienie kosze (nawet nie
        specjalnych ale jakichkolwiek). byc moze rowniez warto byloby zaintestowac w
        tabliczki informujace o nazkazie sprzatania (takie jak zakaz wchodzenia na
        trawe czy zakaz wprowadzania psow) . i wtedy mozna zaczac mowic o edukacji
        spoleczenstwa. bo wczesniej to jedynie lanie wody z pustego w prozne.

        mam psa i prze pewien czas sprzatalam po nim. kupe w worku foliowym wyrzucalam
        do normalnych koszy. np w takim jednym parku w centrum warszawy. dopoki byly
        tam kosze. kiedys pojawilam sie tam po pewnej przerwie. pies sie zalatwilm ja
        kupe do worka i do pobliskiego kosza. ale okazalo sie ze ostaly sie jedynie
        drewniane obudowy bez metalowych koszy na smieci w srodku. i tak bylo z
        piecioma koszami pod rzad. dopiero na koncu paru znalazlam kosz ktory mial
        metalowy srodek ale byl caly wypelniony. kupe w reklamowce polozylam obok na
        ziemi. i odechcialo mi sie sprzatac. bo dlaczego mi ma zalezec na sprzatnieciu
        kupy po moim psie jak innym nie zalezy na sprzatnieciu jakichkolwiek smieci?
        inny przyklad - aktualnie pracuje na urysnowie. nowe budynki, osiedla tz full
        wypas. chodniki zalozone donicami, male skwerki ze slicznymi krzaczkami. ANI
        JEDNEGO KOSZA NA SMIECI. owszem sa kosze i zbiorcze smietniki - w osiedlach za
        zamknietymi na klucz bramami. ani gdzie wyrzuic niedopalek ani kupe ani
        cokolwiek innego. no i jakos srednio sie dziwie ze nikt nie sprzata.
    • waclaw_grzyb Re: Kupa wielka jak drapacz chmur 10.03.06, 10:41
      A ktoś policzył co można zbudować z ludzkich kup pozostawianych na trawnikach,
      chodnikach i skwerach?
      • Gość: Kay Re: Kupa wielka jak drapacz chmur IP: *.system.szczecin.pl 10.03.06, 11:11
        przeczytalam sobie wasze odpowiedzi chcialam wam cos powiedziec nie wiem jak w
        waszych miastach ale u mnie kosze nie sa oprozniane codziennie, ja mam psa i
        przez dlugi okres sprzatalam po nim "kupki" nie powiem ze czesto ludzie
        patrzyli na mnie jak na glupka ale coz, oczywiscie specjalnych pojemnikow nie
        ma wiec kupki w woreczkach wyrzucalam do zwyklych koszy i po pierwsze dostalam
        opie... od sprzataczki ze ona ma dosc gow... w koszach po drugie w wakacje przy
        niemalze 30 stopniach kupki zaczynaly bardzo nieprzyjemnie pachniec lezac
        ktorys dzien w koszu bo przeciez skoro smieci sie z niego nie wysypuja to po co
        oprozniac, wiec przestalam sprzatac po swoim pupilu a i moj pies nigdy nie
        zrobil kupy na srodku chodnika to chyba kwestia wychowania pieska i nie
        czekania z wyjsciem do ostatniej chwili teraz chodze z nim na sopacery gdzies
        dalej od blokow czy placow zabaw bo najgorsze chyba jak dzieci w piaskownicy
        znajduja niemile niespodzianki.
      • Gość: ja Re: Kupa wielka jak drapacz chmur IP: 213.199.198.* 11.03.06, 08:25
        Jeszcze nie ale sam moglbys robic to w toalecie. Dobzre, ze ktos poruszyl te
        kupy. Prosze sie przejsc po Ochocie, Solcu lub chodnikiem wzdluz
        Czerniakowskiej. Leza tak cale metry tego na trawniku. az sie chce wymiotowac
        na spacerze
    • Gość: Drrr A za co placi sie podatek za psa? IP: 62.29.253.* 10.03.06, 11:03
      Sprzatanie po psie przez sluzby miejskie nie jest w cenie?
      • Gość: stary gniewny A jak płacisz dochodowy to państwo ma ci kibel IP: *.acn.waw.pl 10.03.06, 19:15
        szorować?
        • Gość: drrr Re: A jak płacisz dochodowy to państwo ma ci kibe IP: *.klaudyny.waw.pl / *.klaudyny.waw.pl 12.03.06, 22:47
          Nie. Ma mi zapewnic bezpieczenstwo i opieke medyczna, za to jest ten podatek.
          Jezeli braliby ode mnie podatek za czystosc to tak - zadalbym szorowania kibla.
    • Gość: gosc Re: Kupa wielka jak drapacz chmur IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.03.06, 11:04
      wreszcie ktos poruszyl ten drazliwy temat!!! jak piesek robi kupke, to OK, a jak
      juz trzeba sprzatnac to beee... (!!!) pracuje w budynku, przed którym jest
      niewielki skwerek (Poznan, ul. zielona). Gdy zaczyna topniec snieg, kolo skwerku
      nie da sie przejsc, to jest dopiero obrzydliwe!!!! w lecie zas smierdzi
      niewiarygodnie :( proponuje wlascicielom pieskow zostawic sobie gore psiej kupy
      przed wlasnymi oknami, wtedy zobacza jaka to przyjemnosc!!!!!

      pozdrawiam
      • Gość: cassandra Re: Kupa wielka jak drapacz chmur IP: *.newitech.com 10.03.06, 14:33
        popieram! mieszkam w domu z ogrodem wiec moj pies - owaczarek niemiecki
        zalatwia sie na moim terenie, sprzatam po nim zakopujac kupy ale co przydarzylo
        mi sie juz nie po raz pierwszy??? wdepnelam w g..no przed wlasna furtka a na
        trawniku przy ogrodzeniu odnalazlam jeszcze pare innych psich kup produkcji
        piesków z bloku po przeciwnej stronie ulicy!!!co to ma byc do cholery? kara za
        wypielegnowany trawnik?????
    • Gość: titta Re: Kupa wielka jak drapacz chmur IP: *.botany.gu.se 10.03.06, 11:14
      A co z gora woreczkow, ktore sie nie rozloza? Jestem za sprzataniem ale jakims
      bardziej ekologicznym.
      • Gość: abc Re: Kupa wielka jak drapacz chmur IP: *.toya.net.pl 10.03.06, 11:22
        Nie uznaje tlumaczen, typu ne ma koszy na smieci, nie ma gdzie wyrzucac.
        Bzdura. Jestem z Łodzi, moze w mniejszych miastach, czy miasteczkach nie ma
        koszy na smieci, ale u mnie na osiedlu jest kosz obok kosza , lub duze kubly na
        smieci. ludziom nie chce sie zbierac i tyle. Nie jest to mile, po co maja
        paprac sie z g... , niech robi to ktos inny kto w nie wdepnie. Jak dla mnie
        jesli ktos mialby checi to pojemnik znajdzie, ale moze musialby przejsc sie 10
        metrow,a to tez juz za wiele. poza tym duzym problemem sa psie kupy w parkach
        i takze na placach zabaw, a tam jest baaaardzo duzo koszy na smieci, a ja nie
        widzialam jeszcze nigdy nikogo kto by posprzatal po psie.
        • Gość: abc Re: Kupa wielka jak drapacz chmur IP: *.toya.net.pl 10.03.06, 11:24
          poza tym np. w USA kary za nie posprzatanie po psie moga wynosic nawet do 300$
          (wysokosc pewnie zalezy od miejsca :)) , u nas nie placi sie nawet 10 zl, a
          powinno.
      • Gość: anka Re: Kupa wielka jak drapacz chmur IP: *.core.lanet.net.pl / *.core.lanet.net.pl 10.03.06, 11:26
        a torebki papierowe ? dla chcącego nic trudnego... zawsze mozna znależć sobie wymówki.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka