11.11.04, 21:48
byłem przez 5 lat dziennikarzem, odszedłem na własną prośbę po totalnym syfie
w redakcji. To nie zawód, to misja - tak myślałem i... zostałem wyśmiany,
wyszydzony. Najlepsi ludzie odeszli z redakcji, zostały same miernoty, poziom
gazety spadł do zera. Ale... jak mawiał mój już nieżyjący szef, nie ma ludzi
niezastąpionych. Wszystko w naszym życiu publicznym jest umoczone,
śmierdzące, chore. Dzienikarz, jak prawdziwy polityk, ksiądz, nauczuciel
powinien cuc swoją misję, tymczasem panoszy się bylejakość, cwaniactwo i
cynizm. Zgozę czuję, gdy widzę w kioskach pierwsze strony "Faktów"
czy "Superekspresu". I dlatego mamy takich polityków, jakioch mamy. Dno,
kompletne zero... Rzygać się chce!
Obserwuj wątek
    • dakarka1 Re: syf 14.11.04, 21:35
      Zgadzam się, nie wiem, jak ludzie mogą czytać "Fakty" czy "SE". Uważam, ze stąd
      w Polsce powrót do "wtórnego analfabetyzmu".
      Jeśli ludzie mają przeczytać coś mądrzejszego, to nie rozumieją, o co chodzi...
      Najlepszy przykład - mój znajomy był bardzo rozczarowany znanym polskim
      dziennikiem (pożyczył ode mnie), bo "tyyyyle tekstu, mało zdjeć, nic nie ma..."
      A czyta "SE"...
      A o syfie w redakcji co chwilę słyszę , to smutne, bo studiuję dziennikarstwo i
      nie napawają mnie optymizmem takie opinie...

    • yahannah sprostowanie 23.11.04, 18:16
      "Fakt" a nie "Fakty". Jak już psioczymy na poziom dziennikarstwa w Polsce,
      powinniśmy wiedzieć, o czym mówimy.
      • pressforum se & fakt 15.12.04, 17:28
        jako dziennikarz jednej z dwoch inkryminowanych gazet ciekaw jestem coz to
        takiego niegodziwego i zlego na tych pierwszych stronach mozna znalezc?
        bandytow, zwyrodnialcow, zlodziei, szalencow glupkow, afery, podlosc itp itd?
        ano owszem mozna. i obie te gazety mowia o tym jezykiem ludzi ktorzy nie czytuja
        rzeczpospolitej a czasem nawet i po wyborcza nie siegna. no i co? czy to zle, ze
        jest gazeta dla takich ludzi? a czy programy interwencja - poslat, uwaga - tvn i
        kilka innych nie przejely wiele z poetyki tych gazet? tego sie nie zauwaza, bo
        to telewizja? ja nauczylem sie w mojej redakcji wiecej niz gdziekolwiek indziej
        jesli chodzi o rzetelnosc, szybkosc reagowania, wyczucie tematu itd.
        najwspanialsze i najbardziej niesamowiete i pouczajace przygody dziennikarskie
        przezylem wlasnie w tej redakcji. nie uwazam zebym oklamywal oszukiwal czy
        sciemnial czytelnikow.
        pracowalem w baaardzo powaznej opiniotworczej gazecie a rynek ja wykasowal, w
        innej z kolei pracowalem na czarno za psi grosz, wiec bez zalu wrocilem do
        starej redakcji. i jest ok. a ze jest syf - coz, jak to mowia - a gdzie go nie
        ma? mozna narzekac akle jak wam tak zle w tym syfie to go uleczcie. ja sie
        chetnie dolacze do tego leczenia, tylko pokazcie, ze oprocz narzekania mozecie i
        umiecie zrobic cos wiecej. pokazcie, ze mozecie walczyc skutecznie z
        psami-wydawcami, wlascicielami ze mozecie skutecznie dbac o prawa pracownicze,
        rzetelnosc, wiarygodnosc itd. do dziela
        • guise Re: se & fakt 13.07.05, 15:30
          pressforum napisał:

          > jako dziennikarz jednej z dwoch inkryminowanych gazet ciekaw jestem coz to
          > takiego niegodziwego i zlego na tych pierwszych stronach mozna znalezc?
          > bandytow, zwyrodnialcow, zlodziei, szalencow glupkow, afery, podlosc itp itd?

          w porzadku, pozycje te czesto pomagaja ludziom, ktorzy sami nigdy nie daliby
          sobie rady




          > i obie te gazety mowia o tym jezykiem ludzi ktorzy nie czytuj
          > a
          > rzeczpospolitej a czasem nawet i po wyborcza nie siegna. no i co? czy to zle,
          z
          > e
          > jest gazeta dla takich ludzi?

          watpiliwa zasluga jest u tych ludzi poglebianie debilizmu nabytego...




          >a czy programy interwencja - poslat, uwaga - tvn
          > i
          > kilka innych nie przejely wiele z poetyki tych gazet? tego sie nie zauwaza, bo
          > to telewizja?

          tematem naszych rozwazan jest prasa, ktorej nie mozna stawiac obok telewizji



          > jesli chodzi o rzetelnosc, szybkosc reagowania, wyczucie tematu itd.

          moglabym tu przywolac "akcje spodniczkowa" jako brak taktu i wlasnie wyczucia,
          jednak nie pozwala mi na to moje sumienie, gdyz, jako przyszla dziennikarka nie
          moge sie sugerowac subiektywna opinia forumowiczek "mody"



          > najwspanialsze i najbardziej niesamowiete i pouczajace przygody dziennikarskie
          > przezylem wlasnie w tej redakcji. nie uwazam zebym oklamywal oszukiwal czy
          > sciemnial czytelnikow.

          nie jest to fakt, to tylko nieprzekonujaca mnie opinia, ze po prostu znalazles
          tam ludzi, z ktorymi dobrze ci sie pracowalo. ot, kwestia dopasowania.



          >czy sciemnial czytelnikow.

          a nie jest tak, ze "sciemniac" mozna komus, a nie kogos? jako rzetelny i
          wiarygodny dzinnikarz powinienes o tym wiedziec...
    • camel_3d Re: syf 05.07.05, 12:04
      moze to i misja..ale te misje trzeba tez sprzedac. bez tego i misja z glodu
      umrze.
      obawiam sie, ze ludzie wola te mniej misyjne bzdety z faktu i superxpressu.
      nie czarjumy sie.. dziennikarze to hieny.
      • niedzwiadka Re: syf 08.07.05, 16:17
        Jak ja nie lubię generalizowania... "Dziennikarze to hieny"? Owszem, jest takich
        dużo. Ale jest też sporo dziennikarzy z powołania, z talentem, pragnących coś
        wnieść do dziedziny dziennikarstwa... I tych właśnie obrażasz tym stwierdzeniem...
        • misza_industrializator Re: syf 02.11.05, 21:13
          hiena... jak napiszesz o kimś prawdę, że bierze łapówki i wyleci za to z roboty,
          to będziesz dla niego nie tylko hieną ale i (k), która odbiera chleb (i kokę)
          jego dzieciom. tak jest nie tylko w ułesa, także w polsce i wszędzie w ogole.
    • ronina Re: syf 12.07.05, 22:49
      Dobrzy dziennikarze odeszli z dziennikarstwa. Bo nie mają tu czego szukać. Sama
      się temu przyglądałam, sama odeszłam. Dlaczego? Bo prasą rządzi teraz reklama -
      duże firmy i koncerny, o których nie można bardzo źle pisać, nawet, jeśli się
      powinno, bo przeznaczają duże budżety na reklamy. Stąd dziennikarz albo jest
      hamowany, jeśli napisze coś za ostro, albo wręcz musi pisać niemal reklamowy
      artykuł, bo szef mu każe, albo też - bo dogadał się z działem reklamy i bierze
      prowizję za to, że dobrze pisze o jakiejś firmie. Tak więc często dzienniarze
      to zawoalowani PR-owcy.



    • prezu Re: syf 14.07.05, 14:26
      zermatt napisał:
      > byłem przez 5 lat dziennikarzem, odszedłem na własną prośbę po totalnym syfie
      > w redakcji. To nie zawód, to misja - tak myślałem i... zostałem wyśmiany,
      > wyszydzony. Najlepsi ludzie odeszli z redakcji, zostały same miernoty, poziom
      > gazety spadł do zera. Ale... jak mawiał mój już nieżyjący szef, nie ma ludzi
      > niezastąpionych. Wszystko w naszym życiu publicznym jest umoczone,
      > śmierdzące, chore. Dzienikarz, jak prawdziwy polityk, ksiądz, nauczuciel
      > powinien cuc swoją misję, tymczasem panoszy się bylejakość, cwaniactwo i
      > cynizm. Zgozę czuję, gdy widzę w kioskach pierwsze strony "Faktów"
      > czy "Superekspresu". I dlatego mamy takich polityków, jakioch mamy. Dno,
      > kompletne zero... Rzygać się chce!

      Jak miło posłuchać głosu z lubelskiej Gazety :-))))))))
      • sanglier Re: syf 27.09.05, 11:08
        pressforum napisał:

        > nie uwazam zebym oklamywal oszukiwal czy sciemnial czytelnikow.

        "Nie uważasz"? Zastanawiające... Jeśli tak nie jest, dlaczego nie napisałeś "Nie
        okłamuję, nie oszukuję, nie ściemniam", tylko "nie uważam...". Zastanawiające......

        ronina napisała:

        > Dobrzy dziennikarze odeszli z dziennikarstwa. Bo nie mają tu czego szukać.

        Rzucasz rękawicę, czy po prostu bezmyślnie obrażasz?

        > Sama się temu przyglądałam, sama odeszłam.

        Co nie znaczy, że ci, którzy zostali, są niedobrymi dziennikarzami, nie sądzisz?
    • akondze Re: syf 18.11.05, 14:20
      Jest zapotrzebowanie na takie gazety jak 'Fakt' czy 'SE' więc one istnieją...
      Spełniają pewną pozytywną rolę w tropieniu afer, piętnowaniu korupcji itp.

      Forma jest taka na jaką jest zapotrzebowanie, a że ja po nie nie sięgam, to nie
      znaczy że mam tego zabraniać komukolwiek innemu...

      Poza tym mimo wszystko jak na razie, to poziom tych gazet jest mimo wszystko
      wyższy niż ich odpowiedników w innych krajach, np. Anglii - tam tego typu
      gazety celują głównie w popęd seksualny, stawiając na krawężnikową erotykę...
      częściowo widać to także w polskich gazetach, ale na pewno nie aż tyle.

      ----------
      ...skwak?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka