Dodaj do ulubionych

Stefan Bratkowski jako nestor

16.10.06, 02:46
Bratkowski odchodzi z "Rzeczpospolitej"
es2006-10-16, ostatnia aktualizacja 2006-10-15 20:35
Stefan Bratkowski, jeden z nestorów polskiego dziennikarstwa, zerwał w piątek
współpracę z "Rzeczpospolitą". Od lat do jej weekendowego dodatku "Plus
Minus" pisywał felietony. - Nie pozwolę się cenzurować -
powiedział "Gazecie" - Redaktor Lisicki zdjął mój felieton, w którym pisałem,
że dla "Rzeczpospolitej" i jej zespołu może się źle skończyć przejęcie ponad
połowy udziałów w spółce wydającej gazetę przez Mecom [brytyjska firma, która
odkupiła udziały w "Rzeczpospolitej" od koncernu Orkla]. Tydzień wcześniej
też usiłował ocenzurować mój felieton. To dla mnie sytuacja nie do przyjęcia.
Paweł Lisicki, naczelny "Rzeczpospolitej", odmówił nam komentarza w tej
sprawie.

------

Brawo Panie Stefanie.

Jest pan bohaterem wolnego dziennikarstwa!

Nic mna tak nie wstrzasnelo w swiecie mediow od 1981 roku, tj od czasu
brutalnego wyrzucenia towarzysza Stefana Bratkowskiego z Polskiej
Zjednoczonej Partii Robotniczej, do ktorej "nestor polskiego dziennikarstwa"
nalezal prawie 30 lat!
Obserwuj wątek
    • kataryna.kataryna Re: Stefan Bratkowski jako nestor 16.10.06, 08:37
      Dobra wiadomość, będzie więcej do poczytania w Rzepie. A Bratkowski wyląduje
      pewnie w Gazecie, gdzie każdy może pisać co chce - Kazik i Graczyk potwierdzą :)
      • Gość: gizmo Re: Stefan Bratkowski jako nestor IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.10.06, 09:01
        Towarzysze, spokojnie! Dopóki z łam tej szacownej gazety zerkać będzie
        tfurczość Skalskiego, Osęki czy też - last but not least - Piotra
        Bratkowskiego, możecie spokojnie czytać tę gazętę. Nie zapomnijcie tylko wpierw
        zalać kawą (zbożową, oczywiście) wynurzeń Ziemkiewicza czy Semki.
      • Gość: Lelekl Re: Stefan Bratkowski jako nestor IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.10.06, 11:18
        W GW wolno pisać co się chce ale pod warunkiem zachowania prezycyjnej
        poskomunistycznej linii tego dziennika
      • dr.szwajcner Re: Stefan Bratkowski jako nestor 16.10.06, 17:42
        kataryna.kataryna napisała:

        > Dobra wiadomość, będzie więcej do poczytania w Rzepie. A Bratkowski wyląduje
        > pewnie w Gazecie,
        ... Polskiej oczywiscie.
        Wierzbicki potwierdzi.
    • Gość: T-800 Re: Stefan Bratkowski jako nestor IP: *.tpnet.pl 16.10.06, 11:16
      Ufff, co za ulga! Bo ile można czytać o tych przedwojennych towarzystwach
      ubezpieczeń wzajemnych, Grabskim itp. ;-]
      • Gość: gizmo Re: Stefan Bratkowski jako nestor IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.10.06, 11:29
        Niech dziadek zatrudni się w GW. Tam na 100% pozwolą mu pisać, jak źle mogą się
        skończyć zmiany własnościowe w Agorze dla jego nowego miejsca pracy.
        • t-800 Re: Stefan Bratkowski jako nestor 16.10.06, 11:34
          He, he, he! No właśnie. He, he, he! Ale sobie powód znalazł, i temat na
          felieton. ROTFL!
        • Gość: Kura Re: Stefan Bratkowski jako nestor IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.10.06, 13:15
          Spieszcie się kochać autorytety dziennikarskie, tak szybko odchodzą. Obawiam
          się,ze wkrótce odejdzie ich znacznie więcej. Nie tylko z Rzepy, ale tak w
          ogóle.Kiedys bardzo szanowałam Bratkowskiego. Wychowałam się na jedo DIP oraz
          gazeci dźwiękowej. Później zauważałam coraz więcej rozbieżnośći, aż wreszcie
          pojęłam,ze poglądy pana Stefana i moje są jak dwie proste równoległe. Nigdy już
          nie spotkają się w przestrzeni medialnej.
          • nurni Re: Stefan Bratkowski jako nestor 17.10.06, 01:12
            Gość portalu: Kura napisał(a):

            > Spieszcie się kochać autorytety dziennikarskie, tak szybko odchodzą.

            O kurcze....Kuro :)

            Jak mi sie to podoba. Zawlaszcze powyzszy bon mot do swoich niecnych celow!
    • Gość: wąsacz w swetrze Nestorem polskiego dziennikarstwa jest IP: *.acn.waw.pl 16.10.06, 13:23
      Piotr Semka. Niejeden wybitny mędrzec nie może poszczycić się taką wagą. Powiem
      więcej, waga działalności Piotra Semki czyni go pierwszym autorytetem
      intelektualnym i moralnim IV RP. Semka zamiast Bratkowskiego - ot co!
      • Gość: gizmo Re: Nestorem polskiego dziennikarstwa jest IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.10.06, 13:37
        Dlaczego nie zaproponowałeś Morozowskiego?
        • Gość: gizmo Korekta IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.10.06, 13:38
          Przepraszam, to jak z Flipem i Flapem, też mi się mylą. Bo to chyba Sekielski
          jest puszysty. Wygląda mi na 1 i 1/2 Semki - a więc jakieś 7 i 3/4
          Bratkowskiego.
          • Gość: wąsacz w swetrze Re: Korekta IP: *.acn.waw.pl 16.10.06, 13:45
            Chodziło mi o dziennikarzy prasowych. Sekielski raczej pod tę kategorię nie
            podpada :)
            • Gość: gizmo Re: Korekta IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.10.06, 14:00
              Dla chcącego nic trudnego. Zdaje się że GW szuka naczelnego.
              • warsawyak Re: Korekta 16.10.06, 15:00
                Ale boli, co?

                Boli, że załatwił Twoich idoli jak leszczy.

                Ach! Nic nie będzie już takie samo.
                • warsawyak A miało być tak pięknie 16.10.06, 15:16
                  A przecież miało być tak pięknie, wywiady miały być, autografy, wizyty w
                  zakładach pracy...
                  • Gość: gizmo Re: A miało być tak pięknie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.10.06, 15:37
                    A tak w ogóle to o co ci chodzi?
    • Gość: gg Re: TEKST IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.10.06, 16:33
      Z boku - Stefan Bratkowski
      Bez dziennikarzy nie uleci
      Podziwiam, ale nie zazdroszczę młodszym kolegom, którzy muszą bronić ukochanej
      partii, wtykając jej dla "obiektywizmu" łagodne tylko szpileczki. Tych kilku
      styranych w swej misji syci głód rynku, tj. pomawianych o wrogość redakcji i
      stacji: ktoś musi sprzyjać poniewieranemu rządowi jakby ten,
      biedny, nie miał wpływowych mediów elektronicznych (ma publiczne, o największym
      zasięgu, i telewizję Rydzyka). A ja, cóż, nadal sądzę, że (poza dwiema, trzema
      osobami) to kolejny rząd nieprzygotowany do objęcia władzy i nie podejmujący
      dlatego żadnych istotnych problemów kraju;
      jednocześnie zaś obawiam się, że następny będzie taki sam.
      Dziś jednak chciałbym bronić nie Rzeczypospolitej, a "Rzeczpospolitej". I
      akurat nie przed utratą wiarygodności. Właściciel 51 procent
      akcji "Presspubliki", która ją wydaje, norweska "Orkla", sprzedał je
      właśnie partnerowi równie mało znanemu jako wydawca. Ten partner wygląda na
      typowego "corporate-raider", jak w języku Anglosasów nazywa się pewien
      specyficzny rodzaj giełdowych gangsterów biznesu. "Raider" łagodnie tłumaczy
      się na polski jako "najeźdźca", a dosadniej po prostu - "bandyta".
      Na czym to polega? Corporate raider, razem ze swymi wspólnikami lub sam,
      zapożycza się, żeby zgromadzić dostateczny kapitał do korporacyjnego najazdu i
      żeby zmasowanym atakiem wykupić na giełdzie decydujące udziały w jakimś dobrze
      prosperującym biznesie. Dzięki nim wydusić może z tego biznesu ile się da. Od
      razu. Zarabiając krótko, ale dużo; zostają śmiecie, które potem sprzedaje. Na
      ogół pod pozorem "restrukturyzacji" i obniżenia kosztów własnych tnie
      (najczęściej) płace i zatrudnienie. W przypadku mediów, które opierają się na
      zaangażowaniu ludzi, nie budynków i komputerów, oznacza to z reguły trzęsienie
      ziemi. Gazeta jest rodziną - dziennikarzy i czytelników; kiedy spłoszy się
      odbiorców, to jak z reputacją człowieka - raz zszargana nie daje szans na
      odzyskanie twarzy i zaufania.
      "Orkla" pozbywa się udziałów mimo ponad 6 mln dolarów zeszłorocznej dywidendy.
      Miała zresztą sporo gazet w Polsce; kupowała je tanio, zwłaszcza po tym, jak je
      postawił na nogi profesjonalny koncern francuski Hersanta, który -
      zbankrutował. Dlaczego "Orkla" porzuca interesy, które już jakoś
      poznała, nie będę zgadywał. Problemem jest coś innego - ochrona gazety.
      W Stanach Zjednoczonych ochroną przed podobnym łupieżczym wykupem jest -
      własność pracownicza, lansowana przez Ronalda Reagana za jego prezydentury.
      Skąd konserwatysta Reagan do takiego programu? Kalifornijski przyjaciel
      Reagana, Louis Kelso, obmyślił nową technikę finansową, LBO,
      Leveraged Buy Out, czyli wykup "lewarowany", wspomagany. Corporate raider
      skupia środki dla wykupu danego biznesu; Louisowi Kelso, autorowi "Manifestu
      kapitalistycznego" (1957) technika LBO posłużyła do pomocy kredytowej
      utalentowanym menedżerom, by mogli wykupić decydujący pakiet akcji
      prowadzonego biznesu, zwłaszcza - średniej wielkości. Potem tak wspomógł
      menedżerów, i razem z nimi - pracowników pewnej kalifornijskiej firmy. Reagan,
      wtedy gubernator Kalifornii, zrobił z tego
      program społeczny - "własności pracowniczej", czyli - program upowszechnienia
      własności. Dla konkurencji wobec haseł lewicy; propagował go potem jako
      prezydent Stanów Zjednoczonych. Metodą Kelso mogliśmy dawno sprywatyzować cały
      średni i drobny przemysł państwowy. Louisa Kelso pomógł zaprosić do Polski
      Krzysztof Ludwiniak, jego dawny współpracownik.
      Niestety, ówczesny główny prywatyzator nie chciał się spotkać ze starszym
      panem, który byłby wtedy załatwił nawet przyjazd Reagana, by ten tłumaczył, co
      to współwłasność; po latach ów prywatyzator, zanim odszedł z tego świata,
      żałował swej dezynwoltury, ale już i Kelso zabrakło...
      Można było sprzedać państwowe udziały w spółce "Presspublica" spółce lub
      spółdzielni zatrudnionych dziennikarzy. Jeśli byśmy naśladowali prawo USA w tej
      kwestii, taki współwłaściciel chroniłby firmę przed tzw. "wrogim przejęciem".
      Dziś nawet partia jest bezradna, wycisnęła co najwyżej posadę naczelnego
      dla "swojego" człowieka. By go ewentualnie straszyć jak Wildsteina.
      Gazetę wszelako łatwiej bronić przed redukcjami niż, powiedzmy, firmę lotniczą.
      Ta może nająć innych lotników, gazeta bez dziennikarzy nie uleci. I żeby nie
      przyszedł dzień bez "Rzeczpospolitej" - z perspektywą awantury w skali kraju i
      Europy.
      • Gość: gizmo Re: TEKST IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.10.06, 18:41
        Panu Bratkowskiemu raczę dowiedzieć się czym jest Orkla SA, czym była Orkla
        Media, czym jest Mecom Group i jaki rodzaj działalności prowadzi. Warto też
        wiedzieć co tak naprawdę sprzedała Orkla SA. Nie ma też żadnych podstaw by
        sądzić że Mecom to corporate-raiders (pomijając fakt, że obecnie raczej się
        takiej działalności nie prowadzi, choć oczywiście źródła Bratkowskiego mogą
        podawać coś innego). Bratkowski zresztą znany jest jako dobry zarządca spółek
        medialnych - vide Czytelnik. W każdym razie rozumiem teraz, że jedyną gazetą, w
        której z radością będzie publikował swoje wypociny będzie GW - tam udziałowcami
        są właśnie redaktorzy. Co - jak widać - zapewnia dziennikarzom pracę, a gazecie
        obiektywność i niezależność.
        • Gość: Kura Re: TEKST IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.10.06, 19:33
          A ja nie jestem z mediów. Niewiele wiem a temat pana Stefana poza tym co
          wczesniej napisałam. Ale wiem tylko jedno: jak mi ktoś urządza imprezę dajmy na
          to urodzinową na własny koszt i robi to z pompą należną ikonie dziennikarstwa,
          to nie chodzę potem po mieście i nie opowiadam ,ze mój fundator to maipulant, a
          do swej pozycji doszedł wykorzystując pewna historyczna koniunkturę i w ogóle to
          typ podejrzany, choć wprost go złodziejem jeszcze nie nazwę. Po prostu, jeśli
          mam swoje zasady i powyższe zdanie, to odmawiam uczestnictwa w fecie na koszt
          podejrzanego towarzystwa. A tak właśnie zachował sie pan Stefan jak mu redakcja
          Wprost 70 urodziny z hukiem wyprawiła. To tyle w kwestii etykiety.
          • Gość: neon Re: Bratkowski jak Wierzbicki... IP: *.wlan.pl 16.10.06, 21:14
            Kura, Twoja wypowiedź jest wyjątkowo trafna. Nic dodać nic ująć.

            • Gość: Kura Re: Bratkowski jak Wierzbicki... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.10.06, 22:05
              Dziękuję neon. Myslałam,ze może mnie się cos w głowie poprzestawiało, skoro
              taka ikona w ten sposób. Ale widocznie żadna ikona nie ma wieczystej
              gwarancji.Jak pisała nasza noblistka: tyle wiemy o sobie ile nas sprawdzono...
          • dr.szwajcner Re: TEKST 16.10.06, 22:56
            Gość portalu: Kura napisał(a):

            > Ale wiem tylko jedno: jak mi ktoś urządza imprezę dajmy na to urodzinową na
            > własny koszt i robi to z pompą należną ikonie dziennikarstwa,
            > to nie chodzę potem po mieście i nie opowiadam ,ze mój fundator to maipulant,

            Ty znaczy ze bylabys sprzedajna dziennikarka, droga kuro56.
            Niesprzedajani dziennikarze formuluja swoja opinie niezaleznie
            od tego czy ktos im wyprawil fete czy nie.


            • dr.szwajcner Re: TEKST 16.10.06, 22:57
              dr.szwajcner napisał:

              ...
              > Ty znaczy ze bylabys sprzedajna dziennikarka, droga kuro56.

              ... droga kuro.
              Przepraszam kure56 za pomylke.
        • dr.szwajcner Re: TEKST 16.10.06, 22:49
          Gość portalu: gizmo napisał(a):

          > Panu Bratkowskiemu raczę dowiedzieć się czym jest Orkla SA, czym była Orkla
          > Media, czym jest Mecom Group i jaki rodzaj działalności prowadzi.

          Po co?
          Panu Bratkowkskiemu wystarczylo widocznie gdy dowiedzial sie czym jest
          Liscki Pawel na stanowsiku naczelnego.
          Czytelnicy pomalu tez sie dowiaduja.
    • Gość: Wiesio Re: Stefan Bratkowski jako nestor IP: *.acn.waw.pl 16.10.06, 23:25
      A wlasnie, że Stefan Bratkowski... Jestem za!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka