ewazeler 16.07.04, 20:57 Basia 4 sierpnia będzie mieć 2 latka. I Od sierpnia chcę zaprowadzić ją do żłobka. Jak ją do tego przygotować ? Co powinna umieć ? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
siborki_mi Re: przygotowanie 22.07.04, 23:03 Cześć! Po pierwsze moim zdaniem może nic nie umieć, bo do żłobka chodzą też dzieci kilkumiesięczne, które właśnie nie potrafią nic. Moja córka zaczęła chodzić jak miała 2 lata i 4 miesiące. Nikt od niej niczego nie wymagał. Nie umiała prawie sama jeść tzn. może umiała, ale jak usiadła nad jedzeniem to mogła siedzieć godzinę i nic (jest niejadkiem). I nikt się temu nie dziwił. Na poczatku ciocie ją karmiły (trwało to długo), a od jakiegoś czasu je sama, a potem jest "dokarmiana", nic na siłę oczywiście. Inga chodziła już bez pieluchy, ale to bez znaczenia, bo do tej pory w jej grupie są (jak mawiają ciocie w żłobku) "pampersiaki" i nikt problemu nie robi. Jak dziecko chodzi z pieluchą, to go przewijają i już. Tylko trzeba przynieść zapas pieluch. Nie wiem gdzie będzie chodziła Twoja córka (my jesteśmy z Warszawy, Mokotów), ale u nas przed przyjęciem powiedziano nam co mamy przynieś (np. kapcie, pieluchy, chusteczki, powłoczkę na poduszkę, smoczek, 2 śliniaczki itp, itd). Myślę, że w większości żłobków mówią. Jeśli chodzi o ubieranie i rozbieranie moja Inga co nie co umiała, ale też jak ktoś ma problem, to go ubiorą czy rozbiorą i ubranko na leżakowanie złożą. Generalnie (przynajmniej w naszym żłobku) niczego nie wymagano. Tylko na początku zalecano wcześniejsze odbieranie dziecka (po obiedzie), żeby się po mału przyzwyczaiło. Nie wiem jak jest u Was, ale fajnie (podobno) jest jak dziecko może odwiedzić kilka razy żłobek z mamą, zobaczyć salę, ogródek, ciocie. My byłysmy tylko dwa razy i to na krótko, bo nasz żłobek nie praktykuje takich zajęć adaptacyjnych. WIem, że warto dać dziecku ulubioną maskotkę, kubek do picia, smoczek itp. Ale nie wiem czy wszędzie można chodzić z takim "ekwipunkiem". I jak nie ma zajęć adaptacyjnych, to na miarę wieku dziecka trzeba mu opowiadać, że tam chodzą inne dzieci, opiekują się nimi ciocie,a mamy idą do pracy itp. Życzę powodzenia. W razie innych pytań - pisz na adres "siborki@wp.pl" Pozdrawiam mama Ingi - 3 latki Odpowiedz Link Zgłoś
agao_z Re: przygotowanie 25.07.04, 16:14 Ja bym ci radzila zajac sie strona psychiczna dziecka . Moja Zocha ma isc do zlobka od wrzesnia(o ile nie stchorze...) i ja juz jej czytam ksiazeczke o Kamyczku, ktory poszedl do przedszkola, ale ten wyraz mozna zamienic na zlobek , rozmawiam z nia pozniej na ten temat, bylysmy w zlobku i obejrzala sobie sale, pobawila sie z dziecmi na placu zabaw )). Ale najwazniejsza jest rozmowa. Mow, mow, opowiadaj, jak bedzie, ze po nia wrocisz itp a na pewno jej ulatwisz przezycie pojscia do zlobka. Aha, no i ja mam jeszcze jeden pomysl. Moze znasz juz kogos czyje dziecko tam chodzi? Spotkaj sie z ta osoba kilka razy. Twojej corce na pewno bedzie razniej, gdy idac do zlobka okaze sie, ze zna juz kogos, kto tam uczeszcza (to moj autorski pomysl )))))). Pozdrawiam i zycze powodzenia. Agnieszka Odpowiedz Link Zgłoś
krysia_kr pytanie nie na temat 26.07.04, 09:28 Przepraszam, że o to zapytam, ale po raz kolejny zastanawiam się : Dlaczego o córeczce Zocha mówisz? A nie np. Zosia. Odpowiedz Link Zgłoś
agao_z Re: pytanie nie na temat 26.07.04, 15:36 Krysiu! A czy Zocha jest brzydko? Dla mnie to najpiekniejsze imie na ziemi )))) rownie ladne jak Zosia, Zosik, Zosiulek, Zofka, Zofijka, Zozu, Zosi, Josia itd. Moja corka ma wiele imion . Kazde na inna okazje . Poza tym wszystkie Zosie na edziecku to Zosie, Wiec przynajmniej moja jest inna, bo Zocha (tak naprawde na codzien to najrzadziej uzywane imie mojego dziecka). Ale w sumie zmusilas mnie do glebszych przemyslen i dochodze do wniosku, ze ta Zocha to najbardziej do niej pasuje )))))), bo moja Zosi nie jest juz huherkiem, a wrecz przeciwnie ;0. Pozdrawiam Agnieszka Odpowiedz Link Zgłoś
krysia_kr Re: pytanie nie na temat 27.07.04, 08:49 Dziękuję za wyjaśnienia Nie myślałam o tym w takich kategoriach - brzydko czy ładnie. Lubię Twoje wypowiedzi, uważam je za pełne ciepła, wrażliwości. I dlatego "Zocha" mi do tego nie pasowała - poprzez skojarzenie, że imiona przybierają różne formy dla wyrażenia różnych emocji i w różnych sytuacjach ich się używa (np. inaczej brzmi Aga, Agusia a inaczej Agniecha, czyż nie ?) Ale teraz już wiem, że jest to forumowa "etykietka zastępcza" - wyróżnik i Twoje "Zocha" czytać będę "Zosia". Pozdrawiam Ciebie i ...Zosię Odpowiedz Link Zgłoś
magdaijulia Re: przygotowanie 31.07.04, 11:14 Witam bardzo serdecznie! Jestem opiekunką dziecięcą, i chętnie Wam pomogę. Przygotowanie do żłobka to bardzo ważna żecz! Tęsknota i lęk pojawiają się u dzieci narażonych na rozstanie z najbliższymi. Dlatego też ważne jest, by skracać pierwsze dni pobytu Waszego dziecka w żłobku. Pozwól jej zabrać do żłobka ulubioną zabawkę. Pamiętaj że twój spokój udzielać się będzie córce, należy się więc powstrzymywać od reagowana zniecierpliwieniem, straczem - zwłaszcza w czasie rozstań, trzeba być zrównoważonym. Strach i lęk rodzą się z nieznajomości żeczy - opowiadaj dziecku o żłobku, postaraj się oswoić córeczkę z widokiem budynku, take wprowadzenie w miłej, serdecznej atmosferze powinno pomóc w adaptacji. Zachę caj córkę do samodzielności( pozwól jej samej się ubrać, albo zjeść zupę, wiem że to dłogo potrwa ale mała będzie miała ogromną satysfakcję), słuchaj uważnie wszystkiego, co mówi, niwch będzie w centrum uwagi, to jej pomoże, jeśli będziesz zainteresowana co robi, w co się bawi, nie będzie czuła się odrzucona. Dziecko w okresie adaptacji potrzebuje dużo spaceru, przebywania na świeżym powietrzu, gdyż wspólnie spędzone chwile służą pogłębianiu więzi uczuciowej, zaspokajaniu potrzeby miłości i bezpieczeństwa. Pozdrawiam Was Kasia. Odpowiedz Link Zgłoś
agadd02 Re: przygotowanie 03.08.04, 12:08 hej dziewczyny, mój synek ma 15 m-cy i od września idzie do żłobka. Jak takie małe dziecko przygotować, bo opowiadać o żłobku mu mogę, ale pewnie niewiele z tego rozumie, jak się zachować pierwszego dnia. Niestety Sebastian zostanie rzucony na głęboką wodę , bo w sierpniu żłobek ma przerwę, a od września pójdzie od razu na 8 godzin, poradźcie jak go oswoić i sprawić żeby jak najmniej się stresował z góry dzięki za odpowiedzi Daga i Sebastian Odpowiedz Link Zgłoś
deser_t Re: przygotowanie 03.08.04, 13:20 Żłobek znam od podszewki i moge dać Ci tylko jedną radę: _Nie_możesz_ "rzucać na głęboką wodę" syna. "kampania wrzesniowa" lub "akcja odrywania dzieci od matek" - tak mówią opiekunki dziecięce o pierwszych dniach w żłobku dzieci, których rodzice podeszli do sprawy - przepraszam za słowo - nieodpowiedzialnie... Wyobraź sobie, jak Sebastian będzie się czuł, gdy nagle mama zniknie i nie będzie wracała długie godziny... Wyobraź sobie, jak będzie się czuł, gdy rodzice zaczną odbierać inne dzieci (na początku wrzesnia rodzice starają się za długo nie zostawiać pociech w żłobku, żeby łagodnie się przystosowały) a on zostanie w coraz to zmniejszającycm i zmniejszającym się gronie... Zdaję sobie sprawę, że dzisiejszy świat, sytuacja na rynku pracy zmusza nas do nieludzkich poświęceń, ale nie poświęcaj syna! Moim zdaniem, nie powinnaś zostawiać go od razu na 8 godzin. Może uda Ci się coś wykombinować? Chociaż ze 3 dni urlopu wziąć (01.09 środa, 02.09 czwartek, 03.09 piątek, sob. i niedzielę nacieszy się mamą). Może mąż? Mama, Teściowa? Na początku na ogół wszystkie dzieci płaczą, będzie się bał jak od razu zostanie za długo sam - proszę, przemyśl to. Od razu mówię, że nie mam nic przeciwko żłobkom, nie raz widziałam, jak własnie dzięki nim dzieci pięknie się rozwijają - dobry żłobek potrafi zadbać o wszystkie kierunki rozwoju dziecka, ba! często nadrabia zaniedbania rodziców, ale - jak wszytsko - tu także trzeba działac "z głową". Zostawiałas już kiedyś Sebastiana samego (samego tzn. nie z Tobą a np. babcią czy opiekunką)? Może popróbuj, małymi kroczkami. Pierwszego dnia żłobkowej "kariery" (patrz post magdyijulii - pozdrawiam ) nie panikuj, zachowuj się spokojnie, daj małemu ulubioną zabawkę czy smoczek - coś, co go pocieszy. I odbierz w miarę wcześnie... Pozdrawiam i jestem pewna, że mały pokocha żłobek z wzajemnością Odpowiedz Link Zgłoś
agadd02 Re: przygotowanie 03.08.04, 15:45 dziękuję Ci bardzo za odpowiedź, ten post bardzo mi się przyda do przekonania mojego męża, że 8 godzin to za dużo, sama nie jestem zdecydowana o słuszności takiego postepowania, moja mama mnie i moją siostrę zostawiła od razu na 8 godzin , ale nie pamiętam jak to było ) a mama na pewno mi nie powie że płakałam. Sebastian jest bardzo śmiały i nie ma żadnych problemów z zostawaniem beze mnie, lubi bardzo dzieci i nie boi sie obcych osób, ale i tak się niepokoję, bo żłobek to nie tylko nowa pani i dzieci, ale równiez zupełnie obce miejsce. Najbardziej boje się właśnie płaczących dzieci, bo mały może się przestraszyć. Ja nie będę mogła sobie wziąć urlopu, bo od sierpnia zaczynam nową pracę, ale poprosze teściową. jeszcze raz dziękuję, czasem jedna dobra rada pomaga podjąć prawidłową decyzję ) Daga Odpowiedz Link Zgłoś
deser_t Re: przygotowanie 04.08.04, 13:04 Cieszę się, że mogłam pomóc. Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
mamaluna Re: przygotowanie 11.08.04, 11:26 moja corka poszla do zlobka jak miala 14 miesiecy, zaprowadzalam przez pierwszy tydzien stopniowo na coraz dluzej: zaczynalam od godziny, nastepnie poltorej, dwie itd Faktycznie wrzesien i zostawianie od razu na 8 godzin, to nie jest dobre rozwiazanie dla dziecka, wtedy wiekszosc dzieci jest nowych i wiekszosc placze. Moja przez kilka tygodni nosila ze soba ulubiona poduszke, z ktora w zlobku przez wieksza czesc dnia sie nie rozstawala, czesto nawet obiad jadla z poduszka na kolanach. Panie mowily, ze sa dzieci, ktore przychodza z wlasnymi kocykami, nawet jakies bluzki rodzicow jakies dziecko przynosilo - skoro ma sie z czyms takim czuc bezpieczniej, to niech zabierze co chce. Moja - moze tez ze wzgledu na wiek, w ktorym poszla - zniosla bardzo dobrze pojscie do zlobka Odpowiedz Link Zgłoś