madamek1
13.08.04, 06:46
Tak chwaliłam nasz żłobek (St. Augusta, w W-wie), chwaliłam aż przechwaliłam.
Jak już pisałam w innych wątkach Gloria jest alergiczką.
Złożyłam zaświadczenie lekarskie oraz stosowne pismo do żłobkowej
pielęgniarki, poinformowałam opiekunki i dałam rozpiskę do kuchni co
koniecznie trzeba wyeliminować z diety Glorii.
Jako najbardziej uczulające wymieniłam (podkreślając) TRUSKAWKI, MALINY oraz
inne drobnopestkowce.
Niestety Gloria już dwukrotnie wymiotowała w/w zakazanymi owocami a dzisiaj w
nocy miała do tego jeszcze biegunkę.
Oczywiście cała jest wysypana i wygląda jak malinka.
Wkurzam się, bo sama jestem na drakońskiej diecie (karmię piersią), żeby nie
krzywdzić swojego malucha, analizuję każdy nowowprowadzany posiłek i bacznie
obserwuję dziecko.
W nocy podaję wapno, żeby się nie drapała i smaruję maściami zmiany skórne.
Dzięki takiej opiece naprawdę trudno zauważyć, że Gloria ma AZS (atopowe
zapalenie skóry) a wystarczy chwilowe zaniedbanie, żeby cała nasza praca
poszła wniwecz.
Nie wiem jak i z kim tam pogadać, bo obawiam się, że jak nawrzeszcze na
opiekunki to odbije się to na Glorii, tym bardziej że jeszcze nie chodzi i
nie mówi, więc nie bedzie mogła mi się poskarżyć.
No i mam zagwostkę / aż chce mi się beczeć.