Leki w żłobku

22.07.05, 08:51
Czy w waszych żłobkach opiekunki zgadzają się na podanie leków dziecku? Jak
oddawałam dziś Olgunię do żłobka musiałam podpisać się w specjanym zeszycie,
że zgadzam się na podaniu dziecku przyniesionej przezemnie soli
fizjologicznej do noska.
To raczej nie jest lekarstwo.
    • agnieszka71 Re: Leki w żłobku 22.07.05, 13:04
      W "naszym" żłobku (Cz-wa) zgadzają się na podanie dziecku leków, zostawiam na
      kartce swoją inf o której godz. i jaka ilość ma być podana, czasem jest to
      kartką lekarza, nawet syrop Bioaron C (wskazany przez lekarza)był podawany
      dziecku przed jedzeniem, nikt nie robił problemu.Pozdrawiam.
    • e_r_i_n Re: Leki w żłobku 22.07.05, 13:40
      Opiekunki w zlobku nie powinny podawac lekow dzieciom.
      Jesli sie na to zgodza, to musi byc prosba i zgoda rodzica na pismie.
    • monique76 Re: Leki w żłobku 22.07.05, 14:26
      W zlobkach warszawskich opiekunki moga podac tylko leki przeciwgoraczkowe i
      przeciwbiegunkowe.
      Moje dziecko mam miec podawane zelazo i w tej sprawie dzwonilam nawet do
      zarzadu zespolu zlobkow... pani twierdizla ze z oswiadczeniem lekarskim i moim
      moze sie da cos zrobic.. Podobno podawania lekow innych niz te co napisalam
      powyzej, zabrania jakies rozporzadzenie ministra zdrowia..
      • maja511 Re: Leki w żłobku 23.07.05, 21:50
        do zlobka chodza zdrowe dzieci,wiec sie lekow nie podaje.jedynie gdy dziecko
        zagoraczkuje,podaje sie l.p.goraczkowesmile
        • monique76 Re: Leki w żłobku 23.07.05, 22:17
          wiesz.. rozumiem nie podawanie antybiotyku, bo dziecko przyjmujace antybiotyk
          faktycznie powinno byc w domu.. ale sa leki ktore nie wymagaja odizolowania
          dziecka w domu - np wspomniane przeze mnie w poprzednim poscie zelazo..
        • e_r_i_n Re: Leki w żłobku 24.07.05, 23:28
          Moje dziecko mialo w zlobku podawany preparat uodparniajacy (chyba nie musialo
          zostac w domu?). Poza tym sa dzieci, ktore musza przyjmowac leki non stop,
          o scisle okreslonych porach. I zapewne o takie dziecko chodzi autorce watku.
Pełna wersja