Dodaj do ulubionych

Żłobek-doświadczone mamy.

13.02.06, 13:32
Witajcie.
Zastanawiam się czy nie puścić mojej córki (2,5 roku) do żłobka. Mąż
sewisował komputer i zna tam wszystkie Panie, które się zajmują dziecmi.
Naszą córkę możemy puścić od zaraz-tak powiedziała Pani dyrektor. Kiedy mąż
powiedział, że mała robi jeszcze w pieluchy, Pani dyrektor powiedziała, że w
przciągu dwóch dni oduczy się. I teraz zastanawiam się jak one to zrobią?
Jestem troszkę przerażona, bo mam nadzieję, że dziecko nie będzie bite,
poniżane, wyśmiewane itp.
Może ktoś z Was wie jak miałoby to przebiegać? Ta nauka oczywiście.
Może mnie troszkę uspokoicie.
Może Wasze dzieci nauczyły sie wołać siusiu właśnie w żłobku?
Pozdrawiam.
Obserwuj wątek
    • de_la_hoya Re: Żłobek-doświadczone mamy. 13.02.06, 14:18
      moj syn nauczyl sie zalatwiania swoich potrzeb wlasnie w zlobku, co prawda nie
      umiemy tego wyegzekwowac w domu ale w zlobku grzecznie siada i robi co trzeba...
      ciocie zlobkowe mowia ze sadzaly go na nocnik i w koncu skumal o co chodzi, tym
      bardziej ze dzieci ucza sie przez nasladownctowo wiec patrzac na kolegow i
      kolezanki szybko nauczyl sie o co w tym chodzi...
    • kowlaska Re: Żłobek-doświadczone mamy. 13.02.06, 22:40
      cześć, myślę, że dwa dni były swego rodzaju powiedzeniem, przenośnią. Z całą
      pewnościa nikt dzieciaków nie bije w celu osiągnięcia sikania na nocnik. Myślę,
      że dzieje się to bardziej na zasadzie podpatrywania innych dzieci, które z
      nocników korzystają. Tak było w przypadku naszej Majci. Do żłobka chodzi od
      listopada (wtedy ok 20 m-cy), w domu nikt jej do nocnika nie przymuszał (nie
      chciało mi sięsmile) w styczniu zacz ęła wołać siusiu ale po fakcie - wystarczyły
      dwa dni bez pieluchy i już nie było nawet małych wpadek - w tej chwili
      przesypia już noce bez pieluchy. Myślę, że większa w tym wszystkim zasługa
      żłobka niż nasza. Ciocie mają już swoje sposoby - i poniżanie i naśmiewanie
      raczej do nich nie należą - u nas podpatrzyłam kiedyś jak przyszłam po młodą
      cztery 'królewny' na nocnikach i ciocię czytającą im wtedy bajki i puszczającą
      bańki mydlane.
      Bez paniki i powodzenia w żłobku

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka