Dodaj do ulubionych

żłobkowe dylematy

24.04.06, 23:42
na razie jestem na wychowawczym, jeszcze przez ponad rok. jednak Kubuś dużo
choruje i zastanawiam się nad oddaniem go do żłobka wcześniej żeby
przechorował zmainę bez konieczności ciągłego zwalaniania się z pracy. poza
tym stidiuje i we wrześniu będzie musiał iśc do żłobka na miesiąc bo musze
odbyć praktykę, a nie mam go z kim zostawić w domu. ma 13 miesięcy, mówi
tylko mama i tata, dopiero zaczyna sam jesć - znaczy uczy się trafiać do
buzi, biega jak szalony, ucieka z nocnika, generalnie umie się sam bawić,
zasypia tylko na rękach lub w wózku,

nie ma to chyba znaczenia przy przyjmowaniu do żłobka? mamy w mieście tylko
jeden więc nie ma wyboru, nie mogę zatrudnić niani bo nas na to nie stać
i na co powinnam się nastawić przy rozmowie u dyrektorki żłobka? - wybieram
się tam niedługo również w związku z praktyką, studiuję pedagogikę ogólną i
pomyślałam, że może praktykę bym sobie załatwiła w żłobku i dzięki temu Kubuś
mógłby być bliżej mnie przez ten najtrudniejszy okres?

czy w żłobkach zwracają uwage na dietę? co z dziecmi z alergią pokarmową?

bardzo proszę o odpowiedz zależy mi na tym, ponieważ muszę w miarę szybko
podjąc decyzję, a dna rozmowę do dyrektorki wołałabym pójśc zbrojną w jakś
wiedzęsmile

a może któraś mama jest z tego sameg miasta co i my? lidzbark warmiński
Obserwuj wątek
    • alisja75 Re: żłobkowe dylematy 25.04.06, 09:46
      Z tego co wiem niestety wychowawczy wyklucza żłobek. Skoro jesteś na
      wychowawczym tzn. że masz być z dzieckiem w domu a skoro chcesz oddać do żłobka
      tzn że powinnaś zrezygnować z wychowawczego. Tak chyba jest niestety ale musisz
      się dowiedzieć.Pozdr.
      • 26magda3 Re: żłobkowe dylematy 27.04.06, 11:30
        jeśli chodzi w ychowawczy to chyba zależy czy na płatnym wychowawczym czy na
        bezpłatnym - bo jak na bezpłatnym to miastu nic do tego co robi twoje dzieckosmile

        jeśli chodzi o inne sprawy - to najlepiej rozmawiac z dyrekcją, ale w
        dzisiejszych czasach jest tyle alergików, że pewnie w większosci żłobków są
        specjalne posiłkiwink

        a temperament dziecka w niczym nie przeszkadza w przyjęciu, także samodzielność
        w żłobku nie jest wymagana - od tego są panie, żeby dzieci karmić, uczyć
        samodzielnego jedzenia, przewijać i uczyć sikania do nocnikasmile

        w kwestii praktyk w żłobku, w którym będzie dziecko - osobiście odradzam,
        zresztą wątpię, żeby się dyrekcja na to zgodziła
        • mna Re: żłobkowe dylematy 27.04.06, 16:30
          co to znaczy płatny wychowawczy? jestem na wychowawaczym i nie dostaje zadnych
          pieniedzy pierwsze słysze ze moze byc płatny wychowawczy? mozecie mi wyjaśnić?
          • johana19 Re: żłobkowe dylematy 27.04.06, 16:45
            Płatny wychowawczy (tzw. zasiłek wychowawczy) w wysokości 400 zł należy się
            jeśli dochód na 1 członka rodziny nie przekracza 504 zł. Formalności załatwia
            się w MOPRze (Miejski Ośrodek Pomocy Rodzinie), pod który się podlega. Jesli
            łapiesz się na zasiłek rodzinny (na jedno dziecko jest to 43 zł) to tym samym
            łapiesz się też na płatny wychowawczy, bo próg dochodu (jak w większoći tym
            podobnych zasiłków w MOPRze) jest taki sam.

            Asia mama LENY (27-01-2005)

            A Lenka ma już...
    • ania_sz77 Re: żłobkowe dylematy 27.04.06, 17:54
      Z tego co piszesz to Twój synek zachowuje sie jak klasyczny urwis w jego wieku.
      Moja cóka ma 15 miesięcy i mówi wyłącznie w swoim własnym narzeczu, biega jak
      szalona, ucieka jak tylko wyjmę ją z wózka, wchodzi na krzesła, stoły itp.
      zaczepia dzieci, zabiera im jedzenie, bo generalnie może jeść 24h na dobę. Mimo
      wszystko zdecydowałam się że od sierpnia poślę ją do żłobka. Niestety do
      państwowego jestem na liście rezerwowej i pozostaje mi tylko prywatne. Z
      opiekunki raczej nie skorzystam przy Warszawskich cenach, bo mnie nie stać. Za
      prywatny żłobek zapłacę 600 zł razem z wyżywieniem, czyli połowę taniej niż
      opiekunce, która tak naprawdę nie wiem czy ogląda telewizję czy zajmuje się
      dzieckiem.
      • elli3 Re: żłobkowe dylematy 28.04.06, 08:34
        czy masz juz na oku jakies prywatne przedszkole?
        • ania_sz77 Re: żłobkowe dylematy 03.05.06, 22:00
          W zależności od tego jak zorganizujemy z mężem odbieraie i odstawianie albo
          Słoneczko w Zielonce (obok pracy męża) albo Miś na Tarchominie (tu mieszkamy).
    • ewa_mama_jasia Re: żłobkowe dylematy 28.04.06, 12:59
      Hej, Kubona, też mi się wydaje, że dziecko musi się wychorować (nałapać
      odporności). Podobno trwa to nawet rok. Więc pomysł masz dobry. Jesteś w domu,
      to zawsze go możesz wcześniej odebrać, przypilnować itd. Tyle tylko, ze nie
      jestem pewna, czy na wychowawczym przysługuje Ci żłobek. Może, jeśli nie mają
      zbyt dużo dzieci....
      Wiem, że pierwszeństwo mają rodzice pracujący, później zdaje się ci, co szukają
      pracy - jeśli są wolne miejsca. Najlepiej zadzwoń do tego żłobka i porozmawiaj,
      w przypadku pozytywnej rozmowy przejdź się tam i oceń wszystko. Tylko już, bo w
      Warszawie lista dzieci na wrzesień jest już zamknięta - nie wiem, jak to
      wygląda u Ciebie.
      Zawsze jednak możesz złozyć podanie i niech czeka na liście rezerwowej. Dzieci
      się wykruszają, z różnych przyczyn, to i miejsca robią się w ciągu roku smile.
      Nie martw się, od żłobkowicza nie wymaga się samodzielności. To żłobek jest po
      to ,żeby go tego nauczyć - razem z mamą oczywiście smile.
      Samodzielne to muszą być dzieci w przedszkolu.
      Co do alergii - nie wiem jak jest w żłobku w Twoim mieście, w żłobku mojego
      dziecka przyjmują z alergiami i każdy taki maluch jest traktowany
      indywidualnie.
      Co do praktyki - wiesz, u mnie w szkole też była możliwość odbycia praktyk w
      żłobkach. Też mnie ten pomysł zaciekawił, no ale cóż - do pracy trzeba wracać.
      Moja rada - zadzwoń, idź, i wtedy się zastanów.
    • magdalena_dem dzisiaj byłam w żłobku 28.04.06, 15:18
      W moim mieście jest kilka żłobków, dzisiaj byłam z wizytacją wink w tym o którym
      słyszałam dobre opinie. Pierwsze wrażenie - komplenta cisza! Akurat była zdaje
      się pora drzemki, poza tym czysto, piękne duże kolorowe dywany na podłogach
      (nawet na holu na parterze) aż bałam sie po nich chodzić. Pani kierownik wywarła
      na mnie początkowo niezbyt ciekawe wrażenie, gdyż czystość jej włosów
      pozostawiała wiele do życzenia (tak wiem, że się ludzi po wyglądzie nie ocenia,
      nie mniej jednak to jest kwestia higieniczna). Na początku rozmowy kierownik
      zaczęła mi opisywać obszernie kwestie finansowe (100+3zł/dzień= ok 260zł).
      Poprosiłam ją o opisanie jak wygląda opieka nad dziećmi, i: grupy są 3, mój
      synek byłby w najmłodszej, w której jeszcze nie ma sztywnego planu dnia, czyli
      jak dziecko jest senne to śpi, jak głodne to się daje jeść.
      Dla mnie ważny jest stosunek ilości dzieci/ilość opiekunek, tam jest 12-14/4.
      Wydaje mi się, że tam gdzie jest 5 dzieci na osobę to jest trochę za dużo,
      szczególnie w przypadku najmłodszej grupy wiekowej.
      Pokoje dla dzieci były 2 - jedno wyłącznie do spania, jedno do spania i zabawy.
      Zajrzeliśmy do środka, dzisiaj akurat było tylko 4 (śpiących) dzieci, 2 spało w
      łóżeczkach, a 2 było kołysane przez panie w wózkach.
      Kuchnia była połączona małym okienkiem z pokojem zabaw, to na wypadek, gdyby
      dziecko zgłodniało. W ciągu dnia są 4 posiłki.
      w drzwiach wejściowych była barierka zabezpieczająca przed ucieczką wink
      poza tym ogólnie całkiem miłe wrażenie, wydaje mi się, że Mikołajkowi powinno
      sie tam spodobać, bo uwielbia dzieci. Gorzej ze mną, bo nie chcę się rozstawać z
      synkiem, no ale jeszcze zostało nam 4 miesiące, bo do pracy wracam na początku
      września.
      to tyle bo się Mikołajek obudził wink
    • kubona Re: żłobkowe dylematy 28.04.06, 23:20
      jestem na płatnym wychowawczym i pamiętam ten zapis że teoretycznie do żlobka
      nie możnasad ale: z praktyk zrezygnowac nie mogę - stad pomysł, by zapytać o
      praktykę w żłobku lub przedszkolu gdzie być może mogłabym go ze sobą zabrać.
      będąc co tydzień na zwolnieniu nie będę opłacalnym pracownikiem dlatego
      pomyślałam, że może oddac go wcześniej, niech przechoruje co musi, jak pójdę do
      pracy będzie już łatwiej, poza tym pisze pracę mag i pisanie przy nim nie jest
      najlepszym pomysłemsad

      i tak przychodzi mi do głowy że jak ktoś przestrzega prawa i nie kombinuje to
      zawsze dostaje po tyłku za przproszeniem.
      • johana19 Re: żłobkowe dylematy 29.04.06, 09:09
        Na praktykę w tym samym żłobku, w którym przebywać ma Twój maluch
        najprawdopodobniej nie pozwolą Ci z prostych przyczyn: zawsze istnieje ryzyko,
        że większość czasu i uwagi będziesz poświęcała własnemu dziecku, nawet
        nieświadomie. Chcąc uniknąć takich sytuacji najlepiej jest w ogóle do nich nie
        dopuszczać...

        Asia mama LENY (27-01-2005)

        A Lenka ma już...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka