23.03.08, 14:17
Witam,

MOj synek chodzi do zlobka od listopada. Chociaz nalezaloby
powiedziec ze od jakis 2 tygodni. Wczesniej 2 dni w zlobku i 2
tygodnie w domu i tak w kolko.
Zawszebyl "zlotym dzieckiem" do spania. O godzieni 18:40 kladlam do
lozeczka dawalam pieluszke i smoczek, mowilam dobranoc i
wychodzialam z pokoju i zasypial. Odkad chodzi do zlobka codziennie
(czyli od 2 tygodni)wieczorne zasypianie to koszmar. W momencie
kiedy klade go do lozeczka jest placz, a juz jak zamkne drzwi to
dziki wrzask. teraz zasypia przy otwrtych na osciez drzwiach albo
musze go usypiac w lozku. Podejrzewam, ze on sie po prostu boi byc
sam wpokoju. Co o tym sadzicie?
Obserwuj wątek
    • liga76 Re: Spanie :( 24.03.08, 18:38
      Droga mamusiu a nie zastanowiłaś się,że to smotne zasypianie a już
      nie wspomnę o zamykaniu dziecka w pokoju to jest dramat dla twojego
      dzieciątka.Doszukujesz się przyczyn-dziecko potrzebuje bliskości
      podczas zasypiania.
      • krokre Re: Spanie :( 26.03.08, 11:03
        Mój synek jak był mlodszy też ładnie zasypiał sam i bez problemów.
        Potem nastąpił okres kiedy dziecko zaczeło sie domagać wspólnego
        zasypiania z mamusia bądź tatusiem i tak jest do dziś dnia. Myślę że
        Twoja pociecha po prostu dorasta i dlatego wymaga bliskości rodzica
        przy zasypianiu. Ponadto chodzenie do żłobka nauczyło czy też
        przyzwyczaiło Twoje dziecko do zasypiania w "grupie". W związku z
        czym zaczyna się domagać bliskości drugiego człowieka tj rodzica. Ja
        bym się na twoim miejscu tym nie martwiła, bo to nic złego jak
        dziecko domaga się bliskości rodzica przy zasypianiu, a i dzięki
        temu zasypia i śpi spokojniej. Ponadto usypianie dziecka możesz
        połączyc z czytaniem do snu - to świetny kontakt dziecka z rodzicami.
        Pozdrawiam
    • fidel1 Re: Spanie :( 27.03.08, 09:30
      Ja miałam podobny problem z synkiem.
      Do 1,5 roku zasypiał sam w pokoju, bez światła, wstawał zadowolony i
      uśmiechnięty i co najważniejsze przesypiał całą noc!!
      Od około 10 miesięcy (wcześniej nawet niż poszedł do żłobka) chce
      aby ktoś przy nim był przy zasypianiu. Też na początku buntowałam
      się i czekałam kiedy mu to przejdzie... ale nie przeszło.I jest
      gorzej!
      Więc pogodziłam się z tym, że syn dorasta i potrzebuje aby ktoś był
      obecny przy zasypianiu. I tak robię. Najpierw czytamy książeczki,
      przytulamy się, rozmawiam z nim, mówię, że jutro pójdziemy do
      żłobka, opowiada mi jakie są dzieci tam - tzn ich imiona itp.
      Później żegnam się z nim i siadam na podłogę i czekam aż uśnie.
      Wtedy wychodzę ale zostawiam zapalone światło i otwarte drzwi.
      Niestety syn budzi się w nocy, i potrzebuje aby ktoś przy nim był
      zanim uśnie sad( Nie wiem czy to wina żłobka, czy taki nawyk już ma
      utrwalony w główce przez tyle miesięcy sad
      Więc droga cyganko0 musisz chyba pogodzić się z faktem że syn
      dorasta i nie chce sam już zasypiać. Aczkolwiek każde dziecko jest
      inne ... więc może mu minie.
      Powodzenia!

      beata
    • lolonek1 Re: Spanie :( 27.03.08, 10:03
      U nas bardzo podobnie chociaż ten problem pojawił się jeszcze przed
      żłobkiem, Marek zasypiał sam po kąpieli praktycznie odlatywał albo
      po ubraniu go w piżamę i krótkim krzątaniu się po pokoju już spał.
      Od jakiegoś czasu zrobiło mu się tak że po kąpieli chce koniecznie
      iść do dużego pokoju bierze poduszkę i kocyk i tam odpada w parę
      minut na kanapie.

      Wygdląda na to że to normalne i tyle, więc nic się nie martw i
      raczej to nie jest kwestia żłobka.
      • aska_kit Re: Spanie :( 27.03.08, 13:35
        Moja córeczka (11m) też teraz tak ma. Długo się tulimy przed snem,
        tulimy też obie misia i jakoś zasypia. W nocy budzi się z krzykiem o
        1, 2 i płacze przeraźliwie. Miała dość długą przerwę w żłobkowaniu -
        w lutym była tydzień, w marcu tydzień na początku, potem 2 przerwy.
        Myślimy, że przeżywa klasyczny kryzys i boi się porzucenia.
        A i w żłobku podobno płacze przeraźliwie po południu... Mam
        nadzieję, że przyjdzie wiosna i jej minie deprecha zimowa smile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka